Paletki Sleeka uwielbiam, róże są także fantastyczne więc myślałam, że z pomadką również się polubimy. Tym bardziej, że kolor o nazwie Peaches & Cream (774) w sieci prezentował się niezwykle efektownie, ba na żywo także sprawia dobre wrażenie ( na zdjęciach wyszedł zbyt pomarańczowo, w rzeczywistości to ładna brzoskwinka). Niestety, wszystko mija kiedy ląduje na ustach. Wtedy zaczyna się istna masakra i nawet jeśli ktoś by mi zapłacił, nie wyszłabym tak do ludzi. No, ale wypadałoby od początku.
Pomadkę zamknięto w małym, matowym, czarnym opakowaniu, które wygląda dość solidnie. Jedyny zarzut jest taki, że na macie odznacza się wszystko, każdy najmniejszy paproszek, ślad palca, a tego nie lubię.
Tak jak pisałam wyżej, kolor to przyjemna brzoskwinia, wpadająca w pomarańcz, konsystencja wydaje się być kremowa, dość gęsta, a pigmentacja zachwycająca. Na pewno nie jest mocno sucha, ani tępa.
Cały koszmarek rozpoczyna się przy próbie aplikacji. Prosto na usta pomadki nanieść się nie da, a wspomaganie pędzelkiem, czy wklepywanie palcem także na wiele się zdaje. Nie wiem co z nią jest nie tak, ale na moich ustach zaczyna się okropnie warzyć. Ścina się, wchodzi w zagłębienia, podkreśla wszystkie nierówności, wydobywa na wierzch suche skórki, których tak naprawdę nie ma i przy innych pomadkach tego nie widać. Na ustach jest okropnie kredowa i w ogóle ze mną nie współpracuje. Nie jestem w stanie nałożyć jej równomiernie. Dawałam szansę i to nie jedną, nakładałam tony różnych balsamów tuż przed aplikacją, robiłam peelingi i nic. Sleek sprawia, że moje usta wyglądają okropnie. I nie ma się co oszukiwać. Nie wyszłam w niej z domu ani razu, wytrzymałam najdłużej pięć minut a potem starłam. Tragedia, zresztą zobaczcie same…
![]() |
![]() |
| można powiększyć foty by zobaczyć bardziej wyraźny efekt:) |
Zobaczcie co dzieje się na dolnej wardze, na moje usta ciśnie się tylko jedno – wtf?! To najgorsza pomadka jaką posiadam. Nie dałabym za nią złamanego grosza, a już na pewno nie kupiłabym jej w regularnej cenie 23,90/3,5g. Możecie kupić np. tutaj. Moja jutro leci w świat, mam nadzieję, że u koleżanki spisze się lepiej. Być może to moje usta są jakieś dziwne, ale tak czy inaczej – nie polecam! W drogeriach jest wiele tańszych i dużo lepszych pomadek. :)
Jestem ogromnie ciekawa jakie są Wasze wrażenia odnośnie pomadek ze Sleeka? Używałyście? Byłyście zadowolone, czy może tak jak ja, ogromnie rozczarowane? Dajcie znać!
Ściskam,
Agu







szkoda, bo sam kolor wygląda pięknie!
A ja chciałam ją kupić…
Kolor śliczny, tylko szkoda że taka marna jakość…
Kolorek wygląda super…zaskoczyłaś mnie jej jakością…sądziłam,że spisze się dużo lepiej…
szkoda bo kolor bardzo fajny – tym bardziej,że tak jak mówisz mają wiele fajnych produktów. Chociaż w sumie może to też w jakiś sposób zależy od ust – mam pomadkę, która na moich ustach wygląda okej i bardzo ją lubię natomiast po nałozeniu na usta koleżanki wyglądała okropnie – tak jak mówisz podkreslała suche skórki, któych normalnie nie było widać. Może sprawdzi się u kogoś innego… A Ty kochana cóż, szukaj dalej :) Pozdrawiam
Oo, dziwne bardzo… Ja mam dwie i jestem zadowolona, szczególnie z Coral Reef, nic takiego brzydkiego się nie dzieje… Łoj ;/
Uuuu rzeczywiście mało ciekawy efekt :/
Tego się nie spodziewałam :) ze względu na kolor początkowo nie zauważyłam, o czym mówiłaś, ale jak już się przyjrzeć… Nie wiem, chyba tylko raz trafiłam na gorszą szminkę – a była to zapakowana w granatowe, dość tandetne pudełko Miss Sporty :)
Pozdrawiam
Ja, podobnie jak Ty, róże i paletki bardzo, bardzo lubię. Spodziewałam się, że pomadki są co najmniej równie dobre, a tu widać zonk.
Coś mi się wydaje, że to nie wina ust :) Kolor na ręce śliczny, ale ona się waży na ustach, rzeczywiście efekt okropny
Hmm ja posiadam jedną pomadkę tej firmy i nic takiego się nie dzieję. A może to dlatego że była np źle przechowywana? Np w zbyt ciepłych i wilgotnych pomieszczeniach?
szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. zachowywała się tak od samego początku:)
Rzeczywiście niezbyt dobrze wygląda na ustach, ale kolor sam w sobie rewelacyjny. :)
Uuuchhh … nie próbowałam i nie spróbuję :(!
a taki ma piekny kolorek :( zupełnie jak moja just lips nr 16 – koszmarek ale z balsamem da sie przezyc ;)
Oj kiepsko wygląda na ustach i kolor też nie mój. Ja mam Candy Cane i Coral Reef i są całkiem fajne, choć nie idealne.
A taki miała śliczny kolor…
Przepiękny kolor! Nie widziałam takiego jeszcze :) Powiem Ci, że na zdjęciach nie wygląda to "aż tak" źle, ale domyślam się jak mogło być na żywo… Szkoda!
mam to samo z innym kolorem tej firmy :/ bubel
nie wygląda tak źle, ale z podobnym kolorem z p2 mam tak samo – strasznie się waży na ustach.
Kurczę, cieszę się, że u mnie nie robi takiego kuku, bo bardzo ją lubię :). Może jakiś felerny egzemplarz Ci się trafił?
Nie używałam i teraz wiem, że nie będę. Faktycznie strasznie się waży…
Kolor ma przepiękny. Nawet chciałam ją kupić, ale nie mogłam jej znaleźć podczas pobytu w UK.
Niezbyt dobrze czuję się w takich odcieniach, ale konsystencja tej pomadki pozostawia sporo do życzenia. Rzeczywiście paskudnie wydobywa wszelkie nierówności. Można odnieść wrażenie, że na usta nałożyłaś jakiś korektor przeciwbakteryjny o właściwościach wysuszających. Nie wygląda to zbyt korzystnie.
wiesz, że się cieszę, że u Ciebie tak wygląda, nie? :D Sasasassasasasa <3
Martyna
nie jest najgorsza :) ale też nie powala
ciekawe, czy inne pomadki Sleeka też się tak zachowują na ustach…
Gdyby zachowywała się normalnie, to chyba bym ją brała, bo kolor mnie zachwyca, nie mam w swojej kolekcji takiej ładnej brzoskwinki i nigdzie nic podobnego nie widziałam. :)
kolor fajny, pasuje Ci :)
Ja tez mialam jedną z nich, ale tak strasznych wrażen nie miałam
Rzeczywiście nie najlepiej wygląda na ustach. Ja mam Liqueur i pomadka bardzo nawilza usta, nie warzy sie jak Twoja. Mam też Candy Cane i ta juz troche wchohdzi w załamania ale generalnie nie jest zle:)
Wielka szkoda, że ma tak badziewne właściwości, bo kolor przepiękny!
Kolor obłędny, ale dzięki za recenzję – nie skuszę się na Sleekową pomadkę a chrapkę oj miałam :)
Szkoda, bo kolor bardzo ładny
Oj nie wygląda to dobrze na ustach :/
a miałam wielką chęć aby ją kupić :)
No to się sleek nie popisał;/
kolorek ma ciekawy, ale faktycznie nie wygąda za ładnie ..
Ja zbytnio za pomarańczami na ustach nie przepadam. Nie pasują mi to raz, a dwa – optycznie zażółcają zęby. Pomadka faktycznie nie prezentuje się najlepiej. Ja mam dwa inne kolory i są bardzo ok :-).
A na pierwszy rzut oka wygląda tak ładnie
Mam wrażenie, że jest bardzo tępa.
Kolorek jest bardzo ładny ;] Ale może tylko na Twoich ustach się tak zachowuje?
Kolor fajny, ale faktycznie wygląda brzydko. Szkoda.
U mnie podobnie zachowują się na ustach pomadki Rimmel…:(
Kolor ciekawy, to fakt.
Ale na ustach nie wygląda ładnie.
Szkoda, że sie nie sprawdziła bo kolor ma piękny :)
rzeczywiście rewelacji nie ma :)))
chociaż sam kolor jest fajny :)
Straszna szkoda, bo kolor jest piękny ! Przeglądając sklepy internetowe natknęłam się na tą szminkę, ale teraz chyba jednak wolę sprawdzoną Rimmel.
Odcień ma śliczny, szkoda, że tak wygląda na ustach :(
A kolor ładny
wczoraj oglądałam ten post w telefonie i pomyślałam sobie "o co chodzi, przecież wygląda dobrze" Ale dziś na komputerze rozumiem o co Ci chodzilo…
Szkoda bo odcień jest prześliczny.