Czym myję twarz? Ulubione akcesoria – gąbki, gąbeczki…

napisała

Cześć kochane! :)

Jeszcze do niedawna twarz myłam za pomocą własnych palców. Żel na dłoń, krótki masaż i spłukiwanie. Od OCM odeszłam bo zaczęłam je wtedy, gdy czasu brakowało mi nawet na sen. A później postanowiłam zużyć wszelkie zapasy jakie mam. Teraz zbieram się by wrócić do tej metody, ale coś zebrać się nie mogę. ;)
Jednak od jakiegoś czasu uwielbiam używać wszelkich gąbek do oczyszczania twarzy. Najpierw był Rossmannowski konjac. Gąbka posłużyła mi ładnych parę miesięcy, ale wiem, że niektóre dziewczyny skarżyły się na pleśń. Nie wiem czym to jest spowodowane, ja na szczęście u siebie nic takigo nie zaobserwowałam. Jednak wyrzuciłam ją już do kosza bo po takim czasie wydawała mi się mało higieniczna i nie chciałam zaszkodzić swojej skórze. 
Teraz posiadam trzy rodzaje gąbek. Dwie z nich bez problemu dostaniecie w Rossmannie. Calypso, pakowane po dwie sztuki, kosztują bodajże 4zł oraz gąbeczki do twarzy wykonane z gąbki PVA, pakowane pojedynczo, w cenie około 3zł. Trzecia zaś to gąbka konjac z glinką zieloną, którą otrzymałam od sklepu Organeo. Tutaj cena zdecydowanie wyższa bo koszt takiej gąbki to 38zł. Dużo.

Każda z nich ma trochę inną strukturę, ale wszystkie trzy lubię równie mocno. Zauważyłam, że twarz jest znacznie bardziej oczyszczona przy ich użyciu. Poza tym wzrasta wydajność kosmetyków do mycia, wystarczy mi naprawdę odrobina by umyć całą twarz.

Zacznijmy od konjaca. Przyznaję, że cena dla mnie jest nie do przyjęcia i jeśli gąbka przestanie nadawać się do użytku, nie będę mogła sobie pozwolić na następną, ale uważam, że jest ona dużo lepsza od wersji Rossmannowskiej. Ta jest przede wszystkim większa, bardziej mięsista, a co za tym idzie, też bardziej plastyczna. Przyjemniej masuje się nią twarz. Trzeba też przyznać, że jest niezwykle delikatna i miękka. Nawet najbardziej wrażliwe skóry powinny być zadowolone. Trochę nie rozumiem dodatku zielonej glinki, nie bardzo wiem na jakiej zasadzie ma ona tu działać. W sklepie są także wersje z innymi glinkami oraz konjac baby, ale można też dostać wersję uniwersalną. Więcej tutaj.

Uważam, że jest to bardzo przyjemny gadżet, który przy codziennym stosowaniu poprawia wygląd cery. Masaż gąbką sprawia, że cera jest promienna, oczyszczona, a martwy naskórek delikatnie złuszczony. Lubię ten rytuał szczególnie rano, kiedy jestem zaspana i nic energii całkowicie mi brak. ;)

Konjac bardzo długo schnie. Wczoraj wieczorem jej używałam – dziś o 19 była twarda jedynie z wierzchu, środek nadal był miękki. Tyle dobrego, że można ją szybko sterylizować, wrzucając na kilka minut do garnka z gotującą się wodą.

Sama gąbka raczej nie poradzi sobie ze zmyciem makijażu, na upartego usunę nią minerały, jednak dla mnie żel jest niezbędny. Polecam, biorąc pod uwagę działanie. Jednak cena i wydajność (producent informuje, że żywotność gąbki to około 1-3 miesięcy, w zależności od sposobu  jej traktowania) zniechęcają.

Bardziej odpowiednie dla mojej kieszeni są gąbki z PVA i Calypso. Poza tym ich kształt sprawia, że schną dużo szybciej niż konjac. Są dość cienkie, bardziej płaskie więc spokojnie zdążą wyschnąć w przeciągu dnia lub nocy. Po tym czasie są całkowicie twarde. To ich zdecydowany plus.

Gąbka Calypso ma spore pory i u mnie świetnie sprawdza się przy zmywaniu maseczek. Już nie brudzę glinką połowy łazienki. Poza tym, pomimo swej delikatności, serwuje dość konkretny peeling. Moim zdaniem złuszcza i oczyszcza najmocniej ze wszystkich gąbek jakie mam. :) Po takim zabiegu skóra jest niesamowicie miękka, gładka i przyjemna w dotyku. Do zwykłego mycia twarzy używam jej co 2-3 dzień, w trosce o moje naczynka na nosie. ;)


Jest okrągła i mniejsza od tej z PVA co mi zupełnie nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, wygodniej mi się nią operuje. :) Bardzo ją lubię.

Gąbeczka do twarzy z gąbki PVA posiada mniejsze pory i jest bardziej delikatna. Dlatego po nią sięgam codziennie. Masaż nią to czysta przyjemność. Moja skóra bardzo na tym zyskuje. Przy użyciu samych palców i żelu, często widziałam na nosie, że pory są niedoczyszczone. Teraz problem został znacznie zniwelowany. :)

Nie wyobrażam już sobie mycia twarzy bez tych małych cudaków. Kiedy po nie nie sięgnę, mam wrażenie, że skóra w dalszym ciągu jest brudna. :) Odkąd włączyłam gąbeczki do swojej pielęgnacji, cera znacznie się poprawiła*. Myślę jeszcze nad szczoteczką, ale boję się, że będzie dla mnie za mocna. Nie jestem teraz w stanie wskazać ulubieńca. Wszystkie bardzo lubię, ale ze względów finansowych regularnie będę sięgać raczej po gąbeczki z Rossmanna. :)


Jestem ciekawa czy używacie takich akcesoriów? Jaka gąbka przypadła Wam najbardziej do gustu? Czujecie się skuszone, czy pozostajecie przy myciu palcami? :)

*Żeby nie było tak kolorowo i idealnie, dziś idę na wesele… Cały miesiąc na twarzy nic mi nie wyskoczyło, a wczoraj zaczął się zmasowany atak. ;/ Uwielbiam uroki bycia kobietą. ;]

101 komentarzy
0

Zobacz także

101
Dodaj komentarz

avatar
54 Comment threads
47 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
WeronikaMakamiasylwiaKlaudia SygLadyLukrecja Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kosmetyczna Kraina
Gość

Miałam te gąbeczki z PVA i kurcze jakoś nie bardzo się u mnie sprawdziły :( Hmmm, może dam im jeszcze jedną szansę :)

Anonimowo
Gość

Spróbuj, a jeśli znów Ci nie przypadną do gustu to może wypróbuj Calypso?:)

*Natalia*
Gość

Ja używam ściereczki z mikrofibry, z muślinu oraz gąbki Calypso. Tej ostatniej używałam jeszcze w liceum (zdaje się, że Donegal je produkował). Odkąd odkryłam muślin i mikrofibrę – jestem zachwycona :>. OCM mnie intryguje, ale ja po prostu nie czuję, że twarz jest świeża, więc na razie u mnie odpada :).

Anonimowo
Gość

Mikrofibry też czasami używam, za to o muślinowej słyszałam dużo dobrego, a nigdy nie miałam okazji spróbować :)

Agnieszka Aga
Gość

A ja dalej myję się palcami:)Chyba czas to zmienić:)

Anonimowo
Gość

Jeśli palce Ci służą i nie masz większych problemów z cerą to nie musisz ;)

Paulina S.
Gość

Witaj, nie mam jeszcze gąbki do mycia twarzy, ale po przeczytaniu Twojego posta na pewno to się zmieni;)

Anonimowo
Gość

Super, cieszę się, że Cię zaciekawiłam. :) Polecam Calypso bo jest teraz w promocji! :)

Paulina
Gość

nigdy nie uzywalam gabki do mycia twarzy, ale na pewno sie skusze! ew kupie szczoteczke do mycia twarzy bo nad nia juz sie kiedys zastanawialam ;)

Anonimowo
Gość

ja też muszę kupić wreszcie szczoteczkę :D

bloGosia
Gość

Ja też od dłuższego czasu używam gąbeczek do mycia twarzy. Miałam ich już wiele, ale Calypso okazała się być tą najlepszą i to do niej będę wracać :-)

Anonimowo
Gość

Calypso jest świetna!

Kamyczek
Gość

a ja nie korzystam z żadnych akcesoriów, zastanawiam się czy to żle..

Anonimowo
Gość

Czemu od razu źle? :) Jeśli nie masz problemów z cerą i nie czujesz takiej potrzeby to wszystko jest ok :))))

Agata pisze...
Gość

też używam gąbek celulozowych i takiej okrągłej myjki bambusowej – kupiłam ja kiedys w rossmanie ale nie spotkalam potem albo wycofali albo była to limitowanka:(
Mam zamiar kupić sobie PVA,bo wydaję mi się bardzo fajna juz kiedyś oglądałam w sklepie. Ja również widzę zdecydowana róznicę w myciu rękami a gąbeczkami, jesli chodzi o czystośc i higiene twarzy oraz zuzycie produktow.

Anonimowo
Gość

Prawda? Żele starczają na dłużej, a twarz jest bardziej dogłębnie oczyszczona :)

JuicyBeige
Gość

Nie mogę się przekonać do mycia twarzy gąbkami,niestety:/ ja rownież dziś idę na wesele,a obudzilam się chora:(

Anonimowo
Gość

Mam nadzieję, że nie dałaś się chorobie i bawiłaś się świetnie:)

Kaczmarta
Gość

Miałam gąbkę podobną do tej Calypso ( może to nawet ona była ). Używałam jej do żelu ZiajaPro normalizującego bo nie zawierał SLS i SLES, a co za tym idzie nie pienił się. Gdy zużyłam żel to i gąbeczka poszła w odstawkę i umarła śmiercią naturalną. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad podobnym zakupem bo faktycznie wydaje mi się, że gwarantuje znacznie lepsze mycie niż nasze palce. Oprócz tego, od jakichś 8 lat ( o Boże to już tyle… ) mam szczoteczkę do mycia twarzy, którą co kilka dni używam. Jest świetna gdy nie mam czasu na peeling. Oczywiście, żeby… Czytaj więcej »

Anonimowo
Gość

Jasne, ja jej używam z żelem ;)) Sama nie daje rady oczyścić twarzy:)

Ala
Gość

super ;D ja używam sylikonowej szczoteczki do mycia twarzy i jestem bardzo zadowolona .

Anonimowo
Gość

Nie używałam silikonowej ;>

MattersAtAll
Gość

Mam gąbkę Calypso i jestem bardzo zadowolona, od biedy można zmyć nią nawet oczy jak skończa się płatki. Pozdrawiam

Anonimowo
Gość

Też ją bardzo lubię, ale oczu nią jeszcze nie miałam okazji zmywać ;)

Prymulka
Gość

Chyba przy kolejnej wizycie w Rossmannie skuszę się na te gąbeczki Calypso i może nie zapomnę ich używać :).

Anonimowo
Gość

Polecam, teraz jest promocja:)

Świat Wery
Gość

mnie denerwują gąbki, może za mało ich miałam

Anonimowo
Gość

Może:)

GoodForYouDP
Gość

Dziękuję za gąbeczkowy post:D
Ja używam obecnie rossmanowskiej gąbeczki, ale zauważyłam, że wcale aż tak dobrze mi nie służy-ta samo jak szczoteczka do twarzy.
Mam cerę mieszaną i te produkty powodują, że mam więcej krostek. Nie wiem od czego to zależy,ale ten efekt nie bardzo mi się podoba…

Anonimowo
Gość

Ojej, to niedobrze. :( Pamiętaj, żeby nie używać gąbeczek jeśli n twarzy masz stany zapalne. Tak samo jak z peelingiem mechanicznym – bardzo łatwo wszystko roznieść na całą twarz.

Madziak
Gość

Gąbkami Calypso zmywam maseczki, przyzwyczaiłam się do nich, teraz nie wyobrażam sobie pozbyć się maseczki z twarzy innym sposobem :))

Buziaki,Magda

Anonimowo
Gość

Ja też ;)

Marie
Gość

Konjac mialam i doprowadza mnie do szału schnieciem. nigdy wiecej nie kupie!
za to musze koniecznie wybrac sie po swieze gabeczki Calypso :)

Anonimowo
Gość

fakt, schnie wyjątkowo długo;/

Karola
Gość

Mam gąbeczki Calypso od wczoraj i po pierwszym użyciu już ją kocham:) PVA mam już od jakiegoś czasu ale średnio przypadła mi do gustu;)

Anonimowo
Gość

Najważniejsze, że Calypso Ci się podoba:)

Maggie
Gość

skuszę się na tą z pva :)

Anonimowo
Gość

daj znać jak się sprawdzi;)

One_LoVe
Gość

calypso są świetne. :)

Anonimowo
Gość

zgadzam się:D

Milky chocolate
Gość

Strasznie ciekawi mnie gąbka Konjac :)

Anonimowo
Gość

Polecam wypróbować;)

Madlen
Gość

Używam gąbeczek z Calypco i PVA w dokładnie ten sam sposób co ty :) Są dobre, tanie i moja twarz je kocha. Z ich użyciem totalnie zmienił się u mnie komfort mycia twarzy :)

Anonimowo
Gość

Zgadzam się:) Mam identycznie:)

Racja Pielęgnacja
Gość

Dzisiaj właśnie w Rossmanie przyglądałam się gąbkom… i był też Konjac przeceniony, ale nie zdecydowałam się. Chociaż teraz przyznam, że skusiłaś mnie na te mniejsze, wypróbuję.

Anonimowo
Gość

Polecam ;)

Dorota
Gość

Ja używam jeszcze czasem takich myjek firmy Wahmyback i tez są bardzo przyjemne:)

Anonimowo
Gość

Nie znam, muszę poczytać :)

kobiece szufladki
Gość

Mam gąbkę Calypso i również używam do zmywania maseczek!

Anonimowo
Gość

Widzę, że gąbka Calypso jest popularna, super!:)

Bella
Gość

Mam gąbeczkę z PVA i używam głównie do zmywania maseczek :) Fajny gadżet!
Udanej zabawy na weselu :)

Anonimowo
Gość

Dzięki kochana :)) Gąbeczki bardzo ułatwiają zmywanie, szczególnie glinki!;)

Chabrowa
Gość

Chyba muszę sobie kupić w Rossmanie

Anonimowo
Gość

Polecam, jest teraz promocja na Calypso ;)

ThisJuss
Gość

Calypso znajdują się na mojej liście zakupów :) strasznie mnie ciekawią. Konjac Rossmannowską miałam i średnio się sprawdziła. W końcu zaczęła śmierdzieć i tak skończyła się nasza przygoda :)

Anonimowo
Gość

Też musiałam ją wyrzucić. Calypso są teraz w promocji za 3,99zł. ;)

Cupcake
Gość

A ja jestem Konjacowym maniakiem :). Uwielbiam, widzę efekty i będę kupować, trudno ;)…

Anonimowo
Gość

Hehe, grunt, że widać efekty! Jeśli jesteś zadowolona to kupuj, kupuj :)

Dusiołek
Gość

Lubie takie gąbeczki do zmywania różnych maseczek szczególnie, wszystko idzie szybko i sprawnie. Używam ich od dłuższego czasu. ;)

Anonimowo
Gość

O tak, szczególnie ułatwiają sprawę z glinkami :)

kalejdoskop Agaty
Gość

Ja jestem z gatunku "zacofańców" i myję twarz metodą palcową ;) ale zainspirowałaś mnie tym wpisem i chyba kupię sobie jakieś gąbkowe cudo. Pozdrawiam.

Anonimowo
Gość

Polecam! :))) Koniecznie daj znać jak sprawdzą się u Ciebie;)

elf__
Gość

Chyba czuję się skuszona na gąbkę do mycia twarzy :) na sam początek spróbuję tych Calypso
Co do niespodzianek na twarzy współczuję, ale niestety zawsze tak jest, jak chcemy dobrze wyglądać… Uroki bycia kobietą ;p

Anonimowo
Gość

Ech, ciężkie jest życie kobiety;P

nikt_wielki_ona
Gość

Ta ostatnia plus dwie małe gąbeczki do twarzy z Oriflame.

Anonimowo
Gość

O gąbeczkach z Oriflame nawet nie słyszałam :)

Marta
Gość

Uwielbiam gąbkę Calypso :)

Anonimowo
Gość

:)

Zanka
Gość

U mnie to wygląda bardzo podobnie. Mam jeszcze taką gumową szczoteczkę. Chciałabym wypróbować elektryczną szczoteczkę do twarzy, to by dopiero było oczyszczenie! Ale cena nie zachęca…

Anonimowo
Gość

Elektryczna mi się marzy, ale cena faktycznie jest wysoka. Chociaż biorąc pod uwagę, że to raczej jednorazowy wydatek, który wystarczy na bardzo długo…Nie jest tak źle. :)

roxi
Gość

Ja używam tej ostatniej gąbki i jestem strasznie zadowolona

Anonimowo
Gość

Super, że się u Ciebie sprawdza:)

LaNińa
Gość

nie używam gąbek bo kojarzą mi się z siedliskami bakterii…ja używam paluszków ;) Choć pewnie przyjemność z takiego masażu jest niewątpliwa ;)

Anonimowo
Gość

Bakterie to ciężka sprawa. Ja staram się często zmieniać gąbki i przede wszystkim je sterylizować/wyparzyć. Często wrzucam je na chwilę do gotującej się wody. :)

makeupfriends
Gość

Ja myję twarz palcami ;d

Anonimowo
Gość

Grunt, że jesteś zadowolona;)

Karotka
Gość

Swego czasu używałam konjac i byłam zadowolona, choć nie powaliła mnie na kolana ;) muszę wypróbować inne gąbki, których używasz :)

Anonimowo
Gość

Konjac wychodzi dość drogo w porównaniu z gąbeczkami, które są równie dobre:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Z nieba mi kobieto spadłaś! Właśnie szukam idealnej gąbeczki dla mnie a ten post to strzał w 10tkę!
Świetny post,świetny blog!
Pozdrawiam
Ewela

Anonimowo
Gość

Dzięki! :) Cieszę się, że mogłam pomóc :))

Karo
Gość

Zostałam skuszona, ostatnio dużo się o tych gąbkach mówi i myślę, że przyda mi się porządniejsze oczyszczanie. Mówię oczywiście o tych z Rossmana :P

Anonimowo
Gość

Daj znać jak się będą sprawować :))

Carolina
Gość

nie dawno kupiłam gabeczki calypso i jestem z nich zadowolona:)

Anonimowo
Gość

super:) ja je bardzo lubię:)

uroda i włosy
Gość

Kurcze, nigdy nie miałam żadnej gąbeczki do twarzy :) wydają mi się za mocne :)

Anonimowo
Gość

Wypróbuj :) Konjac i ta PVA są naprawdę delikatne i krzywdy Ci nie powinny wyrządzić ;) Calypso moim zdaniem jest nieco mocniejsza.

Gurmetka
Gość

ciekawy pomysł z tymi gąbeczkami :) ja myje twarz raz na jakiś czas szczoteczką do twarzy, a tak poza tym to po prostu samymi rękami :))

Anonimowo
Gość

szczoteczka za mną chodzi, ale coś się zebrać do kupna nie mogę;)

Sandra-107
Gość

Tez odeszłam od OCM, żeby zużyć prawie cały żel do twarzy z Vichy… Ale jednak nie ma to, jak olejki;)

Anonimowo
Gość

ten zielony? bardzo go lubię, zużyłam kilka butli :)

Obsession
Gość

zdradź czym cykasz zdjęcia? :> bom ciekawa

Anonimowo
Gość

Obsession, ja mam starą cyfrówkę Panasonica, dokładnie DMC-LS80, która dosłownie się rozlatuje na części. Zamknięcie od baterii mam sklejone taśmą. :DD Za każdym razem jak robię zdjęcia boję się, że wyzionie ducha całkowicie.:DD

Pam
Gość

Nigdy nie próbowałam tego rodzaju gąbek, jednak chętnie wypróbuje po przeczytaniu tej recenzji ;)

Anonimowo
Gość

Daj znać jak się u Ciebie sprawdziły:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nigdy nie próbowałam myć twarzy takimi gąbkami, myślałam, że może bardzo podrażnią mi skórę. Jednak po przeczytaniu tego posta chyba się skuszę:)

LadyLukrecja
Gość

Muszę wypróbować te gąbeczki! :)

Klaudia Syg
Gość

Też kupiłam sobie te gąbeczki z Calypso. Są świetne i super oczyszczają