Pielęgnacja: 6 kosmetyków, na które warto zwrócić uwagę w drogerii

napisała AGU
Kiedy sprzątałam wczoraj łazienkę, doszłam do wniosku, że mam Wam do polecenia kilka kosmetyków z drogeryjnej półki, które świetnie spisują się w mojej codziennej pielęgnacji. Jakoś nie było okazji, by wcześniej napisać o nich więcej (nie licząc kremu Babydream), a moim zdaniem naprawdę zasługują na uwagę. Zapraszam zatem do dalszego czytania i poznania ich bliżej.

Bielenda, Magic Bronze, brązująca pianka do ciała


Pierwszy raz kupiłam piankę w wakacje i cały czas do niej wracam. Jeżeli do tej pory, opalenizna z tubki była dla Was zmorą i kojarzyła się jedynie z plamami, gorąco polecam Bielendę. Ja jestem z natury bardzo blada, więc wybieram wersję dla jasnej karnacji. Po pierwszym użyciu daje ona ładny, delikatny kolor bez smug, plam i nieestetycznej pomarańczy. Każda kolejna aplikacja wzmacnia opaleniznę, jednak gdy zależy Wam na intensywnym brązie, wybierzcie wersję dla śniadej karnacji. Pianka posiada wygodną pompkę, która działa bez zarzutu. Nie zacina się i dozuje odpowiednią ilość kosmetyku. Konsystencja jest lekka niczym piórko i bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając lepkiej warstwy. Ja zawsze przed pierwszą aplikacją wykonuję peeling całego ciała i następnie wcieram balsam nawilżający, a po 10 minutach sięgam po samoopalacz. Tym sposobem, jeszcze nigdy nie zdarzyły mi się po Bielendzie dziwne nierówności w kolorze (w przypadku innych kosmetyków brązujących owszem). Do plusów zaliczam również równomiernie ścieranie się opalenizny, całkiem znośny zapach, niezłą wydajność oraz niską cenę – 150ml/19,90zł. Do kupienia w Rossmannie.

Babydream, krem ochronny przed wiatrem i zimnem


Babydream chwaliłam w ulubieńcach stycznia i w dalszym ciągu nie rozstaję się z tym kremem. Odkąd używam go codziennie rano pod makijaż,  moja skóra zaczęła wyglądać znacznie lepiej. Zero suchych skórek, podrażnień i zaczerwienienia! Krem ma dość treściwą, bogatą konsystencję, więc na początku bałam się zapchania, ale o dziwo, nic złego się z cerą nie dzieje. Wręcz przeciwnie, znacznie rzadziej raczy mnie niedoskonałościami. Dla niektórych minusem będzie dość długie wchłanianie kosmetyku, ale ja po prostu smaruję rano twarz, idę jeść śniadanie i zabieram się za makijaż. Jeżeli macie cerę wrażliwą, skłonną do odwodnienia i podrażnienia, szczególnie zimą, zwróćcie na niego uwagę, tym bardziej, że obecnie w promocyjnej cenie w Rossmannie kosztuje 3,99zł/75ml! Jak nie sprawdzi się do twarzy, zużyjecie go najwyżej do rąk. ;-)
Lirene, Beauty Collection, peeling ujędrniający, Mango
Dawno nie używałam drogeryjnych peelingów, bo zazwyczaj decyduję się na kawowy zdzierak domowej roboty. Z szuflady z zapasami wyciągnęłam jednak peeling o energetycznym zapachu mango, który kupił mnie ekspresowo. Nie dość, że w trakcie aplikacji towarzyszy mu aptetyczny aromat, to spełnia swoje podstawowe zadanie bez zarzutu. Jest doskonałym zdzierakiem, drobinki są grube, ostre i szybko rozprawiają się z martwym naskórkiem. Po użyciu peelingu, skóra jest widocznie wygładzona, napięta i przy regularnym stosowaniu zyskuje na elastyczności i jędrności. Wydajność także wypada na plus, więc chętnie do Lirene wrócę za jakiś czas. Tubki szukajcie w Rossmannie. Obecna, promocyjna cena to 200ml/10,99zł.


Carex Sensitive, antybakteryjne mydło w płynie

Jakiś czas temu marka podesłała mi mydełko wraz z Brusheggiem, sugerując tym samym, że spisze się nie tylko w myciu rąk, ale również pędzli. Sprawdziłam i potwierdzam, Carex bardzo dobrze radzi sobie w czyszczeniu pędzelków, nawet tych najbardziej zabrudzonych. Wraz z jajeczkiem domywa zarówno podkład, jak i pozostałości po zaschniętym linerze. Nie przesusza przy tym dłoni i nie pozostawia na nich nieprzyjemnego osadu. Wcześniej sięgałam po mydła w kostce lub szampony dla dzieci, ale z tymi pierwszymi zazwyczaj był problem, bo wypadały z rąk, ślizgały się i  brudziły wszystko wokół, gdy się rozpuszczały (w szczególności Protex, po którym mam zawsze całe białe dłonie i nie rozstaję się z kremem do rąk). Szamponom brakowało natomiast wygodnej pompki. Carex jest zatem fajnym rozwiązaniem i z pewnością posłuży mi do mycia pędzli przez dłuższy czas. Dostępny jest w Rossmannie w cenie 6,69zł/250ml.



Alterra, olejek do włosów z pestek moreli
Producent zaleca wtarcie odrobiny olejku w jeszcze wilgotne włosy, w celu ich wygładzenia, nawilżenia i nabłyszczenia. Kosmetyk stosowany oszczędnie (odrobina równa się kilka kropel, nawet mniej niż jedna pompka, na włosy średniej długości), ładnie je dyscyplinuje, odżywia i poprawia ich ogólny wygląd. Zdarza mi się też stosować Alterrę do tradycyjnego olejowania włosów i jestem bardzo zadowolona z efektów. Włosy są mięciutkie, znacznie lepiej się układają, zniknęła szorstkość końcówek i pojawił się blask. Mamy tu tak naprawdę mieszankę olejową: olej z pestek moreli, olej arganowy, olej sojowy, olej słonecznikowy, olej ze słodkich migdałów, czy olej sezamowy, bez sztucznych dodatków. Koszt wygodnej buteleczki z pompką to 14,99zł/50ml w Rossmanie.


Schauma, Cream & Oil, pielęgnujący spray bez spłukiwania 
Odżywkę kupiłam w ciemno, skuszona promocją. Potrzebowałam czegoś bez spłukiwania, co pomoże w rozczesywaniu splątanych włosów. Kiedyś, dawno temu byłam wierna Gliss Kurowi, jednak Schauma też zdała egzamin na piątkę. Kilka psiknięć wystarczy, by rozczesać największe kołtuny. Niestety mam z nimi obecnie spory problem, z powodu szamponu zaleconego przez dermatologa – w działaniu jest świetny, ale plącze niemiłosiernie. Odżywka nie dość, że ułatwia rozczesywanie, to jeszcze ładnie włosy nabłyszcza, wygładza i wyraźnie zmiękcza. Moje kosmyki również dobrze dociąża, więc w efekcie są proste i naprawdę nieźle się układają. Nie strączkują w ciągu dnia, nie przetłuszczają się szybciej i nie wiszą smętnie po kilku godzinach. Dodam jeszcze, że odżywka pięknie pachnie i jest szalenie wydajna. Myślę, że do sprayu wrócę jeszcze nie raz, tym bardziej, że był tani. Kupiłam go w Rossmannie, parę tygodni temu. Niestety nie pamiętam ceny, a online nie widnieje na stronie. Nie było to na pewno więcej niż 10zł/200ml. 
Podsumowując, każdy z powyższych kosmetyków znajdziecie w Rossmannie, choć podejrzewam, że poza Babydream i Alterrą, reszta dostępna jest także w innych drogeriach, czy nawet marketach. 

Dajcie znać jakie Wy pielęgnacyjne kosmetyki z drogerii polecacie najbardziej na ten moment. Co Was urzekło w ostatnim czasie? Odkryłyście jakieś perełki? 
90 komentarzy
0

Zobacz także

90
Dodaj komentarz

avatar
45 Comment threads
45 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Martyna zmienionyrytmAgu BlogOla KleinschmidtKlaudia JaroszewskaJoy of jelly Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Hushaaabye
Gość

Z Twoich propozycji znam jedynie krem Babydream bo stosuję go u swojego synka – wspaniała konsystencja, przyjazny skład i niska cena więc czego chcieć więcej? :) bardzo zaciekawiłas mnie pianka z Bielendy – ja mam zarówno Vita Liberata jak i Lirene, ale tę widzę po raz pierwszy :)

Agu Blog
Gość

Dokładnie, ja kocham ten krem! <3

Agata Wójcik
Gość

Babydream, krem ochronny przed wiatrem i zimnem muszę go wypróbować :) moja cera ostatnio w kilku miejscach jest wciąż przesuszona:(

Karola Z
Gość

Ja też wypróbuję, mam ten sam problem ☺

Agu Blog
Gość

Polecam, u mnie sprawdza się wyśmienicie. :-)

Sylwia
Gość

Kocham ten krem z babydream! Mam skórę naczynkową i ten krem bardzo ją koi, ale ja stosuję go na noc bo faktycznie bardzo dlugo sie wchłania. Olejek z alterry tez mam, jest fajny ale szału bez że tak powiem:)) Mam tez ten samoopalacz ale na mojej bladej cerze efekt-żaden. Dziwne:D

Agu Blog
Gość

Kochana ja jestem bardzo blada, może dlatego u mnie ten do jasnej karnacji sprawdza się lepiej? :-)

Inga Nowicka
Gość

mam chrapke na olejek z alterry ,a co do lirene coraz bardziej się do niego przekonuję ;)

Akasza
Gość

Też mnie kusi ten olejek z Alterry, ale ich wersje olejów do masażu zupełnie się u mnie nie sprawdziły mimo świetnego składu więc mam mieszane uczucia :x

Agu Blog
Gość

U mnie wszystkie olejki Alterry spisują się świetnie, te do masażu zawsze mam w łazience. ;-)

AutreMe
Gość

Tak się ostatnio zastanawiałam nad pianką z Bielendy i tym olejkiem do włosów, aż żałuję, że ich nie kupiłam.

Agu Blog
Gość

Kochana, jeszcze nadrobisz :-)

Natalia - juicy raspberry
Gość

Tak się składa, że nie znam żadnego z przedstawionych produktów, ale na pewno zwrócę na nie uwagę będąc w Rossmannie ;)

Agu Blog
Gość

Polecam, bo naprawdę warto :-)

Southgirl
Gość

Carex kocham, kocham i jeszcze raz kocham, u mnie zawsze sie w wersji Pure Fresh :D

Agu Blog
Gość

To naprawdę świetne mydła. :-)

Malvina
Gość

Z Twoich propozycji znam tylko mydełko Carex do rąk – z którego jestem zadowolona :D

Agu Blog
Gość

Cieszę się kochana, że i Tobie przypadło do gustu :-)

vereeben - art
Gość

ten kremik do twarzy dobrze by mi zrobił :) i tak samo olejek z ALterry :) Szkoda,że u mnie w mieście tymczasowo zamknęli Rossmann z powodu remontu :(

Agu Blog
Gość

Mam nadzieję, że szybko otworzą go ponownie! :-)

Imperium Kosmetyczne
Gość

Uwielbiam każdy detal w Twojej pracy… :)

Ola Kleinschmidt
Gość

Podpisuje sie rękoma i nogami ! :)

Agu Blog
Gość

Dziewczyny, dziękuję, to bardzo, bardzo miłe i motywujące. <3

BERY
Gość

szkoda, że narazie nie mam do nich dostępu

Agu Blog
Gość

Obyś miała jak najszybciej. :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Właśnie przed chwilą skończyłam peeling produktem od Lirene. Mam co prawda w innej wersji zapachowej, ale sprawdza się świetnie. Naprawdę skóra po nim jest gładka. Zainteresował mnie ten samoopalacz z Bielendy. Chyba po niego sięgnę przy następnych zakupach. Z ostatnich drogeryjnych.. To żel do twarzy Mixa przeciew niedoskonalosciom. Uwielbiam go. Dobrze oczyszcza skórę. I pomaga walce z nieprzyjacielami. :D rewelacja. Kupię na pewno następne opakowanie. Zwłaszcza że dobrze zmywa makijaż.

Agu Blog
Gość

Kochana, a który miałaś Lirene? Bo ja jeszcze próbowałam wersję kokosową i żurawinową, ale Mango wypada najlepiej w moim odczuciu. :-)

Magdalena Dołęga
Gość

Babydream jest jednym z lepszych kosmetyków do pielęgnacji skóry małych dzieciaczków. U nas, na buzi mojego synka sprawdził się w 100%. Po jego skończeniu, długo szukałam czegoś równie dobrego. Bez porównania.

Reszty kosmetyków nie znam.

Agu Blog
Gość

Babydream ma generalnie fajne kosmetyki z przyjaznymi składami. :-)

Ewelina K
Gość

Polubiłam peelingi lirene z tej serii:)

Agu Blog
Gość

fajne są, choć mi najbardziej podoba się mango :-)

Iwona
Gość

Mnie krem Babydream niestety zapycha :( Za to oliwka tej firmy całkiem fajnie spisuje się jako produkt do demakijażu :)

Agu Blog
Gość

Oliwkę również lubię, ale do demakijażu jej akurat nie używam. :-)

Marta Elfu
Gość

Olejek z Alterry również polecam! W połączeniu z odżywką z granatem tej samej marki to cud miód!

Agu Blog
Gość

Serię z granatem również bardzo lubię. ;-)

Black Line
Gość

Jestem ciekawa tego peelingu Mango. Organizery kupiłaś w biedronce prawda ;) ?

Agu Blog
Gość

Tak :-)

Karolina W
Gość

Brązująca pianka trafi do mnie jak zrobi się cieplej i będzie trzeba wystawić nogi :)

Agu Blog
Gość

Oby już niedługo :-D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

chyba się skuszę na babydream i olejek do włosów

Agu Blog
Gość

polecam! :-)

Angelika Rybak
Gość

Ja bardzo lubię kosmetyki dla dzieci w codziennej pielęgnacji. Sama używam na co dzień kremu Bambino, ale babydream też często gościł w mojej kosmetyczce :)

Agu Blog
Gość

Bambino akurat u mnie się nie sprawdza. ;-)

zrelaksowana
Gość

Na olejek z Alterry chyba się skuszę :-)

Agu Blog
Gość

Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :-)

Paulina Kutkowska
Gość

Uwielbiam ten peelingi z Lorene 👌😊

Agu Blog
Gość

:-)

Emma Zwolak
Gość

Z Baby Dream i Alterry używam szamponów. Chętnie wypróbuję produkty z Twojego wpisu :) Kusi mnie rownież pianka brązująca z Bielendy choć jestem dość uprzedzona do tego typu kosmetyków. Pozdrawiam :)

Agu Blog
Gość

U mnie szampon Babydream sprawdza się jedynie do mycia pędzli. :-)

Magdalena Musińska
Gość

nei widziałam nigdzie tego sprayu Schaumy, wygląda ciekawie, rozejrzę się za nim. Nad pianką Bielendy myślę od dłuższego czasu ale do takich produktów podchodzę jak do jeża :D

Agu Blog
Gość

W moim Rossmannie widziałam go całkiem niedawno. :-)

Czajma
Gość

Dopisałam do swojej listy rossmanowej: krem z Babydream (od lat jestem wielką fanką ich szamponu), peeling z Lirene (wszyscy go chwalą) i olejek z Alterry (myślę, że na końcówki mógłby się u mnie sprawdzić) :) Świetny i bardzo przydatny post.

Agu Blog
Gość

O, nawet nie widziałam nigdzie opinii na temat tego peelingu, ale nie dziwi mnie to, że jest chwalony. :-) To odrobina lata w środku zimy. :-D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Uwielbiam Babydream i Alterre :-)
Pozdrawiam

Agu Blog
Gość

Pozdrawiam także. :-)

Enka
Gość

Koniecznie muszę wypróbować piankę z Bielendy, wiosną zawsze korzystam z tego typu produktów. O Babydream czytałam już sporo dobrego, a że mam dokładnie taką cerę, jaką opisujesz, krem również trafi do koszyka :)

Agu Blog
Gość

Mam nadzieję, że się sprawdzi kremik :-)

La Bonny
Gość

Najbardziej zainteresowal mnie peeling, gdyż kocham wszystko o zapachu mango :D
pozdrawiam
labonnyblog.blogspot.com

Agu Blog
Gość

Polecam :-)

Wiedźminka Ciri
Gość

Ten olejek brzmi ciekawie!

Agu Blog
Gość

:-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

już biegnę po ten krem BabyDream. Jeśli zniweluje me suche skórki, to będzie to kosmetyk doskonały. A co do żeli Carex też je uwielbiam :-)

Agu Blog
Gość

Mam nadzieję, że mu się uda. :-)

Obserwatorka
Gość

Z Carexem się zgodzę. Plus za to, że antybakteryjny, co przy czyszczeniu pędzli, zwłaszcza tych do podkładu niezwykle ważne. Mam pytanie do pianki – używasz z nią jakiejś tam specjalnej rękawicy, czy w jakiś inny sposób unikasz pomarańczowych łapek?

Ps. Piękny, wiosenny wystrój. Uwielbiam <3

Agu Blog
Gość

Nie, smaruję gołymi dłońmi, a po aplikacji je od razu myję i nigdy nie miałam na nich żadnych plam. :-)

pcheleczka1987krk
Gość

Ja osobiście uwielbiam Bielende mam z tej serii olejek brązujący i jest naprawdę bardzo dobry. Podobnie jak balsamy z evrre też bardzo dobre :)

Agu Blog
Gość

Z Bielendy coraz więcej kosmetyków mnie ciekawi. :-)

limonade_alice
Gość

zaciekawił mnie bardzo peeling :)

Agu Blog
Gość

Jest godny uwagi :-)

Zuza Gancarek
Gość

Muszę koniecznie wypróbować Alterrę! Kiedyś używałam wiele szamponów z tej firmy, a niedawno kupiłam maskę z granatem. To naprawdę fajne kosmetyki :) Babydream też lubię :)

Agu Blog
Gość

Alterra to świetne kosmetyki!

GumaDoZuciax3
Gość

Bardzo lubię te olejki z Alterry! Chyba nawet miałam taka samą wersję zapachową. A krem z Babydream miałam kiedys kupić i jak zwykle kompletnie o nim zapomniałam :(

Marli989
Gość

Skusze się chyba na to mydełko Carex bo poszukuje czegoś do mycia gromadki pędzli. Ogromnym plusem jest to że jest antybakteryjne. Apropo pędzli to słyszałaś o chińskich puchaczach? Ja od niedawna zaczęłam je testować i póki co jestem zadowolona jak za tą cenę, jak byś była ciekawa to zapraszam Cie na mojego bloga. Pozdrawiam :)

Agu Blog
Gość

Słyszałam, ale planuję ich zakupu. :-)

MISTEJK.
Gość

ten krem babydream muszę sprawdzić :)

Agu Blog
Gość

Polecam, bo ja go uwielbiam :-)

Produkt Natury
Gość

Uwielbiam wszystkie produkty Alterra, zatem z miłą chęcią wypróbowałabym i ten. Gdyby nie spasował mi do włosów swoim składem doskonale spełni funkcję olejku do ciała:)

Agu Blog
Gość

Dokładnie, jest wielofunkcyjny, więc z pewnością się go wykorzysta :-)

Magdalena B
Gość

Po peeling Lirene i olejek Alterra z pewnością w przyszłości sięgnę :)

Agu Blog
Gość

Mam nadzieję, że się spiszą ;-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Miałam ta odżywkę i przyznam szczerze, że długo nie mogłam jej zużyć właśnie przez zapach :D przypominała mi mocno pronto do mebli ;) dosyć treściwa jak na preparat w tej formie, do działania nie miałam zrzutów :)
Zaciekawił mnie olejek do włosów i krem dla dzieci. Juz wiem co wpadnie mi do koszyka przy okazji następnych zakupów w R.
Pozdrawiam,
Ania

Agu Blog
Gość

Haha, no co Ty? :-) Dla mnie świetnie pachnie. :-D

Miss Marli
Gość

Wczoraj wpis przeczytałam, a dzisiaj poleciałam do Rossmanna po peeling :) Pachnie super, zobaczymy jak się sprawdzi :)

Agu Blog
Gość

Koniecznie daj znać :-)

Joy of jelly
Gość

Na ten olejek na pewno się skuszę jak skończę L'biotica'e. Może się sprawdzi lepiej.

Agu Blog
Gość

Mam nadzieję! :-)

Klaudia Jaroszewska
Gość

podobają mi się ;) przystępna cena, dobre działanie ;)

Agu Blog
Gość

i o to chodzi :-)

Martyna zmienionyrytm
Gość

Krem Bebydream u mnie się nie sprawdził – zapychał. Ciekawa jestem olejku do włosów Alttery, będę musiała wypróbować. A mydeł bakteryjnych przestałam stosować, jedynie żele poza domem. ;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

casino
casino games
casino
casino
casino games