Popularne posty

Ja też kiedyś zaczynałam, czyli kilka rad dla początkujących blogerek

czwartek, 19 listopada 2015

Dzisiejszy post powstał na totalnym spontanie i pod wpływem impulsu. Nie planowałam go, bo nie czuję się żadną ekspertką. Dostaję jednak sporo maili i wiadomości na facebooku, od dziewczyn, które chcą zacząć przygodę z blogowaniem, ale się boją, mają mnóstwo wątpliwości i potrzebują delikatnego wsparcia, czy motywacji. Aby nie powtarzać tego samego tematu w kółko, postanowiłam stworzyć ten wpis. Mam nadzieję, że przyda się choć jednej z Was, zapraszam do dalszego czytania!




Wybaczcie mi chaotyczność, nie mam na ten post super planu i sama nie wiem od czego zacząć. Po prostu sobie do Was pogadam, a raczej popiszę. Jeśli czytacie blogi i cały czas chodzi Wam po głowie myśl "też bym tak chciała", być może poniższe wskazówki ułatwią Wam podjęcie decyzji. 

Jeśli nie spróbujesz to się nie przekonasz

Moim zdaniem nie ma co gdybać, trzeba po prostu założyć bloga i napisać pierwszy post, a później tworzyć kolejne i je publikować. Tylko wtedy dowiesz się, czy blogowanie faktycznie sprawia Ci frajdę, czy w ogóle siebie w tym widzisz. Na blogach widzi się jedynie efekt końcowy, ale niektórym trudno uwierzyć w to, że to naprawdę zajmuje dużo czasu. Pisanie tekstu, później jego korekta i nanoszenie poprawek plus aranżacja zdjęć, wykonanie ich oraz obróbka, to czasem wiele godzin "pracy", na szczęście bardzo przyjemnej. :) Poza tym, bywa też tak, że do jednego tekstu siada się z pięć razy, bo nie idzie tak jakbyśmy chciały, a zdjęcia trzy razy z rzędu lądują w koszu, bo na przykład nie zauważyłyśmy, że w zakrętce tubki widać odbicie naszej piżamy, czy rozczochranych włosów. :D Nie piszę tego, by Was zniechęcić, bo dla mnie każdy post to czysta przyjemność, fajna zabawa, i nowe doświadczenia, poza tym lubię uczyć się na własnych błędach. Po prostu ostrzegam, że nie zawsze wszystko idzie gładko i ekspresowo. ;) Kilka moich koleżanek miało podejścia do blogowania i niestety stwierdziły, że to nie dla nich, bo nie czują klimatu. Dlatego trzeba spróbować, by ocenić, czy faktycznie chce się to robić. Jeśli coś Was do tego pcha, nie zastanawiajcie się, nie rozkminiajcie, po prostu działajcie, przecież nie macie nic do stracenia. Możecie jedynie zyskać. :) 

Dla każdego jest miejsce

Często spotykam się ze stwierdzeniem "to bez sensu, teraz jest tak dużo blogów, że nie mam szans", co dla mnie jest totalną bzdurą. W sieci dla każdego jest miejsce i naprawdę każdego dnia pojawiają się nowe super miejsca, które podbijają internet w kilka chwil. Mam wrażenie, że teraz nawet łatwiej rozpocząć swoją przygodę z blogowaniem, bo u bardziej doświadczonych koleżanek po fachu, można podpatrzyć "z czym to się je" i jak to mniej więcej powinno się prezentować, by było ładnie i ciekawie. My wszystkie, które zaczynałyśmy dawno temu, nie miałyśmy się od kogo uczyć. Nowością dla nas były zdjęcia na białym tle, lampy pierścieniowe i tak dalej. Teraz blogosfera jest na o wiele wyższym poziomie i nie wiem, może się mylę, ale chyba łatwiej od samego początku stworzyć wysokiej jakości bloga.

Początki zawsze są trudne

Na początku zawsze jest trudno, ale trzeba się uzbroić w cierpliwość i robić swoje. Wiadomo, że od razu nie przyciągniemy tłumów, a każde odwiedziny i komentarz są na wagę złota. Spokojnie, czytelnicy przyjdą. Trzeba tylko dać im siebie poznać i po prostu nie przestawać pisać. Dobra treść i jakość, zawsze się obronią same. :) Każdy kto zaczynał, zgodzi się ze mną, że na wszystko potrzebny jest czas i tyle. Później wszystko idzie łatwiej, szybciej i sprawniej, ale nie liczcie też na to, że teksty zaczną same się pisać. :D Do tej pory mam takie dni, że nie jestem w stanie napisać ani jednego akapitu. Wtedy po prostu odpuszczam.

Nie ma złotego środka

Często pada pytanie "jak sprawić, by blog był popularny, co mam zrobić, aby mieć dużo czytelników", na które nie potrafię odpowiedzieć sensownie. No, bo po prostu nie wiem. Nie jestem specjalistką od blogowania. Wszystko robię trochę na czuja, po prostu po swojemu, tak jak ja chcę, według mojego gustu i poczucia estetyki. Ciężko mi przewidzieć jaki post okaże się hitem, a jaki nie. Piszę o tym co mnie samą interesuje, z czym się utożsamiam i co jest mi bliskie. Popełniam błędy, mniejsze i większe, wyciągam z nich wnioski i przyznam się Wam szczerze, że do wielu rzeczy doszłam metodą prób i błędów właśnie. Głównie jeśli o zdjęcia chodzi. I na koniec, choć zabrzmi to banalnie wydaje mi się, że takim kluczem do "sukcesu" jest bycie sobą, a dokładniej jak najlepszą wersją siebie, systematyczne pisanie (ale nigdy pod przymusem!), kontakt z czytelnikiem, ciekawa, zróżnicowana treść i ładna oprawa bloga. I tutaj jeszcze nasuwa mi się odpowiedź na kolejne pytanie "o czym mam pisać? czy jeśli chcę pisać o kosmetykach, to mogę poruszać inne tematy?". Jak dla mnie, oczywiste jest to, że nie warto się ograniczać. Piszmy o tym, co nas interesuje, po prostu. Jeśli kochasz makijaż, ale w wolnym czasie dziergasz na szydełku i chcesz o tym opowiedzieć, zrób to. Przecież blog to Twoje miejsce, więc tylko Ty decydujesz jaka treść się tam pojawia.

Niepotrzebny Ci najdroższy sprzęt

Kolejna kwestia, która bardzo często jest problematyczna - aparat, zdjęcia i oprawa graficzna bloga. Ładne fotografie ogląda się przyjemnie, ale zapamiętajcie sobie, że to nie od sprzętu zależy jakość Waszych obrazków. To nie aparat robi zdjęcia, tylko fotograf. Możecie mieć lustrzankę za 5 tysięcy, ale pstrykając fotki na automacie, w ciemnym pomieszczeniu, bez ładnego światła, z bałaganem w tle, nie oczekujcie, że efekt końcowy będzie niczym z magazynu. Czasami wystarczy po prostu poznać dobrze funkcje swojego aparatu, pomyśleć nad ciekawym kadrem, ładnie zaaranżować tło i pobawić się światłem. To nie przychodzi od razu, tu potrzebny jest czas i przede wszystkim praktyka. Musicie ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Fotografia to nie czarna magia i da się to ogarnąć. Doskonałym przykładem jestem chociażby ja sama, zobaczcie moje zdjęcia z początków blogowania. :D Szał, co? ;) Robiłam je kompaktem, ale wiem, że teraz, tym samym aparatem, zrobiłabym całkiem inne foty. Poniższe kadry, robione w głębi pokoju, powalają mnie samą.  :D Wciąż nie ogarniam mojej lustrzanki do końca, cały czas kombinuję i uczę się. Raz wychodzi lepiej, raz gorzej, ale grunt, że do przodu. :)





Nie dogodzisz wszystkim

Prowadząc bloga, trzeba liczyć się z tym, że wszystkim się nie dogodzi. I pomijam tutaj typowych hejterów, ot po prostu, nie wszystkich się lubi i nie da się, by wszyscy lubili nas. Czytelnicy zarówno przychodzą, jak i odchodzą. W międzyczasie zmienią nam się poglądy, zainteresowania i gdy odejdzie nam jeden obserwator, czy fan na facebooku, naprawdę nie ma co rozkładać tego na części pierwsze, wyrywać sobie włosów z głowy i pół nocy zastanawiać się "co robię źle?". No, zdarza się, po prostu.

Komentuj, ale nie spamuj

Komentarze to fajny sposób na promocję swojego bloga i wie to chyba każdy. Zostawiając po sobie jakiś ślad, jest większa szansa, że ktoś nas zauważy, ale pamiętajcie proszę, że spamowanie to najgorsze co może być. Ja przyznaję, że na takie blogi po prostu nie zaglądam bo gdy widzę "fajny post, zapraszam do mnie/ mój blog to xxxblogujexxx.blogspot.com/ zajrzyj do mnie, na pewno sie odwdzięcze pozrawiam xxxkosmetykiyz.pl/ obs za obs/kom za kom" itp, to szlag mnie jasny trafia i wszystkie tego typu treści lądują w spamie. Pod polem komentarzy na moim blogu jasno napisane jest, że nie jest to miejsce na autopromocyjne linki i jeśli ktoś tego nie szanuje, oznacza, że nie szanuje mnie. Czasem uginam się jedynie nad komentarzami, gdzie jest ten nieznośny link, ale poza nim jest faktycznie jakaś treść, choć robię to stosunkowo rzadko. Spotyka się to z oburzeniem niektórych, ale nic mnie tak nie drażni jak spam i nachalność właśnie i nic na to nie poradzę. 

Nie nastawiaj się na darmowe kosmetyki, ani na miliony

Odkąd zaczęto mówić głośno o współpracach na blogu, czy o możliwości zarobku, nowe miejsca zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu. Jeśli masz plan pisania bloga, tylko dlatego, że liczyć na darmowe gifty, czy kasę, od razu sobie odpuść. Chyba nie powinnam tego nawet tłumaczyć, bo dla mnie logiczne jest to, że na wszystko trzeba sobie zapracować i nie ma nic za darmo. Nikt nie wyśle Ci wypasionego zestawu kosmetyków/ciuchów/sprzętu na drugi dzień od założenia bloga, ale gwarantuję, że jeśli będziesz prowadzić bloga z sercem i pasją, to prędzej czy później ktoś Cię zauważy, a współprace same się pojawią. Nie będą potrzebne Twoje maile do firm. :) 

Nie patrz na innych i nie wstydź się, że jesteś blogerką

Nigdy tego nie rozumiałam i nigdy chyba nie zrozumiem. Wiele dziewczyn wstydzi przyznać się, że prowadzą blogi. Boją się reakcji bliskich, przyjaciół, czy znajomych. Nie ogarniam dlaczego! Czy posiadanie pasji może być powodem do wstydu? Śmiać się z tego mogą jedynie Ci, którym to zjawisko jest obce. A jeśli nawet, to niech się śmieją, czyjeś ograniczenie nie jest moją winą. W moim otoczeniu nikt nigdy nie powiedział mi, że zajmuję się "głupotami". Proszę Was, zawsze bądźcie dumne, że robicie coś fajnego, że macie swoje zainteresowania i nigdy nie dajcie sobie wmówić, że to jest bez sensu. :) 

Podsumowując, nie bójcie się spróbować. Czasami naprawdę nie warto rozkminiać, bo spontaniczne decyzje okazują się najlepsze. Chcecie prowadzić bloga? To go po prostu załóżcie, a ciąg dalszy Waszej historii potoczy się sam. Znów zabrzmi nieco banalnie i górnolotnie, ale gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że będę blogerką, że zainteresuję się na maksa kosmetykami i fotografią, a w życiu zajmę się pisaniem, popukałabym się w czoło i zaśmiała pod nosem. Widziałam siebie w korporacji, albo w roli przedszkolanki, teraz siebie nie wyobrażam na żadnym z tych miejsc, bo moje zainteresowania zmieniły się diametralnie. :) Zdradzę Wam też, że pierwszą swoją prawdziwą, pełnoetatową pracę dostałam dzięki blogowi, dlatego uważam, że nigdy nie należy się wstydzić swojej pasji. 

Lekko popłynęłam, ale chciałam tak szczerze i prosto z serca. ;)

Jestem ciekawa Waszych spostrzeżeń i doświadczeń, więc zapraszam do dyskusji w komentarzach. :) Jeśli macie jakieś pytania również piszcie śmiało. :) 

facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

144 komentarze

  1. Czy ja tam widzę lusterko z Babyliss? Jak się sprawuje? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. :-) Jest całkiem ok, choć światło mogłoby być mocniejsze. :-)

      Usuń
    2. Właśnie też zauważyłam, że te lusterka do makijażu majà słabe podświetlenie. Sama używam Revlon i nie jestem z niego zadowolona, wcześniej mialam No7. Chyba we wszystkich brakuje światła

      Usuń
  2. Zgadzam się z Tobą w każdym podpunkcie :) Patrzę na Twoje stare zdjęcia i powiem Ci - moje były o niebo gorsze :)! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, chyba każdy musi przejść przez ten etap. :-D

      Usuń
  3. Od siebei dodam a propo sprzetu warto mieć dobre oświetlenie i dosyć dobrze ostrzący aparat reszta to ... wwena artystyczna. GDy jej nie mamy nie róbmy coś z przymusu bo wtedy mało co wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wena też jest ważna, bo wiadomo, każdy ma słabszy dzień, ale wydaje mi się, że najważniejsza tu jest pasja, jak wkładasz w coś serce to wszystko jakoś łatwiej idzie i sama wena pojawia się częściej. ;-)

      Usuń
  4. W moim otoczeniu tylko chłopak wie, że prowadzę bloga i nawet się zdziwił, że "potrafię" napisać tekst, bo nie ma we mnie za grosz umysłu humanistycznego i zawsze mam problem z gramatyką:) Każdy dodany post i nowy komentarz to takie emocje, że kto nie zacznie blogować ten się nie dowie:) A zdjęcia takiej jakości jak Twoje to marzenie, ale masz racje każdy musi sam udoskonalać siebie bo nic samo nie przyjdzie i post sam się nie napisze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei jestem bardziej humanistką, dwa lata magisterki na ekonomii to była dla mnie totalna masakra... ;-P

      Dokładnie, każdy musi przejść jakiś tam etap. Ja musiałam pocykać milion nieudanych fot, by jako tako teraz wyglądały, ale wciąż się uczę i często cykam na czuja. :-D Pewnie za parę lat znów powspominam i będę się śmiać jak to wyglądało teraz. :-D

      Usuń
    2. Ja właśnie jestem na magisterce Ekonomii a raczej rachunkowości:) Dobrze, że jest się ocenianym przez podobne dziewczyny, które nie nakrzycza a jedynie motywuja :) Oczywiście, życzę jeszcze bardziej udanych fot, chociaż już teraz są perfekcyjne :)

      Usuń
    3. Dzięki. :-) Ja wychodzę z założenia, że krzykiem niczego się nie załatwi i nie lubię moralizatorskiego tonu. :-)

      Usuń
  5. Bardzo mądrze to wszystko opisałaś i faktycznie bardzo lekko. Z tego co obserwuję w blogosferze ostatnio bardzo trudno niektórym zachować autentyczność, kopiowanie pomysłów i tematów a nawet treści jest niestety nagminne. Nie da zbudować się szczęścia na cudzej pracy i wysiłku. Masz rację, trzeba spróbować i to jest najważniejsze. Takie posty z serca są najlepsze na świecie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i bardzo dziękuję za komentarz.:-)

      Usuń
  6. przydatny post ;) sama jestem poczatkujaca ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hanna Bator Make Upczwartek, listopada 19, 2015

    Dziękuję za ten post, właśnie tego potrzebowałam:) Bardzo lubię czytać Twojego bloga:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję i również pozdrawiam! :-)

      Usuń
  8. Super pomysl .....sama pamietam jak wiele pytac Tobie zadawalam. Dziekuje Aga za wszystkie wczesniejsze rady i ten dzisiejszy post. :-)
    Mam swojego bloga juz ponad rok czasu i nadal go prowadze, choc zminilam nieco tematyke i skupilam sie na tych zagadnieniech, ktore mi sprawiaja wiecej przyjemnosci.
    Pisze kiedy mam wolny czas i "wene"......Sprawia mi to ogromna radosc i nie przejmuje sie krytyka. Przez mojego bloga poznalam nowe bardzo interesujace osoby i to jest to!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu nie ma za co. :-) Grunt to robić to, co się kocha i co sprawia nam frajdę! :-)

      Usuń
  9. Ja sama kiedyś próbowałam z blogiem ale nikomu nie powiedziałam i jakoś ciężko było mi samej - miałam wrażenie, że piszę dla nikogo więc usunęłam. Niedawno pod wpływem kuzynek i ich koleżanek (których nie znałam a mimo to nie wiem czemu stałam się dla nich jakąś wyrocznią dot.kosmetyków) wraz ze wsparciem męża i całej rodzinki założyłam swoje miejsce w sieci. Teraz bardzo się cieszę,że to zrobiłam - mimo, że mój blog jest mały i dopiero się rozwija, to pisanie sprawia mi bardzo wiele radości i zadowolenia. Myślę, że każdy kto się waha powinien chociaż spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super, jak to mówią, nie od razu przecież Rzym zbudowano. :-) Trzeba po prostu robić swoje. Jeśli pisanie sprawia Ci frajdę, to nigdy z niego nie rezygnuj. :-)

      Usuń
  10. Mega post , zaczęłam trzy miesiące temu i zgadzam się ze wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wpis, naprawdę fajnie się czyta i myślę, że jest dobrą inspiracją, przynajmniej dla mnie. Sama niedawno zaczęłam, masz rację, nie mozna sie wstydzić swojej pasji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę pojąć tego, jak można w ogóle się tego wstydzić, przecież pasja to jest coś pięknego. :-)

      Cieszę się, że wpis się spodobał. :-)

      Usuń
  12. Świetny post. Pokazałaś jak to wszystko wygląda od twojej strony. Teraz wiem, że to wszystko nie jest takie proste...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i nie jest na początku super łatwo, ale też nie jest trudno. :-) Jeśli odnajdziesz się w tym, to będzie dla Ciebie sama radość. :-)

      Usuń
  13. Idealnie Trafiłaś bo akurat dziś napisałam swój pierwszy post i tak jak piszesz zobaczymy jak pójdzie dalej czy na jednym się skończy. Długo sie zastanawiałam nad założeniem bo gdy przeglądam tak piękne i ciekawe blogi to z jednej strony "zazdroszczę" a z drugiej no kurcze.. nie ma sensu się wygłupić z moimi pomysłami. Jednak stwierdziłam, że tak jak wspomniałaś-dla każdego jest miejsce i postanowiłam być jakąś małą cząstką tej internetowej społeczności:) Dzięki za ten post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anna, tylko, że te piękne i ciekawe blogi nie prosperują od wczoraj, te blogerki też potrzebowały czasu by dojść do miejsca, w którym się znajdują. Nie wykluczone więc że i Tobie uda się stworzyć fajne miejsce w sieci. :-) Poza tym, wiadomo też, że zawsze jesteśmy swoimi największymi krytykami. :-)

      Usuń
    2. Dokładnie, zobaczymy jak się wszystko rozwinie. Pozdrawiam serdecznie:*

      Usuń
  14. To prawda, nie dowiesz się jeśli nie spróbujesz:) ja kiedy zakładałam bloga myślałam, że nie wystarczy mi zapału i szybko wymięknę, a od tamtego momentu minęły już dwa lata;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, otóż to, ja też nie spodziewałam się, że blog stanie się moją największą pasją. :-)

      Usuń
  15. Bardzo dobry tekst...ja się zabierałam do założenia bloga pona rok, i gdybałam nad tym tak jak to Ty opisujesz - miałam tysiąc pytań do, a po co, a dlaczego, eee to nie przejdzie...cholera! ileż można, i tak ponad pół roku temu napisałam pierwszy post, potem drugi, trzeci...i tak poszło :) A teraz nie wyobrażam sobie bez bloga dnia, owszem nie zawsze jest wena na pisanie, wtedy odpuszczam. Jak patrzę teraz na moje pierwsze posty...no nie ma się czym chwalić, ale to były początki, a one jak właśnie piszesz - są ciężkie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super! :-) Ja jak patrzę na moje stare wypociny to śmiać mi się chce. :-D

      Usuń
    2. Ale jest też jakiś sentyment do tych pierwszych postów:-)

      Usuń
  16. Ciężko jednoznacznie napisać do sprawi, że Twój blog będzie znany. Ja prowadzę swojego ponad półtora roku i szału nie ma, ale sprawia mi to ogromną radość więc się nie poddaje. Ja raczej nie chwalę się, że mam bloga... ale też tego nie ukrywam. Ale tekstem "czyjeś ograniczenie nie jest moją winą" przekonałaś mnie, żeby bardziej otwarcie mówić o tym czym sie zajmuję.
    PS. Uwielbiam Twoje zdjęcia i chętnie poczytałabym kilka Twoich rad w tej kwestii. Nawet ostatnio wertowałam wszystkie w poszukiwaniu inspiracji jak fajnie kadrować, co ustawiać itp. Ale jakoś to mi nie idzie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madame B, jasne że ciężko, na to nie ma recepty. :-) A co do mówienia otwarcie, czemu nie chwalić się swoją pasją? :-) Wiem, że często ludzie mają blogerki za lekko infantylne dziewczynki, ale to tacy, którzy zawsze będą drwić z tego co im nieznane, a sami nie mają żadnych zainteresowań, poza życiem innych ludzi. :-)

      Usuń
  17. Świetny tekst, taki prawdziwy, od serca :-) ja zawsze się nosiłam z zamiarem założenia bloga, ale ta niepewność, czy dam radę przezwyciężała. Na szczęście odważyłam się i próbuje tworzyć mój kawałek Internetu :-) czas pokaże, czy to była dobra decyzja :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli pisanie sprawia Ci frajdę, to na pewno dobra decyzja. :-)

      Usuń
  18. Z całością tekstu się zgadzam (ponad roczek na karku), jednak chce dorzucic kilka zdań od siebie. Niby teraz łatwiej zrobic bardzo profesjonalny blog i wystartowac w ten sposob na wysokim poziomie, ale odzew z tego jest nieporownywalnie mniejszy niz kilka lat temu. Jako nastolatka prowadzilam bloga i pamietam, ze w ultrakrotkim czasie zyskalam dziesiatki wiernych czytelnikow. Bylo to wtedy tak oczywiste i osiagniete bez wysilku, ze sprawy nie docenilam, blog sie znudzil i padl smiercia z zaglodzenia.

    Czytelnik jest obecnie rozleniwiony i rozpuszczony jak dziadowski bicz (mam nadzieje, ze nikt nie poczuje sie urazony, pisze tez o sobie (^ω^)). Slowo pisane przyswaja sie trudniej i jest to bardziej czasochlonne niz wysluchanie slowa mowionego. Stad tez migracja w kierunku youtube, nad ktora sama sie zastanawiam (coz, raczej nad semimigracja). Edycja filmow nie jest umiejetnoscia powszechna, dlatego na tym kanale wciaz latwiej sie "wybic".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, dużo w tym racji. Ludzie wolą oglądać niż czytać i to się raczej nie zmieni. :-(

      Usuń
  19. Przeważnie, gdy widzę posty o poradach dotyczących prowadzenia bloga, to działa to na mnie jak płachta na byka... Ale całe szczęście w Twoim przypadku się to nie sprawdziło, bo wszystko napisałaś z ogromną rozwagą i szczerze :)
    Blogowanie na poważnie to naprawdę ciężka praca, a ludzie spoza blogosfery jeszcze nie do końca to wszystko rozumieją i jest im to obce.
    Ja prowadzę swoje miejsce w sieci już ponad dwa lata i dopiero od niedawna wiem, w jakim kierunku chciałabym, aby to szło. Staram się szkolić z fotografii, ale także z różnorakich technicznych rzeczy i zbierać doświadczenia od lepszych, bo spotkań blogerskich jest teraz co niemiara. Pomimo że naprawdę kocham ten swój blog, a pisanie tekstów to mój żywioł (jestem z wykształcenia polonistką ;)), to czasem jednak mam gorsze dni, kiedy wydaje mi się, że wszystko stoi w miejscu. Ale wierzę, że systematyczność, konsekwencja i pasja (o czym piszesz) są kluczem do sukcesu, bo oczywiste jest to, że piszemy po to, aby inni nas czytali :)
    Sukcesów w blogowaniu w zasadzie nie trzeba Ci życzyć, bo już je masz, ale życzę Ci niesłabnącej motywacji i zadowolenia ze swojego miejsca w Internecie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dzięki. :-) W sumie gdy napisałam ten post, zastanawiałam się, czy go publikować, bo ja sama nie przepadam za tymi super cennymi radami w stylu "musisz to i tamto, Twój blog ma wyglądać tak i tak". ;-)

      Ja też miewam kryzysy, bywa, że mam pomysł na post, ale siadam do niego i pisanie kompletnie mi nie idzie, a jak do tego nie wyjdą mi jeszcze zdjęcia, to po prostu sobie odpuszczam i zabieram się za temat na drugi dzień lub nawet za tydzień. Zdarzają mi się też chwile zwątpienia, ale kocham to co robię, wkładam w to całe serducho i nawet jak czasem idzie gorzej, to wiem, że nie ma opcji, abym sobie odpuściła. :-)

      Na koniec jeszcze raz dziękuję i życzę Ci tego samego. :-) Tworzysz naprawdę świetne miejsce i zobaczysz, że jeszcze wiele sukcesów przed Tobą. :-) Trzymam kciuki za Twój dalszy rozwój w sieci!:-)

      Usuń
  20. A propo ostatniego "punktu" - niestety mój starszy brat blogowanie uważa za głupotę i marnowanie czasu. To boli ale staram się tym nie przejmować bo naprawdę kocham blogować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oho, a brat w jaki sposób "marnuje" swój wolny czas? :-)

      Usuń
    2. Chodzi na siłownię :p I ma małe dziecko. Dla niego po prostu moje hobby (kiedyś malowanie, pisanie opowiadań) są zawsze bee i nigdy tego nie rozumiałam. Ale niektórzy już tacy niestety są i choćbyś ich kochał i tak nie zrozumiesz...

      Usuń
    3. Ja też tego nie ogarniam, wychodzę z założenia: żyj i daj żyć innym, dlatego rób swoje i nie przejmuj się. :-)

      Usuń
    4. Dwa lata już piszę więc aż tak się tym nie przejmuję ;) Ostatnio po prostu "przewracam" oczami ;)

      Usuń
  21. Dzieki za wpis, zachecil mnie do publikacji moich postow ktore na razie pisze "na probe" tylko dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na blogu można tylko skorzystać. Sama spotykałam się zawsze z pozytywnymi komentarzami na ich temat wśród znajomych. Troszeczkę lekceważony jest temat kosmetyków, to fakt. Jednak mimo wszystko w wielu branżach może to być naprawdę fajny dodatek do cv. Jak czytam niektóre artykuły na wizażu, które naprawdę są mało odkrywcze, bądź wybitnie przypadkowe, to zastanawiałam się nawet czy nie składać cv do ich redakcji, aczkolwiek to chyba jeszcze nie ten moment. Jednak czuję miętę do pisania właśnie, zdecydowanie mniej do fotografii, więc może warto rozglądać się w tę stronę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach ten wizaż. :-) Kiedyś to było naprawdę fajne miejsce.... :-) Kochana, pewnie, działaj, blog to swoją drogą świetne portfolio. :-)

      Usuń
  23. Bardzo przyjemny tekst, z którym praktycznie w całości się zgadzam :) W moim przypadku blog to pierwsza rzecz, która dodała mi pewności siebie, gdyż zawsze wstydziłam się pokazywać efekty swojej pracy i jakiejkolwiek hobbystycznej działalności. Moim zdaniem, blog bardzo rozwija, bo pozwala doskonalić się pisarsko, w moim przypadku także językowo, bo tłumaczę posty, ale zyskujemy też umiejętności internetowe, fotograficzne i graficzne, dowiadujemy się, jak działa rynek kosmetyczny, marketing, konferencje, media społecznościowe... Nie mówiąc już o tym, że poszerza się nasza wiedza na temat makijażu, manicure czy pielęgnacji swojej skóry. Prowadząc bloga, trzeba być trochę jak człowiek-orkiestra, bo to nasze miejsce w sieci, które tylko od nas zależy :) Na co dzień obracam się w środowisku naukowców i tam niestety często spotykam się z umniejszaniem wartości bloga i w ogóle zamiłowania do kosmetyków, nawet młodsze koleżanki nie wykazują raczej zrozumienia i patrzą na mnie z politowaniem. Ja jednak wierzę, że dzięki blogowi rozwijam się i zyskuję umiejętności, które zaprocentują w przyszłości :) Poza tym lubię być nieoczywista i cenię sobie różnorodność zainteresowań :) Z satysfakcją obserwuję zaskoczenie na twarzy innych osób, gdy im mówię, czym zajmuję się "po godzinach" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana i tego się trzymaj! :-) Ciekawe co te koleżanki robią "po godzinach" i czy mają jakiekolwiek sensowne zainteresowania. Zakładam, że nie. :-) Zazwyczaj najgłośniej śmieją się ludzie, którzy sami nie mają się czym pochwalić, a ich jedynym zajęciem jest krytykowanie życia innych ludzi. Nie ma sensu się takimi przejmować. W pełni się z Tobą zgadzam, że blog rozwija bardzo. Pozwala uwierzyć w siebie (każdy pozytywny komentarz dodaje skrzydeł :)))), poszerzyć wiedzę i tak dalej. I tak jak napisałaś bloger to człowiek orkiestra. :-)

      Usuń
  24. Bardzo fajny i wartościowy post oraz bardzo ważne słowa - każdy kiedyś zaczynał :) Każdy też musi znaleźć receptę na siebie, swój sposób na pisanie i tematykę. Nie da się kopiować innych, bo jeśli w treści chcemy oddawać trochę siebie, to wyniknie mały konflikt interesów. Ja ciągle nad swoim blogiem pracuje. Minęły już trzy lata - nie mam tabunu czytelników, milionów wyświetleń i wielu komentarzy, ani nawet współprac, ale... robię to, co lubię. I mimo kilku zawahań, kilku słabszych momentów - robię to dalej :) Mam nadzieję, że kiedyś wejdę na wyższy poziom zdjęciowy, bo o ile treść pisać lubię, tak zdjęcia są dla mnie mało ciekawym zajęciem. Ale kto wie, może w końcu dorobię się sprzętu, który pobudzi we mnie żyłkę fotografa :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, życzę Ci w takim razie niesłabnącej motywacji i radości z tego co robisz! :-)

      Usuń
  25. Czasem patrzę na moje próby i myślę sobie: jesteś za młoda na śmierć a za stara na bloga. Ale cóż, podoba mi się to! I fakt: trzeba czasu na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na bycie blogerką, nigdy nie jest się za starą! ;-)

      Usuń
  26. Ja na przyklad zalozylam bloga bo inaczej rozsadziloby mnie od srodka:) mam tak ogromna potrzebe uzewnetrzniania swoich przemyslen taka graniczaca z ekshibicjonizmem swego rodzaju bo obnazamswoje zycie rodzinne, ale musialam pisac. To prawda jest dosc trudno "zaistniec", dotrzec do lydzi a juz w ogole dostac jakis sygnal.zwrotny...masakra. mnie moj blog pomaga niesfiksowac w codziennosci"urlopu" macierzynskiego. Lubie go prowadzic choc mam swiadomosc tego ze jestem w tym przedsiewzieciu jak kulawy zamroczony alkoholem kosmita:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt, że Tobie sprawia to frajdę. :-)

      Usuń
  27. Każdemu przyda sie taki motywujący tekst, jest w nim inspiracja bo przeciez każdy może choc czasem bywa trudnym do zdobycia bochenkiem chleba.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic nie przychodzi łatwo, ale jeśli nie spróbujesz to się nie dowiesz :-)

      Usuń
  28. Post dla mnie i szczerzę powiedziawszy wszystkie rzeczy które napisałaś się sprawdzają.:)
    Każda obserwacja, każdy komentarz tak mnie cieszy, że masakra.
    Widzę też że zostawiając komentarze u innych więcej osób do mnie zagląda i więcej osób póxniej do mnie zagląd.
    Świetny post/.:d

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja długo zastanawiałam się nad założeniem bloga, myślałam że jestem za stara. W końcu się zdecydowałam w kwietniu tego roku jak była fala drogeryjnych promocji, sądzę że był to dobry moment, bo wtedy jest spore zainteresowanie kosmetykami, a o tym chciałam pisać. Byłam kompletnie zielona, do dziś jeszcze wielu rzeczy nie umiem ale powoli się uczę i sprawia mi to dużą radość ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, tu nie ma żadnego ograniczenia wiekowego :-) Trzymam za Ciebie kciuki! :-)

      Usuń
  30. Właśnie się zorientowałam, że w tym tygodniu mój blog obchodzi 5te urodziny! Zgadzam się, ze wszystkim co napisałaś - najważniejsze to spróbować. Zakładając bloga 5 lat temu nie sądziłam, że ktokolwiek zechce go czytać i przede wszystkim - że blogowanie stanie się moją pasją. O współpracach z blogami nie miałam wtedy pojęcia. Pamiętam, że byłam wniebowzięta, gdy jakaś firma napisała mi maila, że prześle mi kosmetyki do przetestowania. Oczywiście zdjęcia również na początku robiłam tragiczne - w ciemnym pokoju, bez przemyślanego kadru. Potem próbowałam je ratować w programach graficznych - z marnym skutkiem ;)
    Na początku swojej blogowej przygody, nikomu z mojego otoczenia nie wspominałam, że prowadzę bloga. Później okazało się, że moje koleżanki są stałymi czytelniczkami, a ostatnio i mój tata się w nim zaczytuje i dopomina się nowych wpisów ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. April, to Ty też jesteś "starą wyjadaczką"! ;-) I doskonale mnie rozumiesz. :-) To były całkiem inne, blogowe czasy, tak jak to opisałaś - współprace barterowe były mega szokiem i zarazem euforią. :-) Fajnie, że działasz do tej pory, bo wiele dziewczyn z naszych początków się wykruszyło. :-( Ps. Gratuję zmiany stanu cywilnego. :-)

      Usuń
    2. Dokładnie! Blogi wtedy dopiero raczkowały i wszystko robiło się po omacku. Myślę, że teraz znacznie łatwiej założyć bloga :)
      Dziękuję! :))

      Usuń
  31. Witaj!
    Dziękuję Ci za ten post, tego mi było trzeba. Bloguję już jakiś czas, miałam też dwa nieudane podejścia do blogowania. Dzięki Tobie zrozumiałam że nie wszystko od razu. Uczę się robić ładne i estetyczne zdjęcia- nie zawsze to wychodzi ale staram się.
    Dziękuję, pozdrawiam
    Karo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karo cieszę się i dziękuję za komentarz. :-)

      Usuń
  32. Mam pytanie, jaki masz model laptopa?

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny post, żadnych pustych porad tylko życiowe spostrzeżenia.
    Ja założyłam bloga, bo wszyscy w moim otoczeniu mieli już dość słuchania o lakierach, stempelkach, płytkach itd...
    Fajnie jest takie mieć takie miejsce dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Szczerze mówiąc to wspólprace od firm/wydawnictw też same nie spadają... Rzadko kiedy ktoś pierwszy napiszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mylisz się. :-) Po prostu trzeba sobie na wszystko zapracować i dać czas. :-)

      Usuń
  35. :) ha, ja też na początku do Ciebie pisałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja bardzo lubię czytać blogi. Z góry zakładam że pisane są szczerze. Fajnie jest poznać opinie innych ludzi i tego co mają do powiedzenia. Wymienić się doświadczeniami. Sama chyba jednak wolę być pu stronie odbiorcy chociaż zauważyłam że czasem moje komentarze są długości samego posta :-P pozdrawiam I życzę powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, może to znak, że też powinnaś zacząć? ;-)

      Usuń
  37. Bardzo fajnie to napisałaś, nic dodać nic ująć :) Blogowanie to ciągła nauka, trzeba przyznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aga, nauka nieustanna i bloger - człowiek orkiestra. ;-)

      Usuń
  38. Lubię czytać blogi, lubię też pisać, ale dotyczy mnie właśnie ostatni akapit, który napisałaś - mam jakieś takie uczucie, że nie mogłabym się głośno przyznać, że piszę bloga. Boję się tego wyśmiania i dziwnych komentarzy, że po co to robię. Kilka razy próbowałam coś tworzyć i ta myśl mnie blokowała, teraz od ponad 2 miesięcy znowu mam myśl, żeby spróbować. Ciągnie mnie do tego i myślę, że dziś zacznę coś z tym robić. Dziękuje za ten post, przydał mi się. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to koniecznie musisz spróbować. :-)

      Usuń
  39. Dobry wpis, mam nadzieję, że moje zdjęcia cyfrówką nie będą zbytnio razić póki co :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna, po Twoim komentarzu odnośnie aparatu, widać, że nie przeczytałaś wpisu, szkoda. Poza tym jasno zaznaczyłam, że nie znoszę autopromocyjnych linków i dopisków z zaproszeniami. I każdy taki wpis jest usuwany. Pozdrawiam.

      Usuń
  41. Ja blogowanie zaczęłam na początku tego roku i po sobie widzę, jak dojrzewa się do tego oraz nabywa nowe umiejętności. Oglądając Twoje zdjęcia z początków równie dobrze mogłabym dodać do tego swoje, robione przy nieodpowiednim świetle itp. Wiadomo, ciągle się uczę, ale wiem, że blogowanie to fajna, choć czasochłonna pasja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to spory pożeracz czasu, ale niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy. :-)

      Usuń
  42. Witam! Dziękuje Ci bardzo za bardzo fajny i pomocniczy wpis takie osoby się ceni i powinno chwalić. Super że poruszyłaś temat wstydu przed bliskimi znajomymi o blogowaniu choć ja jeszcze muszę trochę czasu by się przełamać co nie zmienia faktu że takie wpisy mi pomagają :) Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, cieszę się, że mogłam jakoś pomóc. :-)

      Usuń
  43. Świetnie to napisałaś ;) Bloga tworzę od 2 lat i Twój post jeszcze bardziej zmotywował mnie do działania ;) Dziękuję Ci za to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję z miły komentarz, trzymam kciuki! :-)

      Usuń
  44. Bardzo dobre porady dla początkujących :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Agu bardzo fajny post i pomocny, nawet dla dziewczyn z dłuższym stażem. Ja bym tylko dodała od siebie, że obojętnie co się robi to zawsze trzeba być sobą. Autentyczność zawsze popłaca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, gdy ktoś udaje kogoś kim nie jest, raczej długo "nie pociągnie". ;-)

      Usuń
  46. Jak się człowiek zbiera jak pies do jeża to wyjśc może tylko jedno ;-) W pełni się z Tobą zgadzam! Jeżeli inni robią coś co Cię inspiruje nie czekaj tylko walcz! Inaczej dalej się będziesz frustrować i marzyć o niebieskich migdałach. Samo się nie zrobi. Ewa Chodakowska fajnie kiedyś powiedziała: " Czas i tak przeminie tylko od Ciebie zależy jak go wykorzystasz". Dzięki za ten post! Dodaje otuchy. Ja jestem własnie na etapie wlalki o zdjęcia... Twoje podziwiam za każdym razem. Ściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Nutello :-) Szalenie mi miło! A cytat Ewy znam i uważam, że jest niezwykle prawdziwy. Szkoda życia na gdybanie i oglądanie się na innych. :-)

      Usuń
  47. nie klikłam powiadamiaj mnie, więc klikłam teraz. Sorki

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja długo się zastanawiałam nad założeniem bloga, ale w końcu się przemogłam i założyłam. Teraz bardzo cieszę się z tej decyzji. Mimo, iż powolutku stawiam kroki w blogosferze sprawia mi to wielką przyjemność! :) W stu procentach zgadzam się z twoimi radami :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Pomysł stworzenia bloga zrodził się u mnie już dawno, ale ciągle przekładałam ostateczną decyzję :) Uwielbiam robić zdjęcia i sprawdzać kosmetyki, ciągle miałam w głowie myśl, aby podzielić się moimi opiniami z innymi, więc na szczęście ponad rok temu zebrałam się, usiadłam i zaczęłam pisać. I to wszystko wyłącznie z pasji :) Dokładnie, jeśli coś chcemy robić to po prostu to róbmy, a czas wszystko zweryfikuje.

    OdpowiedzUsuń
  50. Aga, przepraszam, że nie na temat, ale mam pytanie: czy Tobie ten podklad air mat też ciemnieje? :( Mam najjaśniejszy, ale kilka chwil po aplikacji jest pomaranczowy :( Może zly krem pod spód? Co sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też lekko ciemnieje niestety, być może bardziej reaguje z Twoim sebum, spróbuj też z innym kremem, ale nie sądzę, aby to on był przyczyną. :-(

      Usuń
  51. Bardzo fajny wpis!. Miło się czytało i wiele rzeczy sama również pamiętam jak zaczynałam. Zawłaszcza te zdjęcia! Masz rację" że to nie sprzęt robi zdjęcia tylko my". Przez długi czas robiłam zdjęcia kompaktów-ką i nie było tak źle. Kwestia światła i estetyki:) No i jeszcze kwestia blogowania wśród znajomych .... Pozdrawiam i z miłą chęcią będę tu wracać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i również gorąco pozdrawiam! :-)

      Usuń
  52. Świetny post !Przyjemność czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Kiepskie zdjęcia chyba kazdy musi zaliczyć, nie znam bloga na ktorym nie było nigdy zdjęcia zrobionego kalkulatorem :D
    Co do przyznawania się przed znajomymi do blogowania to chyba jednak nie jest to takie proste i zalezy od ludzi z jakimi mamy kontakt. Wiekszosc osób ktore znam nie wie o mojej pasji dlatego ze maja dziwny zwyczaj nasmiewania sie z blogerek zawsze kiedy wspomne na przyklad ze przeczytalam o czyms na jakims blogu. Zupełnie nie wiem skąd sie to w ludziach bierze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie sie wydaje, ze to wysmiewanie jest stad, ze kiedys blogi prowadzili chyba wszyscy w gimnazjum (przynajmniej moim jakies 15 lat temu) i wiadomo, jakie wtedy bylo do tego podejscie, pisalo sie o szkolnych milosciach, codziennosci z zycia nastolatki, bez zdjec, sam suchy tekst i jak to mialo byc atrakcyjne? ;) Jesli w kims pozostala znajomosc blogow tylko na podstawie tamtych czasow, to nie ma sie co dziwic, ze jest to odbierane jako infantylizm :P

      Usuń
    2. A mnie się wydaje, że śmieje się ten, kto tematu nie zna i jest mu obcy. Ludzie na niewiedzę często reagują śmiechem.

      Usuń
  54. Bardzo trafne i mądre uwagi :) Sama prowadzę bloga od kilku lat i nadal nie jest zbyt popularny, ale daje mi niesamowita radość i życiowego kopa. Nie wyobrażam sobie, żebym mogła z niego zrezygnować :) A każdy kolejny obserwator to dodatkowa motywacja i wielki powód do dumy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona, życzę więc niesłabnącej motywacji i radości z blogowania. :-)

      Usuń
  55. Bardzo cenne wskazówki na początek :) Przyznam szczerze, że sama przed założeniem bloga, bardzo się wahałam. Bo co pomyślą znajomi itp. Początkowo prowadziłam bloga, nie dając nikomu o tym znać. Dopiero jak zdobyłam 100 lajków na FP, udostępniłam swojego bloga znajomym. Nie wiem czemu myślałam, że ktoś to źle odbierze. Bardzo wiele znajomych osób polubiło moją stronę, a bliscy nie krytykują, tylko wspierają. Prowadzę blog dopiero kilka miesięcy, ale wiem, że jest to totalnie coś dla mnie. Bo ja po prostu kocham pisać o kosmetykach, a jeszcze bardziej kocham się malować. A dzięki blogowi jeszcze bardziej się uczę i mam większą motywację, żeby doskonalić się w tym, co robię. I jak oglądam zdjęcia z początków, to już teraz widzę dużą poprawę zarówno w jakości zdjęć jak i w samych makijażach :) Mam nadzieję, że dalej będzie tylko lepiej :) Choć nie ukrywam, że wystartować pomogła mi jedna blogerka, do której również (tak jak piszą do Ciebie) ja napisałam jak zacząć. A ona bez zawahania spędziła kilka godzin nad stworzeniem mi szablonu, a później udostępniła link do mojego bloga, dzięki czemu zdobyłam sporo fanów. To jest chyba najlepszy sposób, na rozpromowanie bloga - wsparcie bardziej doświadczonych blogerek. Mi kiedyś ktoś pomógł i ja wiem, że jak już uda mi się zdobyć większą ilość czytelników, też będę pomagać początkującym blogerom. Choćby właśnie udostępnieniem :) Bo jednak, mimo że możemy czerpać inspirację i uczyć się od bardziej doświadczonych blogerek, to z pośród takiego ogromu blogów, bardzo ciężko jest się przebić. To trzeba mieć mimo wszystko na uwadze. Bo jeśli nie potrafi się robić dobrych zdjęć, to nawet najpiękniejszy makijaż nie będzie wyglądał dobrze. Po prostu wszystkiego trzeba się powoli uczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiłaś więc na wspaniałą osobę, bo nie każdy poświęciłby obcej osobie tyle czasu. :-) Życzę sukcesow w blogowaniu! :-)

      Usuń
  56. też nie cierpię tego spamu z linkami, ja czasami zostawiam ale nie linki do siebie a drobne zaproszenia bez żadnego nacisku i też staram się to robić rzadko ;) świetne rady Agu ,myślę że mi się przydadzą choć do większosci się już stosuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie wszystko co związane z autopromocją działa jak płachta na byka, może właśnie przez ten nachalny spam. :-)

      Usuń
  57. Lubię tego typu wpisy, kiedyś nawet specjalnie je wyszukiwałam :) I nawet nie wiem kiedy zleciał ten pierwszy roczek! Teraz z perspektywy czasu wiem już, że blogowanie mi się nie znudzi (a przynajmniej nieprędko), a ja będę przed sobą stawiała kolejne cele do osiągnięcia :) Aktualnie "walczę" ze zdjęciami - już jakiś czas temu dotarło do mnie to co napisałaś: że to ja robię zdjęcia a nie aparat. Dlatego też od dłuższego czasu kombinuję ze zdjęciami, kompozycją, tłem, a przede wszystkim - ustawieniami mojego kompakcika (poznaję więcej funkcji niż "auto").
    W blogach chyba najbardziej nie lubię właśnie spamowania i współprac obejmujących mydło i powidło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydło i powidło, dobrze to ujęłaś. :-) Trzymam kciuki, aby blogowanie nigdy Ci się nie znudziła. :-)

      Usuń
  58. Fajny pomysł na posta. Mnie do założenia bloga zmobilizowała choroba taty a potem jego śmierć. W czasie kiedy chorował nie mogłam poradzić sobie ze stresem choć jestem pielęgniarką to byłam bezradna wobec stresu. To była moja odskocznia i chwila zapomnienia nie wiem jakbym funkcjonowała... To dało mi wiele. Nigdy o tym nie mówiłam ani nie pisałam. Teraz czuję sie lepiej chociaż minęło 5 miesięcy. MÓJ BLOG lubie bardzo choć posty piszę rzadko bo ostatnio 1 raz na miesiąc i może dlatego mam mało obserwujących ale co tam ważne , że ktoś w ogóle czyta i komentuje. ŻYCZĘ DALSZEGO POWODZENIA W PROWADZENIU TWOJEGO BLOGA ZDJĘCIA U CIEBIE SA PRZEPIĘKNE. Patrząc NA TO WIELE JESZCZE PRZEDE MNĄ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana dziękuję i bardzo współczuję. ;-( Szalenie mi przykro! Dobrze, że w tak trudnym czasie znalazłaś odskocznię od trosk, która pomogła Ci przetrwać te ciężkie chwile. Trzymaj się mocno!

      Usuń
  59. Bardzo chciałam Ci podziękować za ten post. Sama prowadzę bloga od ponad roku.
    Może nie mam dużo obserwatorów, wielu wejść, ale małe drobne rzeczy takie jak, komentarz czy 50 wejść dziennie, bardzo mnie cieszą. Sprawiłaś tym oto postem że mam teraz jeszcze większą chęć do pracy i działania. DZIĘKUJĘ! I oby więcej takich postów :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję i również pozdrawiam. :-)

      Usuń
  60. bardzo fajny wpis ; ) ja sama próbowałam kilkanaście razy sił w blogowaniu i za każdym razem się poddawałam, jednak jakis niecały rok temu postanowiłam, że założe jednak bloga i będe robić to co lubię. No i proszę, obserwatorzy się znaleźli sami oczywiście trochę to trwało ale są i bardzo się z tego cieszę ; ) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, trzymam kciukasy za dalszy rozwój bloga! :-)

      Usuń
  61. dopiero co stworzyłam swojego bliga, ale znajomym jakoś wstydzę się powiedzięc (wiedzą tylko Ci naj naj najbliżsi:) Wszystkie moje zdjęcia robie swoim telefonem! Nie mam żadnego aparatu typu lustrzanka heh :D i puki co sprawia mi to dużo frajny, każdy komentarz bardzo cieszy i sprawia, że sie po prostu chce! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że blogowanie sprawia Ci radość, tak trzymaj! :-)

      Usuń
  62. Też prowdziłam blog, dawno temu, kiedy nie było to w ogóle popularne. Dzięki blogowi znalazłam grupę wsparcia, ludzi, którzy myśleli tak jak ja, dopingowali, pomagali komentując. Brzmi wspaniale? Nic bardziej mylnego... chorowałam na zaburzenia odżywiania. Publikowanie w sieci pogłębił mój problem. Tamten blog jeszcze gdzieś jest, nie skasowałam go, ale chciałam się odciąć, uciekłam. Dziś, po latach przerw zaczynam od nowa, bo pisanie bywa uzależniające :) na razie napisałam kilka krótkicch postów, ale czuję się na siłach, by wrócić!

    OdpowiedzUsuń
  63. Mega post, super się czytało! Ostatnio ja napisałam u siebie parę słów, odnośnie tego, że kiedyś wstydziłam się, że prowadzę bloga. teraz chce mi się z tego smiać :D

    OdpowiedzUsuń
  64. Bardzo ciekawy post :) Chciałam Ci podziękować, bo dzięki Tobie przekonałam się do tego, żeby ujawnić się z moim blogiem, bo mimo, że zaczęłam niedawno przygodę z blogowaniem to mogę powiedzieć, że zaczyna to być moją pasją :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Trafiłam na Twojego bloga przypadkowo, przez instagram :) ja kilka lat temu, na początku liceum prowadziłam bloga, teraz czasem do niego wracam i aż się czerwienię gdy czytam niektóre historie! Jakiś tydzień temu wróciłam do pisania, wybrałam bloggera. Tylko mój chłopak wie, że mam bloga, bo przyznam szczerze, że zawstydziłabym się, gdyby jakiś mój znajomy powiedział, że go widział. Ale myślę, że to kwestia czasu, a nabiorę pewności do tego co robię ;) pozdrawiam i powodzenia w blogowaniu !!

    OdpowiedzUsuń
  66. Bardzo motywacyjny tekst. Wiele osób pisząc bloga wątpi w siebie i swoje umiejętności. Ale jedno co mnie osobiście cieszy to wsparcie takich osób jak Ty. Nikt nie skreśla cię od razu bo wie jak trudno było samemu zacząć pisać, jednak efekty pracy mówią same za siebie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  67. Zgadzam się z Tobą koleżanko :) warto próbować i eksperymentować. Ja spróbowałam i nie żałuję. Mi na to wszystko nie starczyło czasu, bo mam zbyt ruchliwe dzieci, może kiedyś... Cieszę się, że Twój blog tak fajnie się rozwija i masz coraz większe grono odbiorców. W wolnym czasie tu zaglądam. Pozdrawiam serdecznie Cecylia :D

    OdpowiedzUsuń
  68. Dzięki twojemu blogowi i spotkaniu z wizażystką założyłam wczoraj bloga. Nie nastawiam się na jakąś wielką publiczność, ale będę robić to dla siebie. Co z tego wyjdzie zobaczymy. Narazie mój chłopak mówi że fajnie pisze i że minęłam się z powołaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Bardzo cenne rady :) bardo chciałam założyć bloga i w końcu mi się to udało! Od września próbuje połączyć moje pasję (fotografia, kosmetyki i zdrowy styl życia) na blogu. Zaczęło się od instagrama, gdzie publikowałam mini recenzje, aż w końcu miałam odwagę stworzyć swojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  70. Ja też jestem początkująca więc Twoje rady są dla mnie na wagę złota. Mam problem ze zdjęciami i ich aranżacją ale mam nadzieję, że to przyjdzie z czasem tak jak wspomniałaś. Wstyd przed innymi osobami też jest, ale może jeśli kiedyś mój blog zyska na popularności będę mogła z czystym sumieniem się nim chwalić :)
    A tak poza tematem, bardzo lubię Twojego bloga! Jest bardzo przyjemny dla oka.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Bardzo pomocny i budujący tekst dla początkujących:)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________