Trzy kosmetyczne odkrycia: Lovely, Urban Decay, Bepanthen

napisała AGU
W ostatnim czasie bardzo polubiłam się z trzema kosmetykami, o których muszę Wam opowiedzieć. :-) Należą do różnych kategorii i myślę, że zainteresują większość z Was, zatem bez zbędnych wstępów zapraszam do dalszego czytania! W roli głównej dziś tania i dobra matowa pomadka, zielony korektor warty uwagi oraz rewelacyjny krem na podrażnią skórę.

K-Lips od Lovely od kilku miesięcy podbija sieć. Przyznam szczerze, że bardzo długo przechodziłam obojętnie wobec tych pomadek, bo nie podoba mi się zbyt nachalna “inspiracja” marki innymi brandami. Wreszcie jednak uległam, skuszona Waszymi opiniami oraz promocją w Rossmannie. Zdecydowałam się na odcień numer 2 – Pink Poison. To ładny, zgaszony, brudny róż. Lubię tego typu kolory na co dzień – są widoczne, ale nienachalne. W zestawie mamy konturówkę i matową pomadkę w płynie. Są faktycznie idealnie do siebie do pasowane – na ustach wyglądają dobrze zarówno solo, jak i w duecie. Kredka pozwala na wyrysowanie idealnego konturu, ewentualne optyczne powiększenie warg i wyrównanie ich kształtu. Jest odpowiednio twarda, wygodnie się nią rysuje cienką linię i łatwo ostrzy. Pomadka natomiast posiada bardzo lekką, jakby musową konsystencję, dzięki czemu jest praktycznie niewyczuwalna i nie obciąża, ani nie przesusza ust. Równomiernie kryje, ma naprawdę niezłą pigmentację i zapewnia matowe wykończenie. Nie jest to jednak suchy mat, który zamienia nasze wargi w rodzynki, a tego się obawiałam. Kolejny plus leci za naprawdę znośne ścieranie się – kolor schodzi od środka i nawet jak nieco zniknie efekt jest zadowalający, bo całość prezentuje się naturalnie. Za trwałość daję czwórkę z małym minusem. Kosmetyk (nieważne, czy zaaplikowany razem, czy oddzielnie) raczej nie przetrwa pełnego posiłku, u mnie utrzymuje się bez uszczerbku maksymalnie 4 godziny bez jedzenia i picia. Nie jest więc to najtrwalsza matowa pomadka jaką znam. Tak, czy inaczej, jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona jakością i komfortem noszenia. Tylko wciąż razi mnie ta kwestia designu. Kurcze, nie można było zaprojektować tego jakoś inaczej? 

od lewej: pomadka i konturówka w odcieniu Pink Poison, Urban Decay Naked Skin, korektor w odcieniu Green
Kolejne odkrycie ostatnich tygodni, to zielony korektor Urban Decay Naked Skin w odcieniu Green. Przeleżał jakiś czas w szufladzie, nim doceniłam jego możliwości. Gdy zaczęłam mieć problem z alergią i zaczerwienionymi obszarami twarzy, a chciałam by mój makijaż wyglądał nieskazitelnie, za każdym razem sprawdzał się świetnie! Teraz jest moim must have w przygotowaniu na większe wyjścia. Fantastycznie wyrównuje koloryt skóry, kamufluje miejsca, które lubią się czerwienić, ukrywa pęknięte naczynka (mam kilka na skrzydełkach nosa). Do tej pory tego typu kosmetyki sprawdzały się u mnie różnie, ale akurat ten zielony korektor, to istna petarda. Ma naprawdę niezłą pigmentację, zaskakująco dobre krycie, dość gęstą konsystencję, ale lekką formułę. Idealnie się rozprowadza, łatwo rozciera, nie zapycha i nie przesusza. Jestem zachwycona jego działaniem.

Ostatnim hitem jest krem Bepanthen Sensiderm, który wczoraj zużylam do cna. Kupiłam go w Rossmannie za lekko ponad 20zł, na dziale dla dzieci, gdy moja skóra w trakcie chorowania postanowiła całkowicie oszaleć. Nagle stała się podrażniona, mocno przesuszona i odwodniona, a przy okazji zaczerwieniona i szorstka. Niestety u mnie wszystkie problemy ze zdrowiem odbijają się na cerze. Musiałam więc ją jakoś ukoić i zregenerować. Bepanthen Sensiderm zadziałał ekspresowo, już jedna aplikacja przyniosła widoczną różnicę i przywróciła skórze komfort. Krem genialnie ugasił podrażnienie, nawilżył, zmiękczył i uelastycznił naskórek oraz wyrównał jego strukturę. Co ważne, kosmetyk ma naprawdę lekką konsystencję, szybko się wchłania, nie zostawia tłustego filmu i nie zapycha. Z pewnością zagości w mojej łazience na dłużej. Gdy już unormowałam stan mojej twarzy, sięgałam po niego raz na kilka dni i używałam w roli maski na noc (np. gdy danego dnia spędziłam wiele godzin na wietrze) – gruba warstwa przepięknie odżywia. Jutro wybieram się po nową tubkę.

 4 nowości w mojej pielęgnacji

Dziewczyny, a Wy jakie kosmetyki odkryłyście w ostatnim czasie? Może polecicie mi jakiś zielony korektor, który sprawdza się Wam równie dobrze? :-) 

42 komentarze
0

Zobacz także

42
Dodaj komentarz

avatar
22 Comment threads
20 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
EnesteliaKasia (lifeindots.pl)Agu Blogzmieniony rytmgooralka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Aga Sz
Gość

Catrice ma nowe kamuflaże w kremie. Jest żółty, zielony i brzoskwiniowy. Mam wszystkie, ale zielonego jeszcze nie próbowałam. Są bardziej kremowe niż starsi bracia i trochę lżejsze. Krycie świetne. Żółty i brzoskwiniowy używam pod oczy i bardzo dobrze mi się sprawdzają 😊 za kilkanaście zł warto wypróbować 😊

Agu Blog
Gość

A mignęły mi gdzieś, muszę na nie zerknąć, dzięki za rekomendację. :-)

Lux Fly
Gość

Bephanten stosuję od lat u mojego dziecka a K- Lips chcę sobie zakupić ;)

Agu Blog
Gość

Poluj na promocji w takim razie. :-)

Aneta
Gość

Z Twojego opisu mogę porównać ze pomadka Wibo Million coś tam jest trwalsza niż k lips, ale i tak jeśli mi sie uda to zapoluje na nią podczas promocji. Od razu siegne po Bepanten, bo moja skóra jest przez cały rok jak Twoja po chorobie. ;D

Agu Blog
Gość

Kurczę, a u mnie Wibo Million Dollar Lips się nie sprawdzała. :-(

Klaudia
Gość

Hej,
Po użyciu Epiduo mam zaczerwienione placki na skórze i zastanawiam się, czy Bepanten będe mogła zastosować na takie porażnienia ? :(

Agu Blog
Gość

Hej, myślę, że jak najbardziej. :-) Mi właśnie na takie podrażnione miejsca pomógł najbardziej. :-)

Sylwia
Gość

Bepanthen jest stale obecny na półce z kosmetykami mojego Syna. Dobrze wiedzieć, że świetnie spisuje się także przy problemach ze skórą u dorosłych :)

Agu Blog
Gość

Oj tak, warto w takim razie podkraść ją czasem synkowi!;-)

Laura Witkowska
Gość

Nie umiem się przekonać do zakupu K-lips, drażni mnie ta "inspiracja" :/

Agu Blog
Gość

Na szczęście jest wiele innych pozycji na rynku, więc bez problemu znajdziesz coś dla siebie. :-)

Ada Szczepańska
Gość

Ja odkryłam świetne konturówki z Bourjois, które są niesamowicie miękkie i bardzo dobrze napigmentowane. Idealnie się rozprowadzają. Co do pomadek K-Lips, też bardzo mnie drażni podobieństwo do pomadek Kylie Jenner, ale mam ochotę na odcień Neutral Beauty :)

Agu Blog
Gość

Oo Aa, dzięki za polecenie konturówek Bourjois, sprawdzę je sobie. :-)

Arleta Orłowicz
Gość

Bepanthen to najlepszy produkt do stosowania podczas gojenia się tatuażu. Zawsze mam jakąś tubkę pod ręką :)

Agu Blog
Gość

Właśnie dużo dziewczyn mówiło, że używało na tatuaż. :-)

Kosmetyczna strona życia/fotografka
Gość

Właśnie zastanawiam się nad tym kremem z Bepanthen, bo ostatnio moja skóra twarzy bardzo się buntuje – w jednych miejscach ekstremalnie się przetłuszcza, a w innych jest tak sucha, że aż się łuszczy :(

Agu Blog
Gość

Polecam więc spróbować. :-)

Yasniiable
Gość

Uwielbiam tę pomadkę z Lovely;) nie spodziewałam się, ze tak przypadnie mi do gustu;)

Agu Blog
Gość

No fajna jest :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bepanthen używam w pielęgnacji pupy mojego dziecka :)

Gdzie można kupić takie marmurowe tło do zdjęć?

Agu Blog
Gość

To okleina z allegro. ;-)

Fancy
Gość

Ten kolorek z Lovely zapisuję sobie na listę. Ja mam milky brown i dzięki niemu przekonałam się, że brązy na ustach mogą naprawdę ładnie wyglądać. Korektor mnie ciekawi :)

Agu Blog
Gość

Ja do brązów się chyba nie przekonam ;-)

Moje Imponderabilia
Gość

Ja zwykle nie zwracałam uwagi na te wszystkie kolorowe korektory, bo bałam się, że efekt na mojej skórze może wyglądać komicznie. Nie mniej jednak od jakiegoś czasu mam je w formie mineralnej i tradycyjnej i testuję, więc za jakiś czas będę już mogła powiedzieć nieco więcej na ich temat :)

Agu Blog
Gość

Z mineralnych mam ten z Annabelle Minerals i jest też bardzo fajny :-)

Emilia S
Gość

Chętnie spojrze na ten bepanten bo moja skóra obecnie wariuje i wręcz schodzi mi platami z nosa i z brody wrrr.

Agu Blog
Gość

Może pomóc na podrażnienia i przesuszenia :-)

Agata Pawlak
Gość

Pomadki z Lovely od dawna mnie kuszą, ale nigdy jakoś nie miałam okazji kupić. Zawsze nogi mnie niosą do Golden Rose i tam przeważnie zaopatruję się w produkty do ust :)

Agu Blog
Gość

Oj jakbym miała wybierać pomiędzy Lovely a Golden Rose, to też bym wybrała GR. ;-)

Wiedźminka Ciri
Gość

Mam tę pomadkę i rzeczywiście jest trwała. Jakoś mnie nie kusi by kupić "droższą" wersję od Panny Jenner czy jak jej tam ;)

Agu Blog
Gość

Moim zdaniem właśnie trwałością nie powala. :-)

wakeup makeup
Gość

fajne odkrycia :)

Agu Blog
Gość

;-)

gooralka
Gość

Bepanthen Sensiderm jest taniej w aptece internetowej doz.pl z odbiorem osobistym koło 17 zł

Agu Blog
Gość

W moim przypadku wychodzi na to samo – Rossmanna mam pod domem, a doz na drugim końcu miasta, więc mi się nie opłaca jechać. :-D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bepanthen jest polecany przez tatuażystów do dbania o podrażnioną skórę po dziarach. Testowałam – polecam :)

Agu Blog
Gość

No właśnie słyszałam, że do tego celu się super sprawdza. :-)

zmieniony rytm
Gość

Mam nadzieję, że dorwę K-Lips w Rossmannie podczas promocji :D

Agu Blog
Gość

Oby się udało! :-)

Kasia (lifeindots.pl)
Gość

Ja również uwielbiam ten korektor. Jest niesamowity, szczególnie w porównaniu z innymi, z którymi do tej pory miałam styczność. Ma fantastyczną pigmentację, która nawet przy bardzo cienkiej i roztartej warstwie przykrywa czerwone obszary buzi, co nie zdarza się często w kolorowych korektorach. Podoba mi się też jego lekka konsystencja i to, że nie muszę się martwić o zapychanie. Korektor Urban Decay spodobał mi się tak bardzo, że chyba zdecyduję się na zakup innych kolorów do korygowania odcienia skóry. Szczególnie kusi mnie róż pod oczy i fiolet do rozświetlania.

Enestelia
Gość

Mocno zainteresował mnie korektor. Moja skóra "lubi" się czerwienić, więc na pewno przydałby mi się taki produkt ;)