naturalne szminki od Lily Lolo

napisała
Jakiś czas temu pokazywałam Wam na facebooku paczuszkę dobroci, którą otrzymałam w ramach współpracy costasy.pl. Znalazły się tam m.in. naturalne szminki, które ciekawiły mnie od dawna. Zresztą wszystkie kosmetyki Lily Lolo okropnie mnie interesują bo do tej pory są jednymi z najlepszych jakie używałam. :)
Pomadki zamknięto w eleganckich srebrnych opakowaniach. Są one wykonane z plastiku i metalu, wierzch pokryto inicjałami marki. Dużym plusem jest zamknięcie na klik, który daje nam poczucie bezpieczeństwa podczas noszenia kosmetyku w torebce czy kieszeni. Nie musimy się martwić, że nam się otworzy.


Posiadam odcienie Romantic Rose oraz French Flirt. Na pierwszy rzut oka oba wyglądają intensywnie i zdecydowanie. Jednak po nałożeniu na usta tracą na swej intensywności, co zobaczycie poniżej.
Romantic Rose to odcień różu, na stronie określony jako “szczególnie polecany dla wielbicielek intensywnych odcieni szminek”. Zgodzić się z tym nie mogę bo dla mnie to kolor niezwykle delikatny, stonowany i bezpieczny. Widać go na ustach, daje pełne krycie, ale nie jest to rzucająca się w oczy fuksja czy inny, jaskrawy róż. Nic z tych rzeczy. 
SKŁAD: RICINUS COMMUNIS SEED OIL, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL,
CANDELILLA CERA, LANOLIN, ISOAMYL LAURATE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE,
COPERNICIA CERIFERA CERA, CERA ALBA, MICA, MALTODEXTRIN, TOCOPHEROL,
HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, ASCORBYL PALMITATE, ROSMARINUS OFFICINALIS
LEAF EXTRACT, TIN OXIDE, [± CI 77891, CI 77742, CI 77499, CI 77492, CI
77491, CI 75470]

French Flirt to ciepła czerwień. Osobiście boję się takich kolorów na dzień i rzadko po nie sięgam, ale w tym przypadku odważyłam się i noszę z chęcią. To chyba najbezpieczniejsza czerwień jaką mam w swoim posiadaniu. Wysuwa usta na pierwszy plan, pokrywa je całe, ale nie jest aż tak zdecydowana i intensywna jak można by się było spodziewać.
SKŁAD: RICINUS COMMUNIS SEED OIL, MICA, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL,
CANDELILLA CERA, LANOLIN, ISOAMYL LAURATE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE,
COPERNICIA CERIFERA CERA, CERA ALBA, MALTODEXTRIN, TOCOPHEROL,
HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, ASCORBYL PALMITATE, ROSMARINUS OFFICINALIS
LEAF EXTRACT, TIN OXIDE, CI 77891, CI 77491, CI 75470, CI 77742
Pomadki nosi mi się bardzo przyjemnie, głównie ze względu na ich formułę. Są niezwykle kremowe i nawilżające. Świetnie pielęgnują usta i nie wysuszają ich. Moje usta w te mrozy są bardzo wymagające, a lubię mieć na nich jakiś kolor, dlatego cenię sobie wszelkie właściwości odżywcze tego typu produktów. Mają one to do siebie, że szybciej znikają (około 2h bez jedzenia i picia), ale dla mnie to nie problem. Wolę to niż wysuszone na wiór i popękane wargi. Brrr.
Jeśli chodzi o aplikację, to bez problemu można je rozłożyć równomiernie, schodzą także bez żadnych smug i nieestetycznych plam. Przypominają mi nieco Celię i Elixir od Wibo, ale po pierwsze są bardziej zbite, po drugie dłużej utrzymują się na ustach, a po trzecie dają intensywniejszy kolor.  Na prowadzenie wysuwa je także naturalny skład.
Podsumowując, są to naprawdę świetne mazidła do ust, którym nie mam nic do zarzucenia. Gdyby nie ich dość wysoka cena (46.90zł/4g), z chęcią sięgnęłabym po inne odcienie. :) Polecam je szczególnie dziewczynom, które mają tendencję do przesuszeń i pękających warg.
Znacie? Lubicie? Wolicie błyszczyki czy pomadki?:)
Ściskam,
Agu
54 komentarze
0

Zobacz także

54
Dodaj komentarz

avatar
44 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
BellaPanna KazikowaKosmetyczna Krainaalessabumtarabum Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
zoila
Gość

Piękne opakowanie. French Flirt bardzo mi się podoba, lubię takie kolory.

Iwetto
Gość

Piękne kolory. Ta czerwień prezentuje się bardzo naturalnie, nie lubię na sobie jej mocnych odcieni.

Anonimowo
Gość

Zgadzam się z Tobą, ja zazwyczaj stawiam na mocniejsze podkreślenie oczu dlatego po mocną czerwień na ustach sięgam…praktycznie nigdy. :) A ta się ładnie zgrywa nawet z mocniejszym okiem, w zależności od doboru kolorów:)

2 beauties blog
Gość

kolory przepiękne :)
I.

Agula
Gość

Ponętne usta :)
Ja od zawsze wolałam błyszczyki, ale ostatnio do pomadek się przekonuję też.

Anonimowo
Gość

ja kiedyś też byłam maniakiem błyszczyków, ale teraz kocham pomadki miłością absolutną:D

Zielone Serduszko
Gość

Jakie Ty masz usta kobieto! Mmmm, całuśne :* :) Bardziej podoba mi się romantyczna różyczka :)

Anonimowo
Gość

No co Ty, ja nie lubię swoich ust bo są trochę niesymetryczne, szczególnie górna warga:D ale pędzelek, konturówka i jadę z koksem:D

Zielone Serduszko
Gość

Głupoty gadasz! Symetryczne czy nie i tak są piękne :)

Gray
Gość

Znać nie znam, ale podobają mi się te odcienie, są takie naturalne ;)

Aguteńka
Gość

Piękne kolory. Tak czułam, że to pomadki od Lily Lolo. ;)

Kochana, teraz ja mam pytanie o czcionkę:D jaka to?

Anonimowo
Gość

Cafe&Brewery kiedyś ją ściągnęłam, jak szukałam czegoś ciekawego do mojego PhotoScape bo nowy PS wciąż niezainstalowany:D

Aguteńka
Gość

Oj Ty, czas to zmienić. Myślałam, że od tego czasu, co pisałyśmy już dawno to zrobiłaś!:D

naughtynotnice0
Gość

Ja mam właśnie elixir z wibo i o dziwo nawilżają, więc co dopiero muszą czynić te cuda:)

poliii
Gość

jesteś szczęściarą! z lily lolo przygarnęłabym i szminki i ich błyszczyki :) fakt cena troszkę wysoka. Przypominają mi szmineczki elixir z wibo..

Anonimowo
Gość

:)))) mi też je trochę przypominają:)

agniex
Gość

Zdecydowanie Romantic Rose, a tak na marginesie masz bardzo ładny kształt ust:)

Anonimowo
Gość

Dzięki, ale to zasługa nałożenia pędzelkiem, za każdym razem jak po niego sięgam wyrównuję wszelkie nierówności bo moje wargi do specjalnie symetrycznych nie należą;)

Karotka
Gość

Śliczne kolory! Może skuszę się na jakąś po nowym roku, bo mocno mnie ciekawią :)

Jedwabna.
Gość

Przepiękne te kolory, sama chętnie nosiłabym je na co dzień :)

Candy Killer
Gość

mam 2 i uwielbiam :D wolę pomadki niż błyszczyki ..zdecydowanie :)

Anonimowo
Gość

piąteczka ziom :D

syllunia
Gość

ach ten jaśniejszy kolor jest przepiękny! bardzo lubię kremowe pomadki, które nawilżają, ale nie błyszczą. W czerwieniach niestety nie jest mi do twarzy, więc sięgam po naturlane kolory i ta jaśniejsza skradła moje serce :))

Anonimowo
Gość

ja nie lubię wszelakich drobinek, a mi mama ostatnio jednego kwiatka takiego kupiła, ech :)

wydaje mi się, że fajnie byś wyglądała w czerwieni, tylko to kwestia dobrania odpowiedniego odcienia:)

Let's Talk Beauty
Gość

piękne odcienie!
świetnie się prezentują :)

Pati
Gość

cena faktycznie wysoka ale opakowania i kolorki mają boskie…

Kaczmarta
Gość

Wyglądają fantastycznie i mają takie wyraziste kolory :) Ja kocham szminki, stanowczo przewyższają błyszczyki w moim przypadku :)

Anastazja
Gość

Romantic Rose jest slicznaaa!! Ale na takich ustach trudno zeby jakakolwiek szminka wyglada zle :P pozdrawiam!

ninnette
Gość

śliczne kolory :)

beautyhairandfashion
Gość

Przepiękne kolory!

Wszystko co mnie zachwyca
Gość

Bardzo mi się podobają

idalia
Gość

Również je bardzo polubiłam. Zdziwiła mnie ich świetna pigmentacja (choć teraz tak sobie myślę, że przecież minerały są zazwyczaj mocno napakowane kolorem :D).
P.s. ja, ale masz piękne usta, całuśne *.*

katarina555
Gość

Najpiękniejsze kolory pomadek…śliczne

Natala Czarnula
Gość

oj prześlicznie wyglądają :) całuśnie :D wolę pomadki ale jak mam coś pić lub jeść to już wole nic nie mieć na ustach.. :P

sheerblonde
Gość

Faktycznie opakowanie urocze.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

piękne opakowanie i na ustach prezentują się cudownie (a już szczególnie na takich pięknych!! :D) Ale ta cena porażająca, w niższej cenie znajdziemy szminki dające podobny efekt.

Karo
Gość

śliczne masz usta i pomadki wyglądają naprawdę ciekawie :))

kalejdoskop Agaty
Gość

Przepiękne kolory! Ja zwykle używam błyszczyków, ale ostatnio zastanawiam się nad zakupem Celii albo Wibo Eliksir :)

Pigeons Beauty
Gość

oba kolory piękne! A Twoje usta bardzo kształtne :)

Paulina S.
Gość

uwielbiam pomadki:)
A te które pokazałaś mają na prawdę śliczne kolorki:)

Inaccessible
Gość

Wyglądają całkiem fajnie ;] Szkoda,że tracą na intensywności na ustach :(

Fawltyyy
Gość

Śliczne są, zwłaszcza Romantic Rose :)

Sea Naith
Gość

Matko rozancowa, jakie usta *_* Moglabys zostać modelka reklamujaca szminki w TV :) Co do szminek- pięknie się kolory prezentują tylko niestety ta cena. Rozumiem, ze płacimy tu za "zdrowie" i jakość,ale jakos szminka,ktora po kilku h znika z ust,trzeba ja reaplikowac za ponad 40zl to trochę szaleństwo ;) Pozdrawiam

Dimipedia
Gość

wow niezłe mają krycie- a wydawało mi się, że ich szminki będą takie delikatne jak te z celii;)

TheColourfulSummer
Gość

zdecydowanie moje kolorki! <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

pieknce odcienie;)
swietny blog, zdecydowanie bede tu czesciej wpadac;)
obserwujemy?

Chabrowa
Gość

Ale piękne, szkoda, że takie drogie. I to opakowanie

BogusiaM
Gość

to coś dla mnie;)

Eliza Grabowska
Gość
bumtarabum
Gość

Kusisz mnie :) Już od dawna mam ochotę na pomadki LL.

alessa
Gość

piękne oba! a ta czerwień sympatyczna całkiem, nie jest wulgarna, wrecz przeciwnie bardzo kobieca:)

Kosmetyczna Kraina
Gość

Ten pierwszy kolor bardzo mi się podoba :)

Panna Kazikowa
Gość

Ooo pierwszy raz trafiam na Twojego bloga i już wiem, że będę zaglądać zdecydowanie częściej! :)
P.S. Jestem miłośniczką szminek, więc post jak najbardziej dla mnie :) Szkoda, że są lekko transparentne ( osobiście wolę te z mocnym pigmentem) choć z drugiej strony jak na szminki naturalne i tak dobrze sie prezentują:)
Pozdrawiam

Bella
Gość

Oba kolorki bardzo ładne :) Masz śliczne usta!