AGU BLOG | blog kosmetyczny | blog o kosmetykach
  • makijaż
    • makijaż twarzy
    • makijaż oczu
    • makijaż ust
    • akcesoria
  • pielęgnacja
    • pielęgnacja ciała
    • pielęgnacja twarzy
    • pielęgnacja włosów
  • lifestyle
  • koty
  • WSPÓŁPRACA
  • KONTAKT

AGU BLOG | blog kosmetyczny | blog o kosmetykach

  • makijaż
    • makijaż twarzy
    • makijaż oczu
    • makijaż ust
    • akcesoria
  • pielęgnacja
    • pielęgnacja ciała
    • pielęgnacja twarzy
    • pielęgnacja włosów
  • lifestyle
  • koty
  • WSPÓŁPRACA
  • KONTAKT
agublogakcesoriamakijażmakijaż oczu

3 gadżety do rzęs, przydatne w makijażu

napisała AGU czerwiec 21, 2015
napisała AGU czerwiec 21, 2015
Witam po nieplanowanej przerwie. Jak wiecie, mocno angażuję się w pomaganie kotom i niestety ostatni tydzień, dał mi nieźle w kość. Do tego jeszcze się przeziębiłam, więc na pisanie jakoś zabrakło siły. No, ale stęskniłam się już więc czas najwyższy na nowy post! Dziś opowiem Wam o trzech gadżetach, które usprawniają mój makijaż, ułatwiają tuszowanie rzęs i mają znaczny wpływ na ich końcowy wygląd. Żaden z nich nie był drogi, a naprawdę odwalają kawał dobrej roboty. Zapraszam do dalszego czytania.

Mam dość długie rzęsy, ale przy moich głęboko osadzonych oczach, nie robią wrażenia. Poza tym, w zewnętrznych kącikach rosną w dół, co sprawia, że oko może wydawać się smutne, jeśli makijaż zostanie wykonany nieumiejętnie. Ponadto, włoski krzyżują się na końcach i bardzo łatwo je posklejać. Tak czy inaczej, nie narzekam na nie, bo mogłoby być gorzej. ;) Staram się po prostu, by efekt końcowy był jak najlepszy. Co mi w tym pomaga?
ZALOTKA
Wcześniej używałam jakiejś zalotki no name i była średnia, na szczęście marki Ardell jest świetna. Widzę znaczą różnicę pomiędzy nimi. Ta jest idealnie wyprofilowana, ma odpowiednio miękką i gładką, silokonową gumkę oraz nie szarpie rzęs. Nacisk nie jest za mocny, rozkłada się równomiernie, zalotka włoski dobrze łapie, nie łamiąc ich. Wystarczy kilka sekund, by były ładnie podkręcone na całej długości. Dobrze dopasowuje się do kształtu oka. Jeżeli po jej użyciu od razu wytuszuję rzęsy, efekt utrzymuje się przez cały dzień. Kiedyś tego typu gadżet, uważałam za zbędny, teraz po zalotkę sięgam regularnie. Aha, jeszcze jedno – sporym plusem jest dodatkowa gumka na zapas, zamocowana na rączce. Dla mnie to znacznie mniejsze prawdopodobieństwo zgubienia. Kupicie ją na kosmetykomania.pl TUTAJ. Kosztuje 16,90zł.

APLIKATOR DO SZTUCZNYCH RZĘS

Nie jestem fanką sztucznych rzęs. Zostawiam je sobie na szczególne okazję, nawet te, które wyglądają naturalnie (Ardell Demi Wispies), a i tak częściej sięgam po połówki. Na co dzień preferuję naturalny efekt i prędko się to nie zmieni. Początkowo, miałam małe problemy z samą aplikacją rzęs. Pęsetą trudno mi było je utrzymać, a przy użyciu palców brakowało precyzji. Rozwiązaniem okazał się być aplikator do sztucznych rzęs, który ułatwia ich zakładanie. Mój jest marki Technic i nie jest to najbardziej precyzyjnie wykonany gadżet, jednak swoją rolę spełnia nieźle. Obejmuje rzęsy na całej długości i bez problemu mogę je nakleić w miejscu, w którym chcę. Mam znacznie większą kontrolę ruchu. Poza tym, w zestawie mamy także drugą część, gdzie pojedynczy paski rzęs wkładamy i bez problemu je potem łapiemy aplikatorem. Gadżet ten znajdziecie TUTAJ w cenie 9,90zł.

GRZEBYK 

To gadżet, którego używam najdłużej. Jest ze mną od kilku lat i jak widać, nic się z nim nie dzieje. Grzebyk jest marki Inglot, innego zamiennika tak dobrej jakości nie znalazłam. Wszystkie z plastiku mogą się schować. Ma bardzo cienkie i ostro zakończone metalowe ząbki, przypominające igiełki. Trzeba się z nim obchodzić ostrożnie i przy użyciu lusterka. Mi nigdy nie zdarzyło się jakieś ukłucie, czy inna krzywda, a wiele razy rozczesywałam rzęsy od samej nasady. Przepięknie je rozdziela i jest w stanie uratować każdy makijaż. Nawet skopany najsłabszą maskarą świata. Zawsze mam go pod ręką. Bez problemu się czyści – ja myję go płynem dwufazowym i w kilka sekund jest jak nowy. Kupiłam go w salonie marki, w promocji za 15zł. Zakładam jednak, że teraz będzie dużo droższy bo ceny znacząco skoczyły w górę (czego swoją drogą nie rozumiem – czyżby Inglot aspirował na drugiego Maca?). 

Być może każdy z nich wygląda niepozornie i możecie uważać, że raczej się nie przydadzą, ale każda z nas ma dni pt. bad makeup day. :D Wtedy tego typu gadżety są niezastąpione. ;) Ja korzystam z powyższej trójki regularnie i jestem zadowolona, ale korci mnie jeszcze wypróbowanie aplikatora Ardell. :)
Dajcie znać, czy wy ułatwiacie sobie życie różnymi akcesoriami. Może znacie jakieś warte uwagi i godne polecenia? :) 
facebook

instagram

bloglovin

google

ArdellinglotrzęsyTechnic
41 komentarzy
Oceń ten artykuł

Ocen: 3 gadżety do rzęs, przydatne w makijażu

Oceń

AGU

Rocznik '88. Miłośniczka kosmetyków, kotów, kawy i bujania w obłokach. W wolnych chwilach pochłania seriale i spotyka się z przyjaciółmi. W międzyczasie ćwiczy makijażowe triki i testuje kolejne produkty pielęgnacyjne. Nieustannie poszukuje kosmetycznych ideałów.

poprzedni post

zakupy pielęgnacyjne – Rossmann i apteka

następny post

3 x NIE #15 | Kosmetyki, których nie polubiłam i nie kupię ponownie

Zobacz także

3 jesienne hity w pielęgnacji z Harmony Store

listopad 29, 2025

Kosmetyczne odkrycia ostatnich tygodni

październik 15, 2023

rozświetlające podkłady z drogerii – top 4

wrzesień 6, 2023

Jak pokochałam lato

lipiec 12, 2023

5 kosmetyków pielęgnacyjnych poniżej 20zł, które musisz poznać!

czerwiec 26, 2023

10 urodowych rad, które dałabym młodszej sobie :)

czerwiec 20, 2023

3 zdrowe nawyki, które wprowadziłam do swojego życia

maj 31, 2023

Kremy z filtrem SPF50 idealne na lato! 8...

maj 30, 2023

Kosmetyczna wishlista – wiosna 2023

maj 17, 2023

10 planów i celów na najbliższy kwartał

kwiecień 18, 2023
Subscribe
Powiadom o
guest
guest
41 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
View all comments
Marzena T
Marzena T
10 lat temu

Nie używam nic z tych rzeczy, zaciekawiły mnie jednak bardzo :)

Odpowiedz
pirelka
pirelka
10 lat temu

Dla mnie to zupełnie zbędne gadżety :)

Odpowiedz
Anya
Anya
10 lat temu

Grzebyk kiedyś za mną chodził, ale jakoś sobie daje bez niego radę, zalotkę muszę sobie kupić, a aplikator do sztucznych rzęs jest nie dla mnie, bo nie używam :)

Odpowiedz
Kamila Lyll
Kamila Lyll
10 lat temu

mam zalotkę ale z gumami także na górze ;) Nazwy nie pamiętam ;) I ten grzebyk też mam :)

Odpowiedz
olgax
olgax
10 lat temu

Zalotki używam już od kilku ładnych lat, zawsze kupowałam te z Rossmanna, są całkiem niezłe, ale trzeba je wymieniać co rok/półtora. Kiedy moja obecna dokona żywota, kupię tą z H&M, podobno jest genialna. :) Ten grzebyczek chodzi za mną od ponad roku, zawsze o nim zapominam, ale w końcu go dorwę. :D

Odpowiedz
Evelinn
Evelinn
10 lat temu

Lubię ten grzebyk z Inglota, chociaż nie zawsze radzi sobie z trwałym rozczesaniem rzęs.

Odpowiedz
Daria Gwiazdowska-Mazurek
Daria Gwiazdowska-Mazurek
10 lat temu
Reply to  Evelinn

Niestety u mnie jest to samo… Tak samo średnio sobie radzi zalotka Inglota w wersji PRO…

Odpowiedz
Alieneczka
Alieneczka
10 lat temu

Mam taki grzebyk od jesieni i ani razu nie użyłam ;) wstyd ;) nie wiem po co kupiłam ;))

Odpowiedz
Kosmatka
Kosmatka
10 lat temu

Zaciekawił mnie grzebyk z Inglota, chyba dopiszę go sobie do listy :)

Odpowiedz
Beata Isia
Beata Isia
10 lat temu

ten grzebyczek będzie mój:)

Odpowiedz
Yumi bloguje
Yumi bloguje
10 lat temu

Ja w zasadzie do tej pory używałam tylko zalotki i Grzebyczka z plastiku, który nie do końca spełniał swoje zadanie… Ten z Inglota wygląda na porządny, ale z drugiej strony wiem, że jestem życiową ciapą i pewnie nie raz bym sobie zrobiła kuku… Mimo to, będę o nim pamiętać :)

Odpowiedz
Hair Casual
Hair Casual
10 lat temu

Zalotka do zdecydowany must have każdej kobiety! <3

Odpowiedz
Cassidy
Cassidy
10 lat temu

Efekt jaki daje zalotka na moich rzęsach nie bardzo mi się podoba, ale może nie używałam dostatecznie dobrej? Grzebyczka nie mam, a by mi się przydał. Aplikator do rzęs też fajna rzecz i za grosze, zawsze mam problem z założeniem sztucznych rzęs i w konsekwencji nigdy ich nie nosiłam, a na specjalne okazje czasem chciałoby się zaszaleć.

Odpowiedz
Marta | www.urodaiwlosy.pl
Marta | www.urodaiwlosy.pl
10 lat temu

Grzebyk obecnie kosztuje 19 zł i właśnie zamierzam po niego wstąpić, szczególnie że teraz po powrocie do long 4 lashes rzęsy zaczynają być niesforne :) Po zalotkę sięgam rzadko, ale ostatnio dorzuciłam do koszyka tę z h&mu, więc może będzie lepsza niż moja obecna. Sztucznych rzęs nie lubię, bo wolę kępki :D

Odpowiedz
Iwona
Iwona
10 lat temu

Korzystam ze zwykłej zalotki zakupionej w Pepco oraz grzebyka do rozczesywania :)

Odpowiedz
Adrianna Kowalczyk
Adrianna Kowalczyk
10 lat temu

Zalotka to mój must have na weekend ;)

Odpowiedz
Adrianna Kowalczyk
Adrianna Kowalczyk
10 lat temu

Zalotka to mój must have na weekend ;)

Odpowiedz
Adrianna Kowalczyk
Adrianna Kowalczyk
10 lat temu

Zalotka to mój must have na weekend ;)

Odpowiedz
Zdrowie i Uroda to warto wiedzieć
Zdrowie i Uroda to warto wiedzieć
10 lat temu

Zalotkę używam zawsze, super gadżety:)

Odpowiedz
Atqa Beauty Blog | atqabeauty.com
Atqa Beauty Blog | atqabeauty.com
10 lat temu

Nie wyobrażam sobie życia bez zalotki!

Odpowiedz
Vashti
Vashti
10 lat temu

Ja miałam tania zalotkę no name i w końcu ją wyrzuciłam (po wyrwaniu nią rzęs niestety). Teraz planuje zaopatrzyć się w jakąś lepszą. A grzebyk z Inglota muszę sobie sprawić, bo wydaje się świetny:)

Odpowiedz
ekstrawagancja ekstrawaganckiej
ekstrawagancja ekstrawaganckiej
10 lat temu

No, a właśnie miałam pytać dziewczyn, po jaką zalotkę w przystępnej cenie najlepiej sięgnąć. Aktualnie mam taką najtańszą i o ile rzęsy podkręca ładnie, to sama rozpada się już na drobne kawałki. Aplikator do sztucznych rzęs też wkrótce się przyda, bo zamierzam poeksperymentować nieco z doklejaniem rzęs a pomysłów na charakteryzacje ostatnio mi nie brakuje :)

Odpowiedz
Natala Blog ;)
Natala Blog ;)
10 lat temu

Nie używam żadnego z tych gadżetów :)
Jedynie co to jeśli maluje drugą osobę to czasami używam zalotki :)

Odpowiedz
Anita B.
Anita B.
10 lat temu

Moje rzęsy też rosną prosto. Całe niestety, więc bez zalotki ani rusz.

Odpowiedz
Kolorowa Radość
Kolorowa Radość
10 lat temu

ja mam zalotkę z Elite i też jest fajna :) grzebyk za mną od dawna chodzi, ale jakoś zapominam co jakiś czas o nim i jeszcze nie kupiłam :)

Odpowiedz
Jogobella .J.K.
Jogobella .J.K.
10 lat temu

grzebyka nie posiadam muszę go kupić :P

Odpowiedz
Agata Wójcik
Agata Wójcik
10 lat temu

Ja chciałabym taki grzebyczek :D

Odpowiedz
koczek-blond
koczek-blond
10 lat temu

Nie wiem czemu, ale mam już drugi grzebyczek z Inglota i stało się z nim dokładnie to samo co z pierwszym….wyleciała ponad połowa igieł.
Myje go płynem micelarnym, nie robiąc ruchów w górę i w dół żeby nie wysuwać igieł, nie namaczam go, a i tak już drugi jest do wyrzucenia

Odpowiedz
RoweremPoMałopolsce
RoweremPoMałopolsce
10 lat temu

Mimo tego, że jestem facetem i ta tematyka raczej nie przypada mi do gustu, a na blog natknąłem się przypadkiem – korzystając z laptopa koleżanki to muszę powiedzieć, że jest na prawdę świetny. Sam jestem blogerem i wiem jak ciężko trzeba pracować, żeby tworzyć takiego bloga.

Pozdrawiam,
bloger z http://www.rowerempo-m.blogspot.com/

Odpowiedz
Anonimowy
Anonimowy
10 lat temu

Kiedyś używałam zalotki ale była zbędna… nie wiem po co ją kupiłam bo mam już naturalnie ładnie podkręcone rzęsy. :)

Odpowiedz
Create Beauty
Create Beauty
10 lat temu

Moje rzęsy są bardzo krótkie i niestosowałam jakiś specjalnych przyrządów. Jedynie zalotka jest w mojej kosmetyczce. Kreska przy lini rzęs i to wszytsko. Niestety czegokolwiek bym nie zrobiła z rzęsami zawsze wygądały na liche i w zasadzie nie było ich widać. Teraz zaczęłam używać odżywki do rzęs Long4 Lashes i od razu lepiej wyglądają, przy okazji pięknych nowych rzęs myslałam o tym grzebyku o podobno świetnie rozczesuje i sprawia że rzęs wydaje się wiecej. a tak apropo zalotki i tuszowania rzęs, moje rzęsy szybko się prostuj po zalotce. Używałam już kilku tuszów ale efektu brak. Jaki tusz jest najlepszy do… Czytaj więcej »

Odpowiedz
Klaudia Jaroszewska
Klaudia Jaroszewska
10 lat temu

jak posklejam rzesy przypadkowo tuszem to używam grzebyka ;)

Odpowiedz
odcienie nude
odcienie nude
10 lat temu

Kocham zalotki! Moją ulubioną jest mini zalotka z MAC. Ten grzebyczek miałam, ale użyłam może 2 razy, jest dla mnie przerażający, straszny i zrobię sobie nim krzywdę:P

Odpowiedz
Cwaniura Blog
Cwaniura Blog
10 lat temu

Sztucznych rzęsy nie używam, więc aplikator nie jest mi potrzebny… Za to zalotka i grzebyk to coś co uwielbiam :))

Odpowiedz
pax
pax
10 lat temu

Podobnej jakosci grzebień mozna też dostać na aliexpress (też ma metalowe ząbki). Też nie wyobrażaam sobie bez niego życia;)

Odpowiedz
Marta Elfu
Marta Elfu
10 lat temu

Ten grzebyk to super sprawa ; ) Cały czas wybieram sie po niego, ale w jak już jestem to zapominam wejść do inglota.

Odpowiedz
Wdowa Po Stalinie
Wdowa Po Stalinie
10 lat temu

ja uwielbiam sztuczne rzęsy ♥ ale też raczej zakładam je na "specjalne" okazje i aplikuję paluchami, zazwyczaj wychodzi mi to całkiem nieźle, ale właśnie zamówiłam sobie pakę z Ardell gdzie w skład wchodzą 2 pary rzęs, właśnie aplikator i klej, także zobaczę jak to w rzeczywistości ułatwia czy też nie :D za to zalotka zawsze wydawała mi się narzędziem tortur i nie używam do tej pory :P

Odpowiedz
GumaDoZuciax3
GumaDoZuciax3
10 lat temu

Uwielbiam ten grzebyczek z Inglota! :)

Odpowiedz
An gie
An gie
10 lat temu

Też się zastanawiam czy Inglot nie wziął sobie za bardzo do serca porównań produktów do MAC-a i przez to nie podnosi cen :p Zalotka to dla mnie cudowny wynalazek, zawsze gdy jej użyję jestem pod wrażeniem tego, co robi z rzęsami :)

Odpowiedz
kamila mazur
kamila mazur
10 lat temu

nie używam nic z tych rzeczy. ale w swojej kosmetyczce posiadam zalotkę.

Odpowiedz
detectivebeauty
detectivebeauty
10 lat temu

Z tych rzeczy mam tylko zalotkę, której i tak nie używam :/

Odpowiedz

Popularne posty

  • 1

    Hity z apteki, które musisz poznać!

  • 2

    Najlepsze podkłady z Rossmanna

  • 3

    Co kupić w Rossmannie? – Najlepsze kosmetyki z drogerii

  • 4

    Jak się pozbyć zaskórników i oczyścić pory? Mam sprawdzony sposób!

  • 5

    Trądzik po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych

O mnie

O mnie

Cześć!

Mam na imię Agata i witam Cię na moim blogu! Uwielbiam makijaż, kocham pielęgnację. Obecnie walczę z trądzikiem za pomocą izotretynoiny. Na blogu znajdziesz całą masę pielęgnacyjnych perełek do twarzy, ciała i włosów, moje makijażowe hity oraz sprawdzone triki na trwały, codzienny makijaż. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej i będziesz towarzyszyć mi w moim urodomaniactwie!

ZOBACZ WIĘCEJ

ARCHIWUM

Posty, które warto zobaczyć:

5 kosmetyków dla cery tłustej i problematycznej

Trądzik na plecach

7 kosmetyków, za które nie lubię przepłacać

Dołącz do mnie:

Odgracanie mieszkania daje ogromną satysfakcję i Odgracanie mieszkania daje ogromną satysfakcję i wraz z porządkami w szufladach i szafkach porządki robią się także w głowie. 🥰

Najtrudniej jest zacząć, wiem, bo też to przerabiałam. Byłam ogromnie przywiązana do posiadanych rzeczy. Dużo kupowałam, często pod wpływem impulsu. Długo dojrzewałam do zmian. 😊

Co może pomóc na starcie i pozwoli nabrać rozpędu? Co zadziałało u mnie?

✔️Zacznij od małych kroków.
Mieszkanie nie zagraciło się w jeden dzień, więc daj sobie czas na jego uporządkowanie. To PROCES, czasem długotrwały. Zacznij od jednej szuflady, przejrzyj kosmetyki i wyrzuć przeterminowane, poukładaj bieliznę, albo szafkę z kubkami. Wytypuj na początek tylko te rzeczy, które są popsute/zniszczone i z którymi naprawdę łatwo Ci się będzie rozstać. 

✔️Przygotuj pudło na przeczekanie
Czegoś nie używasz od długiego czasu, a masz poczucie, że szkoda oddać/wyrzucić, bo może się jeszcze przydać? Spakuj takie rzeczy w oddzielny karton i schowaj głęboko do szafy/piwnicy/garażu i daj sobie kilka miesięcy. Zobaczysz, czy za tym tęsknisz, czy realnie Ci tego brakuje. Jeśli nie - wiesz co robić. ;)

✔️Odpowiedz sobie na pytanie co tak naprawdę lubisz.
Jakie przedmioty realnie sprawiają Ci radość? Poprawiają nastrój? Ja miałam masę pięknych kubków, po które nie sięgałam, bo miały nie taką rączkę, pojemność, czy kształt. Podobnie było ubraniami, co z tego, że sweter jest piękny, ma dobry skład, ale gryzie, czy ciśnie pod szyją? Zostawiłam te ulubione, wygodne, dopasowane do moich potrzeb. 

Powiem Wam, że z czasem jest dużo łatwiej, bo mniej rzeczy, to mniej decyzji do podjęcia, mniejszy bałagan i mniej sprzątania oraz upychania czegoś po kątach. 

Ps. Sweter z filmu wymaga golenia - wiem, ale popsuła mi się golarka i jeszcze nie zdążyłam kupić nowej. 😉 Gdy to zrobię będzie jak nowy.

Ps2.Wiem, że ta tematyka bardzo Was interesuje (mnie także), że też zabrałyście się za porządki, więc chętnie będę się dzielić zmianami jakie u mnie zachodzą i przemyśleniami, których mam mnóstwo! ❤️
W nadchodzącym roku życzę Wam szczęścia i spo W nadchodzącym roku życzę Wam szczęścia i spokoju - w głowie oraz sercu, a także dużo zdrowia i siły! ❤️ 

Ja 2022 kończę z poczuciem ogromnej wdzięczności i wiary w to, że 2023 będzie super! ❤️ 

Było różnie, ale doceniam szczególnie ostatni kwartał, który był dla mnie niezłym przebudzeniem, odkrywaniem siebie i zapoczątkował proces sporych zmian w mojej głowie. ❤️

Z całego serca dziękuję też Wam za obecność tutaj - za setki wiadomości i dyskusji w wiadomościach prywatnych, za wsparcie i dobre słowo! ❤️ Powtarzam się, ale naprawdę bardzo to doceniam. 🥹

Ściskam Was mocno! 
Agata

Ps. Jakie plany macie na dziś? Ja bez cekinów, na luzie, z przyjaciółmi, ale chcę mieć tu to zdjęcie na pamiątkę. 😊

Ps.2 Zamiast puszczać kasę z dymem zachęcam do puszczenia blika na potrzebującego zwierzaka. ❤️
34! 🥳 Dziś są moje urodziny i naprawdę nie 34! 🥳

Dziś są moje urodziny i naprawdę nie wiem kiedy ten czas zleciał, ale zdecydowanie za szybko! 😅🙈

Życzę sobie z tej okazji przede wszystkim zdrowia, bo gdy z nim wszystko ok, to czuję, że mogę wszystko! ☺️❤️ A resztę  zostawiam w mojej głowie i na głos nie wypowiem😉🤫 

Niech się spełnia!💪🔥❤️
Od kilku miesięcy jestem na dawce podtrzymującej Od kilku miesięcy jestem na dawce podtrzymującej Izoteku, a kilka tygodni temu wspominałam Wam, że dostałam od mojego lekarza prowadzącego zielone światło na włączenie do pielęgnacji retinoidów oraz kwasów - od czego zaczęłam i dlaczego? 

Zapraszam Was na bloga, bo właśnie pojawił się nowy post, w którym krok po kroku opisuję jak w mojej pielęgnacji pojawił się retinal, jak go stosuję i po jakie kosmetyki sięgam poza nim. 💦

Przy okazji daję też znać, że w sklepie @basiclabdermocosmetics trwa obecnie BLACK WEEK i rabaty sięgają aż do 35%!! 🥳

A w najbliższym czasie spodziewajcie się tutaj większej ilości treści o izotretynoinie, bo po waszych wiadomościach widzę zapotrzebowanie i chcę uporządkować moje doświadczenia z leczeniem, byście miały wszystko w jednym miejscu opisane od A do Z. 🥰

#materialsponsorowany #współpracapłatna #basiclab #basiclabdermocosmetics #BasicLovers #swiadomapielegnacja #skoratradzikowa #pielegnacjaskory #pielegnacjatwarzy#pielęgnacjatwarzy #trądzik #zdrowaskora
#zdrowaskóra #izotretynoina #blogerkakosmetyczna #blogerkaurodowa #acneproblems #acneskincare #retinol #retinal #acnecommunity #acneskin #agublog #agatabieleckapl
Cipcia przejmuje Instagrama 🤣 Nie mogłam sobie Cipcia przejmuje Instagrama 🤣 Nie mogłam sobie odmówić tej rolki #mnieśmieszy 😅😂 
Ps. Coraz częściej myślę nad założeniem konta dziewczynom, bo kociego contentu mam na najbliższe miesiące, a biorąc pod uwagę ich osobowość to same wiecie - będzie się działo😅🤣 #maklowicz #kotyrządzą #kotek #kotki #reelspolska #catreelstagram
Follow on Instagram
This error message is only visible to WordPress admins
  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest
  • Bloglovin

Najczęściej przeglądane

  • Rossmann – promocja 2+2 na cztery różne produkty do włosów – co kupić?
  • NeoNail Woman’s Diary
  • Olej CBD – czy warto? jak się u mnie sprawdził?

@2020 Wszelkie prawa zastrzeżone. | Mapa strony


Do góry
Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że zgadzasz się na to, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz.Akceptuje Odrzuć
Privacy & Cookies Policy
wpDiscuz