Nowości w makijażu i pielęgnacji

napisała AGU
Ostatnio pojawiło się u mnie sporo nowości kosmetycznych, więc pomyślałam, że pokażę Wam na jakie kosmetyki się zdecydowałam. Sama lubię podglądać tego typu wpisy u innych blogerek, bo zawsze podpatrzę coś ciekawego. Jeśli macie tak samo, zapraszam do czytania dalej.

Aby doprowadzić do ładu moją cerę po lecie, zdecydowałam się na powrót do masek marki Ziaja z serii PRO. Miałam z nimi do czynienia ładnych parę lat temu, na studiach i miło je wspominam. Szczególnie maska oczyszczająca z glinką zieloną + mikro-dermabrazja (klik) zapadła mi w pamięci. Poza nią wybrałam także maskę uspokajającą (klik) oraz maskę nawilżającą z glinką żółtą (klik). Nie zawsze mam czas na mieszkanie sproszkowanych glinek, które uwielbiam, więc gotowe kosmetyki tego typu również lubię mieć pod ręką.

Moje pielęgnacyjne zbiory poszerzyły się również o masło do ciała z masłem shea marki The Body Shop (klik). Jesienią skóra aż prosi się o bardziej intensywne nawilżenie. Pierwsze wrażenia na plus – piękny zapach, gęsta, treściwa konsystencja i szybkie wchłanianie sprawiają, że chętnie po masełko sięgam. Trochę mniej zadowolona jestem z różanego kremu do rąk (klik) tej samej marki. Spodziewałam się bardziej zwartej, otulającej formuły, a okazuje się, że ma on dość rzadką konsystencję i nie nawilża jakoś spektakularnie. Do plusów zaliczam szybkie wchłanianie i brak lepkiej warstwy.

Paulina z Alter Ego blog poleciła mi także ujędrniający krem przeciwzmarszczkowy pod oczy Tołpy (klik). Jest on skierowany do pań w wieku 40+ i choć jeszcze do czterdziestki mi bardzo daleko daleko, to zapowiada się całkiem nieźle. Pięknie nawilża i regeneruje skórę, ma kremową konsystencję i sięgam po niego ostatnio co wieczór.

Odkąd odkryłam lakiery hybrydowe Semilac, jestem im wierna. Dzięki nim jestem w stanie zapuścić swoje mega krótkie paznokcie, więc wciąż poszerzam liczbę posiadanych odcieni. Teraz zachciało mi się typowo jesiennych kolorów, więc postawiłam na czerń 031 Black Diamond (klik) i szarość 105 Stylish Gray (klik). Tym samym ujawnia się na nowo moje uwielbienie do ciemnego manicure. Skusił mnie także Hard Milk (klik), mam nadzieję, że sprawdzi się jeszcze lepiej niż klasyczna wersja. Nie mogło się również obyć bez zapasu Nail Cleaner’a (klik). Wcześniej miałam malutką pojemność, duża butla starczy mi pewnie na wieki. ;)

Trafiła w moje ręce również nowa paleta Sleeka Echanted Forest, która jednak bardziej podobała mi się na zdjęciach niż w rzeczywistości. Oczywiście prezentuje się fajnie, ale kolory nie do końca pasują do mojej urody. Obawiam się, że będą prezentować się na mnie dość sino i sprawią, że będę wyglądać na chorą. Wiem, że na pewno nie wykorzystam wszystkich (głównie tych niebiesko-szaro-zielonych). Pod względem jakości Echanted Forest nie odbiega od pozostałych palet Sleeka. Cienie mają niezła pigmentację, łatwo się z nimi pracuje i standardowo, lekko się osypują. Paletkę kupicie tutaj. 

Natomiast niesamowicie zadowolona jestem z sypkiego cienia Lily Lolo Choc Fudge Cake, na który czaiłam się bardzo długo. To absolutnie przepiękna mieszanka fioletu z brązem, z dodatkiem błękitnego shimmeru. W zależności od stopnia roztarcia i kąta padania światła, wygląda inaczej. Zapowiada się nowy ulubieniec! Kupicie go tutaj.
Niedawno musiałam się rozstać z ulubionym kolorem  kremowego cienia Maybelline Color Tattoo, bo całkowicie wysechł. 35 On and on Bronze (klik) tak lubię, że nie było opcji, zmuszona zostałam do capnięcia kolejnego słoiczka. ;) To piękny brąz, bardzo łatwy w aplikacji, po który sięgam zawsze, gdy nie mam czasu na makijaż powieki, a chcę by jednak coś się na niej działo (nawet dziś go użyłam!). Szerzej pisałam o nim tutaj. Przy okazji, do zamówienia dorzuciłam także odcień 30 Pomegrnate Punk (klik), który nie jest u nas stacjonarnie dostępny, a prezentuje się pięknie! To takie miedziano-brązowe bordo, pięknie połyskujące. Szykuję dla Was post z ulubionymi cieniami oraz paletami na jesień i na pewno wszystkie dziś zaprezentowane jedynki pojawią się w nim.

Zaliczyłam też powrót do jednej z ulubionych maskar. L’Oreal Volume Million Lashes So Couture (klik) to naprawdę fajny tusz. Doczekał się osobnego wpisu na blogu tutaj. Obecnie czeka na swoją kolej, bo kończę właśnie jego złotą wersję.

Moje szeregi zasiliły także pędzle Kavai w ilości sztuk 14. Jeszcze nie miałam ich okazji dobrze przetestować, ale zauważyłam, że są one troszkę zróżnicowanej jakości. Niektóre mają niesamowicie miękkie włosie inne ciut mniej, ale ogólnie wypadają naprawdę pozytywnie i porównywalnie z Hakuro. W przyszłym tygodniu podzielę się z Wami pierwszymi wrażeniami na ich temat i zdradzę, które modele najbardziej przypadły mi do gustu. Pędzle kupicie tutaj

To wszystko na dziś. :) Jakiś czas temu przyleciały do mnie jeszcze nowości Catrice i nowa kolekcja Artdeco, ale te cukierki zostawimy sobie na oddzielne wpisy. :) 
Koniecznie dajcie znać, czy używałyście któregoś z powyższych kosmetyków i czy miałyście już styczność z pędzlami Kavai? Jak się u Was spisują? Ciekawa też jestem, co Wam nowego wpadło do kosmetyczki ostatnio? :)


Zapraszam też na Instagram :) KLIK


facebook

instagram

bloglovin

google

50 komentarzy
0

Zobacz także

50
Dodaj komentarz

avatar
50 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
kinga naturalniewakeup makeupkiziaLakierowniczkabiedronka w kropki Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
asiollek
Gość

Mam i bardzo lubię skunksika z Kavai oraz taki zamiennik 109 z zoevy do konturowania :) na paletkę Sleeka poluję i na pewno kupię i pewnie wykorzystam podobnie jak Ty, głównie ciepłe kolory, chociaż zielenie również mnie kuszą :) Niedługo i u mnie taki wpis :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czekam z niecierpliwością na dokładną recenzję pędzli Kavai ^^ :)

marysia-k
Gość

Czekam na recenzje!
marysia-k

Joanna K
Gość

Fajne pędzelki :)

Niepoważnie o kosmetykach
Gość

Fajnie, że coraz więcej firm decyduje się na wypuszczenie niedrogich pędzli przyzwoitej jakości ;) A ten tusz Loreala blednie mi trochę na oczach, ale wszyscy go zachwalają, więc może trafiłam na felerny egzemplarz…

Kosmetyczne Pudełko
Gość

miłe nowości :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Co uważasz o nowych naklejkach na lakierach Semilac (tych na zakrętce, z numerem koloru)? Mi się one bardzo nie podobają. Nie wiesz może czy firma na stałe zmieniła szatę graficzną, czy o co chodzi? Po co to zmieniali? Poza tym na nowych naklejkach nie ma czasu, w jakim należy utwardzać dany kolor… No i nowe lakiery nie pasują do uzbieranej już kolekcji :/

Rez Nor
Gość

Agato jestem zachwycona tym, jak często widzę u Ciebie nowe posty :) A propos masek z Ziai – ile razy na tydzień je stosujesz?

Inga Nowicka
Gość

pędzelki prezentują się świetnie, co do Sleeka też mam podobne odczucia, ostatnio nawet o tym pisałam. Próbowałam te kolory jakoś okiełznać ale wyglądałam gorzej niż jakiś wampir, może jeszcze mi się uda ;)

Pink Lipstick
Gość

bardzo ładna ta paletka cieni ;)

Ruda
Gość

Myślę i myślę… i nadal nie wiem co podoba mi się najbardziej :)

Anna El
Gość

Mam i hakuro i kavai…i zostaję wierna kavai zwłaszcza do podkładu nr.22 – jest rewelacyjny :)

Iwona
Gość

Ciekawią mnie maski Ziajki :)

Kaśka Górska
Gość

Ciagle szukam dobrego kremu pod oczy, moze wyprobuje ten z tolpy😊 I koniecznie musze wyprobowac maseczki z ziaji, o ktorych tu mowa😊

Veronica B.
Gość

Uwielbiam The Body Shop, na moim blogu znjadziesz kilka recenzj kosmetyków z TBS…

Monga
Gość

A co było nie tak z klasycznym Hardem? Jeśli o tym pisałaś to chyba przegapiłam :)
Nie używałam nic z Twoich nowości.

Klaudia She-wolf
Gość

Czuję się zaciekawiona tymi maskami z Ziaji i kremem pod oczy z Tołpy ;) chętnie poczytam o nich coś więcej ;)

www.kassiiaa.blogspot. com
Gość

Maski z ziaja miałam i rewelacji u mnie nie robiły … :/

Panna Migootka
Gość

Krem do rąk z TBS ma niesamowity zapach ale niestety moje dłonie zaczął przesuszac:-(

allaboutbeuty Kinga
Gość

same perełki :)

Parikla Blog
Gość

Czekam na wpis o pędzlach!! Zamówiłam sobie e 2 pędzelki do powiek – mam nadzieję, że to te dobrej jakości :)

limonade_alice
Gość

ojjj genialne zakupy :D
Tę mascarę uwielbiam <3

Anna Ewelina Wilczyńska
Gość

Mam tak samo – często najpierw czytam mnóstwo recenzji, zanim na cokolwiek się zdecyduję;).

recenzjemarteła
Gość

Mam właśnie ten tusz i bardzo go lubię :)

Natalia Lipińska
Gość

Tusz jak dla mnie bezkonkurencyjne najlepszy :-) do moich jesiennych zakupów dołączyła odżywka do rzęs long4 lashes :-)

Kolorowa Radość
Gość

O, nawet nie wiedziałam, że ten odcień maybelline można u nas dostać :D

*Nataleczka*
Gość

Ciekawy ten tusz do rzęs.

Kosmetyczne Atelier
Gość

Tusz uwielbiam, jeśli chodzi o hybrydy to polecam lakiery NeoNail, Semilac też używam…;)

żaneta serocka
Gość

Semilac 105 jest cudowny, uwielbiam tą szarość , świetnie komponuje się z każdym innym kolorem.

Southgirl
Gość

Swietne nowosci, cieawa jestem tych masek z Ziaji :) Milego uzywania!

Karolina W
Gość

Piękna paletka Sleek i maski Ziaja mnie zainteresowały :)

little.monster.
Gość

same ciekawe produkty, maski z Ziaji uwielbiam tak samo jak hybrydki z Semilac :)

Natala Blog ;)
Gość

Paletka i lakiey hybrydowe cudowne ! ♥
Zamierzam rozpocząć przygodę z hybrydami ! ♥

Kejt
Gość

Pomegrnate Punk! Ach!!!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy jakieś rozdanie pędzli planujesz? :) Gdzie można kupić najkorzystniej hakuro/zoeva/kavai?

eve label
Gość

hmm… czy te maseczki z Ziaji rzeczywiście się sprawdzają? Tusz jest moim numerem jeden, no i oczywiście Lily Lolo – od nich wszystko biorę w ciemno.

Micha lina
Gość

Pędzle -marzenie 😍

Dominika Sacha
Gość

Świetne nowości :)

detectivebeauty
Gość

Ta paletka ze Sleeka ma bardzo fajne kolorki :)

Yasminella
Gość

Też planuje dokupić sobie kilka jesiennych kolorów semilac'a

Magdalena Półtorak
Gość

Jak możesz mi tak robić! Po inwestycji w bloga jestem na kosmetycznym odwyku. Przez Ciebie mam ochotę na ten krem pod oczy (teraz stosuję krem ochronny z witaminą A i jestem zachwycona) i na maski z Ziaja Pro. Uhhhh… :(

Cosmetics Freak
Gość

jestem ciekawa jak spodobają Ci się te pędzelki..

yzma87
Gość

Muszę spróbować wreszcie tej maskary :-)

GoodForYou DP
Gość

Mnie korcą pędzle zoeva :)

biedronka w kropki
Gość

posiadam tusz So Couture So Black i szczerze mówiąc mnie zawiódł…owszem cudownie rozczesuje rzęsy i jest trwały, ale kompletnie nie pogrubia i nie wydłuża więc łącze go z maybelline lash sensational i dopiero wtedy jestem zadowolona z efektu ;) nie wiem jaka może być przyczyna…

Lakierowniczka
Gość

105 to cudowny kolorek, na pewno będziesz z niego zadowolona ;-)

kizia
Gość

Agato, który tusz Loreala jest w Twoim odczuciu lepszy? Miałam jeden i drugi, złotym chyba łatwiej rozczesać rzęsy…

wakeup makeup
Gość

Miałam ten tusz, i jest on jednym z moich ulubieńców, choć na początku, kiedy był nieco za rzadki myślałam, że będzie do niczego… właśnie – po raz pierwszy – otworzyłam słoiczek z tym kremem pod oczy Tołpy, liczę na niego :) Odcień 30 tatoo wygląda super w słoiczku, ciekawi mnie jak prezentuje się na skórze :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja tez mam tusz z tej serii, ale wodoodporny (niestety, inne się u mnie alergiczki z wiecznie łzawiącymi oczami nie sprawdzają). A lakiery semilac kocham <3 stylish grey też już zamówiony :)

kinga naturalnie
Gość

Tusz Volume Million Lashes to najlepszy tusz jaki miałam! Ciekawa jestem tych maseczek z Ziaji, muszę się koło nich zakręcić :)