Popularne posty

3 x NIE #14 | Kosmetyki, których nie polubiłam i nie kupię ponownie

piątek, 15 maja 2015

Witam w kolejnej odsłonie cyklu 3 x NIE, w którym opowiadam o kosmetykach, które mnie w jakimś sensie zawiodły i nie wrócę do nich w przyszłości. Tym razem na tapecie makijaż. Miało być pięknie, ale nie wyszło. Jeżeli jesteście ciekawe, co mi w dzisiejszej trójcy nie pasuje, zapraszam do czytania dalej. :)



BOURJOIS ROUGE EDITION VELVET, ODCIEŃ 08 GRAND CRU

Wiecie, że pomadki Bourjois kocham miłością absolutną, ale nie mogę przeboleć, że odcień z numerkiem 09 jest tak nieudany jakościowo. Nie mam pojęcia co poszło tu nie tak, ale odbiega on mocno od pozostałych kolorów w gamie. A szkoda, bo jest śliczną, nasyconą, głęboką, winną czerwienią. Na ustach rozprowadza się bardzo nierównomiernie, tworzy prześwity i głównie przy łączeniu warg, wygląda po prostu brzydko i nieestetycznie. Aby uzyskać zadowalający mnie efekt, muszę pobawić się z nałożeniem naprawdę cienkiej warstwy, następnie odbijaniem nadmiaru w chusteczkę i dokładaniem kolejnej. A przecież nie o to tu codzi. Bourjois Rouge Edition Velvet cenię głównie za łatwość w aplikacji, piękne krycie i trwałość. W przypadku Grand Cru tego brakuje niestety. Mam nadzieję, że kiedyś zostanie to poprawione, bo kolor jest obłędny. 



WIBO, MILLION DOLLAR LIPS

Według producenta to matowa pomadka do ust z długotrwałą formułą i z tym się zgodzę, bo miałam problem ze zmyciem jej nawet płynem dwufazowym. Kolor również jest piękny, ale mimo całej sympatii do szminek marki, do tej nie mogę się przekonać. Na moich ustach nie wygląda ciekawie i ja się w niej również niekomfortowo czuję. Po pierwsze, włazi we wszystkie możliwe załamania. Generalnie nie mam z wargami teraz problemu  - są nawilżone, nie mają suchych skórek, a ona sprawia, że wyglądają tak brzydko i sucho, jakby nigdy w życiu nie widziały pomadki ochronnej. Poza tym, w trakcie aplikacji jest dość aksamitna, ale gdy zastygnie to bardzo ściąga usta i jest na nich mocno wyczuwalna. Wspominałam już o niej TUTAJ w poście o nowościach Wibo i to ona z całej gromadki jest dla mnie największym rozczarowaniem. Szkoda, bo myślałam, że jednak się polubimy.



ASTOR, PERFECT STAY 24H, ODCIEŃ 001 IVORY

Miał być fajnym korektorem, który delikatnie rozjaśni i rozświetli okolice oczu oraz przykryje cienie. Kolor ma naprawdę bardzo jasny, więc to niezła opcja dla bladziochów. Jednak właściwościami mi nie podpasował. Choć za pierwszym razem, gdy go nałożyłam, pomyślałam sobie, że się polubimy, ale na myśleniu się skończyło. ;) Niestety zauważyłam, że mimo przypudrowania, korektor znika w ciągu dnia, wybijając cienie na pierwszy plan. Kiepsko też kryje, mam wrażenie, że wklepuję warstwę za warstwą a efektu brak. Na mojej skórze jest również dość widoczny. No nie wiem, miałam do niego parę podejść i czuję się mocno zniechęcona. Teraz jest dla mnie już za jasny i myślę, że skończy się po prostu na rozjaśnianiu nim za ciemnych kosmetyków. Szkoda, bo naprawdę pokładałam w nim spore nadzieje.



I to na tyle. :) Naprawdę jestem niepocieszona, że kosmetyki, na które liczyłam nie zdały egzaminu. Tym bardziej, że kolory mają śliczne, zobaczcie same. No, ale co zrobić, gdyby wszystko było super i sprawdzało się u każdego, byłoby nudno, prawda? ;)







Dajcie znać co u Was w ostatnim czasie się nie sprawdziło. Może macie doświadczenia z bohaterami dzisiejszego wpisu?


Zobaczcie także pozostałe wpisy z serii 3 x NIE KLIK :)) Przez cały ten czas, nazbierało się ich trochę. Mam nadzieję, że Wy czujecie się zawiedzione znacznie rzadziej. :)

*Post dodany automatycznie. Pozdrowienia z Krakowa! :)

facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

35 komentarze

  1. Na szczęście nie miałam nic z tej trójki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O proszę, a Pani w Rossmannie polecała mi ten korektor. Dobrze, że go nie wzięłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też mam pomadkę BOURJOIS , ale różowy kolorek. Kocham ją <3
    Jak dla mnie to ideał! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten korektor to rzeczywiście pomyłka :( mam i nie wiem już co [z] nim robić...

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam u jednej youtuberki ze bardzo go zachwalała. Zasada jednak się sprawdza, co u się sprawdza u mnie niekonicznie sprawdzi się u ciebie. Lepiej zostać przy Wibo :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze wiedzieć, że ten odcień Bourjois jest takim bublem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Korektor już jakoś skutecznie odstraszył mnie w drogerii i na szczęście sięgnęłam po Affinitone :) Ale kurcze, ta pomadka Wibo troszkę mnie jednak kusi :D Ostatnio sporo napracowałam się przy nałożeniu tego lakieru do ust, ale po 10 minutach tak mi przypadł do gustu kolorek, że teraz chcę go częściej nosić...

    Za to bardzo, ale bardzo rozczarowałam się dziwnym wynalazkiem Sephory - coś jak tint, ale tego nie zmył ani płyn micelarny, ale olej kokosowy ani nawet mydło. Musiałam zrobić dokładny peeling ust, by pozbyć się resztek :C

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam ten korektor i bardzo sobie chwalę, trzyma się naprawdę długo i ani razu mi się nie zdarzyło żeby w ciągu dnia zaczął prześwitywać!

    OdpowiedzUsuń
  9. czasem musza się chyba zdarzyć takie porażki... niestety

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam te same odczucia co do tego odcienia Bourjois velvet

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze żadnego z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ten korektor od dawna i też nie lubię....

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolor pomadki z Bourjois naprawdę obłędny

    OdpowiedzUsuń
  14. nic nie mialam z tej trojki i przygladalam sie pomadce z Wibo. I bardzo dobrze ze w ostatniej chwili odlozylam go z powrotem na polke!

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam błyszczyk z wibo i jestem z niego zadowolona, u mnie się sprawdza, za kwotę 11 zł dostajemy fajny produkt :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Na szczęście nie miałam styczności z tymi produktami.

    OdpowiedzUsuń
  17. kupiłam ten korektor Astor właśnie na tej promocji w Rossmann i na razie używałam go tyko kilka razy ale raczej byłam z niego zadowolona i mam nadzieję że nic tej naszej relacji nie zepsuje ;)
    natomiast nad pomadką z Wibo mocno zastanawiałam się, ale ostatecznie jej nie wzięłam, jak widać dobrze zrobiłam :D
    a na Grand Cru narzekała chyba też Maxineczka, więc coś z tym kolorem musieli zepsuć ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na szczęście nie miałam styczności z gwiazdami tego postu :D Chyba ostatnio buble omijają mnie szerokim łukiem :p

    OdpowiedzUsuń
  19. ja jestem bardzo zadowolona z tego korektora, moim zdaniem jest dużo lepszy niż collection, który się u mnie w ogóle nie sprawdził. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A zastanawiałam się nad tym odcieniem Bourjois, dobrze, że ostatecznie wybrałam inny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie miałam tych produktów. Szkoda, że się nie sprawdziły. :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Po wielu dobrych recenzjach Rouge Velvet, również skusiłam się na tą pomadkę i u mnie także niewypał roku

    OdpowiedzUsuń
  23. A mi się ten korektor sprawdza świetnie. Jeżeli nałożę go zbyt dużo wtedy faktycznie dzieje się to o czym pisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie mam żadnego z tych produktów, szkoda,że Cię zawiodły

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale dziwnie z tą czerwienią Rouge Velvet, nie spodziewałabym się że jeden odcień tak będzie odstawał od reszty!

    OdpowiedzUsuń
  26. Z tym korektorem również się nie polubiłam. :(

    OdpowiedzUsuń
  27. O tych produktach słyszałam, jednak nigdy jeszcze u mnie nie zawitały ;) może i dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bourjois ma naprawdę przepiękny kolor, szkoda że tak źle się spisuje. Ze wszystkich pomadek z tej serii ten kolor najbardziej do mnie przemawia, ale teraz już po niego nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Uff na szczęście niczego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziwi mnie w tej grupie korektor, ja kończę własnie drugie opakowanie i trzecie już czeka w szufladzie...

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam powyższej trójki, z czego bardzo się cieszę :) Szkoda, że ten kolor pomadki Bourjois tak słabo wypada, bo w opakowaniu wygląda pięknie.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  32. Niby post o bublach kosmetycznych a pomadka z Wibo zaciekawiła mnie na tyle,że przy najbliższej okazji bardzo chętnie ją wypróbuje pozostały kosmetyków nie testowałam i będę pamiętać,żeby omijać je na pułkach w drogerii

    OdpowiedzUsuń
  33. Żałuję tylko że nie pokazałaś ich na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  34. A u mnie ten korektor spisuje się fajnie. Przede wszystkim ma świetny odcień, bo wszystkie inne korektory są dla mnie za ciemne, kryje przyzwoicie, trzyma się dość długo (dłużej niż Maybelline Affinitone) i nie ciemnieje w ciągu dnia, co u mnie Affinitone także robił.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja mam ten korektor z Astor, tylko w odcieniu 02.. u mnie się sprawdził, dobrze kryje i trzyma sie do zmycia makijażu i przyjemnie się go naklada, jest dobry także w roli bazy pod cienie i nie przesusza skóry pod oczami :-)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________