Popularne posty

Maybelline Color Tattoo - cienie nie do zdarcia!

wtorek, 17 września 2013

Cienie w kremie marki Maybelline Color Tattoo szturmem zdobyły polski rynek. Nie bez powodu na każdym kroku możemy spotkać się z zachwytami na ich temat. Na chwilę obecną to moje ulubione produkty do malowania oczu. Są niezastąpione w dziennym, szybkim (wręcz ekspresowym) makijażu! Musiało jednak minąć trochę czasu zanim pokochałam je bezgranicznie, dlaczego? O tym między innymi dziś Wam opowiem. :) 



Pierwszym cieniem z serii CT był odcień Permanent Taupe (40) czyli matowy, chłodny brąz wymieszany z szarością. Później dołączył do niego On and on Bronze (35) także brąz, ale ciepły, złotawy i błyszczący. Od samego początku byłam zachwycona pigmentacją tych cieni, jednak pierwsze aplikacje nieco mnie do nich zniechęciły. Ich trwałość na moich powiekach nijak miała się bowiem do zapewnień producenta. 24 godziny trwałości? Nie bardzo. Po 8 godzinach pozostawały mi resztki smętnie zrolowane w załamaniu. Wtedy nakładałam je palcem i nie stosowałam pod spód bazy. Później zmieniłam technikę. Najpierw aplikowałam cienką warstwę bazy, a następnie wklepywałam cień palcem. Zaczęło robić się lepiej. Cienie utrzymywały się przez większość dnia, pod koniec traciły nieco na intensywności. Przełomem był moment, w którym postanowiłam nałożyć je syntetycznym pędzelkiem (polecam ten z Pepco!), bez bazy. Jakież było moje zdziwienie, gdy cienie wytrzymały calusieńki dzień, od rana do wieczora, w stanie nienaruszonym! W dodatku miałam problem by je wieczorem zmyć. Szok.



W sumie pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Wcześniej nie zdarzyło mi się by różnica w aplikacji powodowała aż takie różnice w trwałości. Najważniejsze jednak, że znalazłam swój idealny sposób. Cienie bowiem noszą się niezwykle przyjemnie i przepięknie się prezentują na oku. Jak pisałam wyżej, ich pigmentacja jest na duży plus. Kolory są nasycone i wyraziste. Do tego kremowa konsystencja, która pozwala na szybką aplikację. Zazwyczaj matowy brąz jest moją bazą pod mój ulubiony cień Wibo {recenzja}, gdyż cudownie podbija jego kolor, natomiast numerek 35 stosuję solo, gdy rano mam naprawdę mało czasu.  Przepięknie odświeża spojrzenie i otwiera oko. Zarówno jeden, jak i drugi wklepuję pędzelkiem, gdyż wtedy nie tracą na intensywnośc, a na koniec rozcieram granice puchaczem do blendowania.


Oba cienie kupiłam w Rossmannie, podczas promocji. Zapłaciłam za nie wtedy ok. 19zł, ich regularna cena to 23,99zł/4g. Biorąc pod uwagę ich wydajność to naprawdę niski koszt. Mam wrażenie, że cienie wystarczą mi na lata i na pewno nie zdążę ich zużyć przed terminem. ;)


Podsumowując, bardzo, ale to bardzo je polubiłam, gdy odnalazłam na nie swój sposób. Mam ochotę na inne kolory i ubolewam, że w Polsce mamy tak ograniczony ich wybór. :(

Jestem ciekawa czy je macie (bo znacie na pewno ;)) i jak się u Was sprawdzają? W jaki sposób aplikujecie je najczęściej? 

Buziaki,
Agu



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

81 komentarze

  1. Piekne sa, kusisz Agu, kusisz!

    P.s przepiekna ta zmiana na blogu, zazdraszczam na pozytywnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, miło mi :)

      kusić czasem też trzeba :D

      Usuń
  2. nie mam tych cieni z Maybelline ale mam paint pot z MAC i pomimo tego, że cienie uwielbiają się rolować to po nałożeniu go puchatym pędzlem do rozcierania utrzymuje się cały dzień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie kusi maczek, ale nie mam dostępu stacjonarnego póki co :)

      Usuń
  3. Kuszą zewsząd, kuszą ze wszystkich stron.
    Coś mi się zdaje, że jutro krzyknę, Mój Ci on!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też je uwielbiam i z zachwytu wyjść nie mogę! Cieszę się, że tak wielu osobom podpasowały. Ja swoje kupiłam w stanach i mam nadzieję, że te kolory wejdą do Polski (chociaż sama nie wiem kiedy zużyje te!)
    Inked in pink i barley branded są boskie, a do tego robią mi cały makijaż :)
    Sama swoim cudeńkom poświęciłam cały post bo jest się czym zachwycać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam taką nadzieję bo chciałabym inne, ale nadal niezbyt krzykliwe kolory :) aż idę popatrzeć jakie masz Ty bo nazwy nic mi nie mówią :)

      Usuń
  5. Mam odcień On and Bronze :) również uważam, że cienie są genialne, szczególnie przydatne do szybkiego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, u mnie o 6 rano spisują się świetnie ;)

      Usuń
  6. nie mam, ale czaję się na nie od jakiegoś czasu, na pewno skuszę się na parę kolorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do cementowego wg mnie Taupe nie mogę się przekonać ale brąz jest cudowny, posiadam jeszcze granat i turkus, które także stosuję z przyjemnością :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sięgam raczej po stonowane, neutralne kolory :D ale ten turkus wygląda genialnie i myślę o nim intensywnie :D

      Usuń
  8. Mam I ja :) kolor o nazwie Pink Gold uwielbiam go jest bardzo trwały chyba pokusze się o jeszcze jeden kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, on też mi się bardzo podoba! przypomniałaś mi, że go chcę :D

      Usuń
  9. Ja mam jeszcze ten granatowy i stosuje go jako baze lub eyeliner :) Wyprobuje patent z pedzlem, ja nakladam palcem ale i tak u mnie trzymaja sie dosc dlugo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam pędzelek bo u mnie spisuje się on dużo lepiej :) ja myślę o czarnym jeszcze jako baza do smoky :)

      Usuń
  10. ciągle mam na nie chrapkę ale coś innego mi wypada i nie kupiłam ani jednej sztuki jeszcze ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno pojawi się okazja by kupić :)

      Usuń
  11. Uwielbiam On and On Bronze - to chyba jedyny kremowy cień, w którym zaczynam wyglądać denka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łohoho, gratuluję, u mnie denko w kolorówce to niecodzienny widok :D

      Usuń
  12. Mam ten brązowo-złoty i u mnie też się lepiej sprawdza nakładany pędzelkiem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Agata, zaprezentuj przykładowy pędzelek do nich, bo mnie żaden nie pomaga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.bangla.pl/zdjecia-w7-pedzelek-do-cieni-02-up37202-2.htm lub np hakuro h61 do korektora, te bardziej puchate języczkowe, nie sprawdzają się tak dobrze. dwa powyższe są bardziej sprężyste i zbite, dzięki czemu wklepując kolor jest bardziej intensywny i trzyma się dłużej :)

      Usuń
  14. Mam Silver, ale nawet nie otworzyłam bo źle się czuję w srebrze. Bardzo kuszą mnie te cienie, fiolet wygląda świetnie, ale jeśli bym kupowała to pewnie skusiłabym się na któryś z Twoich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, w srebrze ja też się nie czuję komfortowo więc rozumiem :) fiolet jest świetny, ale dla mnie nieco za jasny i raczej bym go często nie używała :)

      Usuń
  15. dzięki! używałam wcześniej pędzelka z Urban Decay z paletki Naked, to efekt jakiś taki średni.. może pędzelek był nieteges ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ proszę ;) wypróbuj i koniecznie daj znać ;)

      Usuń
  16. Podoba mi się niesamowicie ten taupe ;) Uwielbiam takie kolory! Mam nadzieję, że o pięknym nie zapomnę i jak pojawi się w październiku wypłata to go dorwę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też go bardzo lubię bo raz jest bardziej szary, a za chwilę, w innym świetle już widzę mleczny brąz :) polecam bo sprawdza się świetnie jako cień bazowy:)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. to piąteczka :D kuszą mnie jeszcze inne kolory!

      Usuń
  18. mam wszystkie ;) wiem, zwariowałam... :) i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. On and on Bronze to mój podstawowy cień - cudowny na co dzień i idealny na wieczór :-) zawsze nakładam go palcami, pod wpływem ciepła aplikacja to cudo - jest niesamowicie kremowy i fantanstycznie się rozciera. Uwielbiam go :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, sprawdzi się i na dzień i na wieczór, z palcami masz rację, ciepło sprawia, że konsystencja jest jeszcze bardziej miękka, ale pędzelkiem też nakłada się je przyjemnie :)

      Usuń
  20. ten złotawy wygląda bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że przypadł Ci do gustu Arnell:)

      Usuń
  21. posiadam takie 3 i mam problem z nakładaniem :D denerwują mnie nie miłosiernie! chyba trzeba wynaleźć dobry pędzel ...

    OdpowiedzUsuń
  22. mam nr. 35 i jestem z niego bardzo zadowolona ;) aplikuję paluchem po czym krańce trochę rozcieram pędzlem i trzyma się rewelacyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jesteś kolejną osobą, która zwraca uwagę na sposób aplikacji i poleca syntetyczny pędzel:) Zawsze myślałam, że cienie w kremie znikają z moich powiek, ponieważ te są tłuste.

    OdpowiedzUsuń
  24. ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿

    z przyjemnoscia wyprobuje <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Sama posiadam Permanent Taupe 40 i jestem nim oczarowana, faktycznie te cienie są nie do zdarcia ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam oba te kolorki i uwielbiam je:) ale ja aplikuję je właśnie palcem i u mnie trzymają się cały dzień!:) niemniej jednak wypróbuję aplilację pędzelkiem, żeby sprawdzić jak u mnie się taka forma sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oba piękne! Ale złotko podoba mi się najbardziej :> Muszę w końcu się skusić na te cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja dopiero niedawno kupiłam 2 odcienie i rzeczywiście zauważyłam różnic e w trwałości w zależności od sposobu nakładania.
    Mam odcień Permanent Taupe i Immortal Charcoal :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przez Ciebie będę musiała je kupić :P Skoro są tak dobre, to warto się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  30. słyszałam wiele już o tych cieniach;) jednak nie wiem czy potrafiłabym malować się takimi;p

    OdpowiedzUsuń
  31. Mnie od ładnych paru miesięcy kusi ten cień, tylko że marzy mi się ten srebrny (niestety nie pamiętam jak się nazywa). Tak ślicznie wygląda w słoiczku, ale nie wiem na ile ten kolor byłby praktyczny. Myślę, że nie bardzo ;( Dzięki za recenzję, coraz bardziej się przekonuję, że to dobry produkt.

    OdpowiedzUsuń
  32. Wydają się ładne, uwielbiam brązy;) Musze zainwestować w cenie i pędzelek z Pepco- już kiedyś natknęłam się na pędzelki w tym sklepie, ale jakoś nie mogłam się przekonać.
    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  33. Do te pory ciągle jeszcze się na nie nie skusiłam, ale mam w sumie ochotę na jakiś neutralny kolor. Na początku podobały mi się fiolet i turkus, ale przypuszczam, że używałabym ich tylko jako linerów ;)

    Pewnie z ciekawości skuszę się na jakiś kolor przy okazji jakiejś większej promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  34. No to mnie skusiłaś ;) Śmigam do drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ależ mi się podoba Permanent Taupe <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Cienie te kuszą mnie od dawna. Co do aplikacji to już czytałam właśnie o tym, że nakładane palcem schodzą bardzo szybko a z pędzelkiem noszą się cały dzień.

    Ten połyskliwy brąz jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  37. mam takie pytanie dotyczące facebooka. Może tu znajdę odpowiedź czemu akurat na fp Agu blog nie mogę pisać komentarzy ani wysyłać wiadomości?? Co spowodowało taki stan rzeczy ?? Anna Sadzikowska-Gajda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno, dzięki wiadomość. Sprawdź raz jeszcze, powinno teraz grać. :)

      Usuń
  38. świetne tło :) a co do cieni - mam dwa kolorki. turkus i metaliczny róż z USA. ten drugi idealny jest na dzień, to mój wielki hit.

    OdpowiedzUsuń
  39. Śliczne są... ja też się chyba w końcu skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  40. O jeny! Przejrzałam całego Twojego bloga! :D Zajęło mi to 1,5 dnia, ale było to wspaniałe 1,5 dnia w łóżku! Znalazłam adres Twojego bloga przeglądając listę ambasadorek wosków Yankee Candle, ponieważ zachwyciłam się tymi właśnie woskami na innym blogu. Niestety na żywo ich nie przetestuję, na pewno nie w najbliższym czasie, bo są to dla mnie niezłe koszty, ale już je kocham tylko o nich czytając! :))
    Twój blog mnie wciągnął, piszesz świetnie, sympatycznie, zwięźle, na temat, ale i tak do ludzi. A przede wszystkim jest tu sporo kosmetyków, na które może sobie pozwolić właściwie każdy. Po Twoich wpisach oszalałam na punkcie DM i mam nadzieję, że gdzieś je znajdę i będę miała okazję kupić i wypróbować! Żele, maski do włosów.. Włosy, walczę z nimi :P Sama uwielbiam też kosmetyki i mam ich również sporą kolekcję :D
    Co do odżywki Eveline, bo jak mówiłam, przejrzałam całego bloga :P, też słyszałam o niej wiele dobrych opinii, ale też wiele przeciwstawnych, takich jak Twoja. I nie odważyłam się spróbować, sama też walczę z łamliwym i słabymi paznokciami. Na mnie najlepiej działa odżywka Witaminowa Bomba firmy Killys! Używam już chyba trzecią buteleczkę. I bez żadnego cudowania z nakładaniem kilku wartsw. Świetnie się sprawdza pod lakier. Ostatnio skusiłam się też na Regenerum, ale specjalnei nie mogę się wypowiedzieć. Myślę, że dość długo się wchłania. I przy tym rozwiązaniu malowanie paznokci odpada. A ja bez pomalowanych paznokci jakoś nie umiem, wtedy to od razu je łamię. Więc na dłuższą metę Regenerum nie sprawdziłam.
    Się rozgadałam! Oczywiście blog już w ulubionych, na facebooku też już polubiłam i właściwie to nigdy nie komentuje żadnych blogów, choć sporo ich przeglądam. Ale jakoś tutaj poczułam potrzebę :D Pozdrawiam!
    /Marika z Bydgoszczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariko, bardzo Ci dziękuję za tyle miłych słów! Aż nie wiem co powiedzieć! Jest mi niesamowicie miło i bardzo się cieszę! :)) Takie komentarze są największą nagrodą i motywacją do dalszego działania! pozdrawiam gorąco!! ♡

      Usuń
  41. Kuszą:D zwłaszcza tez złociutki!

    OdpowiedzUsuń
  42. Ten brązowo-złoty cień jest śliczny, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie miałam i szczerze mówiąc pierwsze słyszę :D Recenzja brzmi bardzo zachęcająco, bo jeszcze żaden cień nie trzymał mi się na oku dłużej niż 2 godziny i ciągle muszę wychodzić i poprawiać :) Dzięki za pomysł, wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  44. mam Permanent Taupe (40) i od 2 tyg maluję się nim namiętnie:) na pewno sięgnę po kolejne sztuki

    OdpowiedzUsuń
  45. Ostatnio je niesmiało obserwowałam, ale w końcu nie kupiłam. Może szkoda, może nie. U mnie kremowe cienie jakoś nie chcą się utrzymywać, ale ... dałas mi trochę do myślenia, pomyślę o nakładaniu takich pędzelkiem, może to coś zmieni?
    Wybrałaś bardzo fajne kolorki, jak najbardziej trafiające w mój gust.

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  46. ciekawy blog, podoba mi się :D
    http://agrestaco6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  47. Czekam na promocję i mam zamiar skusić się na te cienie :) Póki co jestem fanką cieni w kremie z Catrice, nakładam je palcem, lubię bardzo używać ich jako bazy pod inne cienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz są w promocji w Rossmannie po 13zł :)

      Usuń
  48. mam granat i turkus (siostry) i baardzo lubie :D - szczegolnie do kresek niczym eyeliner!

    OdpowiedzUsuń
  49. Który z tych dwóch poleciłabyś do codziennego makijażu. Nie maluję zazwyczaj się cieniami, ale bardzo mnie kusi ten cień i zastanawiam się który wybrać. Chodzi mi o taki w miarę naturalny look ;) Oczywiście pójdę do Rossmanna i zobaczę który bardziej mi pasuje, ale chciałabym wiedzieć co polecasz;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Też uwielbiałam ten cień Lovely. Ukochany! Czemu już go nie ma? Oddałabym wszystkie za ten jeden... :(

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________