mocno spóźnione styczniowe denko

napisała
Zużyte opakowania przestawiałam z kąta w kąt. Planowałam pokazać je dużo wcześniej, ale ostatnio na wiele rzeczy brakuje mi czasu i wyszło jak wyszło. :) Nadal staram się zużywać regularnie, nie otwierać nowych kosmetyków póki nie skończę starych, ale czasem ciekawość bierze górę i bywa różnie. Styczeń zakończyłam z 14 pustymi opakowaniami, co chyba daje całkiem niezły wynik? W stercie zużytych kosmetyków znalazły się te lubiane bardziej lub mniej oraz takie, które od dawien dawna czekały na wykończenie.
1/ Rexona Sexy, mój ulubiony antyperspirant. Skutecznie chroni, przepięknie pachnie. Generalnie zawsze kupuję Rexonę, zmieniam tylko zapachy. Inne marki niestety mnie zawodzą i nawet jak najdzie mnie chęć na przetestowanie czegoś nowego, i tak zawsze wracam do Rexony z podkulonym ogonem. 
2/ Alterra, krem do mycia twarzy. Moja któraś tubka z rzędu, bardzo go lubię, ale niestety nie jest już dostępny w Rossmannie. :( Skutecznie oczyszcza, nie podrażnia, nie wysusza, ma naturalny skład. [recenzja]
3/ Pharmaceris, płyn micelarny, do skóry z problemami naczyniowymi. Bardzo fajny micelek, który łagodził zaczerwienienia na mojej skórze. Polubiliśmy się i myślę, że za jakiś czas do niego wrócę. [recenzja]
4/ Radical, mgiełka wzmacniająca do włosów. Kosmetyk, który nie zrobił nic. Zużyłam pół butelki, potem odstawiłam bo efekty były zerowe. Po jakiś czasie próbowałam dać mu drugą szansę, ale końcówkę wylałam. 

5/ Mexx, woda perfumowana. Dostałam od mamy w spadku bo nie mogła ich używać. Mi się bardzo zapach podobał. Świeży, rześki. Dość długo się utrzymywał. Zużywałam na co dzień, z ogromną przyjemnością.
6/ Dr Irena Eris, Spa Resort Hawaii, nawilżający krem-mus. Rewelacyjny kosmetyk! To mój drugi słoiczek z rzędu i myślę, że kiedyś zaszaleję i kupię go ponownie, jednak jeszcze nie teraz. ;) [recenzja]

7/ Floslek, ELASTABion T, szampon przeciwłupieżowy, który na początku niby trochę pomógł, ale po kilku użyciach nie dawał już rady. Niestety. Powoli przestaję się łudzić, że cokolwiek mi pomoże. ;/

8/ Isana, maska z proteinami pszenicy. Jedna z moich ukochanych maseczek! Nałożona nawet jako odżywka sprawia, że moje włosy są gładkie, zdyscyplinowane i łatwo się rozczesują. Niedługo koniecznie muszę uzupełnić braki! [recenzja]
9/ My Secret, puder transparentny. Tani i dobry, w dodatku bardzo wydajny. Nie zapycha, daje kilkugodzinny mat. Zużyłam kilka opakowań, co jakiś czas do niego wracam. :) [recenzja]
10/ Fa, Yoghurt, Passionfruit & Pshysalis, żel pod prysznic. Przyjemnie kremowy, ładnie pachniał, nie wysuszał. Żel jak żel, nie uwiódł mnie na tyle bym do niego wróciła. 
11/ Luvos, krem do mycia twarzy z glinką mineralną. Fantastyczny kosmetyk do oczyszczania skóry, o naturalnym składzie! Przy mojej mieszanej cerze spisywał się bez zarzutu. [recenzja]
12/ L’biotica, intensywnie regenerująca maseczka do włosów suchych i zniszczonych. Na moich włosach szału nie zrobiła. Przyjemnie pachniała, nieco je nawilżała, ale nie było efektu wow więc do niej nie wrócę. Dużo bardziej przypasowała mi niebieska wersja, o której pisałam tutaj
13/ Lirene, tonik nawilżająco-oczyszczający. Świetny kosmetyk! Na pewno do niego powrócę za jakiś czas. Przyjemnie odświeżał, oczyszczał, łagodził podrażnienia. I do tego miał ładny, rześki zapach! [recenzja]
14/ Moschino, Cheap & Chic Hippy Fizz EDT. Zapach świeży, kwiatowo-owocowy, lekki i dość długotrwały. Idealny na lato. Swoją buteleczkę mam dość długo i niedawno udało mi się wykończyć. Teraz mam chrapkę na niebieską wersję I love, love. Miałam już kiedyś i zachciało mi się powrotu.:)


I to by było na tyle, jeśli o moje zużycia chodzi. Cieszę się, że trochę miejsca się zwolniło bo chcę uszczuplić swoje zapasy i ostatnio staram się niczego nie kupować z pielęgnacji. :) Luty na tle stycznia wypadnie chyba słabo, ale zobaczymy niedługo. ;)

Koniecznie dajcie znać jak Wam idzie zużywanie i co takiego udało się Wam ostatnio wyzerować. ;))

Pozdrawiam,
Agu
46 komentarzy
0

Zobacz także

46
Dodaj komentarz

avatar
46 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Alicja matysiakKosmetyczkaAnianikowa101kreconowlosaWieczna Marzycielka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Katniss
Gość

Sporo denek :)

bloGosia
Gość

Sporo tego zużyłaś :-) Miałam puder z My Secret, fajny był :-)

Inaccessible
Gość

Całkiem spore to denko ;]
Nie wiem czemu, wcześniej nie zwróciłam uwagi na ten puder z My Secret ;D

Panna Migotka
Gość

Tonik z Lirene używam obecnie i jestem zachwycona! Zastanawiam się czy nie wypróbować jako mgiełki do włosów :) kurcze, chciałam tego biovaxa, ale opinie są podzielone i już sama nie wiem. Chyba się wstrzymam. Z kolei o tej masce pszenicznej Isany też wiele czytałam i jeszcze Twój zachwyt. Poczekam, obiecałam sobie, że zużyję chociaż część masek. Jak już wydenkuję Kallosa i ruską banię, to wtedy kupię :p mam nadzieję, że nie wycofają do tego czasu! :)

JuicyBeige
Gość

Ja postanowiłam zużyć to co mam,stosować produkty regularnie i mam bana na zakup jakichkolwiek nowości:) póki co dobrze mi idzie:))

Viola
Gość

całkiem dużo ;)
na łupież polecam Zoxiderm, jeśli nie używałaś. Mi pomógł i może Tobie też pomoże :)

blogują
Gość

Mgiełka Radical dokładnie mam taką sama opinie o nim co Ty, na dodatek plącze włosy i zapach jest odstraszający
pozdrawiam

Maddalena
Gość

O ile jesienia zużywałam mega dużo tak teraz prawie nic, dosłownie kilka produktów na miesiąc/

Agni
Gość

Niezłe denko! Koniecznie muszę dorwać ten puder! Ja ciągle używam jednego, ale czas na zmiane, więc.. ;)

Aliona Deszynska
Gość

Napewno kupuje ta maseczke z Isana.

Chwila
Gość

Spore zużycia;)

Agusiak747
Gość

Krem do mycia twarzy lubię i niedługo będę go kończyć :( a za Biovaxem nie przepadam… jakoś wolę kupić inne maski. No i też mam tę maskę z Isany, całkiem ją lubię :)

simply_a_woman
Gość

mnie niestety ten puder my secret zapychał :/

Wendy's nook
Gość

Mam takie same zdanie co do Rexony, co pewien czas funduję sobie coś innego ale zawsze koniec końców do niej wracam :)

Ania
Gość

bardzo lubie Pharmaceris ,choc ja uzywam z serii dla cery wrazliwej glownie ;)
Spore denko;)

gosiaq93
Gość

rexona sexy to też mój ulubiony!
teraz przerzuciłam się na kulke nivea ale napewno wroce do niego :)

Aguteńka
Gość

Moje denka stoją na półce w Bydgoszczy i tylko czekają na post. Nie wiem jak się za to zabrać. :D

Ciekawa jestem tego pudru z MS. Nie miałam go, a lubię całkiem tę firmę, więc może się skuszę.

Kosmetyczna Kraina
Gość

Bardzo pokaźne zużycia.
Super!
Tonik z Lirene i ja uwielbiam :)
Właśnie zużywam trzecią butelkę.
Kolejną kupię, rzecz jasna!

Aswertyna
Gość

sporo tego :D brawa Ci się należ :)

4premiere
Gość

Spa resort jest super linią:) Ja niestety czasem napoczynam nowe zanim skończe stare hehe

katarina555
Gość

Tonik z Lirena również zużyłam, był całkiem fajny.

naughtynotnice0
Gość

Mam ta mgielke Radical, w domu dopiero zauwazylam, ze ma alkohol w skladzie, a nie daje nic oprocz pomocy przy rozczesaniu;p Troche szkoda mi go wylac

Victoria
Gość

Oj dużo zużyłaś :)
Jeśli chodzi o maski L'biotica ja polecam w fioletowym opakowaniu.
Dla mnie była świetna :)

Chabrowa
Gość

Ale dużo tego :)

Kasia Szymańska
Gość

sporo się tego nazbierało ! Brawo ;)

odrobina-mody
Gość

uwielbiam tonik z Lirene :) a krem do mycia z alterry chcialam wyprobowac, ale go wycofali…

Kamyczek
Gość

ładnie Ci poszło:) nie wiedziałam że Isana ma taką dobrą maseczkę

BogusiaM
Gość

sporo, po takich ilościach denek nic dziwnego, że luty wypadnie słabiej

pelaska
Gość

spóźnione ale udane!

kosodrzewina79
Gość

Isana i Rexona to też moi ulubieńcy :)

Bella
Gość

Rexona kiedyś też u mnie dobrze się sprawdzała. Ale teraz wygrywa Garnier :)

Racja Pielęgnacja
Gość

Bielu kup sobie Ziaję z ekstraktem z czarnej rzepy, biała butelka, fioltowy korek i fioletowe kółko na niej i zakup jeszcze szampon Joanna bursztyn i biosiarka – działają cuda!

MadziaMakeUp
Gość

nr 6 też mam drugie opakowanie, rewelacja ale cena średnia;)

Nepenthes
Gość

Sporo tego, ale czasem tak bywa, że wszystko kończy się w jednym momencie :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jeśli lubisz świeżo-owocowe zapachy to jak będziesz miała okazję powąchaj też Moschino Funny, jest świeży, cytrusowy i odrobinę podobny do D&G Light blue :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przepraszam za udostępnienie twojego zdjęcia na moim blogu , oczywiście podałam źródło skąd je zabrałam i jeszcze raz najmocniej przepraszam ;)

esPe
Gość

Zamierzam wypróbować puder z My Secret :)

13
Gość

Też używam tylko Rexony, jest niezawodna :)

Świat Wery
Gość

mi Radical tez nie pomógł;/

Peach
Gość

dużo ubyło :)

Variable Monika
Gość

Moschino I love,love jest jednym z moich ulubionych zapachów, ale ta wersja w żołtej buteleczce też mi się kiedyś podobała w drogerii :)

Wieczna Marzycielka
Gość

Sporo tych opakowań :)

kreconowlosa
Gość

niezłe denko ;)
nienawidzę mieć wielu kosmetyków, jestem minimalistką, i każda wykonczona butelka/opakowanie mnie cieczy :D

anikowa101
Gość

Uwielbiam ten puder z My Secret :)

KosmetyczkaAni
Gość

Pokaźne denko!
Szkoda, że wycofali ten krem do mycia twarzy z Alterry, nie zdążyłam wypróbować a słyszałam wiele pozytywnych opinii:/

Alicja matysiak
Gość

No no sporo tego:) Bardzo fajny blog, miło się go czyta ;) Pozdrawiam;)