wrześniowe małe przyjemności

napisała
Wrzesień minął mi w tempie ekspresowym. Dopiero wczoraj zauważyłam, że czas przywitać nowy miesiąc! Przyznam szczerze, że bardzo się cieszę na tegoroczny październik. Czuję, że będzie dobry i przyniesie wiele ciekawych chwil. 
kocham słoneczniki!

Choć ostatni miesiąc zaczął się kiepsko, okazał się całkiem fajnym czasem. Bilans końcowy zdecydowanie na plus. Bardzo lubię przełom lata i jesieni. Coraz dłuższe wieczory, chłodniejsze dni, to wszystko ma niepowtarzalny klimat, którym nie sposób się nie cieszyć. Zresztą ja należę do grupy ludzi, którym niewiele do szczęścia potrzeba. Wystarczy kawa w ulubionym kubku, świeże kwiaty w wazonie, kolorowy notes, czy telefon od przyjaciółki, by mój dzień stał się lepszy. Kto mnie zna, ten wie – Pszczoła, prawda? :D
Wrzesień był bardzo towarzyski – spotkania ze znajomymi, poznanie nowych super fajnych ludzi, wieczór panieński Ani i wesele. A do tego moje pierwsze poważne malowanie innych – panny młodej i dwóch jej sióstr! Przeżycia niesamowite, duży stres, ale satysfakcja z zadowolenia dziewczyn ogromna. 
W drugiej połowie miesiąca zdałam sobie sprawę, że lato odeszło bezpowrotnie i wcale nie było mi smutno z tego powodu. ;) Aktualna pogoda bardzo mi odpowiada. Lubię kardigany, botki i chusty bardziej niż sukienki plażowe i japonki. Zawsze z uśmiechem chowam do szafy sandałki i zamieniam je na workery. A wieczór z książką, przy ciepłej herbacie i świecach to dla mnie ogromna chwila relaksu i wyciszenia. 

Ubolewam jedynie nad tym, że we wrześniu miałam bardzo mało czasu na czytanie i zamierzam nadrobić braki w październiku. Powyżej jedna z wielu półek, wypełniona pozycjami do przeczytania (nie licząc kliku wyjątków). Chciałabym pochłaniać więcej lektur i pisać o nich regularnie na łamach bloga. Od roku mi nie wychodzi. ;) 
We wrześniu zdałam sobie też sprawę, że chciałabym pomagać kocim bezdomniakom na większą skalę. Jeszcze nie wiem jak bo pomysłów w głowie mam mnóstwo. Gdyby ktoś, kiedyś powiedział mi, że tak pokocham koty i zaangażuję się w ratowanie im życia, popukałabym się w czoło. Ja, wieczna psiara… Nie wiem kiedy to się stało, na pewno Rudy ma na to duży wpływ. Kurka zresztą też. Znajomi śmieją się ze mnie bo noszę karmę w torebce. ;) Nienawidzę tego uczucia, gdy spotykam głodnego kota i nie mam czym go nakarmić. Ludzie na osiedlu pewnie też patrzą na mnie jak na wariatkę bo nad każdym latającym po osiedlu kotem się zatrzymuję. Jakoś nie umiem przejść obojętnie, gdy widzę je zwinięte w kulkę, na zimnym betonie. Z tego miejsca chciałabym też podziękować każdej osobie, która interesuje się losem Kurki i wspiera wszelkie działania z nią związane. Dziękuję także za pomoc w uregulowaniu płatności za leczenie. Mam wspaniałe czytelniczki, które udowadniają mi, że warto wierzyć w ludzi! Choć krótkie życie przed nią (nie wiemy, czy dożyje nawet do końca roku :(), nie żałuję ani złotówki, ani jednej chwili na ratowanie jej. Warto pomagać! Tylko uważajcie bo, to niesamowicie wciąga. :) 

najbardziej rozpieszczony koteł świata :)

dzień jak co dzień ;)
Co jeszcze? Do ćwiczeń wróciłam we wrześniu. :D A raczej próbowałam bo skończyło się na kilku epizodach. W październiku jednak obiecuję poprawę. Mata w Biedrze kupiona, buty w Decathlonie też. :P Oporna jestem w powracaniu na dobre tory. No wstyd, ale nie będę przecież ściemniać, że jest inaczej. Leń ze mnie, w dodatku pochłonęłam w ostatnim miesiącu duużo niezdrowego jedzenia. :/

Nadal też notuję jedną pozytywną rzecz, która przydarzyła mi się w danym dniu. Weszło mi to w krew i nie zamierzam z tego rezygnować. Fajnie się wraca do takich zapisków po paru miesiącach. :) Polecam!

We wrześniu otrzymałam też w prezencie pudełeczko beGLOSSY. To mój powrót do boxów po dłuugiej przerwie, jeszcze nie wiem na jak długo. Wrześniowa edycja “Czas dla urody” przekonała mnie do siebie maskarą Yves Rocher i miniaturą kremu pod oczy marki Benefit. Poza tym znalazłam w środku pełnowymiarowe opakowanie błyskawicznego toniku do włosów marki Pantene Pro-V oraz kremu do cery naczynkowej RedBlocker (wędruje do koleżanki), a także dwie pozostałe miniaturki: maskę Bee Pure i  Glyco-A 12% . Całość przypadła mi do gustu, ale szkoda, że niektóre produkty to takie maluchy. :) A Wy co o niej myślicie? Ciekawe co przyniesie kolejny miesiąc. ;) Mam też dla Was kod zniżkowy: GLOSSYAB2 na 15zł obowiązujący na pierwsze pudełko beGLOSSY z edycji regularnej lub specjalnej. Ważny do 15.10.2014.

Więcej nie będę się rozwodzić, bo nie chcę Was zanudzać. ;) Jeśli chcecie być na bieżąco z moimi “małymi przyjemnościami”, wpadajcie na instagram. Tam jest zdecydowanie bardziej niekosmetycznie. ;) Link macie w kółeczku poniżej. :)

Dajcie znać co tam u Was, jak wspominacie wrzesień? :) Co dobrego się wydarzyło? :) 

Photobucket
Photobucket
PhotobucketPhotobucket
44 komentarze
0

Zobacz także

44
Dodaj komentarz

avatar
22 Comment threads
22 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
rogaczkiAnonimowyJoanna MarekWiedźminka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Annabelle Beauty
Gość

Uwielbiam słoneczniki! Są przecudne ;)Biblioteczka ciekawa, u mnie jest tak samo – dopóki nie zacznę jakiejś książki, to ciężko mi się zmobilizować. Jak już rozpocznę czytanie, to codziennie do niej wracam. Ale jak zrobię już przerwę to znowu zastój mnie ogarnia. Z ćwiczeniami ostatnio dość dobrze mi szło, niestety dopadło mnie przeziębienie, który na dwa tygodnie mnie złożyło i teraz powrócić do aktywności nie jest tak łatwo! Ale pocieszam się tym, że w końcu tyłek ruszę, a jak już zrobię ten krok – potem będzie już tylko łatwiej ;) Życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki! Wierzę, że dasz radę ;)… Czytaj więcej »

Anonimowo
Gość

Powroty są najgorsze! Jak już się zacznie, jest dużo łatwiej, ale najtrudniej się zmobilizować. Dzięki! Ja też trzymam kciuki za Ciebie. :-)

Pozytywna Mama
Gość

Kochana ale zaczytałam się w Twoim poście :-) Bardzo przyjemnie się Ciebie czyta :-)

Anonimowo
Gość

dziękuję, miło mi bardzo :-)

mssunflower
Gość

uwielbiam te buty! są super wygodne. co prawda nie biegam ale ćwiczę w nich i często zakładam jak normalne buty :)

Anonimowo
Gość

ja też nie biegam, ale ćwiczę w nich, lubię je, choć czasami drętwieją mi w nich palce, a buty nie są za ciasne, na co dzień ich raczej nie noszę bo nie mam gdzie, chyba, że wybieram się na spacer ;)

Madziak k
Gość

Piękne zdjęcia! :))
ja września nie będę wspominać najmilej- ciągnący się w nieskończoność remont mieszkania, a do tego na koniec miesiąca przeziębienie, które (póki co!) skutecznie krzyżuje moje plany! :(

Anonimowo
Gość

dziękuję Madziak! :) Remont to zło, ale jak po nim jest pięknie to warto się przemęczyć. ;) Zdrówka życzę!

Beata Isia
Gość

piękne zdjęcia, zrobiło się bardzo klimatycznie i jesiennie:)

Anonimowo
Gość

dziękuję :)

Hispaniola
Gość

Świetne buty ! :)

Anonimowo
Gość

a dzięki, dzięki, wygodne są bardzo :)

Lina
Gość

Czytałam dwie książki o Gabrielu, zdecydowanie bardziej mi się podobał niż Grey :)

Anonimowo
Gość

w takim razie wszystko przede mną! :)

Karolina W
Gość

Piękne słoneczniki. Mam bardzo podobne buty do Twoich :)

Anonimowo
Gość

słoneczniki z Lidla :D jak się noszą butki? ;) zadowolona jesteś? ;)

Kropka
Gość

Ja także wolę botki od sandałków, a jesień to moja najulubieńsza pora roku! :)))

Anonimowo
Gość

no to piątka!

Rarity
Gość

Pomaganie kotom to najlepsza sprawa i faktycznie wciąga niemiłosiernie ! Mam nadzieje, ze kurka wydobrzeje!

Anonimowo
Gość

Niestety sytuacja z Kurką jest bardzo niewesoła na dzień dzisiejszy. Ciągle pod górkę! :(

Iva G
Gość

Świetny wpis:-) ja we wrześniu wzięłam się za siebie i zapisałam się na step-aerobic:-) nie opuściłam ani jednego spotkania tak mnie wciągnęło:-) oczywiście mam zamiar ćwiczenia te kontynuować w następnyvh miesiącach ponieważ bardzo mnie wciągnęły i czuję się znacznie lepiej:-)
Poza tym w kwestii spraw zawodowych napisałam podanie do swojego prezesa o przeniesienie mnie na inne stanowisko, do nowo otwieranego oddziału i ….chyba wszystko idzie ku dobremu:-) ale narazie ciiii żeby nie zapeszyć:-)
Świetnie czytało się Twój wpis:-) tyle pozytywnych emocji:-) super:-) pozdrawiam

Anonimowo
Gość

Trzymam zatem kciuki za pomyślne rozpatrzenie podania! Mam nadzieję, że się uda! :) Odnośnie ćwiczeń, powinnam wziąć z Ciebie przykład! :)

Iva G
Gość

Nie dziękuję żeby nie zapeszyć :)
Ćwiczenia polecam :) samemu w domu to nie to samo :) w grupie, przy fajnej muzyce i konkretnym zestawem ćwiczeń aż chce się ćwiczyć :) i powiem Ci, że po każdym spotkaniu czuję mały niedosyt tak mi się ćwiczenia spodobały :)

Słonecznik
Gość

Piękne słoneczniki – to moje ulubione kwiaty <3

Zaciekawiłaś mnie tym nowym pudełkiem :)

Anonimowo
Gość

Całkiem fajne jest :)

Też ostatnio polubiłam słoneczniki.

Śnieżkiraj
Gość

Dziękuję Ci za ten post. Naprawdę, bardzo miło przeczytać coś tak pozytywnego na początek dnia. Otaczanie się optymistami jest cudowne, człowiek od razu zmienia swoją aurę i nastawienie do życia. Kotełek na zdjęciu z tą łapką na oczkach jest taki cudowny, jakby mówił "o matkooo, znowu dzień? Zgaście to światło, chce spać :)". Co do zapisywania tych dobrych rzeczy, które się przydarzyły w każdym dniu – chyba bezczelnie to odgapie. Zakupiłam duży kalendarz z Pawlikowską, taki piękny, kolorwoy, a kartki są puste. Muszę powrócić do pisania w kalendarzu/pamiętniku, na strychu mam ich 6 – wszystkie wypełnione :). Pamiętam to twoje… Czytaj więcej »

Anonimowo
Gość

<3
Rudy to mega śpioch, ta jego pozycja z łapą to norma. :D zachęcam do odgapienia, bo to naprawdę fajna sprawa, zmienia spojrzenie, wartości i podejście do życia. serio. :)

a co do ćwiczeń, no cóż… :D nie bedę tego komentować hehe, buziaki!

Kate S
Gość

Zdjęcia świetne! Jakim aparatem je robisz? :)

Magdalena B.
Gość

Cytat z zakładki "O MNIE" – "Obecnie (od maja 2013) wszystkie zdjęcia wykonuję aparatem Canon EOS 600D + obiektywem 50mm f/1.8. " :)

Anonimowo
Gość

dokładnie tak ;) Canon 600D i pięćdziesiątka bez zmian :)

Minimalna
Gość

Ja mam takie zrywy do ćwiczeń, najpierw mam zapał i jest fajnie, a potem jak coś się zdarzy, że mam przerwę, to już baaaardzo ciężko mi wrócić.. i w sumie przerwa robi się na tyle długa, że potem mam wrażenie, jakbym zaczynała wszystko od początku ;p

Anonimowo
Gość

to identycznie jak ja :P

Cockerel
Gość

Kot jest świetny :D

Anonimowo
Gość

dzięki ;)

Ewa Wawrzen
Gość

Witam :) Wyróżniłam Twój blog na mojej stronie i będzie mi bardzo miło jeśli weźmiesz udział w Versatile Blogger Award, czyli takiej naszej blogerskiej zabawie :) Szczegóły na: http://ewa-waw.blogspot.com/

Ps. Moja była współlokatorka też uwielbia słoneczniki, ja za to wielbię goździki ;)

Anonimowo
Gość

Dziękuję Ewo :) Robiłam już kiedyś coś podobnego:

https://www.agatabielecka.pl/2011/07/one-lovely-blog-award.html :)

Sissi Paris
Gość

sama przyjemności wrześniowe miałaś! :)
powiedz gdzie nabyłaś taką fajną świeczkę w kwadratowym szkle? :>

Sissi Paris
Gość

aha i czekam na regularne posty dot. przeczytanych książek ;)

Anonimowo
Gość

ta niebieska świeca jest z Biedronki, koszt 6,99zł, jest teraz dostępna :)

co do książek to postaram się, ale to jest uzależnione od mojej regularności w czytaniu, z którą obecnie kiepsko ;)

Wiedźminka
Gość

ile książek ;)

Anonimowo
Gość

to tylko jedna półka z wielu ;)

Joanna Marek
Gość

Dla mnie wrzesien byl cudownym miesiacem …..wyczekany urlop oraz moje urodziny. Uwielbiam ten miesiac :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetne botki!!! Bardzo w moim guście. U nas też piękna jarzębina – to lubię w jesieni! A kocio jaki słodki… :)

rogaczki
Gość

Lubię czytać Twoje mniej kosmetyczne notki :) Jesień lubię bardzo, ale w tym roku sezon zaczynam przeziębieniem… Piękny początek :D Niemniej nie ma co się mazać, tylko szaliczek pod szyję i do przodu! Życzę Ci takiej pozytywnej energii na całą jesień, zimę, a najlepiej na całe życie :)
pozdrawiam, A