AGU BLOG | blog kosmetyczny | blog o kosmetykach
  • makijaż
    • makijaż twarzy
    • makijaż oczu
    • makijaż ust
    • akcesoria
  • pielęgnacja
    • pielęgnacja ciała
    • pielęgnacja twarzy
    • pielęgnacja włosów
  • lifestyle
  • koty
  • WSPÓŁPRACA
  • KONTAKT

AGU BLOG | blog kosmetyczny | blog o kosmetykach

  • makijaż
    • makijaż twarzy
    • makijaż oczu
    • makijaż ust
    • akcesoria
  • pielęgnacja
    • pielęgnacja ciała
    • pielęgnacja twarzy
    • pielęgnacja włosów
  • lifestyle
  • koty
  • WSPÓŁPRACA
  • KONTAKT
agublogpielęgnacjapielęgnacja twarzypielęgnacja włosów

kosmetyki Sylveco – przegląd: pielęgnacja twarzy i włosów

napisała AGU czerwiec 4, 2015
napisała AGU czerwiec 4, 2015
Marka Sylveco chodziła mi po głowie bardzo długo i kilka miesięcy temu, gdy zużyłam większość zapasów pielęgnacyjnych, postanowiłam więcej nie czekać. Zamawiając kolejne opakowanie kremu do twarzy, zdecydowałam się także na inne kosmetyki tej polskiej marki, bazującej na naturalnych składach. Niektóre z nich już mi się kończą, więc najwyższa pora podzielić, by się opinią. Zapraszam do dalszej części wpisu.

Zacznę może od lekkiego kremu nagietkowego, który jest ze mną najdłużej. Zużyłam już drugie opakowanie i z ogromną chęcią sięgnę po kolejne. Używam go rano, bo świetnie spisuje się jako baza pod makijaż. Cenię go przede wszystkim za to, że doskonale nawilża skórę oraz ją wygładza, jednocześnie ekspresowo wchłaniając się do matu. Nie pozostawia lepkiej warstwy, ani nieprzyjemnego filmu na skórze. Dobrze współpracuje zarówno z podkładem płynnym, jak i mineralnym. Przedłuża trwałość makijażu i przy regularnym stosowaniu dyscyplinuje strefę T oraz wydzielanie sebum. Ma bardzo przyjemną, kremową konsystencję i faktycznie leciutką formułę. Nie zapycha mnie, choć wiem, że niektórym dziewczynom naturalny skład oparty na olejach i maśle Shea nie służy. Zapach ma bardzo delikatny, ledwie wyczuwalny. Mój egzemplarz zamawiałam TUTAJ. 
Skład: Woda, Olej z pestek winogron, Olej sojowy, Sorbitan Stearate & Sucrose Cocoate, Masło karite (Shea), Stearynian glicerolu, Olej arganowy, Olej jojoba, Kwas stearynowy, Alkohol cetylostearylowy, Alkohol benzylowy, Betulina, Witamina E, Ekstrakt z aloesu, Alantoina, Guma ksantanowa, Kwas dehydrooctowy, Ekstrakt z nagietka lekarskiego, Ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, Lupeol, Kwas oleanolowy, Kwas betulinowy.


Kolejnym faworytem jest wygładzający peeling do twarzy. Oparty na korundzie, w połączeniu z woskiem pszczelim, olejem palmowym i słonecznikowym, daje pielęgnacyjny efekt wow. Rewelacyjnie złuszcza martwy naskórek, dzięki drobnym i ostrym drobinkom. Nie powoduje przy tym uczucia ściągnięcia i wysuszenia. Skóra jest mięciutka, gładka, bardzo przyjemna w dotyku i jednocześnie nawilżona. Lubię najpierw nałożyć grubą warstwę peelingu na twarz i potrzymać ją przez 10 minut, a następnie przejść do masażu. W roli maski sprawdza się świetnie. Na koniec wspomnę jeszcze o zapachu – kosmetyk pachnie orzeźwiającą werbeną. Ja osobiście ten aromat bardzo lubię, ale wiem, że nie każda z Was za nim przepada. Do kupienia TUTAJ.

Skład: Olej palmowy, Korund, Wosk pszczeli, Glukozyd laurylowy, Skrobia kukurydziana, Olej słonecznikowy, Witamina E, Alkohol benzylowy, Kwas dehydrooctowy, Olejek z werbeny egzotycznej.







Następny w kolejce jest rumiankowy żel do twarzy. Nasze początki nie były łatwe, bo pompka, która miała ułatwiać aplikację, nie chciała działać. Udało mi się ją okiełznać po jakimś tygodniu, w zasadzie sama zaskoczyła i do tej pory dozuje kosmetyk bez zarzutu. Żel doskonale spełnia swoją funkcję – dobrze oczyszcza twarz z resztek makijażu. Nie powoduje uczucia ściągnięcia, ani nie przesusza cery. Nie szczypie również w oczy, jest dla nich delikatny. Ma typowo żelową formułę, ale przy myciu wcale się nie pieni. Jedyny zarzut mam do zapachu. Zdążyłam się już do niego przyzwyczaić, ale rumianek fiołkami nie pachnie, nie ma się co oszukiwać. Jeśli więc nie jesteście zwolenniczkami ziołowych, naturalnych aromatów, możecie mieć problem z codziennym stosowaniem go. Wersja tymiankowa, na którą miałam ochotę na początku, pachnie ponoć jeszcze bardziej intensywnie – info od czytelniczek. Powoli mi się kończy, obecnie stosuję go jedynie wieczorem. Na pewno do niego wrócę. Znajdziecie go TUTAJ. 
Skład: Woda, Glukozyd laurylowy, Gliceryna, Kwas salicylowy, Panthenol, Wodorowęglan sodu, Benzoesan sodu, Olejek rumiankowy.




Posiadam także hibiskusowy tonik do twarzy, który zaskoczył mnie swoją dość specyficzną, galaretkowatą konsystencją. Przypomina mi trochę rozwodniony kisiel. Pachnie również dość charakterystycznie, ma aromat wyczuwalny, ale niedrażniący. Polubiłam go, ale nie wyróżnia się jakoś specjalnie na tle pozostałych kosmetyków tego typu. Mógłby nawet odrobinę lepiej nawilżać. Poza tym, spełnia swoje zadanie – oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i przygotowuje ją na przyjęcie kolejnych kosmetyków. Nie zapycha, nie podrażnia, nie zostawia lepkiej warstwy i ma niezłą wydajność. Dostępny jest TUTAJ. 
Skład: Woda, Ekstrakt z hibiskusa, Gliceryna, Ksylitol, Panthenol, Ekstrakt z aloesu, Glukozyd kokosowy, Alkohol benzylowy, Guma ksantanowa, Kwas dehydrooctowy.



Ostatnia kosmetykiem, który zaliczyć mogę do pielęgnacji twarzy, a w zasadzie ust, jest brzozowa pomadka ochronna z betuliną. Jestem zaskoczona jej działaniem, bo nie spodziewałam się aż tak zbawiennego wpływu na moje usta. Doskonale, a przede wszystkim długotrwale je nawilża, natłuszcza i odżywia. Sztyft jest zwarty, a w zetknięciu z wargami robi się niesamowicie miękki, kremowy i gładko po nich sunie. Aromat pomadki, w moim odczuciu jest dość neutralny. W żaden sposób mi nie przeszkadza i nie drażni nosa. Moja koleżanka nie potrafi go jednak znieść. Sięgam po nią obecnie najczęściej. Towarzyszy mi w ciągu dnia, w pracy i przed pójściem spać. Znajdziecie ją TUTAJ. 
Skład: Masło karite (Shea), Wosk pszczeli, Olej sojowy, Olej jojoba, Olej z wiesiołka, Masło kakaowe, Betulina, Wosk carnauba.
Pielęgnację twarzy mamy za sobą, czas na włosy. Z tej kategorii posiadam jedynie dwa kosmetyki do mycia. Pierwszy z nich to balsam myjący do włosów z betuliną, który uwielbiam. Jest bardzo delikatny i fantastycznie spisuje się w pielęgnacji mojej wrażliwej skóry głowy. Nie podrażnia jej, a wręcz koi i łagodzi ewentualny świąd. Nie powoduje łupieżu, a przy tym naprawdę przyjemnie oczyszcza i myje włosy. Po jego użyciu są miękkie, przyjemne w dotyku, sypkie i zdyscyplinowane. Nie doświadczyłam wzmożonego plątania. Stosuję go na co dzień, ale raz w tygodniu sięgam po coś bardziej oczyszczającego, bo używany na dłuższą metę, wraz z regularnym olejowaniem, potrafi lekko obciążyć. Ma niedrażniący zapach i kremową konsystencję. Słabo się też pieni, co powoduje niższą wydajność niż w przypadku typowych drogeryjnych szamponów. Do kupienia TUTAJ. 
Skład: Woda, Glukozyd kokosowy, Glukozyd decylowy, Miód, Betaina kokamidopropylowa, Masło karite (Shea), Panthenol, Olej jojoba, Guma guar, Oleinian glicerolu, Kwas mlekowy, Betulina, Benzoesan sodu, Olejek rozmarynowy.

Ostatnim kosmetykiem, o którym chcę opowiedzieć jest odbudowujący szampon pszeniczno – owsiany. Sięgam po niego mniej chętnie, niż po wspomniany wyżej balsam. Działa bowiem bardziej oczyszczająco i mocniej plącze włosy. Po umyciu są jakby tępe i szorstkie, a tego uczucia nie lubię. Co prawda, niweluje je odżywka, ale mam wrażenie, że jest dla mnie po prostu za mocny. Początkowo podobało mi się jego działanie, ale z każdym kolejnym myciem zapał opadał. Uważam, że to kosmetyk przeciętny. Próbuję go zużyć, stosując raz na tydzień. Plus za brak podrażnień, czy przesuszeń. Również słabo się pieni i ma delikatny zapach. Do kupienia TUTAJ.

Skład: Woda, Glukozyd laurylowy, Betaina kokamidopropylowa, Miód, Glukozyd kokosowy, Panthenol, Proteiny owsa, Proteiny pszenicy, Guma guar, Kwas mlekowy, Benzoesan sodu, Olejek z trawy cytrynowej.
Podsumowując, gdybym miała wskazać top 3, bez wahania poleciłabym lekki krem nagietkowy, peeling wygładzający oraz balsam myjący do włosów z betuliną. Na równi z nimi pozostaje również pomadka ochronna oraz rumiankowy żel do twarzy. Tonik hibiskusowy jest niezły, ale czegoś mi w nim brakuje, natomiast szampon pszeniczno-owsiany, nie do końca wpisuje się w potrzeby moich włosów.
Teraz mam ochotę na lnianą maskę do włosów, wygładzającą odżywkę, lipowy płyn micelarny, oczyszczający peeling a także odżywczą pomadkę z peelingiem. :) Kosmetyki Sylveco zamawiam w drogerii ekobieca.pl

Dajcie znać, czy używałyście któregoś z dziś przedstawionych kosmetyków i jakie macie doświadczenia z marką Sylveco. :) Z chęcią poznam Wasze typy. :) 

PS. Na sam koniec kulisy zdjęć. :D ZAWSZE jest tak samo, najpierw nadzór, a w efekcie końcowym drzemka. :D

 facebook

instagram

bloglovin

google

kremkrem do twarzypeeling do twarzypomadka ochronnaSylvecoszampontoniktwarzwłosyżel do mycia twarzy
26 komentarzy
Oceń ten artykuł

Ocen: kosmetyki Sylveco – przegląd: pielęgnacja twarzy i włosów

Oceń

AGU

Rocznik '88. Miłośniczka kosmetyków, kotów, kawy i bujania w obłokach. W wolnych chwilach pochłania seriale i spotyka się z przyjaciółmi. W międzyczasie ćwiczy makijażowe triki i testuje kolejne produkty pielęgnacyjne. Nieustannie poszukuje kosmetycznych ideałów.

poprzedni post

kosmetyczne rewelacje majowe

następny post

10 za 10zł #10 | tanie i dobre kosmetyki kolorowe

Zobacz także

3 jesienne hity w pielęgnacji z Harmony Store

listopad 29, 2025

Kosmetyczne odkrycia ostatnich tygodni

październik 15, 2023

rozświetlające podkłady z drogerii – top 4

wrzesień 6, 2023

Jak pokochałam lato

lipiec 12, 2023

5 kosmetyków pielęgnacyjnych poniżej 20zł, które musisz poznać!

czerwiec 26, 2023

10 urodowych rad, które dałabym młodszej sobie :)

czerwiec 20, 2023

3 zdrowe nawyki, które wprowadziłam do swojego życia

maj 31, 2023

Kremy z filtrem SPF50 idealne na lato! 8...

maj 30, 2023

Kosmetyczna wishlista – wiosna 2023

maj 17, 2023

10 planów i celów na najbliższy kwartał

kwiecień 18, 2023
Subscribe
Powiadom o
guest
guest
26 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
View all comments
Ewelina K
Ewelina K
10 lat temu

Ja miałam żel tymiankowy, jestem bardzo wrażliwa na zapachy, ale ten mnie nie draznil. Pachnie po prostu syropem tymiankowym, wcale nie aż tak intensywnie. Ja ostatnio kupiłam Biolaven – fajnie pachną te kosmetyki :)

Odpowiedz
Kosmetyczne Pudełko
Kosmetyczne Pudełko
10 lat temu

Niestety nie miałam jeszcze nic od Sylveco.

Odpowiedz
An J
An J
10 lat temu

Mam ten peeling i na razie sprawuje się ok, zapach ma przyjemny :)

Odpowiedz
Patuuem
Patuuem
10 lat temu

Nie miałam nigdy nic z tej firmy ;) a kicia jaka kochana :D

Odpowiedz
Magda Gontarz
Magda Gontarz
10 lat temu

już od dawna mam chęć wypróbować te kosmetyki!

Odpowiedz
kizia
kizia
10 lat temu

Miałam już lekki krem brzozowy (3 opakowania), tłusty krem brzozowy, tymiankowy żel do mycia twarzy, pomadkę brzozową, pomadkę rokitnikową (kilka, jest najlepsza), pomadkę z peelingiem, krem pod oczy i hibiskusowy tonik do twarzy. I uwielbiam wszystko :DTeraz testuję kosmetyki z nowej serii Biolaven (dostępne w Auchan!), a że jakiś czas temu dostałam zmian atopowych, to mam większe wymagania. Tak czy siak krem na noc i balsam do ciała są bardzo fajne. Super, że Sylveco tak dobrze na mnie działa. Kupuję ich produkty do skóry i zawsze wiem, że się nie zawiodę.Planuję też zakup lnianej maski do włosów, ale akurat szamponu… Czytaj więcej »

Odpowiedz
Anonimowy
Anonimowy
10 lat temu

Mam balsam myjący do włosów i też uważam, że jest świetny ale mam wrażenie że muszę częściej myć włosy bo szybciej się przetluszczaja. Drugim kosmetyki który mam to krem rokitniko brzozowy z betuliną. Jest dośc tłusty. Stosuję go wyłącznie na noc, ale rano buźkę mam jak niemowlak.
Gorąco polecam oba produkty.
Świetna marka w dobrej cenie. Musze wypróbować jeszcze lekki krem rokitnikowy i maskę lnianą do włosów. Czekam na dostawę w moim sklepiku zielarskim.
Pozdrawiam Monika

Odpowiedz
Evelinn
Evelinn
10 lat temu

Odżywcza pomadka z peelingiem jest moim hitem :)

Odpowiedz
Kolorowa Radość
Kolorowa Radość
10 lat temu

gdzieś widziałam, że ten nagietkowy brudzi ubranie, więc ja pozostanę przy swoim brzozowym, również używam go na dzień :)

Odpowiedz
Anonimowy
Anonimowy
10 lat temu

Posiadam jedynie pomadke z peelingiem, moje usta po antybiotykach i zimie byly w okropnym stanie ,a zblizalo sie wesele znajomych i jak tutaj uzyc jakiejs szminki czy pomadki ten peeling poradzil sobie z nimi w kilka dni goraco polecam.
Teraz mysle o zakupie lekkiego kremu nagietkowego i rokitnikowego oraz plynu miceralnego lipowego
Pozdrawiam Ania :)

Odpowiedz
Kamila
Kamila
10 lat temu

Z lekkich kremów najbardziej przypadł mi do gustu rokitnikowy

Odpowiedz
Paula Sypień
Paula Sypień
10 lat temu

Bardzo lubię kosmetyki Sylveco. Pomadka ta, to moja ulubiona. Jako pierwsza i jedyna tak naprawdę poradziła sobie z moimi ustami idealnie. Teraz mam zamiar wypróbować peeling oczyszczający :)

Odpowiedz
Justine Urodowe Popołudnie
Justine Urodowe Popołudnie
10 lat temu

Bardzo lubię Sylveco :)
Masz cudownego kota <3

Odpowiedz
pirelka
pirelka
10 lat temu

Produkty Sylveco kuszą mnie od dawna, w końcu muszę coś wypróbować :)

Odpowiedz
MADAME LIPSTICK
MADAME LIPSTICK
10 lat temu

U mnie w sklepie ze zdrową żywnością sprzedają tą markę kosmetyków i można było sobie wypróbować kremy i balsamy. Bardzo podobają mi się ich kremy do twarzy ;)

Odpowiedz
Klaudia Jaroszewska
Klaudia Jaroszewska
10 lat temu

mam chec na peeling z tej firmy.. ;)

Odpowiedz
Anna / Kosmetykoholizm
Anna / Kosmetykoholizm
10 lat temu

Lubię ich kosmetyki. Teraz z Juniorkiem poznajemy serię d;a dzieci

Odpowiedz
Klaudia She-wolf
Klaudia She-wolf
10 lat temu

Bardzo lubie tą firmę, chyba wszystkie kosmetyki, które miałam sprawdziły sie ;) jedyny wyjątek to krem pod oczy, który dla mnie jest po prostu za lekki. Polecam Ci także ich nową linię – Biolaven, jestem zauroczona *_*

Odpowiedz
Kamyczek
Kamyczek
10 lat temu

Ja wciąż jeszcze nie mam żadnych kosmetyków tej marki. Jestem ciekawa czy dla mojej suchej cery by się sprawdziły :)

Odpowiedz
rogaczki
rogaczki
10 lat temu

Dopiero kosmetyki Sylveco poznaję, ale pierwsze wrażenie robią na mnie naprawdę dobre :) Z Twoich typów mam jedynie tonik hibiskusowy, który sprawdza się u mnie idealnie. Mam też żel tymiankowy, który pomijając zapach jest naprawdę dobry. Pomadkę do ust miałam już jakiś czas temu, ale tak samo jak w wersji rokitnikowej – te zapachy i smaki są dla mnie dość trudne do przejścia. Wersji z peelingiem jeszcze nie próbowałam, może skuszę się za jakiś czas.
pozdrawiam, A

Odpowiedz
Kosmetyczny Zapaleniec
Kosmetyczny Zapaleniec
10 lat temu

Również posiadam tonik hibiskusowy i jestem nim trochę rozczarowana. Oczywiście nie zrobił mojej twarzy żadnej szkody, ale też nie zrobił… nic. Dużo się o nim naczytałam w Internecie i na początku stosowałam zgodnie z "przykazaniem" mądrych wizażanek za pomocą wklepywania w twarz, a nie rozsmarowywania wacikiem. W końcu mnie to znudziło i waciki poszły w ruch. Spodziewałam się po nim przyjemnego nawilżenia twarzy, a zauważyłam, że jest ona po nim wręcz ściągnięta i błaga o krem. Szkoda, ale nie zniechęcam się i będę próbować jeszcze z innymi kosmetykami Sylveco.

Odpowiedz
JuicyBeige
JuicyBeige
10 lat temu

Muszę koniecznie wypróbować ten peeling wygładzający do twarzy:)

Odpowiedz
Nie Bieska
Nie Bieska
10 lat temu

Mam tonik i bardzo go lubię, moją skórę doskonale nawilża i zdecydowanie się wyróżnia na tle konkurencji moim skromnym zdaniem. Poza tym mam Lekki krem rokitnikowy, który jest całkiem fajny. Zużyłam już Pomadkę z peelingiem i Lipowy płyn micelarny, to dla mnie hity. Teraz mam z Biolaven płyn do hig. int., który też mi się spodobał :) Ogólnie markę bardzo lubię i cieszę się, że jest polska, bo oprócz składu zwracam na to także uwagę :)

Odpowiedz
emi
emi
10 lat temu

polecam Ci gorąco żel do mycia ciała, właśnie o zapachu werbeny – sylveco oczywiście! przepadłam! zapach cudowny, więc skoro w peelingu Ci się spodobał to myślę że tutaj również się zakochasz :) do tego nie przesusza skóry (nie mam sls), ale delikatnie się pieni więc jednak ma się to uczucie "umycia" ;) mam sporo kosmetyków z sylveco, z tych których nie masz – polecam właśnie żel do mycia ciała. balsam do ciała – przyjemny, ale mało wydajny, trochę bieli przy rozprowadzaniu i nie jest jakiś hiper nawilżający. poza tym cena około 35 zł to sporo jak na mało wydajny balsam.… Czytaj więcej »

Odpowiedz
Natalia KK
Natalia KK
10 lat temu

Pokaźne stadko, ale Cię rozumiem, bo u mnie też sporo sylveco :) Mam balsam myjący, odżywkę, żele do mycia ciała, żel do twarzy rumiankowy, lnianą maskę do włosów, pomadki, peeling oczyszczający, krem do rąk i stóp, krem lekki rokitnikowy, tonik hibiskusowy i płyn micelarny i całą serię biolaven :D Sporo tego, bo Mąż mi podbiera. Synek ma całą serię Sylveco dla Dzieci.

Odpowiedz
Elżbieta
Elżbieta
10 lat temu

Nie używałam kosmetyków marki Sylveco,lecz po zapoznaniu się z opisami oraz opiniami osób stosujących
te kosmetyki doszłam do wniosku ,że muszę wypróbować i się przekonać osobiście.

Odpowiedz

Popularne posty

  • 1

    Hity z apteki, które musisz poznać!

  • 2

    Najlepsze podkłady z Rossmanna

  • 3

    Co kupić w Rossmannie? – Najlepsze kosmetyki z drogerii

  • 4

    Jak się pozbyć zaskórników i oczyścić pory? Mam sprawdzony sposób!

  • 5

    Trądzik po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych

O mnie

O mnie

Cześć!

Mam na imię Agata i witam Cię na moim blogu! Uwielbiam makijaż, kocham pielęgnację. Obecnie walczę z trądzikiem za pomocą izotretynoiny. Na blogu znajdziesz całą masę pielęgnacyjnych perełek do twarzy, ciała i włosów, moje makijażowe hity oraz sprawdzone triki na trwały, codzienny makijaż. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej i będziesz towarzyszyć mi w moim urodomaniactwie!

ZOBACZ WIĘCEJ

ARCHIWUM

Posty, które warto zobaczyć:

5 kosmetyków dla cery tłustej i problematycznej

Trądzik na plecach

7 kosmetyków, za które nie lubię przepłacać

Dołącz do mnie:

Odgracanie mieszkania daje ogromną satysfakcję i Odgracanie mieszkania daje ogromną satysfakcję i wraz z porządkami w szufladach i szafkach porządki robią się także w głowie. 🥰

Najtrudniej jest zacząć, wiem, bo też to przerabiałam. Byłam ogromnie przywiązana do posiadanych rzeczy. Dużo kupowałam, często pod wpływem impulsu. Długo dojrzewałam do zmian. 😊

Co może pomóc na starcie i pozwoli nabrać rozpędu? Co zadziałało u mnie?

✔️Zacznij od małych kroków.
Mieszkanie nie zagraciło się w jeden dzień, więc daj sobie czas na jego uporządkowanie. To PROCES, czasem długotrwały. Zacznij od jednej szuflady, przejrzyj kosmetyki i wyrzuć przeterminowane, poukładaj bieliznę, albo szafkę z kubkami. Wytypuj na początek tylko te rzeczy, które są popsute/zniszczone i z którymi naprawdę łatwo Ci się będzie rozstać. 

✔️Przygotuj pudło na przeczekanie
Czegoś nie używasz od długiego czasu, a masz poczucie, że szkoda oddać/wyrzucić, bo może się jeszcze przydać? Spakuj takie rzeczy w oddzielny karton i schowaj głęboko do szafy/piwnicy/garażu i daj sobie kilka miesięcy. Zobaczysz, czy za tym tęsknisz, czy realnie Ci tego brakuje. Jeśli nie - wiesz co robić. ;)

✔️Odpowiedz sobie na pytanie co tak naprawdę lubisz.
Jakie przedmioty realnie sprawiają Ci radość? Poprawiają nastrój? Ja miałam masę pięknych kubków, po które nie sięgałam, bo miały nie taką rączkę, pojemność, czy kształt. Podobnie było ubraniami, co z tego, że sweter jest piękny, ma dobry skład, ale gryzie, czy ciśnie pod szyją? Zostawiłam te ulubione, wygodne, dopasowane do moich potrzeb. 

Powiem Wam, że z czasem jest dużo łatwiej, bo mniej rzeczy, to mniej decyzji do podjęcia, mniejszy bałagan i mniej sprzątania oraz upychania czegoś po kątach. 

Ps. Sweter z filmu wymaga golenia - wiem, ale popsuła mi się golarka i jeszcze nie zdążyłam kupić nowej. 😉 Gdy to zrobię będzie jak nowy.

Ps2.Wiem, że ta tematyka bardzo Was interesuje (mnie także), że też zabrałyście się za porządki, więc chętnie będę się dzielić zmianami jakie u mnie zachodzą i przemyśleniami, których mam mnóstwo! ❤️
W nadchodzącym roku życzę Wam szczęścia i spo W nadchodzącym roku życzę Wam szczęścia i spokoju - w głowie oraz sercu, a także dużo zdrowia i siły! ❤️ 

Ja 2022 kończę z poczuciem ogromnej wdzięczności i wiary w to, że 2023 będzie super! ❤️ 

Było różnie, ale doceniam szczególnie ostatni kwartał, który był dla mnie niezłym przebudzeniem, odkrywaniem siebie i zapoczątkował proces sporych zmian w mojej głowie. ❤️

Z całego serca dziękuję też Wam za obecność tutaj - za setki wiadomości i dyskusji w wiadomościach prywatnych, za wsparcie i dobre słowo! ❤️ Powtarzam się, ale naprawdę bardzo to doceniam. 🥹

Ściskam Was mocno! 
Agata

Ps. Jakie plany macie na dziś? Ja bez cekinów, na luzie, z przyjaciółmi, ale chcę mieć tu to zdjęcie na pamiątkę. 😊

Ps.2 Zamiast puszczać kasę z dymem zachęcam do puszczenia blika na potrzebującego zwierzaka. ❤️
34! 🥳 Dziś są moje urodziny i naprawdę nie 34! 🥳

Dziś są moje urodziny i naprawdę nie wiem kiedy ten czas zleciał, ale zdecydowanie za szybko! 😅🙈

Życzę sobie z tej okazji przede wszystkim zdrowia, bo gdy z nim wszystko ok, to czuję, że mogę wszystko! ☺️❤️ A resztę  zostawiam w mojej głowie i na głos nie wypowiem😉🤫 

Niech się spełnia!💪🔥❤️
Od kilku miesięcy jestem na dawce podtrzymującej Od kilku miesięcy jestem na dawce podtrzymującej Izoteku, a kilka tygodni temu wspominałam Wam, że dostałam od mojego lekarza prowadzącego zielone światło na włączenie do pielęgnacji retinoidów oraz kwasów - od czego zaczęłam i dlaczego? 

Zapraszam Was na bloga, bo właśnie pojawił się nowy post, w którym krok po kroku opisuję jak w mojej pielęgnacji pojawił się retinal, jak go stosuję i po jakie kosmetyki sięgam poza nim. 💦

Przy okazji daję też znać, że w sklepie @basiclabdermocosmetics trwa obecnie BLACK WEEK i rabaty sięgają aż do 35%!! 🥳

A w najbliższym czasie spodziewajcie się tutaj większej ilości treści o izotretynoinie, bo po waszych wiadomościach widzę zapotrzebowanie i chcę uporządkować moje doświadczenia z leczeniem, byście miały wszystko w jednym miejscu opisane od A do Z. 🥰

#materialsponsorowany #współpracapłatna #basiclab #basiclabdermocosmetics #BasicLovers #swiadomapielegnacja #skoratradzikowa #pielegnacjaskory #pielegnacjatwarzy#pielęgnacjatwarzy #trądzik #zdrowaskora
#zdrowaskóra #izotretynoina #blogerkakosmetyczna #blogerkaurodowa #acneproblems #acneskincare #retinol #retinal #acnecommunity #acneskin #agublog #agatabieleckapl
Cipcia przejmuje Instagrama 🤣 Nie mogłam sobie Cipcia przejmuje Instagrama 🤣 Nie mogłam sobie odmówić tej rolki #mnieśmieszy 😅😂 
Ps. Coraz częściej myślę nad założeniem konta dziewczynom, bo kociego contentu mam na najbliższe miesiące, a biorąc pod uwagę ich osobowość to same wiecie - będzie się działo😅🤣 #maklowicz #kotyrządzą #kotek #kotki #reelspolska #catreelstagram
Follow on Instagram
This error message is only visible to WordPress admins
  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest
  • Bloglovin

Najczęściej przeglądane

  • Makijaż dzienny Nutridome
  • Tanie i dobre kosmetyki kolorowe! | makijaż po polsku
  • Odkrycie stycznia: róże Bourjois – 16, 32, 33, 34, 54

@2020 Wszelkie prawa zastrzeżone. | Mapa strony


Do góry
Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że zgadzasz się na to, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz.Akceptuje Odrzuć
Privacy & Cookies Policy
wpDiscuz