Popularne posty

makijaż kosmetykami Revlon + garść mini recenzji

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Witam w nowej serii postów na blogu! :) Już jakiś czas temu  zrodził się w mojej głowie pomysł, na makijaże jedną marką. Przy okazji będę się też dzielić z wami mini recenzjami na temat użytych kosmetyków. :) Mam nadzieję, że ten cykl Wam się spodoba! Oczywiście nie będą to jakieś wymyślne propozycje i skomplikowane makijaże, raczej coś dla każdego. :) Podejrzewam też, że następnym razem rozbiję całość na dwie części - najpierw recenzje i swatche, potem makijaż. Chyba nikt nie lubi postów tasiemców. ;)

Na pierwszy ogień idzie marka Revlon. Wszystkie kosmetyki otrzymałam od drogerii ekobieca.pl w ramach współpracy. Wybrałam produkty, które pozwoliły mi na stworzenie dziennego makijażu z wyrazistymi ustami, czyli takiego, który ostatnio lubię najbardziej. Z racji tego, że pokazywałam już jak maluję oczy paletą Addictive [klik], tym razem chciałam zaprezentować inną opcję. Jeśli usta zamienicie na nude, będzie to bezpieczna opcja na każdą okazję. 



Wykonanie makijażu jest banalnie proste i szybkie. Na całą ruchomą powiekę nałożyłam matowy ciemny brąz z palety Addictive i roztarłam go pośrednim satynowym brązem. Następnie granice dodatkowo rozblendowałam najjaśniejszym odcieniem i nałożyłam go także w wewnętrznym kąciku oraz pod łukiem brwiowym. Następnie miękką, czarną kredką narysowałam kreskę, którą delikatnie roztarłam by nie miała aż tak ostrych granic. Dolną powiekę także do 1/3 podkreśliłam czernią i następnie pokryłam satynowym brązem, oczywiście blendując. ;) Na linii wodnej kredka w odcieniu złamanej bieli, rzęsy wytuszowane - gotowe!





Do całości makijażu użyłam kosmetyków z poniższego zdjęcia. Na twarz nałożyłam podkład Nearly Naked w odcieniu 120 Vanilla, następnie korektor Age Defying 01 Light, całość przypudrowałam transparentnym pudrem 880 Revlon ColorStay. Policzki podkreśliłam bronzerem Photoready. Na ustach mam kredkę w odcieniu Lovesick. Jedynie do podkreślenia brwi użyłam setu Catrice. 




Teraz czas na garść mini recenzji. :) Zacznijmy od początku, czyli od podkładu. Zdecydowałam się na Nearly Naked w odcieniu 120 Vanilla, czyli najjaśniejszym jaki był dostępny. Bardzo ładny, niezawierający różowych tonów. Początkowo był dla mnie ciut za ciemny, ale ładnie stapiał się z cerą. Jest to kosmetyk o średnim kryciu, do większych niespodzianek potrzebny będzie zdecydowanie korektor. Na skórze jest lekki, nie obciąża jej i przyjemnie się go nosi. Skóra ma wyrównany koloryt, pory są ukryte, a cera wygląda bardzo naturalnie, świeżo i promiennie. Konsystencja jest bardzo lejąca, nałożony na dłoń szybko po niej spływa co jest dość kłopotliwe bo podkład nie posiada pompki. Nearly Naked ładnie trzyma mat w ciągu dnia. Tuż po nałożeniu jego wykończenie określiłabym jako lekko satynowe. Na pewno nie jest tłusty. Mam jednak do niego zastrzeżenie - szybko ściera się ze skrzydełek nosa, co dla mnie jest minusem. Lubi też podkreślać suche skórki. Poleciłabym go więc przede wszystkim do cer bezproblemowych, które nie borykają się z trądzikiem, czy przesuszoną skórą.
Podkład  w szerokiej gamie kolorystycznej znajdziecie TUTAJ. Aktualnie trwa na niego promocja i zamiast 19,99zł kosztuje 14,99zł.



Kolejnym kosmetykiem jest korektor pod oczy Age Defying with DNA w odcieniu 01 Light. Ma bardzo przyjemny, jasny kolor, który nie ciemnieje. Konsystencja jest dość gęsta i lekko tępa. Na szczęście kosmetyk ładnie stapia się ze skórą i nie wchodzi w zmarszczki. Z moimi cieniami radzi sobie bardzo dobrze. Ładnie je przykrywa i rozjaśnia okolicę pod oczami. Nie zauważyłam by przesuszał.
Korektor dostępny jest TUTAJ. Promocyjna cena to 14,99zł zamiast 19,99zł. 

lewa strona korektor Age Defying / prawa strona podkład Nearly Naked

Puder Revlon ColorStay absolutnie mnie zachwycił. Jest transparentny więc nie zmienia koloru podkładu i nadaje się dla każdego. Wygląda bardzo naturalnie, nie daje płaskiego matu. Fantastycznie przedłuża trwałość makijażu! Strefa T utrzymana jest w ryzach przez ładnych 8 godzin. Poza tym posiada lusterko i gąbeczkę, dzięki czemu jest idealny do poprawek w ciągu dnia. 
Puder dostępny jest TUTAJ. Jego cena to 24,99zł. 



Bronzer Revlon Photoredy 100 Bronzed &Chic jako jedyny ucierpiał w trakcie zdjęć. Spadł mi z toaletki i niestety się pokruszył.  :( To mieszanka 4 odcieni brązu, która dla mnie jest niestety trochę za ciepła. Szczególnie te jaśniejsze kolory. Na mojej twarzy wybija z nich pomarańcz więc skupiam się na ciemniejszych kawałkach. Ogólnie bronzer bez problemu się aplikuje. Ma dobrą pigmentację, nie robi plam i jeśli nie dotykam twarzy, trzyma się na niej cały dzień. 
Bronzer dostępny jest TUTAJ, w cenie 19,99zł. 


Agu gapa, chlip!


O paletce cieni Revlon Addictive nie będę się rozwodzić bo już wielokrotnie pisałam, że bardzo ją lubię. Odsyłam do jej recenzji - KLIK.
Obecnie paletka nie jest dostępna, ale wszystkie inne odcienie z tej serii oraz wiele innych znajdziecie TUTAJ, w cenie 14,99zł


Wybrałam też maskarę Revlon Photoready 3D Volume Mascara w odcieniu Blackest Black. Początkowo się trochę jej obawiałam bo czytałam, że lubi się sypać. U mnie nic takiego się nie dzieje, trzyma się cały dzień. Początkowo trochę sklejała rzęsy, ale teraz jest dużo lepiej. Musiała trochę poleżeć. Silikonowa szczoteczka jest poręczna i całkiem nieźle wyczesuje nadmiar tuszu, rozdziela, podkręca i ładnie wydłuża rzęsy. Brakuje mi pogrubienia. Czerń jest faktycznie mocno czarna. ;) 
Maskara dostępna jest TUTAJ. Kosztuje 26,99zł. 


Czas na moje ulubione kredki do ust Revlon Just Bitten Kissable. Jakiś czas temu pokazywałam ukochany odcień Smitten [klik], teraz do gromadki dołączyły kolory Lovesick i Romantic. Pierwszy to mocny, rzucający się oczy róż, którego użyłam w makijażu, drugi zaś to ładna, soczysta czerwień, z delikatną nutą pomarańczu, którą możecie podejrzeć na moich ustach tutaj [klik]. Uwielbiam wszystkie trzy,  i nie będę się powtarzać, odsyłam do zachwytów nad Smitten. :)
Kredki dostaniecie TUTAJ. Kosztują 14,99zł a Smitten jest teraz w promocji za 9,99zł! Warto! 


Ostatnie na tapecie kredki. Brązową Grow Luscious pokazywałam Wam niedawno w poście [klik] i zdania o niej nie zmieniłam. Polecam! Poza nią posiadam także Revlon Photoready Kajal Intense Eye Liner & Brightener, 001 Carbon Cleopatra. To dwustrona kredka, z jednej strony czarna, z drugiej jasnobeżowa lub jak ktoś woli złamana biel. Nie jest to typowy cielak. Oba kolory są łatwe we współpracy. Miękkie, dobrze napigmentowane i trwałe. Czernią fajnie sprawdza się do obrysu, dobrze i szybko się rozciera, nie rozmazuje w kącikach. Jasny kolor odświeża spojrzenie i zdaje egzamin na linii wodnej. Ładnie też rozjaśnia obszar pod łukiem brwiowym. 
Podwójną kredkę dostaniecie TUTAJ. Kosztuje aktualnie 12,70zł. Jej regularna cena to 17,90.


I to już wszystkie kosmetyki. Brawa dla tych, co przeczytali do końca! ;)

Podsumowując, kosmetyki się u mnie sprawdziły. Najsłabiej wypadł bronzer pod względem koloru, trochę też zawiódł mnie trwałością podkład (mam na myśli ten nos). Moim faworytem są zdecydowanie kredki do ust, które wielbię! :D Uważam jednak, że marka Revlon ma fajne i dobre jakościowo produkty w swej ofercie i żałuję, że mam do niej słaby dostęp stacjonarnie. W moim Rossmannie szaf nie ma, a gdy zobaczyłam w Douglasie ceny kredek Just Bitten to mi szczena opadła - 45zł bodajże. Radzę więc kupować w sieci. Na promocjach możemy dostać fajne kosmetyki za grosze. Tym bardziej zafoliowane, zapakowane, z gwarancją niemacania. Coraz bardziej mnie to przekonuje. :)

Dajcie znać czy znacie, któryś z przedstawionych przeze mnie kosmetyków i czy czujecie się na jakiś skuszone. :) Zapraszam też na mojego facebooka bo szykuje się dla Was kilka niespodzianek! 




Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

45 komentarze

  1. Podkład i puder są na mojej liście! Pięknie wyglądasz w Revlonie :* :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. cena podkładu i tych kredek do ust powala w tym sklepie <3 15 złotych i 10? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no prawie jak za darmo :D biorąc pod uwagę ceny w drogerii :D

      Usuń
  3. Skusiłaś mnie tym pudrem colorstay:D A tusz miałam i z tego co pamiętam dużego wrażenia na mnie nie zrobił.

    Ps. śliczną masz tęczówkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Aga! puder jest bardzo fajny, a tusz po prostu taki zwyklak. :)

      Usuń
  4. Świetne rzeczy i makijaż :-)
    Podoba mi się kolor podkładu i bardzo fajnie wygląda u Ciebie na twarzy :)
    Widzę plamkę na dłoni, czyżby od jakiegoś brązującego balsamu? :D Mam dzisiaj podobne, bo postanowiłam się przez noc 'opalić' :D hehe :D Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! moooni-que,
      hehe, ta plamka jest akurat od urodzenia ;) jakbym użyła samoopalacza to pewnie miałabym jedną wielką plamę :D

      Usuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tym pudrem :) Chętnie go kiedyś wypróbuję! :)

    A kredki Just Bitten Kissable również uwielbiam! Mam Lovesick i ostatnio bardzo często po nią sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te kredki są świetne, uwielbiam je!

      Usuń
  6. Uwielbiam brązy na oku i z tego co widzę Ty również:-) pięknie Ci w nich:-) makijaż śliczny:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię, lubię i często po nie sięgam! :) dziękuję <3

      Usuń
  7. Bardzo podoba mi się pomysł z nową serią ;) Powiem szczerze, że słabo znam Revlon jako markę, ale już znalazłam kilka rzeczy, które chciałabym wypróbować. Nie miałam pojęcia, że te kredki do ust są w takich cenach! Na pewno przy następnych zakupach ,,dorzucę'' jakąś do koszyka. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w sumie do tej pory Revlon znałam z podkładu ColorStay :) a marka ma naprawdę fajne kosmetyki, warte uwagi :) chciałabym jeszcze wypróbować róże:)

      kredki są świetne więc polecam!!

      Usuń
  8. Makijaż wyszedł naprawdę pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kamila, cieszę się, że się podoba! :)

      Usuń
  9. Revlon to bardzo fajna firma ;) Śliczny makijaż ;) W ogóle ekstra zdjęcia wychodzą z tą pierścieniówką, musze też zainwestować, bo warto! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! do makijażu pierścieniówka jest idealna, do zdjęć produktów korzystam z innych lamp ;)

      Usuń
  10. zauroczyły mnie usta :) ale ogólnie wszystkie produkty prezentują się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dawno nie nosiłam tak mocnego, dość jasnego różu, ale fajnie się w nim czuję :D produkty są naprawdę godne uwagi :)

      Usuń
  11. Hmm po twojej recenzji muszę sie zastanowić czy napewno chcę ten podkład

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On ogólnie nie jest zły, tym bardziej za taką kasę (15zł), ja mam cerę mieszaną i mi dużo podkładów z nosa schodzi, więc tego nie lubię, ale jeśli masz cerę w miarę bezproblemową to będzie na niej ładnie wyglądać bo fajnie się stapia i prezentuje się naturalnie na buzi. :-)

      Usuń
  12. Świetne kosmetyki, świetny makijaż, oko idealne. E-kobieca to moja ulubiona drogeria internetowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Karolina! Ja też bardzo lubię drogerię, wcześniej, zanim zaczęła się nasza współpraca, zamawiałam online głównie stamtąd. :-)

      Usuń
  13. Zachęciłaś mnie pudrem CS. Gdy wykończę zapasy,może się na niego skuszę.
    Makijaż bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, dobry matujący kosmetyk w sam raz na zabiegany dzień. Lusterko i gąbeczka są dodatkową zaletą! ;-)

      Usuń
  14. Bardzo Ci ładnie w mocnych kolorach na ustach :-) A kredki do ust z revlonu budzą moją ciekawość ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, kiedyś ich nie nosiłam, teraz bardzo dobrze się w nich czuję i mam wrażenie, że bez mocniejszego koloru wyglądam tak bezbarwnie. ;-) Kredki to moje odkrycie tegoroczne, bardzo mocno je polecam. Moim zdaniem najlepsze, ze wszystkich marek, które mam. :-)

      Usuń
  15. Na Revlona Nearly Naked skusiłam się i ja. Mam identyczny odcień nr 120. Jest jasny, ale bardzo przyjemny wg mnie. Podzielam Twoją pozytywną opinię.

    Kusi mnie bronzer, który pokazałaś, ale te pomarańczowe tony...
    A próbowałaś bronzera z Flormaru??

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pomarańczkę funduje głównie ten najjaśniejszy, jak go unikam jest całkiem spoko. :-) Flormaru nie używałam, ale czytałam wiele pozytywnych opinii i mam ochotę zapoznać się z ich kosmetykami. :-)

      Usuń
  16. Korektor wydaje się całkiem niezły i właściwie ten podkład też niczego sobie. Ja z Revlona mam tylko jeden lakier do paznokci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korektor jest fajny, podkład zależy dla kogo. ;-) Tłuste cery nie będą zadowolone bo się na nich nie utrzyma, delikatnie mieszane lub normalne jak najbardziej na tak! ;-)

      Usuń
  17. Bronzer cudowny przy najbliższej okazji muszę go mieć :) , z podkładem się jeszcze nie spotkałam :) I oczka masz cudownie wymalowane :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też ostatnio preferuję taki makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolor ust cudowny ;) Mega przypadł mi do gustu ten makijaż :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny pomysł, a revlon dobrze mi znany :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny makijaż :) nie spodziewałam się takich cen, tych kosmetyków :):) super :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________