Popularne posty

Przegląd jasnych korektorów pod oczy - obecnie stosowane | Makeup Revolution, Hean, Revlon, Max Factor, Bourjois, Wibo

wtorek, 21 kwietnia 2015

Kilka miesięcy temu na blogu pojawił się przegląd jasnych korektorów pod oczy, o TUTAJ. Od tamtej pory przybyło mi troszkę nowych kosmetyków, dlatego dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o sześciu korektorach, które towarzyszą mi od jakiegoś czasu. Na szczęście większość z nich sprawdza się całkiem nieźle, ale trafiłam też na jeden, który jest totalnym nieporozumieniem. Jeżeli szukacie czegoś, co pomoże Wam zakryć cienie lub rozświetli okolicę pod oczami, zapraszam do dalszego czytania!






CZEGO WYMAGAM OD KOREKTORA POD OCZY? 

Żebyście miały jakiś punkt odniesienia, na początku nakreślę Wam, czego oczekuję od korektorów. Niby nie mam sporych cieni pod oczami, ale moją zmorą jest głównie obszar wewnętrznego kącika i boku nosa. Niestety, ze względu na budowę oka i kształt nosa, który utrudnia naturalne padanie światła na tę okolicę, wrażenie cieni jeszcze bardziej się pogłębia. Ponadto, dostrzegam u siebie linię graniczną "doliny łez". Wkurza mnie to niesamowicie, dlatego stawiam na korektory średnio kryjące i jednocześnie lekko rozświetlające. Zależy mi na tym, by skóra pod oczami była rozjaśniona, odświeżona i nawilżona.

MAKEUP REVOLUTION, FOCUS & FIX LIQUID  CONCEALER, FC02  FAIR

Na pierwszy ogień rzucam totalny kit. Spodziewałam się fajnie kryjącego, jasnego korektora a otrzymałam coś, co nie działa wcale. Nie kryje, nie rozjaśnia, nie rozświetla. Jest, a jakby go nie było. Poza tym zbiera się w zmarszczkach  i trochę ciemnieje.  Posiadam odcień, który jest naprawdę przyjemny, ale co z tego. Jestem na duże nie i naprawdę go Wam odradzam. Niby nie kosztuje dużo, ale szkoda waszych pieniędzy. W tej cenie (9,90zł) możecie dostać stacjonarnie fajne korektory. 

HEAN HIGH DEFINITION EYE & SKIN LIGHTENING CONCEALER, 101 PORCELAIN

Korektor Hean to dla mnie po prostu przeciętniak. Nie jest to kosmetyk zły, ale trzeba nauczyć się z nim pracować. Potrafi osadzić się w załamaniach, gdy go dobrze nie przypudrujemy lub nałożymy za dużo. Delikatnie zastyga, średnio kryje i lekko rozświetla. Ładnie stapia się ze skórą, posiada jasny, dość neutralny odcień z przewagą ciepłych tonów. Nie ciemnieje i nie przesusza skóry, ma nieobciążającą formułę. Będzie odpowiedni dla dziewczyn, które nie mają dużego problemu z zasinieniami. Ma wygodne opakowanie, w charakterystycznej dla błyszczyków formie. Jest też wydajny. Kosztuje 12,90zł/9g. Dostępny np. TUTAJ.



REVLON COLORSTAY  CONCEALER 02 LIGHT 

Korektor o średnim kryciu do mocnego. Rozjaśnia i odświeża, ale nie daje typowego efektu rozświetlenia. Ze względu na jego kolor, lubię nim modelować centralną część twarzy. Jest chyba najbardziej żółtym korektorem w mojej toaletce. Ma gęstą konsystencje i dość szybko zastyga. Ładnie wygląda pod oczami jeżeli dobrze go wciśniemy w skórę. W przeciwnym wypadku może wyglądać trochę sucho. Ja najbardziej lubię aplikować go beautyblenderem. Nie można odmówić mu trwałości, przypudrowany trzyma się praktycznie cały dzień. Jedyne co mi w nim przeszkadza to zapach, trochę trąci alkoholem i przypomina mi podkładową wersję CS. Obawiam się, że na dłuższą metę może wysuszyć, jeśli zapomnimy o regularnym wklepywaniu kremu pod oczy. Nie używam więc tego korektora na co dzień, raczej rezerwuję na specjalne okazje, gdy wykonuję pełny, wieczorowy makijaż. Dobrze też trzyma cienie do powiek i zdaje egzamin w roli bazy. Jako jedyny z dziś przedstawionych całkiem nieźle kryje też wypryski. Kosztuje 29,90zł/6,2g do kupienia TUTAJ.

MAX FACTOR, MASTERTOUCH, UNDER-EYE CONCEALER, IVORY 303

Bardzo dobry korektor w opakowaniu z gąbeczkowym aplikatorem. Świetnie rozświetla obszar pod oczami i ukrywa cienie. Spojrzenie wygląda świeżo i zdrowo. Często używam go również w celu rozświetlenia centralnej części twarzy. Jest dość lekki, nie wchodzi w zmarszczki i przypudrowany "siedzi" na swoim miejscu cały dzień. Ładnie stapia się z cerą, nie przesusza jej, nie ciemnieje w trakcie noszenia i dobrze współpracuje z każdym podkładem. Odcień, który posiadam określiłabym jako średni beż - nie jest ani różowy, ani żółty. Jedyną jego wadą jest kiepska wydajność. Jest go bardzo mało, raptem 1,5g i kończy się w ekspresowym tempie. Użyłam go, żeby nie skłamać +/- 15 razy a już go prawie nie ma. Słabo, bo stacjonarnie, w cenie regularnej, kosztuje około 50zł! Na szczęście online można kupić go znacznie taniej - 21,90zł np. TUTAJ



BOURJOIS 123 PERFECT, CC EYE CREAM, 21 IVORY

Bardzo lekki korektor, który świetnie sprawdzi się u dziewczyn, które nie mają mocnych zasinień, a szukają rozświetlenia. Nie kryje jakoś spektakularnie, ale naprawdę dobrze odświeża spojrzenie i odbija światło. Daje efekt zdrowej i wypoczętej skóry. Lubię po niego sięgać na co dzień i modelować nim całą twarz. Od razu zaczynam wyglądać jakbym spała ze trzy godziny dłużej. Wymaga zagruntowania, bo solo po prostu się zetrze. Nie wchodzi w zmarszczki, ładnie stapia się z cerą, nie przesusza, wręcz delikatnie nawilża. Utrzymuje się w nienaruszonym stanie około 10 godzin. Ma też śmieszny, gumowy aplikator. Kupicie go wszędzie tam, gdzie są szafy Bourjois. W Rossmannie kosztuje 42,99zł/11g.

WIBO, DELUXE BRIGHTENER

Z tego co się orientuję, występuje tylko w jednym, na szczęście, jasnym odcieniu. Śmiało mogę nazwać ten korektor odkryciem kwietnia. Rozświetla, rozjaśnia, dość dobrze kryje (z moimi średnimi cieniami radzi sobie znakomicie) i widocznie nawilża. Skóra pod oczami jest optycznie wygładzona, ujednolicona, a twarz staje się z automatu wypoczęta. Ponadto korektor jest trwały - przypudrowany nie włazi w zmarszczki i nie ściera się w ciągu dnia. Ma delikatny zapach, który przypadł mi do gustu. Jedyne zastrzeżenie mam do samej formy aplikacji. Pędzelek jest miękki, ale końcówka, którą przekręcamy i dozujemy produkt potrafi nas zaskoczyć - nie ma nic, a za chwilę jest za dużo. Warto więc uważać. Tak czy inaczej, Wibo po raz kolejny mnie pozytywnie zaskoczyło. Fajnie, że marka idzie w tak dobrą stronę. Do kupienia w Rossmannie. Cena regularna to 14,59zł/1,7g.


Niżej jeszcze porównanie wszystkich kolorów chwilę po nałożeniu na skórę. 

Podsumowując, z wyżej przedstawionych bez wahania mogę polecić Wibo, który na pewno wpadnie do koszyka w czasie promocji w Rossmannie, Max Factor oraz Bourjois. Następny w kolejce jest Revlon, tuż za nim Hean a na szarym końcu korektor Makeup Revolution, który stanowczo odradzam. :) 

Ja w dalszym ciągu szukam korektora idealnego, bo po pierwsze, lubię testować nowości, a po drugie, w tym temacie jestem dość wymagająca.

A u Was jakie korektory są obecnie w użyciu? Jaki jest Wasz numer jeden pod oczy? 

facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

31 komentarze

  1. Korektor Wibo to zdecydowanie mój kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również posiadam korektor wibo :) jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po tym jak krem CC z burżujka mnie pozytywnie zaksoczył i sięgam po niego praktycznie codziennie, chętnie wypróbuję też korektor z tej serii, fajnie, że tak ładnie rozświetla:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wykańczam Paese rozświetlający Clair i intensywnie szukam czegoś nowego :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od siebie mogę polecić Rimmel Match Perfection. Ciężko go dostać stacjonarnie, przynajmniej u mnie w mieście, ale jest na prawdę godny polecenia :) a Wibo chętnie wypróbuję przy okazji zakupów w Rossmanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja od siebie mogę polecić Rimmel Match Perfection. Ciężko go dostać stacjonarnie, przynajmniej u mnie w mieście, ale jest na prawdę godny polecenia :) a Wibo chętnie wypróbuję przy okazji zakupów w Rossmanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam Rimmel i rzeczywiście jest bardzo dobry, również polecam!

      Usuń
  7. Wibo i Hean wpadają jakby bardziej w róż? Czy mi się tylko wydaje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest to róż, ale są faktycznie cieplejsze, ale to akurat na plus, bo takie odcienie ładnie wyglądają pod oczami ;)

      Usuń
  8. Revlon jak dla mnie wygląda na swatchach najlepiej ;) skusiłabym się na Max Factor (ale inny kolor) bo nie lubię korektorów, które mają taki aplikator jak błyszczyk, ale cena - totalnie mnie odstrasza! wolę kupić korektor z maybelline z pędzelkiem :) ale z okazji promocji Rossmana to na pewno oblookam ten MF też :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam korektor z max factor, ale leży w koszyczku z bublami. Mnie zaciekawił korektor revlon i bourjois. Ja mam obecnie korektor w kremie z inglota, który nadaje się zarówno pod oczy jak i na niedoskonałości. Ale kusi mnie teraz korektor loreal lumi magique :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj tak korektor z MUR to totalny bubel, a szkoda, bo odcień ma bardzo ładny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wypróbuj korektora Lumene Beauty Base - nawilża, świetnie się stapia, nie ściera się, używam codziennie od 2 miesięcy i duuuuużo zostało - ideolo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam suchą skórę wokół oczu i na chwilę obecną używam BOURJOIS 123 PERFECT, CC EYE CREAM, 21 IVORY. Kolor żółty, bardzo ładnie rozświetla, nawilża i po przypudrowaniu pudrem tej samej firmy z serii Silk nie wchodzi i nie podkreśla zbytnio zmarszczek. Revlon mnie wysusza. Max Faktor miałam kiedyś i pamiętam, że byłam zadowolona. Kusisz tym Wibo:)

    OdpowiedzUsuń
  13. z tych korektorów żadnego nie miałam, ale kocham collection 2000. Niestety przez kiepską dostępność polubiłam tez zwykły, tani z Biedronki z bebeauty, który chyba też wyszedł z oferty bo nigdzie nie mogę go znależć :/ ostatecznie zostaje true match, który jako jedyny nie zmienia odcienia, bo inne które miałam często stawały się o parę tonów ciemniejsze, jak np affinitone :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj tak, Wibo faktycznie może być fajny. Od lat używam Art Deco. Opakowanie ma identyczne jak Wibo. Pędzelek chyba trochę dłuższy. Bardzo fajnie się sprawdza. Polecam go. A Wibo sprawdzę bo czemu nie choć nie planuje rozstawać się z moim ulubieńcem.
    Agu, ponieważ ostatnio rozmawiałyśmy o porach to z innej beczki - wiem że 'skreśliłas' pharmaceris (przynajmniej ten matujący z tego co kojarzę), ale polecam wypróbować pharmaceris zmniejszający pory. Chociaż tester w aptece. Ja już zużywam drugie opakowanie i jestem bardzo zadowolona z efektu. Odcień najjaśniejszy 01 Ivory.
    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam dość spore cienie pod oczami i używam Collection Lasting Perfection, ale planuję zamówić sobie Revlon, bo już kiedyś słyszałam, że jest nawet fajny ;) używam podkładu CS, więc może ten korektor też się u mnie sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja ze względu na mega jasny kolor kupuje tylko NYX (uroki bycia białym). Świetnie się trzyma, bardzo fajnie kryje, odbija światło, nie włazi w zmarszczki, ale ma jedna wadę - bez dobrego kremu pod oczy ani rusz. Myślę jeszcze nam sławnym MACzkiem, ale muszę zobaczyć, jak się ma sprawa z kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny wpis, dobrze wiedzieć, że Wibo jest takie obiecujące - bo niska cena i dostępność to jego wielki plus! Hm, Wibo ma genialny eyeliner, niedawno kupiłam rozświetlacz i również jest całkiem świetny, a teraz słyszę o korektorze. Czyżby ta tania firma miała zamiar podbić rynek? :D

    OdpowiedzUsuń
  18. tego Wibo nie widziałam ale chyba po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie kompletuję listę chciejstw do rossmana i post jak najbardziej przydatny, wibo pewnie wpadnie do koszyka. U mnie główny problem to korektor w zmarszczkach i jak na razie chyba Loreal najlepiej się tutaj sprawdził, czas na wibo.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój ostatnio hit to korekto z Lily Lolo odcień barely beige :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana a który poleciłabyś korektor na przykrycie niedoskonałości typu pojedyncze ropne krostki na czole? Nie często,ale zazwyczaj kiedy mam jakieś wyjście i muszę ''wygladac'' to już normą jest,że jakiś wredny pryszcz się pojawi i mam problem z ukryciem tego :/ Myślisz ze ten z Wibo dąłby radę? Myślałam też o Bourjois,ale on jest chyba bardziej rozświetlający? A no i potrzebuję czegoś jasnego (uzywam healthy mix nr 51)
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  22. o, nie wiedziałam że wibo ma korektory... ja używam z eveline i jest średni..

    OdpowiedzUsuń
  23. Swego czasu miałam MaxFactor... i też uważam, że kończy się za szybko. Przy najbliższej promocji skuszę się na Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kończy mi się mój ulubiony Bell i mam ochotę wypróbować Wibo

    OdpowiedzUsuń
  25. jutro na pewno zakupię Wibo, naczytałam się o nim dużo dobrego

    OdpowiedzUsuń
  26. Polecam bardzo dobre serum na zmarszczki http://ali.pub/ckwj7

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam ten sam problem z "doliną łez" co Ty wiec doskonale rozumiem :( przydatny post gdyż akuratnie szukam dobrego, rozświetlającego korektora :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________