AGU BLOG | blog kosmetyczny | blog o kosmetykach
  • makijaż
    • makijaż twarzy
    • makijaż oczu
    • makijaż ust
    • akcesoria
  • pielęgnacja
    • pielęgnacja ciała
    • pielęgnacja twarzy
    • pielęgnacja włosów
  • lifestyle
  • koty
  • WSPÓŁPRACA
  • KONTAKT

AGU BLOG | blog kosmetyczny | blog o kosmetykach

  • makijaż
    • makijaż twarzy
    • makijaż oczu
    • makijaż ust
    • akcesoria
  • pielęgnacja
    • pielęgnacja ciała
    • pielęgnacja twarzy
    • pielęgnacja włosów
  • lifestyle
  • koty
  • WSPÓŁPRACA
  • KONTAKT
agublogmakijażmakijaż twarzy

Dobre i sprawdzone pudry prasowane: Catrice, Rimmel, theBalm, Bourjois, Sensique

napisała AGU marzec 29, 2015
napisała AGU marzec 29, 2015
Jakiś czas temu pod lupę wzięłyśmy cztery pudry sypkie [klik], a dziś chcę Wam przedstawić te w formie prasowanej. Zebrałam swoje ulubione, do których wracam regularnie i w zasadzie tylko jeden z poniższej gromadki gości u mnie po raz pierwszy. Wszystkie jednak, bez wahania, mogę polecić posiadaczkom cer mieszanych z niepokorną strefą T, więc jeżeli szukacie dobrego pudru w kamieniu, zapraszam do dalszego czytania!

 THEBALM, SEXY MAMA 
Zacznę od pudru, który zawsze wywołuje najwięcej pytań pośród moich koleżanek, ale także u całkiem obcych osób. Charaterystyczne opakowanie marki cieszy oko i wzbudza ciekawość. ;)  Ode mnie dostaje także plusa za lusterko w środku. To już drugi egzemplarz Sexy Mamy i z pewnością nie ostatni. Świetnie spisuje się u mnie niezależnie od poru roku, daje radę nawet w najgorsze upały. Jest lekki, na skórze niewyczuwalny i niewidoczny. Nakładam go puchatym pędzlem, omiatając twarz. Nie zmienia koloru podkładu, nie utlenia się i nie daje płaskiego, mocnego matu, którego bardzo nie lubię. Twarz jest zmatowiona, ale wygląda “miękko”, daleko jej do efektu maski.  Nie zawiera parabenów i talku, więc powinien spisać się u cer wyjątkowo problematycznych i skłonnych do zapychania. Nie ma bowiem żadnego negatywnego wpływu na skórę, nie powoduje wysypu krostek, nie przesusza, nie podkreśla wyjątkowo mocno suchych skórek ani naturalnych załamań. Ma też przyjemną jedwabistą, lekko kremową konsystencję, jest drobno zmielony oraz porządnie sprasowany. Nie pyli i nie brudzi wszystkiego wokół. Kosztuje 55,90zł/7,08g, do kupienia TUTAJ. 
  • Największych upałów się nie boi! | theBalm Sexy Mama – transparentny matujący puder prasowany
SENSIQUE, MATT FINISH POWDER
Puder, który poznałam pracując w Naturze. Kobiety się o niego zabijały! Swego czasu zrobiłam sobie zapas w promocji (kosztował około 4zł) i właśnie otworzyłam ostatnie opakowanie. Niestety jakość wykonania jest marna, bo bardzo szybko rozlatuje się na dwie części (uchwyt przy zamknięciu nie trzyma), jednak tandetne ubranko rekompensuje mi zawartość. Jeżeli do tej pory kupowałyście puder Synergen, to zwróćcie uwagę na Sensique! Jest od niego tańszy, ma ładniejsze i przede wszystkim jaśniejsze kolory i jest na pewno mniej pudrowy na skórze. Na moje mieszanej cerze fajnie trzyma mat, przez około 6 godzin (latem trochę krócej), doskonale nadaje się do poprawek w ciągu dnia. Nie zmienia koloru podkładu, nie odznacza się na skórze, nie funduje nam efektu maski, nie utlenia się i co najważniejsze, nie daje płaskiego matu. Wykończenie wygląda naprawdę naturalnie, przyjemnie i gładko. Ewentualne zmarszczki, czy suche skórki nie wybijają się na pierwszy plan. Nie zauważyłam, by zapychał, czy przesuszał. Jest również dobrze zmielony, aksamitny w swej formule oraz dość porządnie sprasowany. Jedyny minus,  który poza kiepskim opakowaniem jeszcze dostrzegam, to jego niska wydajność. Niestety zużywa się dość szybko, w porównaniu z innymi produktami tego typu. Regularna cena to około 6zł/12g, do kupienia w Naturach.
RIMMEL, STAY MATTE 
Puder, po który kiedyś sięgałam regularnie. Teraz wracam do niego, gdy potrzebuję czegoś sprawdzonego na już. Wiem, że niektóre kobiety go nie lubią, bo ponoć mocno na twarzy się odznacza i nie matuje. Ja należę do grona jego fanek, choć w porównaniu z resztą dzisiejszej gromadki wypada najbardziej pudrowo. Zawsze sięgam po odcień 001 transparent, który nie posiada widocznego koloru i współpracuje z każdym moim podkładem. Nie zdarzyło mi się, by zafundował mi maskę, by osadził się na włoskach i wyglądał nienaturalnie. Utrzymuje moją strefę T w ryzach przez naprawdę długi czas i sprawia, że makijaż przez większość dnia wygląda schludnie. Skóra wizualnie jest wygładzona oraz zmiękczona, na pewno nie jest to taki tępy, suchy mat, a suche skórki, nawet jeśli są, to nie rzucają się tak mocno w oczy. Jest drobno zmielony, jednolity w konsystencji (zero jakichkolwiek grudek) i nieźle sprasowany. Nie jest to jednak kosmetyk bez wad. Po pierwsze, na wymianę zasługuje opakowanie, które jest tragiczne, brzydkie i nietrwałe. Wystarczy, że puder raz spadnie, a już się łamie i kruszy. Po drugie skład, w którym niestety znajdziemy parafinę na czwartym miejscu. Ku memu zdziwieniu, nie ma to żadnego wpływu na stan mojej cery, która teoretycznie z parafiną się mocno nie lubi. Nie zauważyłam, by pojawiały się nowe zaskórniki, czy większe wypryski. Rimmel nie przesusza także mojej cery i nie uczula mnie.  Cena 25,99zł/14g. Do kupienia np. w Rossmannie.

  • Mat w brzydkim ubranku | Puder Rimmel Stay Matte 001 Transparent
BOURJOIS SILK EDITION 

Mogę napisać, że to nowość w mojej kosmetyczce, bo z pudrem mam do czynienia po raz pierwszy. Skusiła mnie obietnica matu, przy jednoczesnym braku efektu maski i wygładzeniu cery. Muszę przyznać, że polubiłam się z nim od razu, bo faktycznie, wykończenie jakie daje jest całkowicie inne od uzyskiwanego za pomocą pozostałych kosmetyków tego typu. Skora jest zmatowiona, ale jednoczesnie delikatnie rozświetlona, wygląda bardzo zdrowo i naturalnie. Główną zaletą pudru jest fakt, że choć nie jest transparentny (mam najjaśniejszy odcień T52), to nałożony na podkład jest całkowicie niewidoczny, bo genialnie stapia się z całością makijażu, przepięknie wykańczając, nie podkreślając suchych skórek, ani rozszerzonych porów. Wręcz przeciwnie ukrywa wszelkie te mankamenty cery, mocno ją wygładzając i zmiękczając. W ostatnim czasie lubię go najbardziej ponieważ miałam chwilowe pogorszenie stanu cery, spowodowane alergią i na moim twarzowym pobojowisku spisał się na medal. Nie przesusza, nie podrażnia, a jednoczesnie utrwala na wiele godzin. Dla cer tłustych nie wiem, czy będzie wystarczający, ale dla mieszanych/normalnych i suchych jak najbardziej. Podoba mi się także jego konsystencja. Puder jest leciutki, jedwabisty, kremowy wręcz, idealnie zmielony i porządnie sprasowany. Na uwagę zasługuje także bajeranckie lusterko, które obraca się o 360 stopni. W środku znajduje się także płaska gąbeczka, którą możemy kosmetyk aplikować, ja mimo wszystko wybieram pędzel. Cena 44,90zł/9g, do kupienia np. TUTAJ.

 CATRICE, PRIME AND FINE
Transparentny puder, który towarzyszy mi od roku. Lubię zarówno wersję prasowaną jak i sypką. Zaraziłam sympatią do niego także moją mamę, która ma cerę suchą, ale to również ulubieniec mojej kumpeli, która jest klasycznym “tłuścioszkiem”. Może więc uchodzić za kosmetyk uniwersalny. Nie bieli, nie tworzy efektu płaskiej maski, nie osadza się w załamaniach skóry, porządnie trzyma mat przez większość dnia (około 8h bez poprawek). Nie podkreśla także suchych skórek, choć nałożony w za dużej ilości może osadzać się na włoskach. Producent obiecuje nam wododporność – kropla wody spadająca na makijaż, ma po nim spłynąć. No cóż, polemizowałabym. ;) Pokuszę się o stwierdzenie, że jest ciut delikatniejszym odpowiednikiem formuły sypkiej. Jest porządnie sprasowany, praktycznie w ogóle nie pyli, dzięki czemu charakteryzuje się naprawdę wysoką wydajnością. Nie wpływa negatywnie na skórę – nie zapycha, nie przesusza, nie uczula. Ma solidne opakowanie, wyposażone w lusterko. Przetrwał wiele upadków i nadal jest cały. Nie zdarzyło mi się nigdy, by się pokruszył, a to już trzecie moje opakowanie. Kosztuje 20,90zł/9g. Do kupienia TUTAJ. 
CATRICE ALL MATT PLUS 
Naprawdę porządnie i długotrwale matujący puder, który sprawdzi się nawet przy bardzo tłustej cerze. Poleciła mi go koleżanka, która używa go od dawna. Twierdziła, że nie zna lepszego, a generalnie nigdy nie żałuje na pudry pieniędzy i przetestowała już wszystko co możliwe, nawet z najwyższej półki cenowej. No to się skusiłam. ;) I nie żałuję. Jest naprawdę świetny. Matuje najdłużej i najbardziej ze wszystkich dziś przedstawionych. Na szczęście tutaj także nie mamy płaskiego, okropnego, tępego matu, a ładne, delikatne, satynowe wykończenie. Posiadam odcień transparentny, który sprawdza się rewelacyjnie z każdym podkładem, bo nie daje widocznego koloru, nie utlenia się i nie bieli. Na skórze jest po prostu niewidoczny i niewyczuwalny. Nie obciąża cery, nie przesusza jej i nie zapycha. Optycznie też wygładza i zmiękcza. Nie wchodzi w zmarszczki, nie podkreśla porów, choć suche skórki, delikatnie może podkreślić. Ja uwielbiam po niego sięgać, gdy wiem, że nie będę miała czasu na poprawki w ciągu dnia, a zależy mi na perfekcyjnym wyglądzie. Często zabieram go ze sobą również na imprezy, czy dłuższe wyjścia. Jest wydajny, dobrze sprasowany, drobno zmielony i bardzo przyjemny w dotyku. Sunie gładko między palcami, ma bardzo aksamitną konsystencję.  Ma też niezłą wydajność. Poprzednie opakowanie męczyłam prawie rok. Kosztuje 14,99zł/10g, do kupienia jest TUTAJ. 
Na sam koniec dodam jeszcze, że każdy puder aplikuję puchatym pędzlem lub puszkiem z Inglota. Pędzlem po prostu omiatam delikatnie twarz, puszkiem wciskam kosmetyk w skórę. Na co dzień wybieram pierwszą opcję, na większe wyjścia drugą, bo zwiększa mat oraz sprawia, że trzyma się on dłużej. 
Wszystkie dziś zaprezentowane pudry są u mnie w ciągłym użyciu i sięgam po nie zamiennie, zwracając uwagę na stan mojej cery. Obecnie ulubionym dzienniakiem do torebki jest Bourjois Silk Edition, natomiast na wyjścia specjalne Catrice All Matt Plus. Tak jak napisałam już we wstępie, każdy, z czystym sumieniem mogę polecić, jeśli macie podobną cerę do mojej. 
Jestem ciekawa, czy znacie dziś zaprezentowane pudry i z którym z nich miałyście do czynienia? Jak wrażenia? :) Jaki puder prasowany jest waszym numerem jeden? 

PS. Ostatnio trochę mnie tu mniej, a spowodowane jest to faktem, że mój komputer przestał ze mną współpracować i czekam na nowy, który napóźniej pojawi się u mnie w czwartek. Ponadto końcówka marca jest dla mnie przepełniona obowiązkami do granic możliwości, ale nie narzekam, bo nareszcie zaczęłam spełniać swoje marzenia, które przez długi czas tliły się upchnięte na tyłach mej głowy. ;) To nie zmienia faktu, że okrutnie tęsknię za regularnym pisaniem i najpóźniej w środę, wracam na stałe, z nową, pozytywną energią. Mam tyle smakołyków do pokazania, że naprawdę nie wiem od czego zacząć. ;) 
facebook

instagram

bloglovin

google

Bourjoiscatricekolorówkapuderpuder matującypuder prasowanypuder transparentnyrimmelsensiquetheBalm
39 komentarzy
Oceń ten artykuł

Ocen: Dobre i sprawdzone pudry prasowane: Catrice, Rimmel, theBalm, Bourjois, Sensique

Oceń

AGU

Rocznik '88. Miłośniczka kosmetyków, kotów, kawy i bujania w obłokach. W wolnych chwilach pochłania seriale i spotyka się z przyjaciółmi. W międzyczasie ćwiczy makijażowe triki i testuje kolejne produkty pielęgnacyjne. Nieustannie poszukuje kosmetycznych ideałów.

poprzedni post

theBalm Meet Matt(e) Nude – mój hit i must have każdej kobiecej kosmetyczki

następny post

5 wyzwań na nowy kwartał + KONKURS!

Zobacz także

3 jesienne hity w pielęgnacji z Harmony Store

listopad 29, 2025

Kosmetyczne odkrycia ostatnich tygodni

październik 15, 2023

rozświetlające podkłady z drogerii – top 4

wrzesień 6, 2023

Jak pokochałam lato

lipiec 12, 2023

5 kosmetyków pielęgnacyjnych poniżej 20zł, które musisz poznać!

czerwiec 26, 2023

10 urodowych rad, które dałabym młodszej sobie :)

czerwiec 20, 2023

3 zdrowe nawyki, które wprowadziłam do swojego życia

maj 31, 2023

Kremy z filtrem SPF50 idealne na lato! 8...

maj 30, 2023

Kosmetyczna wishlista – wiosna 2023

maj 17, 2023

10 planów i celów na najbliższy kwartał

kwiecień 18, 2023
Subscribe
Powiadom o
guest
guest
39 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
View all comments
Geometry of Nature
Geometry of Nature
10 lat temu

THE BALM – muszę GO mieć! BTW mój komp wczoraj pojechał do naprawy – to boli :/ ;)

Odpowiedz
Karolina Horsi
Karolina Horsi
10 lat temu

Mam mieszaną cerę i dotychczas sprawdził się tylko puder ryżowy,muszę spróbować ten z catrice :)

Odpowiedz
Anna Grzybowska
Anna Grzybowska
10 lat temu

Rimmel lubię, choć u mnie akurat nie z każdym podkładem współpracuje. Z Catrice mam wersję korygującą i jest rewelacyjna.

Odpowiedz
Anonimowy
Anonimowy
10 lat temu

Polecam astor stay matte no i sephora na promocji za niecałe 20 zł można upolować :)

Odpowiedz
Iz.
Iz.
10 lat temu

Rimmel Stay Matte uwielbiam :) Mam chęć na Sensique.
Jakieś fatum z tymu komputerami. Ja w piątek przeżyłam chwilę grozy, było przypuszczenie, że dysk się spalil. Na szczęście fałszywy alarm, kabelki się tylko poluzowały.

Odpowiedz
Blondie World
Blondie World
10 lat temu

Posiadam puder z Rimmela I AKURAT JA musze nalezec do gromadki dziewczyn, ktorym sie on kompletnie nie sprawdzil I nie spodobal!! Nie matuje mojej cery, po godzinie juz zaczynam sir swiecic w strefie T, a po uplywie paru godzin skora na twarzy jest lepka… Nie mam pojecia o co z tym chodzi, natomiast moze to win a podkladu? Sama nie wiem.. Postaram sie go jeszcze potestowac I dac finalowa opinie. Catrice ma fajne produkty, dlatego sadze, ze siegne po puder prime and fine.
Pozdrawiam goraco! :)

Odpowiedz
asiollek
asiollek
10 lat temu

Mam Bourjois (53) i Rimmel (transparentny) ;) faktycznie są to jedne z moich ulubionych, chociaż czasem mam wrażenie że oba zmieniają mi lekko kolor podkładu. Po Twoim poście na pewno wypróbuję z Catrice All Matt Plus no i już zupełnie napaliłam się na TheBalm ;)

Odpowiedz
Karolina Biedrzycka
Karolina Biedrzycka
10 lat temu

Szukałam przez dłuższy czas pudru dla siebie, ponieważ moja cera jest tłusta, bardzo niesforna strefa T. Zakochałam się wręcz w Catrice All Matt. Jest ze mną kilka miesięcy i sprawdza się idealnie. Bez wahania poleciłabym go posiadaczkom tłustej cery ;)

Odpowiedz
Anonimowy
Anonimowy
10 lat temu

Ja posiadam sensique i rzeczywiście opakowanie juz uleglo zniszczeniu ale sam puder jest swietny, zwlaszcza za ta cene.

Odpowiedz
Evelinn
Evelinn
10 lat temu

Sensique używałam kiedyś, jak byłam młodsza :) Teraz najlepiej sprawdza się u mnie Manhattan, ale Stay Matte Rimmela też nieźle sobie radzi. Mam też Catrice All Matt Plus i jakoś nie bardzo się z nim polubiłam… Stosunkowo krótko utrzymuje mat i daje niezbyt ładne wykończenie. Po pędzlu widzę też, że nieco ciemnieje. Nie jest jakoś specjalnie zły,ale nie zachwycił mnie :(

Odpowiedz
An J
An J
10 lat temu

Miałam puder z Rimmela, nie przypadł mi do gustu, oddałam mamie.
Jednak puder z Sensique polubiłam i tylko go kupuję (ostatnio właśnie w promocji w Naturze za 4,99zł za szt – wzięłam 3 xD).

Odpowiedz
Glamour Mama
Glamour Mama
10 lat temu

W moim przypadku puder prasowany jest zwieńczeniem mego codziennego makijażu. Obecnie używam pudru z Sephory i Collection, ale chyba spróbuję tego z The Balm :)

Pozdrawiam, Ewela :)

Odpowiedz
karminowe.usta
karminowe.usta
10 lat temu

Bardzo lubię Rimmel Stay Matte, ponieważ trzyma strefę T w ryzach przez wiele godzin. Swego czasu używałam go namiętnie ze względu na stosunkowo jasne odcienie. Moim ulubieńcem był Peach:)

Odpowiedz
limonade_alice
limonade_alice
10 lat temu

Puder sexy mama mnie zaciekawił, chyba warto zainwestować ;)

Odpowiedz
Paulina Sienia
Paulina Sienia
10 lat temu

Nie jestem wielką fanką pudrów prasowanych, ale za to moja koleżanka bardzo chętnie po nie sięga :D Pokaże jej Twój post i może, któryś z tych kosmetyków jej się spodoba :)

Odpowiedz
Emilia Samulewska
Emilia Samulewska
10 lat temu

Żadnego z nich nie posiadam ani nie posiadałam ale już znalazłam w śród nich jeden do przetestowania ten z Catrice All Mat Plus ?

Odpowiedz
Barbara
Barbara
10 lat temu

Stay matte i Sensique bardzo sobie chwalę, ale chyba nic nie przebije mojego ulubionego prasowańca z Oriflame :-)

Odpowiedz
Natalia O
Natalia O
10 lat temu

Z tych, które tutaj pokazałaś najbardziej lubię Rimmel Stay Matte. U mnie się sprawdza i nie tworzy efektu maski. Chwalę sobie również puder Loreal True Match, a jeśli chodzi o ulubiony to sypki bambusowy z Paese :D

Odpowiedz
Anonimowy
Anonimowy
10 lat temu

U mnie rimmel stay matte się nie sprawdził. A sexy mama kusila mnie bardzo długo, ale każdy mi go odradzal i odpuścilam. Bo i recenzje w Internecie ma nieprzychylne. Ale ostatnio znalazłam inny ideał :-)

Odpowiedz
Anonimowy
Anonimowy
10 lat temu
Reply to  Anonimowy

+ zapomniałam dopisać, że bourjois tez znam, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze żeby go kupić :-)

Odpowiedz
Wiedźminka
Wiedźminka
10 lat temu

dla mnie ten puder z natury był totalnym bublem :(

Odpowiedz
recenzjemarteła
recenzjemarteła
10 lat temu

Ja regularnie wracam do Stay Matte, ale teraz mam Afinitone z Maybelline i jestem zadowolona :)

Odpowiedz
Marta Pasjonatka
Marta Pasjonatka
10 lat temu

Catrice miałam obie wersje i byłam bardzo zadowolona :-) musze spróbować ten Sensique i Boujouris :-)

Odpowiedz
the Cieniu
the Cieniu
10 lat temu

Miałam ten Sensique, to był mój pierwszy puder ever i wciąż nie mogę się nadziwić, jak się dobrze sprawdzał. Tylko strasznie szybko mi się pokruszył. Teraz korzystam z kosmetyków mineralnych/naturalnych, a do poprawek w ciągu dnia mam theBalm. Jest idealny do torebki – niewielki, urocze opakowanie (robi furorę :D), jest lusterko, nie rozwala się nawet jak upadnie. Białam się, że szybko się zniszczy, ale to kartonowe opakowanie jest zaskakująco trwałe. No i dobrze matuje, świetnie wygląda na skórze :)

Odpowiedz
Marta Elfu
Marta Elfu
10 lat temu

Sensique to był mój pierwszy puder i bardzo go lubiłam :) Kupowałam je po dwa, bo szybko mi się zawsze kończył. Na serię Stay Matt , miałam kiedyś ogromne uczulenie… teraz trochę się boję sięgnąć po tą serię ponownie..

Odpowiedz
Kamyczek
Kamyczek
10 lat temu

Dla mnie bezkonkurencyjny jest Rimmel, nigdy go nie porzucę :D Co do Catrice Matt plus to mam za ciemny kolor ;/
Zaciekawiłaś mnie za to tym pudrem Bourjois – jeśli jest wydajny to godny uwagi ;)

Odpowiedz
Charlotte Make-Up
Charlotte Make-Up
10 lat temu

Mam ten z firmy Rimmel i jestem bardzo zadowolona :)
Chętnie przetestowałabym też te pozostałe, szczególnie Catrice.

Odpowiedz
Kosmetycznie nawiedzona
Kosmetycznie nawiedzona
10 lat temu

Mi dobrze się sprawdza puder mineralny z Eveline i to jego fanką jestem bo matuje spokojnie na 8 h, a dla mnie to dużo :)

Odpowiedz
Mary Mary
Mary Mary
10 lat temu

Dużo dobrego słyszałam o The Balm, chyba sobie sprawię Sexy mamę ;)

Odpowiedz
Klaudia She-wolf
Klaudia She-wolf
10 lat temu

Mam ochotę na ten z The Balm :) mój ulubiony prasowaniec to MAC Skinfinish Natural, ale znalazłam tańszy zamiennik, co prawda sypki, ale równie ładnie wyglada – puder HD z Inglota. Ale maja tez prasowane, które tez podobno sa fajne ;)

Odpowiedz
Agness makeup
Agness makeup
10 lat temu

Jakoś ostatnio wolę pudry sypkie :)

Odpowiedz
Joanna K
Joanna K
10 lat temu

Ja jestem wierna Rimmel Stay Matte :)

Odpowiedz
GumaDoZuciax3
GumaDoZuciax3
10 lat temu

Mam ten puder z Rimmel'a, a czaić się będę w niedługim czasie na ten z Catrice :)

Odpowiedz
ekstrawagancja ekstrawaganckiej
ekstrawagancja ekstrawaganckiej
10 lat temu

Stay Matte i Catrice prawie zawsze w mojej szufladce! :) Te produkty sama mogę polecić, bo wiele razy towarzyszyły mi w ciągu dnia i zawsze się sprawdzały :) Teraz jednak jestem na etapie miłości do Wibo i ich produktów :)

Odpowiedz
Ela Weronika
Ela Weronika
10 lat temu

Idealnie w punkt post, bo właśnie kończy mi się puder, zostałam zaintrygowana i zapewne wybiorę, któryś z proponowanych. Z prasowanych lubię jeszcze taki biały z essence ;)

Odpowiedz
Inu.N
Inu.N
10 lat temu

Rimmel nadal u mnie gości ten i jeszcze jeden, zanim przestawiłam się na minerały służył mi cały czas :)

Odpowiedz
Agusiak747
Agusiak747
10 lat temu

Post w sam raz dla mnie, bo właśnie poszukuję dobrego pudru w kompakcie ;) Zdecyduję się na All Matt Plus lub Sexy Mamę ;)

Odpowiedz
Arnell
Arnell
10 lat temu

Z nich wszystkich znam i lubie tylko puder z rimmela :)

Odpowiedz
Anonimowy
Anonimowy
10 lat temu

Nie wiem, czy mam jakąś inną cerę, czy może zbyt dużo wymagam od pudru ale nie znalazłam jeszcze swojego ideału, a dodam, że sporo już ich przetestowałam… Z ww miałam catrice all mat, rimmel i sensique. Każdy z nich podkreślał mi suche skórki, sprawiał, że moja twarz wyglądała jakby była obsypana mąką, nie stapiał się kompletnie ze skórą. Mało tego wszystkiego to twarz miałam suchą, a jednocześnie błyszczącą… Im więcej aplikowałam pudru tym bardziej twarz wyglądała jak maska.

Odpowiedz

Popularne posty

  • 1

    Hity z apteki, które musisz poznać!

  • 2

    Najlepsze podkłady z Rossmanna

  • 3

    Co kupić w Rossmannie? – Najlepsze kosmetyki z drogerii

  • 4

    Jak się pozbyć zaskórników i oczyścić pory? Mam sprawdzony sposób!

  • 5

    Trądzik po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych

O mnie

O mnie

Cześć!

Mam na imię Agata i witam Cię na moim blogu! Uwielbiam makijaż, kocham pielęgnację. Obecnie walczę z trądzikiem za pomocą izotretynoiny. Na blogu znajdziesz całą masę pielęgnacyjnych perełek do twarzy, ciała i włosów, moje makijażowe hity oraz sprawdzone triki na trwały, codzienny makijaż. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej i będziesz towarzyszyć mi w moim urodomaniactwie!

ZOBACZ WIĘCEJ

ARCHIWUM

Posty, które warto zobaczyć:

5 kosmetyków dla cery tłustej i problematycznej

Trądzik na plecach

7 kosmetyków, za które nie lubię przepłacać

Dołącz do mnie:

Odgracanie mieszkania daje ogromną satysfakcję i Odgracanie mieszkania daje ogromną satysfakcję i wraz z porządkami w szufladach i szafkach porządki robią się także w głowie. 🥰

Najtrudniej jest zacząć, wiem, bo też to przerabiałam. Byłam ogromnie przywiązana do posiadanych rzeczy. Dużo kupowałam, często pod wpływem impulsu. Długo dojrzewałam do zmian. 😊

Co może pomóc na starcie i pozwoli nabrać rozpędu? Co zadziałało u mnie?

✔️Zacznij od małych kroków.
Mieszkanie nie zagraciło się w jeden dzień, więc daj sobie czas na jego uporządkowanie. To PROCES, czasem długotrwały. Zacznij od jednej szuflady, przejrzyj kosmetyki i wyrzuć przeterminowane, poukładaj bieliznę, albo szafkę z kubkami. Wytypuj na początek tylko te rzeczy, które są popsute/zniszczone i z którymi naprawdę łatwo Ci się będzie rozstać. 

✔️Przygotuj pudło na przeczekanie
Czegoś nie używasz od długiego czasu, a masz poczucie, że szkoda oddać/wyrzucić, bo może się jeszcze przydać? Spakuj takie rzeczy w oddzielny karton i schowaj głęboko do szafy/piwnicy/garażu i daj sobie kilka miesięcy. Zobaczysz, czy za tym tęsknisz, czy realnie Ci tego brakuje. Jeśli nie - wiesz co robić. ;)

✔️Odpowiedz sobie na pytanie co tak naprawdę lubisz.
Jakie przedmioty realnie sprawiają Ci radość? Poprawiają nastrój? Ja miałam masę pięknych kubków, po które nie sięgałam, bo miały nie taką rączkę, pojemność, czy kształt. Podobnie było ubraniami, co z tego, że sweter jest piękny, ma dobry skład, ale gryzie, czy ciśnie pod szyją? Zostawiłam te ulubione, wygodne, dopasowane do moich potrzeb. 

Powiem Wam, że z czasem jest dużo łatwiej, bo mniej rzeczy, to mniej decyzji do podjęcia, mniejszy bałagan i mniej sprzątania oraz upychania czegoś po kątach. 

Ps. Sweter z filmu wymaga golenia - wiem, ale popsuła mi się golarka i jeszcze nie zdążyłam kupić nowej. 😉 Gdy to zrobię będzie jak nowy.

Ps2.Wiem, że ta tematyka bardzo Was interesuje (mnie także), że też zabrałyście się za porządki, więc chętnie będę się dzielić zmianami jakie u mnie zachodzą i przemyśleniami, których mam mnóstwo! ❤️
W nadchodzącym roku życzę Wam szczęścia i spo W nadchodzącym roku życzę Wam szczęścia i spokoju - w głowie oraz sercu, a także dużo zdrowia i siły! ❤️ 

Ja 2022 kończę z poczuciem ogromnej wdzięczności i wiary w to, że 2023 będzie super! ❤️ 

Było różnie, ale doceniam szczególnie ostatni kwartał, który był dla mnie niezłym przebudzeniem, odkrywaniem siebie i zapoczątkował proces sporych zmian w mojej głowie. ❤️

Z całego serca dziękuję też Wam za obecność tutaj - za setki wiadomości i dyskusji w wiadomościach prywatnych, za wsparcie i dobre słowo! ❤️ Powtarzam się, ale naprawdę bardzo to doceniam. 🥹

Ściskam Was mocno! 
Agata

Ps. Jakie plany macie na dziś? Ja bez cekinów, na luzie, z przyjaciółmi, ale chcę mieć tu to zdjęcie na pamiątkę. 😊

Ps.2 Zamiast puszczać kasę z dymem zachęcam do puszczenia blika na potrzebującego zwierzaka. ❤️
34! 🥳 Dziś są moje urodziny i naprawdę nie 34! 🥳

Dziś są moje urodziny i naprawdę nie wiem kiedy ten czas zleciał, ale zdecydowanie za szybko! 😅🙈

Życzę sobie z tej okazji przede wszystkim zdrowia, bo gdy z nim wszystko ok, to czuję, że mogę wszystko! ☺️❤️ A resztę  zostawiam w mojej głowie i na głos nie wypowiem😉🤫 

Niech się spełnia!💪🔥❤️
Od kilku miesięcy jestem na dawce podtrzymującej Od kilku miesięcy jestem na dawce podtrzymującej Izoteku, a kilka tygodni temu wspominałam Wam, że dostałam od mojego lekarza prowadzącego zielone światło na włączenie do pielęgnacji retinoidów oraz kwasów - od czego zaczęłam i dlaczego? 

Zapraszam Was na bloga, bo właśnie pojawił się nowy post, w którym krok po kroku opisuję jak w mojej pielęgnacji pojawił się retinal, jak go stosuję i po jakie kosmetyki sięgam poza nim. 💦

Przy okazji daję też znać, że w sklepie @basiclabdermocosmetics trwa obecnie BLACK WEEK i rabaty sięgają aż do 35%!! 🥳

A w najbliższym czasie spodziewajcie się tutaj większej ilości treści o izotretynoinie, bo po waszych wiadomościach widzę zapotrzebowanie i chcę uporządkować moje doświadczenia z leczeniem, byście miały wszystko w jednym miejscu opisane od A do Z. 🥰

#materialsponsorowany #współpracapłatna #basiclab #basiclabdermocosmetics #BasicLovers #swiadomapielegnacja #skoratradzikowa #pielegnacjaskory #pielegnacjatwarzy#pielęgnacjatwarzy #trądzik #zdrowaskora
#zdrowaskóra #izotretynoina #blogerkakosmetyczna #blogerkaurodowa #acneproblems #acneskincare #retinol #retinal #acnecommunity #acneskin #agublog #agatabieleckapl
Cipcia przejmuje Instagrama 🤣 Nie mogłam sobie Cipcia przejmuje Instagrama 🤣 Nie mogłam sobie odmówić tej rolki #mnieśmieszy 😅😂 
Ps. Coraz częściej myślę nad założeniem konta dziewczynom, bo kociego contentu mam na najbliższe miesiące, a biorąc pod uwagę ich osobowość to same wiecie - będzie się działo😅🤣 #maklowicz #kotyrządzą #kotek #kotki #reelspolska #catreelstagram
Follow on Instagram
This error message is only visible to WordPress admins
  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest
  • Bloglovin

Najczęściej przeglądane

  • Melo – kosmetyki naturalne na każdą kieszeń
  • Kosmetyczne rozczarowania ostatnich miesięcy
  • Izotek skutki uboczne – jakie zaobserwowałam u siebie?

@2020 Wszelkie prawa zastrzeżone. | Mapa strony


Do góry
Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że zgadzasz się na to, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz.Akceptuje Odrzuć
Privacy & Cookies Policy
wpDiscuz