Must have: ulubiony podkład matujący – Dr Irena Eris ProVoke Matt Fluid 210 ivory

napisała
Zalała nas ostatnio fala upałów. Przy takiej temperaturze najlepiej zrezygnować z makijażu, ale umówmy się, że nie zawsze można to zrobić. Nie wyobrażam sobie pójść na ważne spotkanie bez czegokolwiek na twarzy, albo zrezygnować z mocnego makijażu gdy idę na imprezę. ;) Stawiam wtedy na kosmetyki, które są trwałe i zapewniają mi nienaganny wygląd przez wiele godzin. Dziś chcę Wam zaprezentować mój podkładowy hit, któremu nawet  ponad 30-stopniowe upały niestraszne. W roli głównej Dr Irena Eris i podkład matujący z linii Provoke (matt fluid SPF 15) w odcieniu 210 ivory.

Na początku wyjątkowo zacytuję obietnice ze strony internetowej producenta:


Matt Fluid idealnie stapia się z cerą nadając skórze nieskazitelny, aksamitnie matowy wygląd. Efekt matowienia i krycia jest naturalny i utrzymuje się przez cały dzień*. Innowacyjna technologia MATT˙PRECIO™, odpowiedzialna za niwelowanie nadmiaru sebum i redukcję jego wytwarzania, została wzbogacona o MattPowder Complex, aby jeszcze skuteczniej i dłużej zapewnić podwójny efekt matujący.
Wyciąg z algi atlantyckiej o właściwościach ochronnych i kojących, wspomaga proces nawilżenia i naprawy skóry.
Rezultat: skóra perfekcyjnie wygładzona i ujednolicona, o pięknym kolorycie i pudrowym, matowym wykończeniu. Stopień krycia: średni do mocnego. Polecany do skóry tłustej i mieszanej.
Formuła beztłuszczowa, nie zatyka porów. Testowana Dermatologicznie.
*Efekt matowienia i krycia utrzymuje się do 10H. Badania in vivo Centrum Naukowo-Badawcze Dr Irena Eris.

Podkład trafił do mnie jako nagroda za wyróżnienie w konkursie makijażowym ProVoke. Zdecydowałam się na odcień najjaśniejszy (w gamie ogólnie są dostępne 4 kolory – ivory, natural, beige i opal), który teraz jest dla mnie idealny, ale zimą obawiam się, że będzie za ciemny. To średnio-jasny beż, bez różowych tonów. Szkoda, że marka nie pomyślała o konkretnych bladziochach. Duży plus zaś za to, że nałożony na twarz, nie ciemnieje w ciągu dnia i nie utlenia się na brzydką pomarańczę.
Kosmetyki ProVoke wyglądają niezwykle luksusowo. W przypadku podkładu, szklana butelka z wygodną pompką zachęca do aplikacji. Byłabym wstanie wydać na ten podkład dużo więcej, ale na szczęście jego cena nie rujnuje aż tak bardzo portfela. W sklepie internetowym Eris koszt jednej buteleczki to 79zł/30ml. Nie znam ceny w Rossmannie bo w tych, do których zaglądam nie ma szafy Eris. Na stronie internetowej Sephory kosztuje 85zł (nie wiem jak stacjonarnie).
Przyznam szczerze, że podchodziłam do niego sceptycznie. Moja mieszana cera ostatnio nie dogaduje się z tego typu kosmetykami. Produkty matujące podkreślały suche skórki, przesuszały policzki a ciężkie formuły właziły w pory. Na szczęście z podkładem Eris jest inaczej. Pokochałam go od pierwszego użycia. Skóra faktycznie jest ujednolicona, wygładzona, a pory i wszelkie niespodzianki ukryte. Jedna cienka warstwa przykrywa wszystkie zmiany, z którymi zmagam się na co dzień, czyli przebarwienia, blizny potrądzikowe oraz pojedyncze wypryski, które zdarzają mi się od czasu do czasu. 
Ma przyjemną, gęstą i kremową konsystencję, która nie spływa z dłoni. Dobrze rozprowadza się zarówno beautyblenderem, płaskim pędzlem, jak i flat topem. Świetnie stapia się ze skórą i pachnie przepięknie, niczym eleganckie perfumy.
A co z trwałością? W sobotę byłam na weselu. Towarzyszył nam okropny upał, a ja makijaż wykonać musiałam już o godzinie 14. Gdy wróciłam do domu o 3.30 mejkap nadal był na swoim miejscu, a nie użyłam żadnej bazy ani specjalnego utrwalacza. W trakcie imprezy oczywiście nie miałam czasu na poprawki więc jedynie dwa razy ściągnęłam nadmiar sebum bibułką i raz przypudrowałam nos. Był to więc najlepszy test trwałości podkładu Provoke, która, co tu dużo mówić, jest fenomenalna. W normalny dzień,  fluid śmiało wytrzymuje bez jakichkolwiek poprawek 8-10h.

Bardzo podoba mi się też wykończenie jakie daje na skórze. Na upartego, można by było zrezygnować z pudru wykańczającego makijaż bo podkład zapewnia matowy (nie mylić z płaskim i tępym matem) lekko pudrowy look. Daleko mu do efektu maski. Ja jednak za każdym razem sięgam po  kosmetyk matujący (sypki lub w kamieniu) i omiatam twarz dużym pędzlem bo wtedy mam pewność, że przedłużę żywotność nienagannego wyglądu i nie zrobię sobie plam bronzerem/różem w kamieniu. 

Co jeszcze? Podkład nie zatyka porów i nie przesusza skóry. Nie funduje nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia, nie sprzyja powstawaniu suchych skórek. Zgodziłabym się nawet z producentem, że nawilża i na pewno nie obciąża. 

Zapewne ciekawe jesteście jak wypada odcień ivory w porównaniu z innymi podkładami z drogerii oraz jak podkład wygląda na mojej skórze. Poniżej zatem prezentacja.


lewa strona: moja zmasakrowana od słońca skóra bez niczego / prawa strona: cienka warstwa podkładu Provoke oraz pod oczami korektor Maybelline

Podsumowując, ja jestem z podkładu bardzo zadowolona. Aktualnie jest to mój numer jeden i nie zamierzam szukać innego. Poleciłam go także kilku koleżankom, które po użyciu odlewek ode mnie, zakupiły już pełnowymiarowe opakowanie. Ja z pewnością też kupuję drugą butelkę, ale pewnie za jakieś pół roku bo podejrzewam, że pojemność 30ml będzie służyć mi bardzo długo bo naprawdę niewielka ilość wystarcza na pokrycie całej twarzy (jedna – dwie pompki). Polecam zatem posiadaczkom skór mieszanych i tłustych, które mają problem z trwałością makijażu oraz szukają kosmetyku, który utrzyma strefę T w ryzach przez wiele godzin, nie siejąc przy tym spustoszenia na twarzy.

Dajcie znać, czy miałyście do czynienia z podkładami ProVoke? Może testowałyście inną wersję – rozświetlającą lub liftingującą? Jak wrażenia? :)


Dołącz do mnie i bądź na bieżąco:
_______________________________

64 komentarze
0

Zobacz także

64
Dodaj komentarz

avatar
36 Comment threads
28 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
wakeup makeupAnna GuzikIwona GoldKarolina WKaczmarta - Kaczka z piekła rodem Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magda Gontarz
Gość

chętnie bym go spróbowała… te kosmetyki ostatnio są bardzo osławione na blogach

Anonimowo
Gość

podkład jest fajny, ale cała linia ProVoke średnio mi leży :)

meg
Gość

Mam i uwielbiam, ale 210 za jasne a 220 za ciemne, musze je troche wymieszac ;)

Anonimowo
Gość

szkoda, że nie ma większej ilości odcieni :(

Candy Killer
Gość

a ja mam suchaaa i tez go polubiłam w przeciwienstwie do innych kosmetykow provoke :)

Anonimowo
Gość

no właśnie mi pozostałe kosmetyki też średnio leżą, mam do każdego z nich jakieś zastrzeżenia, a podkład mnie zachwycił. zaskoczyłaś mnie, że na suchej skórze też się sprawdza. ;)

almondcake
Gość

Po swatchach widzę, że byłby za ciemny, bo dla mnie Bourjois 51 dobry jest teraz, jak jestem opalona :/

Anonimowo
Gość

no to faktycznie, dla mnie 51 jest dla mnie teraz troszkę za jasna. ;)

setfiretotherain
Gość

Wow, efekt świetny! Zapoluję na niego na jesień, a póki co wykończę to co mam otwarte ;)

Anonimowo
Gość

mam nadzieję, że będziesz zadowolona! :)

kasik
Gość

smutek, bo będzie dla mnie za ciemny :(

Anonimowo
Gość

też żałuję, że nie ma jaśniejszego odcienia bo dla mnie jesienią/zimą również będzie za ciemny.

Antymionka
Gość

Dla mnie Bourjois CC jest za ciemny, a co dopiero ten :(. Szkoda, ale swój podkład must have już mam :)

88macola
Gość

o ile do cery tłustej/mieszanej, to proszę podaj tego pewniaka :)

Anonimowo
Gość

Antymionka, podaj proszę swój must have! :)))

elle
Gość

Ładnie wygląda na skórze, ale rzeczywiście jest ciemny :(

Anonimowo
Gość

mógłby być jaśniejszy odcień jeszcze jeden :)

bluegirl.ewa
Gość

Mam ten sam wariant i bardzo sobie go chwalę. Sięgam po niego kiedy zależy mi długotrwałym i matowym efekcie. W dniu wesela przyjaciółki również go wybrałam. W promocji w Hebe udało mi się go kupić za niecałe 60zł

Anonimowo
Gość

oo, nie wiedziałam, że jest w Hebe, dobra cena! :)

Rarity
Gość

Ja go planuje kupic na promocjach w rossmanie : ) ale tylko jak sie trafia gdy ogranicze zapasy : )

Anonimowo
Gość

Ja bym chciała wypróbować wersję rozswietlajaca, ale obawiam się, ze jesienią będzie już dla mnie za ciemna. :)

Daria Gwiazdowska-Mazurek
Gość

Częściej promocja na niego jest w Hebe! Jak się dobrze trafi to możn go dostać za 59,99 zamiast 86,99 :)

Anonimowo
Gość

Daria, dzięki za info, dobrze wiedzieć!!

pirelka
Gość

Nie miałam z nimi do czynienia, ale ostatnio zaglądałam do szafy Eris.. zainteresowały mnie cienie, ale ceny tej serii kosmetyków skutecznie mnie zniechęcają :(

Anonimowo
Gość

Kurde ja u siebie nie mam szafy, ale mając doświadczenie z cieniami podwójnymi nie polecam. W tej cenie kupisz coś dużo lepszego i bardziej napigmentowanego np. Inglot, czy chociazby Sleeki. :)

sauria80
Gość

o to dla mojej skóry, muszę jednak trafić z kolorkiem dla siebie…

Anonimowo
Gość

Ja żałuję, ze nie ma jeszcze jednego jaśniejszego, który byłby dla mnie dobry po lecie. :(

Iva G
Gość

Seria tych kosmetyków chyba się udała producentom,:-) fajnie wygląda na twarzy, bardzo naturalnie przy jednoczesnym ukryciu wszystkich niedoskonałosci:-) może bliżej przyjrzę się temu kosmetykowi:-) szkoda, że nie pokazałas składu-na kilka składników zawartych w podkładach jestem uczulona niestety :(. Pozdrawiam

Anonimowo
Gość

Iva postaram się dorzucić skład. :) co do całej serii to dla mnie jest średnio, cienie, które posiadam są kiepskie, bronzer za ciepły, a tusz mimo fajnego efektu zmywa się okropnie. Podkład mnie mocno zaskoczył. :)

Iva G
Gość

Czyli co do podkładu bardziej się przyłożyli:-) dziekuje:-) czekam w takim razie na skład:-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

chwalisz bo dostałaś za free, jak byś miała kupić za 7 dyszek, to być tak nie zachwalała, proste, poza tym, kolor jest pomarańczowy na twojej twarzy, ale kto co lubi:)

Anonimowo
Gość

Za free to w dzisiejszych czasach można jedynie w zęby dostać anonimku. ;) Polecam wizytę u okulisty lub kalibracje monitora skoro masz problem ze wzrokiem i widzisz tu pomarańcz, proste. ;)

Daria Gwiazdowska-Mazurek
Gość

Ja kupiłam za 7 dyszek i to dwa odcienie (rachunek jest prosty…) a mimo wszystko również uważam go za bardzo dobry podkład!

Magdalena Majda
Gość

Wow prezentuje się kapitalnie ;) na pewno po niego sięgnę ;)

Anonimowo
Gość

polecam :)

Gil's Make-up
Gość

Krycie jest naprawdę imponujące! I piękne opakowania ma ta seria.

Anonimowo
Gość

podoba mi się, że przy tym kryciu nie ma efektu maski, a co do opakowań to się zgodzę, mi też się bardzo podobają!

Daria Gwiazdowska-Mazurek
Gość

Ostatnio również opisywałam go u siebie, również jako mój hit! :)

Anonimowo
Gość

fajnie, że u Ciebie też się sprawdza! :)

anetaB
Gość

Z tego co piszesz to ciekawy kosmetyk. Bardzo ładnie się u Ciebie stapia ze skórą i widać ,że krycie ma również bardzo zadowalające. Mam suchą skórę i jestem ciekawa jakby się u mnie sprawdził bo w takie upały cięzko jest cokolwiek utrzymać na twarzy ;).

Ps. Nie mam pojęcia gdzie anonim widzi pomarańcz i nie sądzę żeby cena była wygórowana za takie efekty i dość sporą wydajność ale kto co lubi.

Anonimowo
Gość

Candy Killer napisała wyżej, że na jej suchej skórze też się sprawdza, ale ja takiej nie mam to się nie wypowiem. :)

Co do anonimowej wypowiedzi – są ryby piły i ludzie młoty, nic nie poradzisz. ;)

Magdalena Niedźwiedzka
Gość

Kurcze, szukam czegoś na wesele i chyba mnie przekonałaś:)

Anonimowo
Gość

polecam! ja we wrześniu znów idę na wesele i na pewno wyląduje na mojej twarzy! :)

URODA.COM
Gość

bardzo dobry efekt krycia :) nie znałam tego podkładu wcześniej

Anonimowo
Gość

kryje wyśmienicie!

Vena Styl
Gość

mam tyle podkładów, że inne omijam szerokim łukiem,

Anonimowo
Gość

nie namawiam :)

themakeupdrawers
Gość

Wow, zapowiada sie swietnie! Podklady letnie jeszcze dobrze mi sie spisuja, ale jak przyjdzie jesien i zbledne nieco to z pewnoscia sie mu przyjrze z bliska! Szkoda tylki ze taki drogi:(

Anonimowo
Gość

można polować na promocje w Hebe, tak jak dziewczyny wyżej pisały! :-)

Inaccessible
Gość

Wydaje się dla mnie nieco za ciemny :(

Anonimowo
Gość

no najjaśniejszy to on nie jest niestety. :(

incorrect
Gość

jak będę miała nadprogramowy przypływ gotówki, to chętnie na niego spojrzę :)

yzma87
Gość

Dla mnie byłby zbyt ciemny :-(

patkatuitam
Gość

Oooo, wszystko wygląda bardzo fajnie. Chyba zapoluje na niego jak będzie gdzieś promocja :)

Kasia Szewczyk
Gość

Wygląda bardzo ładnie, ja ostatnio pogniewałam się z podkładami i się nie maluję :D
P.S. Będę wpadała częściej ;]

Chwila dla Mamy
Gość

świetnie wygląda na skórze! cała seria jest bardzo ciekawa :)

Ika
Gość

wow, prezentuje się fantastycznie, nie jestem zwolenniczką podkładów tego typu, ale mam ochotę zmienić zdanie widząc ten od Provoke :)

Monika Woroniecka
Gość

Z opisu wydaje się idealny dla mnie, ale sprawdziłam w drogerii i niestety za ciemny :(

lipsticokonthemap
Gość

Całe Provoke się w sumie Dr Irenie Eris bardzo udało! Także uwielbiam ten matowy podkład, jeżeli jednak szukam czegoś lżejszego to idealnie się sprawdza wersja liftingująca, bardzo delikatna i subtelna <3

Kaczmarta - Kaczka z piekła rodem
Gość

Ja nawet w upały potrzbuję choć odrobinę podkładu lub kremu BB żeby "zagruntować" cerę, inaczej jest jeszcze gorzej :/ Jeśli ten podkład Provoke jest faktycznie tak udany to chyba muszę o nim pomyśleć :)

Karolina W
Gość

Brzmi i wygląda bardzo bardzo ciekawie niestety nie nadaje się do mojej cery :( A opakowanie takie piękne i eleganckie.

Iwona Gold
Gość

Bardzo lubię kosmetyki marki Dr Irena Eris, jednak trochę się obawiam kupić podkład, ponieważ kiedyś nawilżający z algami i kompletnie mi nie odpowiadał. Z drugiej strony ten matujący prezentuje się na Twojej twarzy rewelacyjnie.

Anna Guzik
Gość

Jak skończą się zapasy innych podkładów – lecę po ten , świetne zdjęcia mam nadzieję że również i u mnie się sprawdzi :)

wakeup makeup
Gość

śliczny efekt :)