przegląd pędzli, część II – oczy

napisała
Ostatnio omówiłam wszystkie pędzle jakie posiadam do twarzy, teraz przyszła kolej na oczy. :) Zapraszam, dziś także post bogaty w zdjęcia. ;)
W tym przypadku prym wiedzie Maestro. Pędzelki tej firmy są ze mną najdłużej (od 2010 roku) i mam ich najwięcej. Nie mam im absolutnie nic do zarzucenia. Nadal sprawdzają się świetnie, nie gubią włosia, są miękkie. Jedynie napisy się starły. :)
Z Maestro posiadam 11 pędzli przeznaczonych do makijażu oka. Począwszy od lewej strony:

Seria 790, R0 – malutki, wygięty, idealny do bardzo cienkich kresek, choć ja nadal kreskowym mistrzem nie jestem;P Wykonany z włosia syntetycznego. /Cena: 10zł
Seria 660, R4 – skośnie ścięty, mały, ale nie jest bardzo cienki, nadaje się do grubych kresek, podkreślania brwi bądź dolnej powieki.Wykonany z włosia syntetycznego. /Cena: 14zł

Seria 360, R6 – malutki języczkowy pędzelek, ulubiony do podkreślania dolnej powieki. Wykonany z naturalnego włosia pony.  /Cena: 15zł

Seria 420, R10 – większa kulka, która sprawdza się świetnie do nakładania cienia w
załamaniu, wewnętrznym i zewnętrznym kąciku, czasami rozcieram też nią
granice. Wykonany z naturalnego włosia pony. /Cena: 22zł

Seria 410, R6 – mała kulka, która teraz bardziej
przypomina ołówkowy pędzelek. Lubię nim rozcierać kreski, nakładać cień
na dolną powiekę. Wykonany z naturalnego włosia czerwonej kuny. /Cena: 26zł

Seria 330, R8 – języczkowy, bardzo sprężysty pędzelek, używam go do nakładania cieni sypkich. Włosie syntetyczne. /Cena: 18zł

Seria 320, R8 – standardowy języczkowy do nakładania cienia na całą powiekę. Naturalne włosie pony. /Cena: 18zł

Seria 320, R10 – duży języczkowy pędzel, który świetnie sprawdza się do szybkich makijaży. Pokrywa większość powieki więc cień nakłada się w tempie ekspresowym.Naturalne włosie pony. /Cena 23zł

Seria 360, R10 – kolejny języczkowy, tym razem krótszy. ;) Wykonany z naturalnego włosia pony. /Cena: 23zł
Seria 497, R12 – puchacz do rozcierania cieni, bardzo fajnie spełnia swoją rolę, dobrze blenduje, jest niezastąpiony, choć teraz mam ochotę na jego odpowiednik z Hakuro. ;> Włosie naturalne. /Cena: 27zł
Seria 480, R12  – puchaty pędzelek, który jest bardzo miękki i trochę gorzej rozciera cienie, ale też daje radę. Często nakładam nim cień na całą powiekę, ma zaostrzoną końcówkę więc dobrze sprawdza się również w załamaniu, kącikach czy pod łukiem brwiowym. Jest bardzo uniwersalny. Naturalne włosie wiewiórki. /Cena: 30zł
Ponadto posiadam jeszcze dwa pędzelki z Essence. Pierwszy z nich to skośnie ścięty do kresek, drugi zaś to kuleczka. Uwielbiam je! Szczególnie kulkę. Używam jej o wiele częściej niż tej z Maestro. Oba mają sprężyste, syntetyczne włosie, z którym nic się nie dzieje. Poza tym są śmiesznie tanie, kosztują ok. 7zł. Polecam! Zawsze zabieram je na wyjazdy bo mają dużo krótsze trzonki niż Maestro i łatwiej je schować. :)
W ostatnim czasie stałam się również posiadaczką pędzelków Hakuro. :) Z tej firmy posiadam również pędzelek ścięty H85 (11zł) i języczkowy H61 (15zł), który przeznaczony może być do korektora czy cieni sypkich. Oba są syntetyczne. Świetnie się spisują, włosie jest bardzo dobrej jakości a moje kreski są coraz lepsze. ;) Ich trzonki są również krótsze niż Maestro i wygodniej się je trzyma. Do tego łatwiej je przetransportować. :)
Do tego dochodzi jeszcze jeden, stary języczkowy pędzelek z Rossmanna. Kupiony kiedyś za grosze, marki For Your Beauty. Z przeźroczystą rączką. Nie ma zdjęcia bo jak zgrałam na komputer okazało się, że jest zamazane, możecie go zobaczyć jedynie na drugim zdjęciu zbiorowym. ;) Mimo upływu czasu jest bardzo fajny. Gruby, nie gubi włosia i dobrze mi się go używa. Często gości w mojej kosmetyczce na wyjazdach, ze względu na wielkość. ;)
I to by było na tyle. Nie mam już żadnych innych pędzelków. Przedstawiłam Wam wszystkie, które jakie mam. :) Jak poużywam dłużej Hakuro, zarówno te do twarzy jak i oczu, na pewno dam Wam znać. ;)
Zobacz również: Pędzle, cz. I – twarz
Jaka jest Wasza ulubiona marka? Które pędzle spisują się Wam najlepiej? Dajcie znać! Być może dzięki Wam odkryję jakieś perełki, które muszę mieć, ale jeszcze o tym nie wiem! ;)
41 komentarzy
Oceń ten artykuł

Ocen: przegląd pędzli, część II – oczy

Oceń

Zobacz także

41
Dodaj komentarz

avatar
21 Comment threads
20 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Agatka Biel
Gość
Agatka Biel

Uuuu chciałabym mieć taka kolekcję pędzelków do cieni:):) ja dopiero zaczynam je kolekcjonować:)

Anonimowo
Gość
Anonimowo

uzbierało się przez kilka lat;)

Wdowa Po Stalinie
Gość
Wdowa Po Stalinie

oo, do wyboru do koloru, też chcę taką kolekcję :)

Anonimowo
Gość
Anonimowo

a ja chcę malować tak jak Ty:D

Madziak
Gość
Madziak

Zazdroszczę! Piękny zbiór :)
Ja mam kilka z inglota i hakuro. Z obu firm jestem bardzo zadowolona :)

Buziaki, Magda

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Z Inglota nie mam ani jednego, a słyszałam, że też są dobre:)

Magda60005
Gość
Magda60005

Spora kolekcja:)

Anonimowo
Gość
Anonimowo

:)

brudnopis-anianki Ania
Gość
brudnopis-anianki Ania

Ten wygięty,
Pierwszy raz go widzę :P

Anonimowo
Gość
Anonimowo

;)

Ewelina
Gość
Ewelina

Jeden języczkowy z Maestro mi się spodobał:)

Anonimowo
Gość
Anonimowo

który? ;)

Justek
Gość
Justek

Z tych przedstawionych przez Ciebie mam tylko hakuro h85, niestety nie mam ani ręki ani posłusznych powiek do malowania oczu :(

Anonimowo
Gość
Anonimowo

moje powieki te posłuszne nie są :) zawsze używam bazy:)

Dorota
Gość
Dorota

Chyba skuszę się ma pędzle Maestro do oczu, całkiem dobrze wyglądają.

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Polecam, sprawują się świetnie:)

iwona ja
Gość
iwona ja

wow ale tego masz, cudny zbiór:)

Anonimowo
Gość
Anonimowo

:)

Cosmetics Freak
Gość
Cosmetics Freak

Fajna kolekcja:) Ja mam najwięcej pędzelków z Maestro. Bardzo lubię tą firmę i planuję zakup kolejnych dobroci.. Chyba że skuszę się na Hakuro..

Anonimowo
Gość
Anonimowo

U mnie też przeważa Maestro, chociaż bardziej lubię pędzelki do cieni :)

Aguteńka
Gość
Aguteńka

Piękna kolekcja. Pozazdrościć. ;) Marzą mi się pędzle maestro. ;)

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Uzbierało się przez lata. ;> Też mi się marzyły, a nie miałam pieniędzy, dlatego wszystko to prezenty. ;P Głośno się zachwycałam poskutkowało. :D

Karola
Gość
Karola

Piękna kolekcja zazdroszczę:) Aż muszę sobie kila pędzli kupić:)

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Uzbierało się trochę :)

Obsession
Gość
Obsession

pokaźna kolekcja, marzy mi się taka :]

Anonimowo
Gość
Anonimowo

:D

Karotka
Gość
Karotka

Całkiem pokaźna kolekcja! :) Ja z Maestro mam 4 pędzle do makijażu oka i jestem z nich bardzo zadowolona. Pozostałe moje pędzle to EcoTools, Essence, Essence of Beauty no i w drodze jest jeden Hakuraczek :)

Anonimowo
Gość
Anonimowo

EcoTools nie mam ani jednego!:( A tak o nich głośno. Przegapiłam promocję w Rossmannie. :)

Magdawe
Gość
Magdawe

Świetne masz te pędzle. Ja jestem dopiero na początku makijażowej drogi i właśnie spróbowałam pierwszy raz zmalować sobie odważniejszy makijaż. Jeśli masz ochotę to zapraszam do obejrzenia. Za wszelkie uwagi będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam :)

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Podziwiam bo ja do tej pory maluję się bardzo bezpiecznie. :)

KasiaS1980
Gość
KasiaS1980

Uwielbiam z Maestro kulki, pędzelki do linera (te zagięte) i pędzel do blendowania :) Mam też kilka Hakuro i jakieś z Sephory, które też bardzo sobie chwalę :) Pozdrawiam.

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Chciałam kupić pędzle Sephory jak były na promocji, ale nie miałam kasy.:P

One_LoVe
Gość
One_LoVe

bardzo ładna ta Twoja kolekcja. :)

Anonimowo
Gość
Anonimowo

:)

Lilith
Gość
Lilith

a ja jestem właśnie w trakcie testowania pędzli mery macom :) póki co sprawdzają się :)

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Nie słyszałam o nich. :)

Chabrowa
Gość
Chabrowa

Dużo tego ;)

Anonimowo
Gość
Anonimowo

oj tam, oj tam ;)

Andzia
Gość
Andzia

chcialabym miec wszystkie te pedzle ;)

Anonimowo
Gość
Anonimowo

:)

Żurnalistka
Gość
Żurnalistka

Kupiłam właśnie zestaw 20 pędzli na Allegro, niby z naturalnego włosia. Kosztowały około 25 zł. Czekam na paczkę i trochę się obawiam, że to będzie pic na wodę. A może mnie pozytywnie zaskoczą? Pozdrawiam!