Hity blogosfery, które się u mnie nie sprawdziły

napisała AGU
Są takie kosmetyki, które szturmem zdobywają blogosferę. Wszystkie kobiety je zachwalają, a drogeryjne półki świecą pustkami. Wierzę jednak, że każdej z Was choć raz zdarzyło się, że produkt okrzyknięty kosmetycznym hitem, nie zdał egzaminu. Jeśli tak, przybijam wirtualną piątkę i zapraszam do dalszego czytania. Dziś o znanej dziesiątce, która nie spełniła moich oczekiwań.

AUSSIE, KOSMETYKI DO WŁOSÓW

O marce Aussie było głośno zanim pojawiła się na polskim rynku. Niesamowicie mnie ciekawiła, ale spotkanie z tymi kosmetykami okazało się rozczarowaniem. Miałam kilka odżywek, masek i niestety, miłości nie będzie. Moje włosy zamieniają w smętne strąki, są na maksa przyklapnięte, więc totalnie nie rozumiem zachwytów. W ostatnim pudełku beGLOSSY znalazłam suche szampony, ciekawe jak one wypadną.

BAZA POD CIENIE URBAN DECAY / edit 11.02.2017- po przetestowaniu pełnowymiarowej wersji zmieniłam zdanie!  [tutaj post]
Nie miałam co prawda pełnej wersji bazy, ale przetestowałam próbki dołączone do palety, a koleżanka sprezentowała mi odlewkę i szału nie było. Baza moim zdaniem niewarta jest swej ceny. W dodatku cienie dość opornie się na niej rozcierały. Wiem, że wiele dziewczyn ją chwali, ale znam tańsze bazy, które naprawdę robią dobrą robotę i sprawdzają się zarówno u początkujących, jak i bardziej zaawansowanych pasjonatek makijażu, więc do UD raczej nie mam zamiaru nigdy wracać. 
LE PETIT MARSEILLAIS, ŻELE POD PRYSZNIC

Nie można marce odmówić doskonałych marketingowców, bo gdy wchodzili na rynek, logo można było zobaczyć dosłownie wszędzie.  Żele pod prysznic miały być nie do podrobienia, pięknie pachnieć i w tyle zostawiać wszelką konkurencję. A moim zdaniem niczym szczególnym się nie wyróżniają. Ot, żele jak żele. Nie są złe, ale zapachy nie powodują szybszego bicia serca i nie zachęcają mnie do kupowania ich non stop.
CLINIQUE, TAKE THE DAY OFF, BALSAM DO DEMAKIJAŻU
Na ten kosmetyk chorowałam bardzo długo, aż wreszcie udało mi się go upolować za połowę ceny. Chociaż tyle dobrego. Robiłam do niego wiele podejść i nie potrafię się do Clinique przekonać. Dobrze usuwa makijaż, tego odmówić mu nie można, ale moją cerę ściąga i na dłuższą metę przesusza. Nie lubię też warstwy jaką zostawia na skórze. A może taka forma demakijażu nie jest dla mnie?
MAYBELLINE, COLOSSAL VOLUM’ EXPRESS, TUSZ DO RZĘS
Kultowe, żółte maskary Maybelline są chwalone od momentu, gdy pojawiły się kilkanaście lat temu na rynku. Używa ich wiele kobiet z mojego bliskiego otoczenia, Wy także jesteście z nich zadowolone, a na moich rzęsach totalnie się nie sprawdzają. Namacham się szczoteczką, a i tak efekt jest nijaki. Poza obciążeniem i delikatnym wydłużeniem nie dzieje się nic więcej. Zero pogrubienia, zero objętości. Do grona fanek zaliczyć się nie mogę.
BIELENDA CC CREAM, BODY PERFECTOR, 10W1
Tyle z Was ten krem do ciała chwali, że i ja się na niego skusiłam. I jestem na nie, o czym już pisałam. Nie zastyga, ściera się i ma drobinki, które w słońcu za bardzo się mienią i są widoczne z daleka. Może jestem do niego za blada? Nie wiem.
EOS, BALSAM DO UST
O Eosach dużo się naczytałam i spodziewałam się po nich super nawilżenia oraz silnych właściwości odżywczych. A to po prostu przeciętny balsam, który niby te wargi pielęgnuje, ale na krótko i niezbyt intensywnie. Poza tym ja lubię na ustach ochronną, wazelinową warstwę, której tu brak. Jedyny plus to fajne zapachy i smaki plus ciekawe opakowanie. Balmi podoba mi się znacznie bardziej.

ESTEE LAUDER DOUBLE WEAR, PODKŁAD/ edit 11.02.2017- po przetestowaniu pełnowymiarowej wersji zmieniłam zdanie!  [tutaj post]
Nie wiem ile podejść robiłam do tego podkładu, ale miałam do czynienia z wieloma odlewkami i próbkami. Za każdym razem kończyło się maską i podkreśleniem wszelkich niedoskonałości. Najpierw było widać podkład, a dopiero później moją twarz. :D Być może dam mu jeszcze kiedyś szansę, ale na chwilę obecną jestem na nie.

BABYLISS CURL SECRET, LOKÓWKA
Ja chyba naprawdę mam dwie lewe ręce, bo tej lokówki nie ogarniam. Mam wrażenie, że przy jej ,projektowaniu, nikt nie pomyślał o leworęcznych osobach, bo niestety dość niewygodnie mi się ją trzyma. Poza tym, raz wyrwałam sobie za jej pomocą włosy. Czad, co? ;) Chyba tylko ja mam z nią problem, bo wszystkie moje koleżanki są z niej zadowolone i częściej ją im pożyczam niż sama używam. Czasami aż mi głupio, ale ja się jej najzwyczajniej w świecie boję. :D
BABYDREAM, SZAMPON DO WŁOSÓW
Szamponu Babydream używam jedynie do mycia pędzli, do włosów w ogóle się nie sprawdza. Plącze, sprawia, że są matowe i ekspresowo pojawia się łupież. Poza tym zaczyna mnie swędzieć głowa. Wiem, że u wielu dziewczyn spisuje się świetnie, ale ja nie należę do grona jego fanek. 
Gdybym dłużej pomyślała, zapewne produktów znalazłoby się więcej, więc być może pojawi się druga część za jakiś czas. :)

Jestem ciekawa, co Wy byście na takiej liście zamieściły. Koniecznie napiszcie w komentarzach! :)

PS. Wyniki boxów beGLOSSY pojawią się w jutrzejszym wpisie. :)

Zapraszam też na mój INSTAGRAM TUTAJ KLIK. :)

facebook

instagram

bloglovin

google

99 komentarzy
0

Zobacz także

99
Dodaj komentarz

avatar
66 Comment threads
33 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Alicja Siemienieckafka 89Agu BlogJoa nowaArnell Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Justyna Wiśniewska
Gość

Maybelline i ten tusz dla mnie to po prostu zwyklak ;) Aussie bardzo lubię a żele LPM dopiero będe poznawac ;)

Obserwatorka
Gość

Powiem tak. Część z produktów o których mówisz też była/jest na mojej "wishlist" ale jeszcze się na zakup jakoś nie zdobyłam i zgrabnie odsunęłaś mi kupowanie z głowy :) Z ww. rzeczy wypróbowałam tylko mascarę z Maybelline i szczerze, za pierwszym razem mi pasowała, potem już nie :) Nie jesteś więc jedyna :)

Agu Blog
Gość

Dobrze wiedzieć. ;)

wakeup makeup
Gość

Aussie mocno przereklamowane i za drogie jak na swoją jakość, a ten CC Bielendy do nie hit, to kit kitów… :(

Beautypedia Patt
Gość

jeśli chodzi o EL double wear to uwielbiam wersje light, a clinique take the day off zawsze mnie kusiło i w sumie mało osób na niego narzeka ale skoro się nie sprawdził to szkoda, bo nawet za pół ceny jest drogi :)

Agu Blog
Gość

Właśnie wersję light chcialabym jeszcze wypróbować. :-)

Chochlik
Gość

Dla mnie takim "must have" nie jest korektor w słoiczku z catrice :) jest spoko, nie robi mi krzywdy, ale nie doznałam objawienia. W dodatku jest za ciemny, dlatego prędzej wykończę rimmela, niż jego.

Maria Smolarek-Wilińska
Gość

Aussie też się u mnie nie sprawdziło,
krem z bielendy lubię
a o tej lokowce marzę. .,
_____________
Pozdrawiam
MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
♡♥♡♥

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja zdecydowanie na mojej liscie zamiescilabym lakier do ust wibo – jak dla mnke totalna katastrofa, nierownomiernie sie naklada, slaba pigmntacja, o trwałości nawet nie ma co mowic. Tak samo szampon babydream mi sie nie sprawdzil robi kołtuny na glowie i chyba tyle przychodzi mi teraz do glowy :) pozdrawiam Ola :-)

zrelaksowana
Gość

Aussie i szampon Babydream to dla mnie również porażka. Zazdroszczę upolowanych kul w Biedronce :)

Agu Blog
Gość

Miałam farta :D

Diane
Gość

Mam CC z Bielendy. Nie przeszkadzają mi drobinki tego kremu, a to, że już po pierwszej kąpieli się całkowicie zmywa ze skóry (a niby takie wodoodporny…). Szkoooda, bo kolor daje naprawdę fajny! :) Opakowania EOS do ust strasznie wpadły mi w oko i byłam o krok od zamówienia, ale się wstrzymałam – jak widać, zrobiłam dobrze. :D A ta sprytna lokówka zaciekawiła mnie gdy tylko weszła na rynek. Ale, jak się dowiedziałam od fryzjera, nie sprawdziłaby się zupełnie na moich (za) długich włosach. :P

Kolorowa Radość
Gość

Co raz częściej właśnie czytam, że Eos wcale taki cudowny nie jest, ja teraz kupiłam sobie malinowy Balmi, bo był w promocji na cocolicie i głównie przez to wrzuciłam go do koszyka. Ładnie pachnie, ale na temat samego działania jeszcze nie mam zdania. :)

Co do lokówki to przeraziłaś mnie tymi wyrwanymi włosami :O Chciałam kiedyś kupić sobie jaką fajną, nową lokówkę , ale u mnie w ogóle loki się nie trzymają, więc nie wiem czy w ogóle jest jakiś sens w tym :P

Agu Blog
Gość

U mnie też się nie trzymają, ale na prostownicy lub tej lokówce dają radę, choc tak jak napisałam, boję się jej używać :D

ekstrawagancja ekstrawaganckiej
Gość

Lokówkę tak bardzo chciałam wypróbować… do czasu, aż zobaczyła, że nijak nadaje się do długich włosów. A na razie jeszcze takie mam, więc nie będę wydawać pokaźnej sumki na coś, co nie ma prawa się sprawdzić :)

Agu Blog
Gość

Czy ja wiem, na długich wygląda całkiem spoko moim zdaniem :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Szampon babydream u mnie rowniez sie nie sprawdzil. Wlosow nie szlo rozczesac i zrobili sie strasznie przesuszone i tepe w dotyku.

kinga naturalnie
Gość

Mam takie samo zdanie o Aussie jak Ty . Dodałabym jeszcze Afinitone z Maybelline i perfumy Marc Jacobs – zapachy piękne ale nie utrzymują się na mnie zupełnie. Jestem pod wrażeniem Twoich zdjęć na blogu, są świetne ! :)

Agu Blog
Gość

Dziękuję! :)

Sonia Materzok
Gość

Kilka razy myłam włosy tym szamponem, ale się nie polubiliśmy. Po wysuszeniu włosów miałam wrażenie, że w ogóle nie są umyte. Używam go do mycia pędzli i w tym wypadku spisuje się świetnie. Nie zamieniłabym go na nic innego. :)
Żel z La Petit.. kupiłam go zakochałam się w zapachu brzoskwini, ale po wyjściu spod prysznica nic nie czuję :/
A ta lokówka marzy mi się już od dawna… :D
Pozdrawiam.

Agu Blog
Gość

Też nim często myję pędzle. ;-)

Enka
Gość

Szampon Babydream nie sprawdził się i u mnie, miałam dokładnie takie same "objawy" – swędzący skalp, łupież i matowe strąki. Uwielbiam za to bazę UD, mój ideał i nie spotkałam jeszcze żadnej, która mogłaby się z nią równać, więc chętnie poznam Twoje typy :)

Agu Blog
Gość

To myślę, że moje typy Twojej nie pobiją, skoro ją lubisz. :-) Ja stawiam na Lumene, theBalm i Lily Lolo obecnie. :-)

Derniere Danse Me
Gość

do EOS nigdy nie byłam przekonana, balsam jak każdy inny i tyle;)

Anita B.
Gość

Loki z Babyliss Secret mi się po prostu nie podobają. Co do maskar Colosal mam podobne zdanie. Kupiłam dwie różne, ale efekt był jednakowo słaby, plus osypywanie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A u mnie nie sprawdzili się: Rouge Edition Velvet – po napiciu się wody nagle znika mi pomadka z połowy dolnej wargi, a poprawienie tego zajmuje sporo czasu, bo pomadka bardzo długo u mnie zastyga… oraz tusz Volume Milion Lashes So Couture – niby taki cudowny, a w trakcie upałów spływał mi z dolnych rzęs i tworzył pandę, dodatkowo problemy ze zmywaniem i robi mi z rzęs owadzie nóżki. Żywiłam ogromne nadzieje z tymi kosmetykami i bardzo się zawiodłam.

alicjamakeup.pl
Gość

Dodałbym dokładnie te same buble :)

Agu Blog
Gość

A dla mnie REV to najlepsze pomadki ever. Używam ich bardzo, bardzo często i poza odcieniem Grand Cru, wszystkie kocham równie mocno. :-) Tusz także z moimi rzęsami dobrze współpracował i kiedyś pewnie do niego wrócę.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam takie same objawy po szamponie Babydream jak Ty.. Wydaje mi się, że ten szampon jest dla nas za delikatny i nie zmywa porządnie sebum z głowy. Używam go tylko do mycia pędzli :)

Pink Lipstick
Gość

U mnie też się w ogóle nie sprawdził szampon Baby Dream, miałam po nim włosy jak niemyte

Agata
Gość
Agata

Na mojej liście nr 1 zajmuje odżywka Nivea Long Repair, mam po niej okropne włosy, już lepiej jak niczego nie użyję. Szampon Babydream też bez szału a maskarą Maybelline pomalowałam się raz i oddałam siostrze:)

Agu Blog
Gość

a ja ja lubię :)

bloGosia
Gość

Aussie u mnie też się nie sprawdziło, włosy były sztywne i smętne…

Monga
Gość

A ja Colossala bardzo lubię (w poniedziałek pisałam jego recenzję). Lubię też CC z Bielendy, choć następnym razem skuszę się na wersję bez drobinek, bo podobno taka też jest.
U mnie taką blogową porażką okazał się micel z Białego Jelenia – prawie same pozytywne recenzje, a u mnie spisał się kiepsko :(

Agu Blog
Gość

Ja nie miałam okazji micela używać, może to dobrze?

Monga
Gość

Pewnie jak ze wszystkim – jednym pasuje, innym niekoniecznie :)

Minimalna
Gość

Mam takie samo zdanie o EOSach – ładnie wygląda, ale działanie mocno przeciętne ; )

Agu Blog
Gość

No dokładnie!

Evelinn
Gość

Wiele rzeczy z listy też się u mnie nie sprawdziło, zwłaszcza Double Wear i szampon Babydream…

Łukasz Bier
Gość

hmm mnie naszła masakra i nie stosuję kremów bb i cc ( no chyba, że azjatyckie ) …. obecnie Dr IRena Eris Mat :)

Agu Blog
Gość

tylko, że to krem do ciała a nie twarzy. :)

Anna Ewelina Wilczyńska
Gość

Zgadzam się co do CC Bielendy – zuuuupełnie bez szału.

Ania Karczewska
Gość

Colosala z maybelline nie polecę nawet największemu wrogowi kiedyś miałam ten tusz i z moich rzęs zrobił jesień średniowiecza, moje gęste i długie rzęsy podczas używania produktu znacznie sie przerzedziły i mam wrażenie, ze pokruszyły.

Agu Blog
Gość

oj :(

Anszpi- Droga do perfekcyjnych włosów
Gość

Cyyha każdemu się zdarza że u niego hity stają się kitami

Panna Vejjs
Gość

Pokład ELDW to moje odkrycie i wybawienie na większe wyjścia ale za to mam wrażenie, że szampon BabyDream przyczynił się do silniejszego wypadania moich włosów poprzez zbyt delikatne oczyszczanie skóry z nadmiaru sebum :(

Natalia Lipińska
Gość

Szamponu używam od roku i jestem z niego matzo zadowolona Oczywiście wersja ułatwiająca rozczesywanie :-) moje włosy bardzo go lubią Pędzle również nim czyszczę :-)
Jeśli chodzi o tusz maybeline to kiedyś tylko jego używałam Było wow Jednak coś z nimi się stało Od pół roku go nie używam Dawałam mu szansę kilka razy jednak wywołuje uczulenie i nie ma już takiego super efektu Mam wrażenie że zmieniono w nim skład.

rudy włos
Gość

Kusił mnie ten CC, ale widzę, że chyba nie warto. Kuleczki z Biedronki pięknie wyglądaja

Agu Blog
Gość

nie warto. :)

Karolina Gie
Gość

U mnie totalnie nie sprawdził się płyn do demakijażu z biedronki (BeBeauty) i kamuflaż z Catrice

Agu Blog
Gość

Ja kiedyś ten płyn z BeBeauty używałam i byłam mega zadowolona, ale późneij coś się z nim stało i już się nie lubimy.

Wer Ka.
Gość

U mnie kultowy Alantan Dermoline nie spisał się dobrze. Na początku było ok, a z każdym dniem coraz gorzej. Zapychał, pozostawiał nieprzyjemny film na buzi, a pod makijaż zupełnie się nie nadawał.

Ewelka J.
Gość

A u mnie lekki krem Alantan Dermoline (ten niebieski) sprawdza się pod makijaż idealnie i nie robi mojej mieszanej cerze krzywdy. Kończę właśnie drugą tubkę. Z tych wszystkich komentarzy wynika to że każda z nas jest inna i każda oczekuje od danego kosmetyku czegoś innego :-)

Agu Blog
Gość

Dokładnie :-) Jak dla mnie Alantan też jest spoko.

Agata Wójcik
Gość

Ja mam pełno takich hitów co każdy uwielbia, a dla mnie okazują się być bublami :/

Agu Blog
Gość

Zdradź kilka. ;-)

Klaudia Torba
Gość

U mnie colossal volume express też się nie sprawdza… Poczatkowo bylam zadowolona ale później zaczęła robić dziwne malutkie kuleczki na końcu rzęs które długo się wyczesuje. Babydream też dla mnie się nie sprawdza nie doczyszcza włosów i zamiast myc je co drugi dzień muszę to robić codziennie ;)

Magdalena B
Gość

Ja akurat jestem wielką fanką tuszy Maybelline i właśnie tym żółtym jestem wierna od lat :)

Agu Blog
Gość

u mojej kumpeli daje efekt sztucznych rzęs, a u mnie porażka.

Dre Panididae
Gość

Ja bym dorzuciła Yves Rocher Volume Shampoo, tak jak inne produkty tej firmy są w porządku, tak ten, to dla mnie totalny niewypał. Łupież, łupież i plątanina!

Agu Blog
Gość

o, dobrze wiedzieć! bo go nie miałam

Kamila JK
Gość

Krem CC tez nie do końca się u mnie sprawdza, bo wpada w różowe tony.
Szampon BD to masakra jakaś!

Panna Migootka
Gość

U mnie kosmetyki Clinique sie w ogóle nie sprawdzają. Tego balsamu akurat nie miałam, ale robię swój również z olejkami. Dobrze zmywa makijaż i nie ściąga skóry. Jednak zostawia tłusty film na twarzy , ale można to dodatkowo zmyć delikatnym żelem lub micelem. Z takich hitów blogosfery szału nie zrobiła u mnie Bioderma Sensibio oraz Revlon Colorstay.

Agu Blog
Gość

O widzisz, a ja Biodermę i Revlon lubię akurat. :) Z Clinique spisał się u mnie świetnie krem pod oczy.

ewwwa
Gość

Co do żeli pod prysznic Le petit… zgadzam się w 100%. Podobnie z balsamami do ust Eos. Natomiast całkiem nieźle na mojej suchej skórze sprawuje się podkład Estee Lauder DW :) Mam go od dwóch tygodni co prawda, ale jest ok ;)

Ninnette
Gość

miałam jednego Collosala jak się zaczął na nie największy szał i nigdy więcej, osypywał mi się niemiłosiernie i tym samym zraziłam się do tuszy tej marki :/ natomiast EOS u mnie sprawdził się wspaniale i od kilku miesięcy jestem jego wielką i wierną fanką :) reszty produktów z Twojej listy nie miałam, ale cały czas czaję się na ten balsam do demakijażu z Clinique

Cassidy
Gość

Szamponu Babydream nie lubię używać, bo moje włosy plącze i wysusza. Zapachy żeli LPM są zaledwie przeciętne, miałam produkty o wiele tańsze, a pachnące ciekawiej i przyjemniej. Tusze Maybelline natomiast bardzo lubię i wracam do nich przy każdej okazji.

Agu Blog
Gość

O LPM myślę dokładni tak samo!

eWeLa
Gość

rowniez nie rozumiem fenomenu żeli Marseillais:) zapach przecietny, szału nie robi, a szampon Babydream to najgorszy szampon jaki miałam w zyciu :D na moją listę jeszcze poleciałby podkład Lily Lolo – robi ciasto i ma słabe krycie; krem do stóp Lirene Stop 30% urea – nie nawilża, zostawia dziwną warstwę na skórze oraz spray dodający objetości Dove Oxygen Moisture – nic nie robi poza przyklapem, no może tylko ładnie pachnie :)

Agu Blog
Gość

spróbuj ten 20% :)

Kosmetyczne Atelier
Gość

Znam szampon;)

Southgirl
Gość

Baza UD i żele LPM to moje hiciory! Uwielbiam w każdym możliwym calu! :) Co do Double Wear spróbuj może mocno buzię nawilżyć, stosując uprzednio silnie nawilżający krem, tak jak mi to kiedyś proponowała jedna z topowych makijażystek gwiazd naszego rodzimego show bizu. U mnie ten trick się sprawdził super i jestem mega z tego podkładu zadowolona, bo ma bardzo silne krycie i w chwilach kryzysu lub na szczególne okazje jest jak znalazł :)

Agu Blog
Gość

Nie chciałoby mi się tak bawić i kminić za każdym razem, czy jednak będzie wyglądał ok, czy tez nie. :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

U mnie nie sprawdził się żel do higieny intymnej facelle jako szampon o włosów powodował u mnie łupież, carmex po pewnym czasie musiałam co kilka minut aplikować go na usta, tusz colosal nie zrobił na mnie pozytywnego wrażenia, lekki krem brzozowy z sylveco okazał się być za słabo nawilżający.

Agu Blog
Gość

A mi facelle ratuje głowę!

Kamila Konarska
Gość

Z tej 10-tki miałam tylko szampon Babydream i u mnie też się nie sprawdził-włosy były tępe, suche i poplątane. Natomiast ta wersja z lwem jak dla mnie jest świetna-to mój ulubieniec:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ta żólta mascara też nie przypadła mi do gustu.

Karo
Gość

Miałam te same odczucia co do bazy UD :) Dostałam miniaturkę dołączoną do Naked od kumpeli i była masakra. W życiu mi się tak szybko cienie nie zrolowały. Przy każdej próbie było tak samo. :<

Agu Blog
Gość

No ja też jej miło nie wspominam, ciężko mi się na niej cienie rozcierało :/