AGU BLOG | blog kosmetyczny | blog o kosmetykach
  • makijaż
    • makijaż twarzy
    • makijaż oczu
    • makijaż ust
    • akcesoria
  • pielęgnacja
    • pielęgnacja ciała
    • pielęgnacja twarzy
    • pielęgnacja włosów
  • lifestyle
  • koty
  • WSPÓŁPRACA
  • KONTAKT

AGU BLOG | blog kosmetyczny | blog o kosmetykach

  • makijaż
    • makijaż twarzy
    • makijaż oczu
    • makijaż ust
    • akcesoria
  • pielęgnacja
    • pielęgnacja ciała
    • pielęgnacja twarzy
    • pielęgnacja włosów
  • lifestyle
  • koty
  • WSPÓŁPRACA
  • KONTAKT
agubloglifestyle

Miniaturki i próbki kosmetyków – jak z nich korzystam?

napisała AGU sierpień 9, 2016
napisała AGU sierpień 9, 2016
Zbieracie miniaturki i próbki kosmetyków? Ja swego czasu miałam ich całą masę, leżały w szufladzie i czekały na swoje pięć minut. Lubię po nie sięgać, ale koniec końców, część musiałam wyrzucić, bo zdążyły się przeterminować. Wtedy też postanowiłam “zbierać” je z głową, tak, aby zostały wykorzystane w stu procentach. Dziś opowiem Wam jakie jest moje podejście na chwilę obecną, także zapraszam do dalszej części wpisu. :-)

Kiedy próbka ma sens – które zostawiam, a które wyrzucam lub puszczam w świat?
Saszetka kremu dołączona do gazety nieco mnie śmieszy. Zazwyczaj ma tak małą pojemność, że wystarcza na jeden raz. A niestety, dla mnie to za mało, by wyrobić sobie opinię na temat danego kosmetyku, szczególnie do twarzy. W tym przypadku, pierwsze wrażenia to za mało. Dlatego najbardziej cenię sobie nie maleńkie próbki, a miniaturowe opakowania, na podstawie których potrafię wstępnie wywnioskować, czy produkt mi odpowiada, czy też nie. Wiele razy po ich zużyciu, zdecydowałam się na zakup pełnowymiarowego produktu – chociażby krem do rąk L’Occitane. W ciemno nie wydałabym takiej kwoty na pewno. Wszelkie saszetki albo wyrzucam (w drogeriach panie wrzucają mi do siatki kremy 70+ :D), albo oddaję kobietom w moim otoczeniu, jeśli wiem, że one zrobią z nich użytek. Na przykład moja koleżanka jest wierna kremowi Nivea, dlatego zbiera próbki z gazet i zostawia sobie na wyjazdy. Wszystkie więc odkładam dla niej. 
Przyda się, czy się nie przyda?
Co jakiś czas robię w próbkach porządki, sprawdzam daty ważności, a te, których terminu nie jestem pewna, również wywalam – tutaj nie dopuszczam żadnego ryzyka. Jeszcze jakiś czas temu miałam tendencję do gromadzenia wszelkich miniaturek, bo poza tym, że “kiedyś na pewno się przydadzą”, niektóre też niezwykle uroczo się prezentują. Rozsądek wziął jednak górę i gdy zdarzy mi się mieć np. trzy mini słoiczki jakiegoś kremu, jeżeli nie polubię go wyjątkowo mocno, po prostu puszczam dwa pozostałe dalej w świat. A jeśli ktoś daje mi jakieś dodatki (chociażby do zakupów), których wiem, że na bank nie wykorzystam, po prostu odmawiam. Zrezygnowałam też z subskrypcji beauty boxów, bo część kosmetyków była mi totalnie zbędna i nie trafiała w moje gusta. Nie lubię niepotrzebnego magazynowania.

Jak wykorzystuję miniaturki?


Miniaturki dopasowane do potrzeb mojej skóry mają miejsce w specjalnym koszyczku i czekają na swoją kolej. Uwielbiam zabierać je ze sobą na wszelkiego rodzaju wyjazdy. Zaoszczędzam dzięki temu miejsce w kosmetyczce, a mam pod ręką kosmetyki pierwszej potrzeby. Mini pojemności wrzucam także do torebki – krem do rąk, woda termalna, czy suchy szampon, wiele razy ratowały mnie już z opresji poza domem. Nie wyobrażam sobie jednak, by nosić przy sobie Batiste w pełnowymiarowym opakowaniu. ;-) Na co dzień wystarczająco dużo dźwigam.
Ostrożności nigdy za wiele!
Wspomniałam o zabieraniu miniatur na wyjazdy. Owszem, robię to, ale zawsze z dozą ostrożności. Zdarzyło mi się kilka nieprzyjemnych reakcji alergicznych w życiu, wiele kremów do twarzy mnie zapycha, więc na wakacje prędzej zabiorę nowy balsam, odżywkę, czy mini żel pod prysznic niż krem do twarzy. Wolę do małego pojemniczka odłożyć swój sprawdzony kosmetyk, a nowości tego typu testować w domowym zaciszu. Radzę Wam więc zachować dystans i pamiętać, że poza domem jest też chociażby inna woda, która może mieć wpływ na naszą skórę. Czasem więc ciężko realnie ocenić działanie nowego kosmetyku podczas weekendu za miastem. 
Jestem ciekawa jakie Wy macie podejście do tych wszystkich mini produktów – sięgacie po nie? Używacie? Dajcie znać!
49 komentarzy
Oceń ten artykuł

Ocen: Miniaturki i próbki kosmetyków – jak z nich korzystam?

Oceń

AGU

Rocznik '88. Miłośniczka kosmetyków, kotów, kawy i bujania w obłokach. W wolnych chwilach pochłania seriale i spotyka się z przyjaciółmi. W międzyczasie ćwiczy makijażowe triki i testuje kolejne produkty pielęgnacyjne. Nieustannie poszukuje kosmetycznych ideałów.

poprzedni post

Kosmetyki, które uważam za zbędne

następny post

Kosmetyki drugiej szansy

Zobacz także

3 jesienne hity w pielęgnacji z Harmony Store

listopad 29, 2025

Kosmetyczne odkrycia ostatnich tygodni

październik 15, 2023

rozświetlające podkłady z drogerii – top 4

wrzesień 6, 2023

Jak pokochałam lato

lipiec 12, 2023

5 kosmetyków pielęgnacyjnych poniżej 20zł, które musisz poznać!

czerwiec 26, 2023

10 urodowych rad, które dałabym młodszej sobie :)

czerwiec 20, 2023

3 zdrowe nawyki, które wprowadziłam do swojego życia

maj 31, 2023

Kremy z filtrem SPF50 idealne na lato! 8...

maj 30, 2023

Kosmetyczna wishlista – wiosna 2023

maj 17, 2023

10 planów i celów na najbliższy kwartał

kwiecień 18, 2023
Subscribe
Powiadom o
guest
guest
49 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
View all comments
Produkt Natury
Produkt Natury
9 lat temu

Wreszcie jakaś blogerka kosmetyczna, która tak jak ja nie lubi magazynowania :) Zgadzam się z Tobą w 100%, że takie drobne saszetki nic nie wnoszą. Czasem można je wykorzystać kilkakrotnie, ale prawdę mówiąc ja nie ufam kremom, które są otwarte kilka dni tak sobie a muzą i nie ma możliwości ich zabezpieczenia…

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Produkt Natury

Prowadząc bloga, siłą rzeczy mam sporo kosmetyków pełnowymiarowych w zapasie i wiem, że takich próbek na co dzień używać nie będę, dlatego staram się je na bieżąco "ogarniać". Podobnie jest zresztą z innymi produktami – bez regularnych czystek, bym utonęła. ;-)

Odpowiedz
Agata Wójcik
Agata Wójcik
9 lat temu

faktycznie miniaturki sa swietne na krotkie wyjazdy :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Agata Wójcik

Szczególnie, gdy nie podróżujemy autem. :-)

Odpowiedz
Azime
Azime
9 lat temu

Również podchodzę do próbek ze zdrowym rozsądkiem :) Nie magazynuję!:)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Azime

Grunt to rozsądek. :-)

Odpowiedz
zmieniony rytm
zmieniony rytm
9 lat temu

Całkowicie się zgadzam! Saszetki żeli pod prysznic zazwyczaj nie starczają na umycie całego ciała… Lepiej dać coś o większej pojemności, móc użyć produkt więcej niż jeden raz, a nie ośmieszać się saszetką.

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  zmieniony rytm

Jeszcze się nie spotkałam z żelem w saszetce akurat, ale to fakt, czasem próbki są śmiesznie małe. :-)

Odpowiedz
Evelinn
Evelinn
9 lat temu

Ja też zostawiam tylko te próbki, które naprawdę chcę sprawdzić i faktycznie, często korzystam z nich na wyjazdach, ale również jestem ostrożna z kremami do twarzy, całkowite nowości wolę testować w domu :) Generalnie, wszystko zużywam na bieżąco, często wyjeżdżam, więc raczej nic nie zalega :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Evelinn

No i super, grunt, to jakoś to sobie rozplanować :-)

Odpowiedz
Łukasz Bier
Łukasz Bier
9 lat temu

ja najczęściej korzystam jednak na wyjazdach :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Łukasz Bier

Ja też ;-)

Odpowiedz
Inga Nowicka
Inga Nowicka
9 lat temu

Często wykorzystuję próbki właśnie podczas wyjazdu do chłopaka, ale tylko te typu żele do kąpieli . Resztę raczej rozdaje:)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Inga Nowicka

Takie mini pojemności są idealne do wyjazdowej kosmetyczki. ;-)

Odpowiedz
bibaba
bibaba
9 lat temu

Uwielbiam miniaturki, ale właśnie miniaturki, nie próbki. Chętnie je zabieram na krótkie wyjazdy, szczególnie te sprawdzone, bo nowości jednak wolę testować w domu, po kolei. Przynajmniej wiadomo, co zawiniło i można z tego szybko zrezygnować. :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  bibaba

Otóż to, ale ja te sprawdzone zawsze chętnie biorę, by nie zajmować miejsca dużymi pojemnościami. Nawet jak jadę autem – nie lubię niepotrzebnie dźwigać. :-)

Odpowiedz
Magdalena Sobol
Magdalena Sobol
9 lat temu

Ja lubię próbki i miniaturki. Często z nich korzystam podczas krótkich wyjazdów czy nagłych sytuacji nocowania poza domem. Lubię poznawać wszelkie nowości,a nawet jednorazowa próbka pozwoli mi ocenić zapach, konsystencję i czas wchłaniania tak że po jednej próbie zazwyczaj wiem, czy mam ochotę na dalszą przygodę z danym kosmetykiem ?

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Magdalena Sobol

U mnie niestety raz to za mało, nie jestem w stanie ocenić czy krem będzie ok, bo wchłanianie i konsystencja to jedno, ale np. zapychanie to drugie. :-)

Odpowiedz
Kasia (lifeindots.pl)
Kasia (lifeindots.pl)
9 lat temu

Lubię miniatury zarówno produktów pielęgnacyjnych jak i kolorowych, bo dzięki nim udało mi się już znaleźć moje perełki, np. piankę oczyszczającą do twarzy Glamglov czy bronzer TooFaced. Z resztą uważam, że miniatury kosmetyków kolorowych są świetne ze względu na fakt, że da się je zużyć przed upłynięciem terminu ważności ;) Sprawdzają się też często w podróży. Co do próbek, to staram się sprawdzać od razu do jakiej skóry są przeznaczone i wyrzucać/oddawać te, które na pewno nie są dla mnie. Zazwyczaj zostawiam próbki masek, peelingów albo produktów do ciała. Często wykorzystuję je w podróży :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Kasia (lifeindots.pl)

Ja jakoś mam nie po drodze z miniaturkami kosmetyków kolorowych, a szkoda!

Odpowiedz
Panna Vejjs
Panna Vejjs
9 lat temu

I tym właśnie oto sposobem uświadomiłam sobie, że powinnam zrobić porządek w próbkach – może nie jest ich od groma ale jednak liczna gromadka by się znalazła ;)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Panna Vejjs

No to do roboty Asia! ;-D

Odpowiedz
Ewelina Stanisławska
Ewelina Stanisławska
9 lat temu

Swojego czasu nabierało mi się tyle próbek, że musiałam je wyrzucić, bo część straciła ważność. Od tamtego momentu raczej rozdzielam to co mam dla tych, którzy wiem, że je zużyją, bo mi jakoś to nie idzie ;)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Ewelina Stanisławska

Mam podobnie! :-)

Odpowiedz
Yasniiable
Yasniiable
9 lat temu

Też mam koszyczek do miniaturek, niektóre rzeczywiście się przydają :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Yasniiable

W podróżach są niezastąpione!

Odpowiedz
Fancy
Fancy
9 lat temu

Też zabieram miniaturki na wyjazdy, ale dzięki Ci za ten post – muszę zrobić porządki :D

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Fancy

A prosze, proszę :-)

Odpowiedz
weisse_taube
weisse_taube
9 lat temu

Zawartość saszetki starcza Ci tylko na jedno posmarowanie twarzy? Jeju, tak grubą warstwę kremu nakładasz? Mnie takie próbki starczają zazwyczaj na 3-4 użycia. Szampony zużywam od razu całe, żele pod prysznic starczają zazwyczaj na 2 kąpiele (z użyciem myjki).
Próbki generalnie bardzo lubię i powtórzę co napisała jedna z komentatorek wyżej – pozwalają ocenić zapach, konsystencję, szybkość wchłaniania czyli czynniki decydujące o tym, czy będę dalej zainteresowana danym produktem czy nie :) No i są niezastąpione na wyjazdach :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  weisse_taube

Saszetka, saszetce nierówna, czasem są to mikroskopijne ilości, poza tym kremem nawilżającycm smaruję także szyję. Druga kwestia jest taka, że ja takiej rozpoczętej saszetki nie zostawiam luzem "na jutro", bo dla mnie to niehigieniczne. Więc albo zużywam całą albo resztkę wywalam, bo nie zawsze mam jak przełożyć do jakiegoś pojemniczka.

Odpowiedz
Minimalna
Minimalna
9 lat temu

Mam bardzo podobne podjście. Zazwyczaj zabieram takie małe pojemności właśnie na wyjazdy, ale jeśli wiem, że w najbliższym czasie żadnych nie planuję, to używam w domu – np jak wykończę kosmetyk danego typu ;)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Minimalna

No to piąteczka :-)

Odpowiedz
Ola
Ola
9 lat temu

Też uważam,że małe saszetki nie są miernikiem.Wystarczają na co najmniej trzy użycia a to mało.Ostatnio dostałam kilka i na szczęście szybko zadziałały czyli żle zadziałały

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Ola

Szczęście w nieszczęściu :-)

Odpowiedz
www.kassiiaa.blogspot. com
www.kassiiaa.blogspot. com
9 lat temu

Zawsze mnie to powala na kolana , kiedy dostaję próbki od kasjerki typu krem dla cery 50 + lub dla dzieci …. przecież widzi że jestem młodą osobą …

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  www.kassiiaa.blogspot. com

Dają co mają! ;-)

Odpowiedz
MyLovelyFuchsia
MyLovelyFuchsia
9 lat temu

Ja zużywam próbki na bieżąco :) Lubię je :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  MyLovelyFuchsia

No i super! :-)

Odpowiedz
Kosmetyczna strona życia/fotografka
Kosmetyczna strona życia/fotografka
9 lat temu

Też zbierałam próbki kosmetyków, ale skończyłam z tym. Niedawno zrobiłam porządek – większość takich próbek zdążyła się już przeterminować. Zostawiłam tylko te, które na pewno wiem, że użyję, natomiast resztę, która została rozdałam – szkoda, żeby się zmarnowały :)
Próbki/miniaturki często zabieram ze sobą na różne wyjazdy :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Kosmetyczna strona życia/fotografka

Mamy zatem podobne podejście. :-)

Odpowiedz
Idyllaablog
Idyllaablog
9 lat temu

Wszystko zależy od tego jaka to próbka,czy kremu,który miałam w planie przetestować czy coś innego zazwyczaj jakieś serie do włosów zostawiam na wyjazdy a kremy,różnie z nimi bywa.Najczęściej oddaję

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Idyllaablog

Rozsądne podejście! ;-)

Odpowiedz
Megi and I
Megi and I
9 lat temu

Bardzo lubię miniaturki,bo dzięki nim mogę sprawdzić działanie kosmetyku przed kupnem pełnowymiarowego opakowania. No i rozczulają mnie te mini tubeczki, flakoniki itp. :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Megi and I

Flakoniki perfum najlepsze ;-)

Odpowiedz
Karolina W
Karolina W
9 lat temu

Miniaturki zawsze podróżują ze mną :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Karolina W

Tak jak z każdą z nas! :-D

Odpowiedz
Anonimowy
Anonimowy
9 lat temu

probki kremow zuzywam do rak, rowniez mnie smiesza takie pojemnosci. czesto odmawiam jak wiem ze zuzyje. zastanawia mnie jedno. gdzie robicie zakupy ze
otrzymujecie do nich gratis w formie miniatury? chyba tylko raz dostalam miniature w douglasie i faktycznie kupilam potem pelnowymiarowy kosmetyk. w yves rocher faktycznie mozna dostac miniature. ale ichnich kremow nie uzywam. a w douglasie ostatnio w moim miescie sie osmieszaja i do zakupow otrzymuje robione probki kremow. panie nawet nie zadaja sobie trudu zastanowic sie czy ten krem jest akurat dedykowany mojemu wiekowi itp.
fajny blog. odkad teafilam jakis miesiac temu czesto zagladam. pozdrawiam
karolina

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
9 lat temu
Reply to  Anonimowy

A to różnie – Douglas, sephora, czasem hebe, rossmann i natura, ale bardzo, bardzo rzadko, zależy od ekspedientki. Prędzej juz drogerie internetowe :-)

Dzięki Karolina :-)

Odpowiedz
Ewelina K
Ewelina K
9 lat temu

Ja miniaturki bardzo lubię. Zwłaszcza w przypadku kosmetyków do makijażu, których wcale tak szybko się nie zużywa więc niejednokrotnie takie mini opłakiwanie okazuje się być dla mnie w sam raz!:) pielęgnacyjne bywają dobre na wyjazd albo na wypróbowanie. A saszetek nienawidzę :D za to moja mama lubi wiec często jej oddaje ;)

Odpowiedz

Popularne posty

  • 1

    Hity z apteki, które musisz poznać!

  • 2

    Najlepsze podkłady z Rossmanna

  • 3

    Co kupić w Rossmannie? – Najlepsze kosmetyki z drogerii

  • 4

    Jak się pozbyć zaskórników i oczyścić pory? Mam sprawdzony sposób!

  • 5

    Trądzik po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych

O mnie

O mnie

Cześć!

Mam na imię Agata i witam Cię na moim blogu! Uwielbiam makijaż, kocham pielęgnację. Obecnie walczę z trądzikiem za pomocą izotretynoiny. Na blogu znajdziesz całą masę pielęgnacyjnych perełek do twarzy, ciała i włosów, moje makijażowe hity oraz sprawdzone triki na trwały, codzienny makijaż. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej i będziesz towarzyszyć mi w moim urodomaniactwie!

ZOBACZ WIĘCEJ

ARCHIWUM

Posty, które warto zobaczyć:

5 kosmetyków dla cery tłustej i problematycznej

Trądzik na plecach

7 kosmetyków, za które nie lubię przepłacać

Dołącz do mnie:

Odgracanie mieszkania daje ogromną satysfakcję i Odgracanie mieszkania daje ogromną satysfakcję i wraz z porządkami w szufladach i szafkach porządki robią się także w głowie. 🥰

Najtrudniej jest zacząć, wiem, bo też to przerabiałam. Byłam ogromnie przywiązana do posiadanych rzeczy. Dużo kupowałam, często pod wpływem impulsu. Długo dojrzewałam do zmian. 😊

Co może pomóc na starcie i pozwoli nabrać rozpędu? Co zadziałało u mnie?

✔️Zacznij od małych kroków.
Mieszkanie nie zagraciło się w jeden dzień, więc daj sobie czas na jego uporządkowanie. To PROCES, czasem długotrwały. Zacznij od jednej szuflady, przejrzyj kosmetyki i wyrzuć przeterminowane, poukładaj bieliznę, albo szafkę z kubkami. Wytypuj na początek tylko te rzeczy, które są popsute/zniszczone i z którymi naprawdę łatwo Ci się będzie rozstać. 

✔️Przygotuj pudło na przeczekanie
Czegoś nie używasz od długiego czasu, a masz poczucie, że szkoda oddać/wyrzucić, bo może się jeszcze przydać? Spakuj takie rzeczy w oddzielny karton i schowaj głęboko do szafy/piwnicy/garażu i daj sobie kilka miesięcy. Zobaczysz, czy za tym tęsknisz, czy realnie Ci tego brakuje. Jeśli nie - wiesz co robić. ;)

✔️Odpowiedz sobie na pytanie co tak naprawdę lubisz.
Jakie przedmioty realnie sprawiają Ci radość? Poprawiają nastrój? Ja miałam masę pięknych kubków, po które nie sięgałam, bo miały nie taką rączkę, pojemność, czy kształt. Podobnie było ubraniami, co z tego, że sweter jest piękny, ma dobry skład, ale gryzie, czy ciśnie pod szyją? Zostawiłam te ulubione, wygodne, dopasowane do moich potrzeb. 

Powiem Wam, że z czasem jest dużo łatwiej, bo mniej rzeczy, to mniej decyzji do podjęcia, mniejszy bałagan i mniej sprzątania oraz upychania czegoś po kątach. 

Ps. Sweter z filmu wymaga golenia - wiem, ale popsuła mi się golarka i jeszcze nie zdążyłam kupić nowej. 😉 Gdy to zrobię będzie jak nowy.

Ps2.Wiem, że ta tematyka bardzo Was interesuje (mnie także), że też zabrałyście się za porządki, więc chętnie będę się dzielić zmianami jakie u mnie zachodzą i przemyśleniami, których mam mnóstwo! ❤️
W nadchodzącym roku życzę Wam szczęścia i spo W nadchodzącym roku życzę Wam szczęścia i spokoju - w głowie oraz sercu, a także dużo zdrowia i siły! ❤️ 

Ja 2022 kończę z poczuciem ogromnej wdzięczności i wiary w to, że 2023 będzie super! ❤️ 

Było różnie, ale doceniam szczególnie ostatni kwartał, który był dla mnie niezłym przebudzeniem, odkrywaniem siebie i zapoczątkował proces sporych zmian w mojej głowie. ❤️

Z całego serca dziękuję też Wam za obecność tutaj - za setki wiadomości i dyskusji w wiadomościach prywatnych, za wsparcie i dobre słowo! ❤️ Powtarzam się, ale naprawdę bardzo to doceniam. 🥹

Ściskam Was mocno! 
Agata

Ps. Jakie plany macie na dziś? Ja bez cekinów, na luzie, z przyjaciółmi, ale chcę mieć tu to zdjęcie na pamiątkę. 😊

Ps.2 Zamiast puszczać kasę z dymem zachęcam do puszczenia blika na potrzebującego zwierzaka. ❤️
34! 🥳 Dziś są moje urodziny i naprawdę nie 34! 🥳

Dziś są moje urodziny i naprawdę nie wiem kiedy ten czas zleciał, ale zdecydowanie za szybko! 😅🙈

Życzę sobie z tej okazji przede wszystkim zdrowia, bo gdy z nim wszystko ok, to czuję, że mogę wszystko! ☺️❤️ A resztę  zostawiam w mojej głowie i na głos nie wypowiem😉🤫 

Niech się spełnia!💪🔥❤️
Od kilku miesięcy jestem na dawce podtrzymującej Od kilku miesięcy jestem na dawce podtrzymującej Izoteku, a kilka tygodni temu wspominałam Wam, że dostałam od mojego lekarza prowadzącego zielone światło na włączenie do pielęgnacji retinoidów oraz kwasów - od czego zaczęłam i dlaczego? 

Zapraszam Was na bloga, bo właśnie pojawił się nowy post, w którym krok po kroku opisuję jak w mojej pielęgnacji pojawił się retinal, jak go stosuję i po jakie kosmetyki sięgam poza nim. 💦

Przy okazji daję też znać, że w sklepie @basiclabdermocosmetics trwa obecnie BLACK WEEK i rabaty sięgają aż do 35%!! 🥳

A w najbliższym czasie spodziewajcie się tutaj większej ilości treści o izotretynoinie, bo po waszych wiadomościach widzę zapotrzebowanie i chcę uporządkować moje doświadczenia z leczeniem, byście miały wszystko w jednym miejscu opisane od A do Z. 🥰

#materialsponsorowany #współpracapłatna #basiclab #basiclabdermocosmetics #BasicLovers #swiadomapielegnacja #skoratradzikowa #pielegnacjaskory #pielegnacjatwarzy#pielęgnacjatwarzy #trądzik #zdrowaskora
#zdrowaskóra #izotretynoina #blogerkakosmetyczna #blogerkaurodowa #acneproblems #acneskincare #retinol #retinal #acnecommunity #acneskin #agublog #agatabieleckapl
Cipcia przejmuje Instagrama 🤣 Nie mogłam sobie Cipcia przejmuje Instagrama 🤣 Nie mogłam sobie odmówić tej rolki #mnieśmieszy 😅😂 
Ps. Coraz częściej myślę nad założeniem konta dziewczynom, bo kociego contentu mam na najbliższe miesiące, a biorąc pod uwagę ich osobowość to same wiecie - będzie się działo😅🤣 #maklowicz #kotyrządzą #kotek #kotki #reelspolska #catreelstagram
Follow on Instagram
This error message is only visible to WordPress admins
  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest
  • Bloglovin

Najczęściej przeglądane

  • Fajne kosmetyki ostatnich tygodni
  • Kosmetyczne rozczarowania ostatnich miesięcy
  • Odkrycie stycznia: róże Bourjois – 16, 32, 33, 34, 54

@2020 Wszelkie prawa zastrzeżone. | Mapa strony


Do góry
Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że zgadzasz się na to, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz.Akceptuje Odrzuć
Privacy & Cookies Policy
wpDiscuz