Najpopularniejsze błędy dotyczące podkładu

napisała AGU
Kiedy jeszcze pracowałam w drogerii, bardzo często spotykałam się z prośbą o polecenie dobrego podkładu, który doda bladej cerze kolorytu, opali ją lub zakryje wszystkie niedoskonałości. Ostatnio podobna sytuacja powtórzyła się w mym najbliższym otoczeniu, a ja zdałam sobie sprawę, że nie wszystkie kobiety do końca wiedzą jaką rolę pełni podkład i w jakim celu go używać. Zebrałam więc dziś w całość najpopularniejsze podkładowe błędy, nie po to, aby śmiać się z czyjejś niewiedzy (większość sama mam na sumieniu ;-)), ale ku przestrodze, byśmy nie zaliczały wpadek i nie robiły sobie kosmetykami krzywdy. Zapraszam do dalszego czytania, jeśli chcecie poznać osiem, z którymi spotykam się najczęściej.

OPALANIE PODKŁADEM
Źle dobrany, zbyt ciemny kolor NIGDY nie wygląda dobrze. Podkład nie służy do opalania buzi, od tego są samoopalacze, jeśli już bardzo chcemy przyciemnić karnację. Jeśli mamy bladą cerę i sięgniemy po odcień ze środka gamy, zrobimy sobie jedynie krzywdę. Oczywiście, rzadko kto zwróci nam uwagę, bo większość stwierdzi, że nie wypada, ale to bardzo rzuca się w oczy, postarza i nie wygląda estetycznie. Kolor musi być dobrany do tonacji naszej skóry i mieć taki sam stopień jasności. Pamiętajcie o tym!

TESTOWANIE KOLORU NA NADGARSTKU
Kiedyś najpopularniejszą metodą doboru podkładu, było testowanie koloru na nadgarstku. Niestety, to totalnie nietrafiony sposób. Skóra na nadgarstkach jest często wręcz biała, a poza tym odcień naszych żył, który teoretycznie ma ułatwić ocenę tonu cery – ciepła/zimna, czasem w praktyce ma się nijak do odcienia naszej twarzy i szyi. Najlepiej poprosić o próbkę (nawet w Rossmannie, gdy kupimy mały, podróżny pojemniczek, panie nie robią problemu i pozwalają na odlewkę) i przestestować podkład w domu, nakładając go przy dziennym świetle, by uniknąć wpadki. Tym bardziej, że w Polsce kosmetyków zwracać nie można, a fluidy mają to do siebie, że lubią się utleniać w ciągu dnia.
DOBIERANIE KOLORU DO ODCIENIA TWARZY
Pewnie pomyślicie sobie – o co jej chodzi? Skoro nie do odcienia twarzy, to do czego? Oczywiście, bierzemy pod uwagę kolor skóry na buzi, ale jeśli borykamy się z zaczerwieniem i podrażnieniem, trudno stwierdzić jako to właściwie powinien być odcień. A przecież mamy również szyję, której naturalny kolor powinien stapiać się z pokładem, by nie było widać granic. Warto więc, przy wyborze podkładu, przeciągnąć dany odcień niżej, by sprawdzić jak wygląda to całościowo – czy nie jest za ciemno, zbyt różowo lub żółto. Oczywiście wszystkie, tego typu eksperymenty robimy przy naturalnym, świetle dziennym.
APLIKACJA PODKŁADU DO LINII ŻUCHWY
Możemy mieć super podkład, ale jeśli jego aplikację wyraźnie zakończymy na linii żuchwy i tak nie będzie wyglądało to dobrze. Niezależnie od tego, jakim narzędziem nanosimy kosmetyk, ważne jest, aby dokładnie go wklepać/rozetrzeć, by nie było widać wyraźnych granic i smug, a niestety, to dość częsty widok. Warto zatem pamiętać o kilku dodatkowych ruchach pędzlem – przeciągnijmy odrobinę kosmetyku na szyję oraz nie zapominajmy też o uchu, bo w jego pobliżu także łatwo o ostre odcięcie koloru.
NIEUŻYWANIE KREMU POD PODKŁAD

Każdy makijaż wygląda ładniej na zadbanej, nawilżonej skórze. Warto więc, przed nałożeniem podkładu, wklepać w skórę krem dostosowany do jej potrzeb. Nie dość, że dzięki temu kosmetyk ładniej się z naszą cerą stopi, to w większości przypadków, dłużej się utrzyma i bardziej estetycznie będzie się ścierał. Ja sama, jeszcze gdy miałam problem z przetłuszczającą się skórą, często rezygnowałam z tego kroku i to był błąd – cera broniła się i produkowała jeszcze większą ilość sebum!
ZBYT GRUBA WARSTWA PODKŁADU
Jeśli borykamy się z niedoskonałościami, chcemy za wszelką cenę je przykryć. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że im grubsza warstwa podkładu, tym gorzej to wszystko wygląda. Wypryski i zmiany są uwydatnione, a maska na całej twarzy rzuca się w oczy z daleka. Nie warto każdego dnia obciążać cery kryjącymi, długotrwałymi kosmetykami. Lepiej zaaplikować cienką warstwę lub wybrać lżejszy podkład, a krostki ukryć punktowo, za pomocą kamuflażu/korektora. Gwarantuję Wam, że buzia będzie wyglądać wtedy bardziej świeżo, promiennie i naturalnie.

MALOWANIE SIĘ PRZY SŁABYM, SZTUCZNYM ŚWIETLE
Sama przez długie lata malowałam się w łazience, z różnym skutkiem. :D Punktem krytycznym był moment, kiedy koleżanka dała mi na imprezie puder matujący, który miał być transparentny, a okazał się bronzerem. :D Malując się przy włączonym, sztucznym świetle żarówek, bardzo łatwo przesadzić z ilością kosmetyków, w szczególności bronzera, czy różu, bo cały makijaż wygląda wtedy znacznie delikatniej niż przy naturalnym świetle dziennym. Wielokrotnie po wyjściu z łazienki, byłam negatywnie zaskoczona też intensywnością moich brwi, dlatego teraz zawsze szukam jakiegoś widnego miejsca, nawet na wyjazdach i zazwyczaj maluję się przy oknie, stawiając lusterko na parapecie.
BRAK GRUNTOWANIA PODKŁADU
Wiele moich koleżanek narzekało na brak trwałości podkładu, do momentu, aż uświadomiłam im, że tuż po nałożeniu płynnego kosmetyku na skórę, warto całość utrwalić pudrem transparentnym. Nie dość, że wtedy makijaż dłużej się utrzyma, nie ściera się i nie brudzi wszystkiego wokół, to w dodatku znacznie spada ryzyko narobienia sobie plam bronzerem, czy różem. Oczywiście dziewczyny, z ekstremalnie suchą skórą, mogą ten krok czasem pominąć, ale ja jestem, mimo wszystko, zwolenniczką gruntowania podkładu choćby minimalną ilością pudru fiksującego.
To już wszystkie błędy związane z podkładem, które przychodzą mi do głowy. Gdy pomyślę sobie, że każdy z nich przerobiłam na sobie, zastanawiam się, jak mogłam się tak krzywdzić. Człowiek jednak uczy się na błędach, a praktyka czyni mistrza, prawda? ;-) Teraz powyższe wpadki już praktycznie mi się nie zdarzają. No, może czasem muszę się umalować w kiepskim świetle, czy np. w pośpiechu źle rozetrę podkład, ale staram się pilnować i kontrolować swój wygląd. :-)

Dajcie znać co dopisałybyście do listy i jak to wygląda u Was! :-)
89 komentarzy
0

Zobacz także

89
Dodaj komentarz

avatar
46 Comment threads
43 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
wKolorzePapieruewaWhatkaAutreMeMK Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paulina Chmiel
Gość

Genialny wpis :) wszystko zebrane w jedno! Przyznam się, że malowanie w stucznym świetle nie jest mi obce – 5 rano, zima, za oknem ciemnica a pomalować się trzeba było :D Krótko mówiąc, bywało różnie :D
Buziaki, Chmielova

Akasza
Gość

Ja się właśnie nie mam za bardzo jak pomalować rano przy oknie jak nawet parapetu nie mam :)
Za to mocne światło załatwia sprawę :)

Agu Blog
Gość

Fakt, zimą czasem w ciągu dnia jest nawet ciemno, więc trzeba się ratować ;-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem totalnie zakochana w twoim blogu ♥ faktycznie kilka błędów z posta wyżej spełniłam :D cudownie jak zawsze :*

Agu Blog
Gość

Dziękuję bardzo za miłe słowa :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kosmetyków w Polsce nie można zwracać? Pierwsze słyszę…😳

Agu Blog
Gość

Wskaż mi drogerię, która przyjmie (tak jak ma to miejsce w USA) użyty, pełnowymiarowy kosmetyk, który otworzysz w domu, by przetestować kolor. ;-) Często nawet nierozpakowanego nie chcą przyjąć.

Kobieta Ekstrawagancka
Gość

Z tego co wiem, to raczej tylko Avon (a może to był Oriflame?) jest skory przyjąć produkt, jeżeli nie zużyje się powyżej iluś procent. Ale nie słyszałam jeszcze, by w drogerii przyjęto nietrafiony produkt…

Agu Blog
Gość

Otóż to! :-)

Łukasz Bier
Gość

tak jak ja słyszę " chcę się opalić podkładem " … to mi ręce opadają. Niestety 80% klientek drogerii testuje na nadgarstku podkładu i NIE chcą słyszeć jak powinno się to robić :((

Barbara Maciejewska
Gość

a spróbuj zapytać czy kupują podkład do twarzy czy do nadgastków to się jeszcze obrażą :D

Agu Blog
Gość

No generalnie ciężko zwraca się uwagę ;-)

Weronika Wróblewska
Gość

Swietny post :)
Ja swoje grzeszki podkladowe mam nadzieje miec juz za soba, choc kto wie:)))

Agu Blog
Gość

Czasen zdarzają się najlepszym, na szczęście to tylko makijaż, który można zmyć :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja nigdy nie uzywalam podkladu, ale mam zamiar sobie kupic, i wlasnie boje sie ze zle dobiore nawet nie wiem jak sie do tego zabrac :/ czyli z tego co wyczytalamm najpierw dajesz podklad a potem puder transparentny ?

Agu Blog
Gość

Tak, dokładnie, najpierw płynne kosmetyki – korektor i podkład, a następnie puder transparentny i pozostałe produkty – bronzer, róż, rozświetlacz. :-)

Natalia - juicy raspberry
Gość

Opalanie twarzy podkładem chyba większość kobiet przerabiała. U mnie to było na porządku dziennym w czasach gimnazjalnych, kiedy to połowa dziewczyn wyglądała jak skrzyżowanie albinosa z mulatem (łącznie ze mną niestety;/) :)

Meneris
Gość

Ja nie przerabialam :-) Unikam opalania, a nawet nie uzywam podkladow tylko kremu bb. Za to widzialam skutki opalania albo przepalania sie podkladem gdzie twarz i szyja wygladaly wręcz pomaranczowo. Dlatego zaczelam sie malowac w wieku 23 lat (nie liczac tuszu do rzes, a teraz i tak ograniczam sie do bb rozswietlacza tuszu i kreski )bo wszystkie dziewczyny ktore widzialam z podkladem wygladaly koszmarnie

Agu Blog
Gość

Jeśli Twoja cera nie potrzebuje krycia, to bez sensu ją obciążać podkładem :-)

Beata Wróbel
Gość

Malowanie się przy sztucznym świetle to mój największy błąd :D moje brwi były prawie czarne, miałam plamy z bronzera itp. :D

Agu Blog
Gość

Hehe, miałam podobnie :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

no cóż i ja kiedyś żyłam w nieświadomości i paradowałam z pomarańczową twarzą, ja bym dodała jeszcze źle rozprowadzony podkład ostatnio jakoś często widzę dziewczyny z podkładem tylko na środku twarzy tzn. nie dociagaja go do linii włosów szczególnie przy uszach i niżej, a jak jeszcze jest za ciemny to już w ogóle tragedia :/

Agu Blog
Gość

No to właśnie o źle rozprowadzonym jest w punkcie o nakładaniu do linii żuchwy :-D

VIOLKA2407
Gość

Świetny wpis, ja niesety jestem zmuszona malować się w sztucznym świetle … podudka 5 rano i parę błędów mam na swoim koncie. Piszesz "jeszcze gdy miałam pronlem z przetluszczajaca się cera" tzn ze już nie masz ? Możesz zdradzić co robiłaś ze problem zniknął? Ja nie umiem sobie z błyskiem poradzić.

Agu Blog
Gość

Miałam problemy z hormonami, problem ustał, gdy zaczęłam brać leki i wdrożyłam odpowiednią pielęgnację (nawilżanie i złuszczanie). :-)

Fancy
Gość

W sumie powiem tylko tyle : amen :)

Agu Blog
Gość

:-D

Kosmetyczne Pudełko
Gość

Fajny post, wymieniłaś chyba wszystko ;)

Agu Blog
Gość

No to cieszę się :-)

Magdalena S
Gość

Oh ja również znam ten ból :)

Agu Blog
Gość

Chyba każda z nas zna :-)

Spinki i Szpilki
Gość

Ciągle mówię koleżankom, że powinny gruntować podkład i prawie zawsze spotyka się to z niezrozumieniem:/.

Agu Blog
Gość

Wiele moich koleżanek również nie używa pudru. :-)

kargawr.
Gość

sama kiedyś robiłam podobne błędy ale to już przeszłość :D

Agu Blog
Gość

Chyba, każda z nas ma podobne błędy na sumieniu :-)

Milena M
Gość

Koleżanka notorycznie używa za ciemnego podkładu, nie wygląda to dobrze.

Agu Blog
Gość

Domyślam się :-)

wakeup makeup
Gość

Bardzo przydatne rady:)

Agu Blog
Gość

Cieszę się :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Agu, to ja tak w temacie – poleć mi proszę jakiś lekki podkład na lato dla cery mieszanej, bardzo bladej, a jednocześnie naczynkowej… Póki co używam wyłącznie Revlon Colorstay dla cery tłustej i mieszanej w odcieniu 150 Buff, ale nie da się ukryć, że jest to dość ciężki podkład.

Będę ogromnie wdzięczna za podpowiedź.
Pozdrawiam, Ania :-)

Agu Blog
Gość

A może Bourjois Healthy Mix, albo krem CC od Bell? One są dość jasne i u mnie wyglądają ładnie, a Revlon też mam w odcieniu 150.:-) Jak przyjdzie mi coś jeszcze do głowy to dopiszę:-)

Regina K
Gość

A czy ten najjaśniejszy odcień CC Cream z Bourjois da radę? :) Też używam Revlon 150, a zastanawiam się nad zakupem jakiegoś CC na lato :)

Ma J.
Gość

aż wstyd się przyznać ile błędów popełniałam :/

Agu Blog
Gość

Chyba każda z nas ma je na sumieniu ;-)

Kobieta Ekstrawagancka
Gość

Mam czyste sumienie od bardzo długiego czasu :) Co prawda podkład na nadgarstku testuję… ale tylko by zobaczyć jego konsystencję i czy bardziej wpada w różowe czy żółte tony. No i wtedy, gdy obok maznę smugę aktualnego podkładu, by porównać, czy ten na który chce się zdecydowań nie odbiega zbytnio od ulubionego :)

Jak nie bardzo jest sposób odlewki, to stosuję inny trick. Wycieram aktualny podkład gdzieś z boku policzka aż po szyję i tam robię smugę podkładem.jeżeli kolor ładnie przechodzi od szyi do twarzy, to warto zaryzykować. Zawsze mam przy sobie jakiś korektor, więc później to miejsce szybko zatuszuję ;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dokładnie tak samo robię :) na nadgarstku testuję podobieństwo do podkładu, o którym wiem, ze jest idealny. Zazwyczaj jeszcze się przespaceruję po deogerii żeby ocenić czy i jak się utlenia ;)

Agu Blog
Gość

Ja też sobie na dłoni sprawdzam formułę, konsystencję itd., zestawiam z tym, który znam i wtedy wybór staje się łatwiejszy. :-)

Kinga B.
Gość

Tak, pierwszy podkład kupiłam, żeby "wyglądać zdrowiej" :D Na szczęście używałam go bardzo rzadko i oszczędnie, więc chyba uniknęłam kompromitacji. Załapałam, o co chodzi z dobieraniem podkładu nie do koloru twarzy dopiero niedawno. Na długo zrezygnowałam z podkładów płynnych na rzecz minerałów, bo nie mogłam znaleźć odpowiedniego odcienia, a ekspedientki w drogeriach zawsze doradzały mi kolor, który okazywał się za ciemny. Wtem – eureka! To przez piegi :) Przez nie "uśredniony" kolor mojej cery wydawał się o ton ciemniejszy. Nie wyglądam na bladziocha, ot, typowa blond Słowianka, ale pasują mi dopiero CS Buff/Bourjois HM 51, co odkryłam ze zdziwieniem właśnie… Czytaj więcej »

Akasza
Gość

W sensie że z ciemnobrązowego na pomarańczowy? xd

Agu Blog
Gość

Dużo kosmetyków ma tendencję do utleniania się, ale to też zależy od sebum.

Akasza, nie łap za słówka, chodziło o odcień waniliowy, czyli jasny beż, to chyba oczywiste.

Magdalena Półtorak
Gość

Ufff… nie popełniam już po kilku latach praktycznie żadnego z tych grzeszków… no może czasem zdarza mi się nakładać podkład przy zbyt słabym świetle, ale w nowym mieszkaniu zadbam o stałe miejsce do takich babskich spraw z dobrym, głównie naturalnym oświetleniem :)

Agu Blog
Gość

Też długo brakowało mi takiego miejsca, w nowym mieszkaniu mój "kącik", był priorytetem. ;-D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam mój problem dotyczy pieprzyków na twarzy.Byłam u dermatologa który tylko zbadał je a następnie kupiłam filtr.Mam ich bardzo dużo szczególnie na twarzy.Znasz jakiś preparat który może je lekko wybielić lub metodę aby tak szybko nie powstawały?

Agu Blog
Gość

Niestety nie znam niczego godnego polecenia. Wydaje mi się, że istniejących pieprzyków nie da się wybielić, można je jedynie usunąć, jeśli są ku temu wskazania. Co do zapobiegania, to przede wszystkim brak opalania się i korzystania z solarium plus stosowanie filtrów. Jednak jeśli mają się pojawić, to i tak będą. Jedna skóra ma większe tendencje, inna nie – ja też mam sporo. :-) Czyżbyś miała jasną karnację?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam jasną ale nie bardzo jasną ;) Wraz z tatą szybko się opalamy a tata od ok 10 lat temu ma bielactwo ;/.

Miu
Gość

Kiedyś poszłam do Natury z własnym opakowaniem. Grzecznie poprosiłam panią (kierowniczkę sklepu) o to, czy mogę sobie dosłownie dwie pompki podkładu nalać do słoiczka. Usłyszałam niemiłe NIE, kiedy zaczęłam się pytać dlaczego odmówiła, stwierdziła, że gdyby każdy tak chciał to by im się TESTER skończył i mogę sobie nałożyć na twarz podkład w sklepie – na własny makijaż, sebum i brud który znajduje się na naszej twarzy. Po kilku dniach poszłam tam znowu i wzięłam podkład w słoiczek po cichaczu :D Natomiast w Rossmanie było bardzo miło, pani ekspedientka nawet powiedziała, że rzadko to się zdarza aby ktoś chciał próbkę… Czytaj więcej »

Aleksandra Głowacz
Gość

Mi pani w rossmannie powiedziala wlasnie, ze nie moga tak robic ;P wyszlam zawiedziona, a bourjois hm okazal ciemniejacym podkladem. Naszczescie moglam sie wymienic podkladem z kolezanka, ktora rowniez nie trafila :D

Agu Blog
Gość

Myślę, że wiele zależy od ekspedientki. :-)

Wiedźminka Ciri
Gość

O tak. Malowanie się przy słabym świetle, szczególnie zimą – a później te spojrzenia ludzi na ulicy :D bo np. bronzer utworzył mi brzydką plamę, a przecież lekko się "pomalowałam" ;)
Teraz maluję się przy oknie.

Agu Blog
Gość

No właśnie to światło sztuczne jest bardzo niebezpieczne. :-D

Aneetine
Gość

fajna lektura do poczytania na pewno skorzystam z kilku twoich rad ; )

Agu Blog
Gość

:-)

Ayashi
Gość

uff, na szczęście w swoim życiu popełniłam tylko błąd malowania się przy sztucznym świetle :D

Agu Blog
Gość

Pogratulować! ;-)

Natalia Lipińska
Gość

Malowanie się przy sztucznym świetle w zimę to u mnie standard. .. zasypane okna dachowe. .. jakoś radzić sobie trzeba 😉

Agu Blog
Gość

Praktyka czyni mistrza! ;-)

Azime
Gość

Tyle mówi się o tym, żeby dobierać podkład do swojego odcienia skóry a nie próbować opalać się podkładem a Panie wciąż popełniają ten bląd…

Agu Blog
Gość

Niestety :-(

Chocolade
Gość

Krem pod podkład to podstawa :) Też zawsze staram się stawiać lusterko na parapecie, gdy się maluję ;)

Agu Blog
Gość

Dobry nawyk! ;-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Agatko, przepraszam, że wjeżdżam z innym tematem. Polecisz mi krem pod oczy do cery suchej i dość wrażliwej ? Ostatnio moja skóra wokół oczu to jakiś dramat :( Wszystko ją wysusza, kremy drogeryjne podrażniają. Nie wiem, co robić. Uwielbiam mieć zadbaną cerę i strasznie źle mi z tym, że skóra pod oczami naprawdę niedobrze wygląda :( Nie opalam się – jestem bladzioszkiem, 25 lat, a więc i coś już ptzeciw zmarszczkom by się przydało.
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź, Asia.

Agu Blog
Gość

Z tańszych tołpa ma fajne – używałam ten 40+ i był świetny, albo Palmers na przykład lub GoCranberry. Możesz też spróbować maści z witaminą A. :-) A z droższych Clinique all about eyes rich i Kiehl's :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję Ci bardzo ! :*

Polinska
Gość

Zdecydowanie zgadzam się ze wszystkimi błędami, które tutaj opisałaś. Niestety, kiedyś sama większość z nich popełniałam. Dzięki dobrym tutorialom na Youtube, czy postach takich jak ten, dowiedziałam się, jak takich błędów unikać :)

Agu Blog
Gość

Każda z nas chyba je popełniała :-)

nutkowa
Gość

Moj pierwszy podklad byl za ciemny, trzy nastepne rowniez ale ja uzywam ich niewielka ilosc wiec nie bylo AZ takiej tragedii..natomiast brak kremu pod makijaz i malowanie sie przy sztucznym swietle do dzis zdaza mi sie popelniac. Boli mnie tez fakt, ze nie pozwolono mi na odlewke podkladu do testow w domu a przeciez to tylko male dwie pompki ale od kad mam bialy podklad z MUR to kazdy moge rozjasnic juz bez problemu:)

GumaDoZuciax3
Gość

Nakładanie podkładu do linii żuchwy jest straszne, zwłaszcza, jeżeli jest on za ciemny…brrrr :D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kurczę, ja ciągle maluję się przy sztucznym świetle. Czas to zmienić. A kiedyś jeszcze nakładałam grubą warstwę podkładu i nie używałam pudru.

Dagmara Jaciubek
Gość

Jestem studentką dziennikarstw i pisze pracę licencjacką o wizerunku firmy Estee Lauder w internecie, do swojej pracy robię badania w formie ankiety i bardzo proszę o jej wypełnienie, z góry dziękuje ! https://www.ankietka.pl/ankieta/216252/wplyw-dzialania-public-relations-w-internecie-na-wizerunek-firmy-estee-lauder.html

Dagmara Jaciubek
Gość

Jestem studentką dziennikarstw i pisze pracę licencjacką o wizerunku firmy Estee Lauder w internecie, do swojej pracy robię badania w formie ankiety i bardzo proszę o jej wypełnienie, z góry dziękuje ! https://www.ankietka.pl/ankieta/216252/wplyw-dzialania-public-relations-w-internecie-na-wizerunek-firmy-estee-lauder.html

esPe
Gość

Na szczęście już nie popełniam takich błędów ;)

Lawyerka
Gość

Bardzo ciekawy wpis! Sama mam kilka podkładowych grzechów na sumieniu. Przede wszystkim dopiero niedawno nauczyłam się dobierać podkład, sprawdzając jak wygląda on na szyi. Do tej pory też zdarza mi się malować w sztucznym świetle, ale zawsze staram się potem skontrolować efekt i nanieść ewentualne poprawki już w świetle naturalnym. Pozdrawiam :)

MK
Gość

Przede wszystkim zgadzam się, że najgorsze co można to malować sie przy kiepskim świetle. Kolejne to też duża ilość – niestety sama ten błąd długo popełniałam. Kremem smaruje się zawsze rano, więc i tak pod podkąłd skóra jest u mnie nawilżona. Jesli chodzi o sam podkłąd to długo szukałam dla siebie podkładów, ale dostosowuje je do okresów letnich i zimowych, bo jednak warto. Teraz używam podkładu perfect matt z MySecret i do tego tez od nich puder matowy fixing. Do tego rozświetlacz pod oczy i jest super ;)

AutreMe
Gość

Wszystkie moje błędy z czasów, kiedy zaczynałam się malować. Niestety wiele z nich widzę u klientek w mojej pracy.

Whatka
Gość

Ja pamiętam czas, kiedy sama chodziłąm w pomarańczowym podkładzie. Ech, jak sobie o tym pomyślę, to aż mam ciarki… teraz kiedy podkład delikatnie mi się różni, już czuję dyskomfort :/
Kremu też nie używałam… Robię to dopiero 4 rok… wstyd.
A próbowanie podkładu na nadgarstku to klasyk ;D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej kochana:)
Mam do Ciebie pytanie.
Miałam próbkę podkładu estee lauder double wear i po prostu zakochałam się:) Chciałabym używać tego podkładu na co dzień uważasz że nie będzie za ciężki?:)

ewa
Gość

Hej
pisałaś ze borykalas sie z przetłumaczajaca sie cera .. i jak jest teraz ? Jak se poradzilas

Fancy
Gość

Popełniałam podobne błędy, ale ze dwa lata temu jak zaczęłam oglądać RLM wszystko się zmieniło :) Teraz, też pracując w drogerii, pomagam klientkom odpowiednio dobrać kolor, przypominam o pudrze itp. :) Ale czasem nadal mam kiepskie światło :D

wKolorzePapieru
Gość

Pani w Rossmannie oświadczyła niemalże obrażonym tonem, iż próbek absolutnie nie dają nawet jak mam własny (u nich zakupiony mikro-słoiczek).