faworytka! | woda termalna Uriage – za co ją lubię i jak stosuję?

napisała
Wody termalne są od dawna stałym punktem mojej pielęgnacji. Wypróbowałam chyba wszystkie najbardziej znane – Vichy, La Roche Posay, Avene ( gościła u mnie swego czasu najczęściej) oraz Uriage. To właśnie ta ostatnia stała się moją ulubienicą. Na chwilę obecną nie mam zamiaru sięgać po inne marki, nie czuję potrzeby zmian i testowania nowości. Dlaczego? O tym poniżej.
Wodę termalną wykorzystuję na wiele sposobów. Służy mi zarówno do makijażu, jak i do pielęgnacji. Nie wyobrażam sobie nie mieć jej w swoim posiadaniu!
Często spryskuję nią pędzel przed nałożeniem minerałów lub podkładu płynnego, w celu uzyskania bardziej naturalnego efektu, lepszego stopienia się kosmetyku ze skórą i mniejszego krycia. Codziennie też spryskuję wodą twarz tuż po nałożeniu makijażu, aby zniwelować pudrową powłoczkę. Uriage fantastycznie scala oraz zmiękcza wykończenie, zapewniając efekt zdrowej i promiennej cery. Ponadto ląduje także na pędzelkach do makijażu oka, gdy mam ochotę na bardziej intensywne kolory na powiece lub zabawę z pigmentami.
Przygoda pielęgnacyjna rozpoczęła się od spryskiwaniem wodą masek (przede wszystkim glinkowych), aby zapobiec ich wysychaniu na twarzy. Następnie odkryłam jej fantastyczne właściwości nawilżające i kojące. Aktualnie każdego ranka spryskuję buzię tuż po przebudzeniu, aby dodać jej energii i życia oraz zmniejszyć opuchnięcia pod oczami. Uriage traktuję także jako odświeżającą i łagodzącą mgiełkę w ciągu dnia. Borykam się czasem z podrażnieniami, a woda przynosi mi niesamowitą ulgę. Podobnie jest zresztą w upalne dni. Nie zapominam również o popsikaniu twarzy wieczorem – robię to po każdym demakijażu i umyciu żelem ponieważ woda dodatkowo nawilża moją skórę, uspokaja ją i idealnie przygotowuje do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.
Wszystkie wody termalne cenię za nawilżenie, właściwości kojące i łagodzące. To w zasadzie ich główne funkcje. Uriage jest jednak moim niekwestionowanym numerem jeden, gdyż podczas jej stosowania odnotowałam największą różnicę w stanie skóry. Doceniłam ją najbardziej w trakcie podrażnienia posłonecznego i pewnego uczulenia. Pozostałe marki nie przynosiły aż tak natychmiastowej ulgi, nie wpływały na moją cerę tak widocznie. W pozytywny sposób oczywiście. 
Ponadto Uriage jako jedyna nie wymaga osuszenia tuż po aplikacji. To niesamowicie wygodne! Nie dość, że zaoszczędzamy na czasie to jeszcze możemy stosować wodę śmiało w ciągu dnia. Ja do plusów zaliczam jeszcze wygodny dozownik. Po jego naciśnięciu uwalnia się minimalna ilość kosmetyku, ultradelikatna mgiełka składająca się z malutkich kropelek wody. To dla mnie dość istotne, szczególnie w czasie aplikacji na makijaż. W przypadku wód innych marek bywało różnie.
Cenowo też wypada całkiem fajnie. Ostatnio w Super-Pharm była promocja i z kartą lifestyle 150ml kosztowało 13,99zł. Oczywiście kupiłam, a teraz poluję na miniaturkę, która świetnie sprawdza się w torebce i w drodze. ;)
Skład: SO4 – 2862 mg/l, CI – 3500 mg/l, HCO3 – 390 mg/l, K – 45,5 mg, Mg – 125 mg/l, Zn – 160 mikrogramów/l, Fe – 15 mikrogramów/l, Li – 2 mg/l, Al – 12 mikrog/l, Cu – 75 mikrog/l, Mn – 154 mikrog/l, Si – 42 mg/l, Ca – 600 mg/l, Na – 2360 mg/l (23.04.2009)

Podsumowując, polecam bo nie pozostaje mi nic innego. :)  Możecie pomyśleć sobie, że to zwykła woda i o co tyle szumu, ale gwarantuję, że to aż woda. Jej właściwości doceni każda skóra, tym bardziej, że zastosowań jest wiele. :) Ja, jak napisałam już wyżej, pozostaję jej wierna. 
Jestem bardzo ciekawa czy znacie już wodę termalną Uriage i czy pałacie do niej takim samym uwielbieniem jak ja? :) A może macie inną faworytkę? :) Koniecznie dajcie znać!


59 komentarzy
0

Zobacz także

59
Dodaj komentarz

avatar
30 Comment threads
29 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
jolkag78Paula MałeckaPicolaAnia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ziu
Gość

Nigdy nie używałam wody termalnej, a teraz wydaje mi się ona idealnym produktem dla siebie, zwłaszcza przy obecnej pogodzie i ekstremalnym wysuszeniu mojej skóry. Dzięki za podpowiedź którą wybrać! ;)

Anonimowo
Gość

Jestem przekonana, że Uriage się sprawdzi! :) Mam nadzieję, że będziesz zadowolona. :)
Nie ma za co! :)

nikki
Gość

Ostatnio ją kupiłam i skusiła mnie nie tylko promocja, ale właśnie to, że nie trzeba jej osuszać. Do tej pory używałam wody Avene i spisywała się u mnie świetnie. Mam nadzieje, że Uriage będzie równie dobra.

Anonimowo
Gość

Lubię Avene, ale ta ma lepszy dozownik i tak jak wspomniałaś, nie trzeba jej osuszać, więc poza domem jest dla mnie idealna! :)

Rudaaa12
Gość

moją ulubioną wodą t. jest właśnie Vichy ;)

Anonimowo
Gość

Miałam ją, ale nie wiem czy do niej wrócę. :)

Marta
Gość

Właśnie oglądając gazetkę SuperPharm myślałam, czy nie byłoby warto jej kupić, teraz mam odpowiedź :)

Anonimowo
Gość

Warto przez duże W! :)

kirei
Gość

Co do działania to nie zauważyłam różnicy pomiędzy tą wodą a Avene, ale na pewno brak konieczności osuszania sprawia, że jej stosowanie jest o niebo wygodniejsze…

Anonimowo
Gość

To prawda, choć ja zauważyłam też, że Uriage lepiej koi i nawilża moją cerę. :)

Southgirl
Gość

Mam i lubie, ale wole Avene, bo Uriage jest slona ;/

Anonimowo
Gość

nie piłam :D a tak serio, to faktycznie czuć, że jest słonawa, ale nie przeszkadza mi to. :)

Ewelina K
Gość

Ja też lubię, jedyna która działa

Anonimowo
Gość

Fajnie, że u Ciebie też się tak dobrze sprawdza. :)

*Natalia*
Gość

Ja się z nią dopiero zapoznaję, bo stosuję od ponad miesiąca ale już wiem, że polubimy się ;-)

Anonimowo
Gość

Natalia, jej chyba nie sposób nie lubić. ;)

LESS IS MORE
Gość

Miałam dwa opakowania, czasem często po nią sięgałam, czasem prawie wcale, aktualnie jakoś się bez niej obchodzę :)

Anonimowo
Gość

Mi już trudno się bez niej obejść. :)

aniolekania
Gość

Ostatnio też upolowałam ją na promocji. Wiele dobrego czytałam o wodach termalnych na innych blogach, ale nadal jeszcze nie wiem jak wykorzystam ją w moim przypadku ;)

Anonimowo
Gość

Pomysły same się pojawią ;)

KasaBlanka
Gość

Obecnie używam wody Evian i nie jest taka zła, ale Uriage mam już w zapasach i nie mogę się doczekać kiedy ją użyje :)

Anonimowo
Gość

oo nie używałam Evian :)

Zielone Serduszko
Gość

Stosuję ją podobnie do Ciebie i również bardzo lubię :)

Anonimowo
Gość

cieszę się :)))

lipsticokonthemap
Gość

Można by powiedzieć, że to życiodajna woda ;)

Anonimowo
Gość

woda co mocy doda ;)

korej mru
Gość

a mnie wody termalne nie kręcą. widziałam tą ostatnio w SP za 9,99, ale się nie skusiłam 8) silna wola

Anonimowo
Gość

jakbyś raz spróbowała to by Cię zaczęły kręcić :D

Klaudia She-wolf
Gość

Też ją uwielbiam ;) Ja używam jej z reguły po nałożeniu makijażu, żeby go scalić :) Jeśli mam kłopoty z cerą, pomaga mi się nimi zająć :)

Anonimowo
Gość

u mnie też codziennie poranne psikanie na makijaż :))

believe-u-can.blogspot.com
Gość

Nie miałam okazji próbować, bo od miesięcy używam wody różanej, ale niewykluczone, że i ona znajdzie się kiedyś w mojej kosmetyczce :)

Anonimowo
Gość

A różana też za mną chodzi, rozumiem, że zadowolona jesteś? :)

KosmetyczkaAni Aniaa
Gość

Też ją strasznie lubię :)

Anonimowo
Gość

cieszę się :)

Iva G
Gość

Nigdy nie miałam wody tefmalnej ale myślę, że czas na zakup zwłaszcza w to lato:-) zdecyduję sie na Uriage ponieważ czytałam o niej samo dobre rzeczy, no i jeszcze Twoja recenzja podtrzymała mój wybór:-)

Anonimowo
Gość

Polecam! Będziesz z niej na bank zadowolona! :) Gwarantuję!

Magdalena B
Gość

Chyba najwyższa pora żebym ją w końcu kupiła :)

Anonimowo
Gość

polecam, warto ją mieć. :)

elle
Gość

Skusiłas mnie, mam nadzieję, że dopadnę w aptece.

ps. Piękne zdjęcia!

Anonimowo
Gość

Dziękuję elle. :)
Sprawdź na doz.pl :)

żaneta serocka
Gość

ja również wypróbowałam te najbardziej znane wody termalne, wszyscy jednak zachwycają się Uriage więc na pewno sięgnę po nią tego lata.

Anonimowo
Gość

polecam, moim zdaniem jest najlepsza! :)

Alapadma
Gość

robię właśnie chciejlistę kosmetyków, które kupię w Polsce podczas urlopu i ta woda właśnie na nią ląduje :) już dawno czytałam o wodach termalnych, kusiły za każdym razem, ale wciąż o nich zapominałam ;)

Anonimowo
Gość

Alapadma mam nadzieję, że będziesz zadowolona, Uriage chyba nie da się nie lubić. :)

Karotka
Gość

Znam i bardzo, bardzo lubię! Doceniam szczególnie to, że nie trzeba jej osuszać :)

Anonimowo
Gość

To jeden z jej głównych atutów! :)

Karolina W
Gość

Nigdy jej nie używałam, ale czytałam już tyle pozytywnych opinii, że muszę ją kupić. Zwłaszcza przyda mi się teraz, gdy zbliża się lato. Uwielbiam takie wielofunkcyjne produkty :)

Anonimowo
Gość

Latem jest niezastąpiona, szczególnie w upalne dni! :)

urodowo-lifestylowo.blogspot.com
Gość

Moja przygoda z wodą termalną zaczęła się właśnie od uriage i przy niej pozostałam. Mam takie samo zdanie na temat tej wody i nie planuję zmieniać marki :) Również ratuje mnie przy alergiach,wysypkach,podrażnieniach i w upale :-)

Anonimowo
Gość

Cieszę się, że sprawdza się również u Ciebie :)

Black Raspberry
Gość

Uwielbiam <3

Anonimowo
Gość

no to piąteczka!

Ania
Gość

Uwielbiam:) Jedynie woda winogronowa Caudalie może z nią konkurować:)

Anonimowo
Gość

Caudalie jest na mojej chciejoliście :))) rozumiem, że polecasz Aniu? :)

Picola
Gość

Chciałam kupić teraz na lato swoją pierwszą wodę termalną, ale miałam dylemat, ale przeczytałam już dwie pochlebne opinie od zaufanych osób, wiem po co iść do apteki :D

Anonimowo
Gość

polecam przez duże P! mam nadzieję, że się nie zawiedziesz! :)

Paula Małecka
Gość

ta woda jest genialna! :) dowiedziałam się o niej jakiś rok temu i od tej pory mam ją zawsze – na wykończenie makijażu, do ochłody, po demakijażu…. i wiele innych ;D. Nie zmienię na inną ;)

Anonimowo
Gość

Jest wielofunkcyjna! Też nie wyobrażam sobie jej nie mieć ;)

jolkag78
Gość

bardzo długo używałam wody Avene, która w zupełności mi wystarczała, potem jakoś zaprzestałam. teraz znowu o jakiejś myślę ;)