matujący sypaniec od Essence

napisała
Odkąd odkryłam sypkie pudry transparentne raczej nie sięgam już po te w kamieniu. Biały proszek lubię przede wszystkim za brak koloru na twarzy oraz za naturalny efekt, utrzymujący makijaż w ryzach. Wypróbowałam już kilka i w zasadzie każdy się sprawdził, żaden nie zapchał, nie uczulił i sprawował się co najmniej poprawnie. W ostatnim czasie miałam okazję przetestować puder Essence fix & matte, który ciekawił mnie od dawna (Kasiu, dzięki!), ale nie porywałam się na jego zakup z jednego, dość istotnego powodu. O tym jednak za chwilę.
Opakowanie to standardowy, zakręcany słoiczek z sitkiem. Nie posiada żadnego zabezpieczenia co wiąże się z dużą ilością pudru po odkręceniu wieczka. Średnio to praktyczne w transporcie, ale zdążyłam się przyzwyczaić do tego typu rozwiązań. Każdy matujący puder, którego używałam tak miał niestety. 
Sam puder jest bardzo drobno zmielony, co jest dużym plusem. Posiada biały kolor i praktycznie niewyczuwalny zapach. Przyjemnie się nakłada, nie bieli twarzy i dobrze się wtapia. Bez zarzutu spełnia swoje zadanie, jakim jest zmatowienie cery. Mat utrzymuje się długo, a makijaż zostaje porządnie utrwalony. Moja twarz zaczyna świecić się w strefie T po jakichś 5h co jest wynikiem zadowalającym. Biorąc pod uwagę, że nakładam go na podkład w płynie (na minerały nie stosuję raczej utrwalacza). Ponadto nie podkreśla zmarszczek ani suchych skórek, nie wchodzi też w pory.
Jeśli chodzi o działanie nie mam mu nic do zarzucenia, jednak jest coś czego przełknąć nie mogę. Jego skład. Gdy na niego patrzę to aż mnie ciary przechodzą. Nawet jeśli nie robi mi krzywdy na pierwszy rzut oka (brak zapchania czy jakiegokolwiek pogorszenia stanu cery) to nie jestem w stanie się do niego przekonać.
W tej cenie (ok.15zł/12g), można znaleźć puder o takich samych właściwościach z lepszym składem, dlatego po Essence więcej nie sięgnę. Mimo, że nie jestem przewrażliwiona na punkcie składów to od tego mnie niestety odrzuca. :/
A Wy co myślicie na jego temat? Może byłybyście zainteresowane subiektywnym przeglądem kosmetyków kolorowych? Np. 5 najlepszych pudrów matujących itd. Dajcie znać. ;)
47 komentarzy
0

Zobacz także

47
Dodaj komentarz

avatar
37 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Małgorzata PodrzyckaMariebasket of kissesJustekmaus Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
stref.
Gość

O nie, skład jest okropny… I pomyśleć, że kiedyś nawet bym nie zwróciła na niego uwagi:p Pozostaję przy moim bambusie, ale czytałam ostatnio o Kryolanie i chyba następnym razem zamówię próbkę.

Siouxie
Gość

Kryolan strasznie zapchał moją kolezankę – już miesiąc się z pryszczy nie może wykaraskac. Ja zostaję przy ryżowej Marizie

stref.
Gość

O, dobrze, że o tym piszesz, bo mam tendencję do zapychania:/ Marizy nie próbowałam w żadnej postaci, ale na pewno się zainteresuję, dzięki:)

Obsession
Gość

Swego czasu intensywnie o nim myślałam. Przeszło mi ;]

Siouxie
Gość

ja również o nim myślałam ale właśnie przestałam :)

southgirl
Gość

mialam to samo…

Bella
Gość

Ja tak samo… Chciałam go, ale się naczytałam, że może bielić i odpuściłam… Chętnie poczytam top 5 takich produktów :)

Zielone Serduszko
Gość

Jestem zainteresowana takim przeglądem. :) Zawsze można zobaczyć coś nowego. :)

mixoflifetestuje
Gość

O! Ten przegląd polecanych kosmetyków chętnie zobaczę! :)

missesstyle
Gość

O hehe, ja dzisiaj też wrzuciłam jego recenzję ;)

I tak jak napisałam u siebie, działanie super, skład niszczy system ;D

make-up-land
Gość

jak ja go nie lubiłam, miałam wrażenie, że nakładam na twarz mąkę:(i to niepraktyczne opakowanie…

KasiaPL
Gość

Ja lubię puder Synergen z Rossmanna, ale na tego sypańca może się skuszę :)

Pati
Gość

wstyd się przyznać ale nie posiadam tego typu kosmetyku :( co polecasz osobie zielonej w temacie??;)

Anonimowo
Gość

Pati, ja chyba najbardziej lubiłam puder transparentny z Dermacolu, fajny jest też Kryolan i Lily Lolo, ale z tańszych lubię My Secret i Marizę, chociaż Mariza składem także nie grzeszy :D

moniak85
Gość

rzeczywiście trochę nazbierało się tu parabenów :/

ksenka
Gość

Nie miałam go nigdy, dla mnie najlepszy puder to dry flo z mazideł :)

Aguteńka
Gość

Chętnie zobaczę przegląd tych pudrów, Agatko. :) Jestem właśnie w trakcie poszukiwania odpowiedniego. :)

kalejdoskop Agaty
Gość

Mam go już jakiś czas i spisuje się całkiem nieźle. Skład nie jest może najlepszy, ale póki krzywdy nie robi i działa jak należy, będę korzystała z jego usług :)

LaNińa
Gość

a ja nie przepadam za pudrami…transparentny jaki miałam to dermablend z vichy i był ok ;)

Marniaczek
Gość

Przegląd dobry pomysł, chętnie poczytam :)

Racja Pielęgnacja
Gość

Mnie matuje na cały dzień, skład nic mi nie mówi, ale mat mnie powala<3

idalia
Gość

Miałam go i nawet lubiłam. Jednak skład nieco mnie przeraża, dlatego stanęło na jednej puszce. Od dłuższego czasu stawiam na naturalsy. Moim obecnym ulubieńcem jest puder diamentowy. Cudeńko :)

Maggie
Gość

A już chciałam wpisać na listę zakupów, w takim razie jaki puder polecasz żeby był taki sam jak ten o tej samej cenie ale w lepszym składzie?

Anonimowo
Gość

Lubie My secret, ale jego sklad jest zagadka:)

Zzielona
Gość

A ja zużyłam już dwa opakowania tego pudru z Essence i dalej żyję… Yay! :D Aktualnie używam w kamieniu, ale też transparentnych i są ok :). Do tego z E. na pewno kiedyś wrócę, ale naczytałam się również bardzo wielu pozytywnych opinii nt. transparentnego pudru sypkiego z My Secret :).

Karotka
Gość

Mam ten puder i na początku świetnie się u mnie sprawdzał, a później jakby przestał matowić, tak jakby skóra się do niego przyzwyczaiła… Może teraz byłoby inaczej, muszę go sprawdzić :)

magicgrey
Gość

jeśli chodzi o skład to ja się kompletnie na tym nie znam
choć na ten puder czaiłam się już dawno to nie dane mi było go wypróbować z tego względu że w żadnej drogerii nie mogłam go dostać,

nadal zresztą nie widzę go na sklepowych pólkach nie wiem czemu

taki przegląd to fajny pomysł obecnie szukam czegoś odpowiedniego :)

Anonimowo
Gość

Pojawi sie juz niedlugo :) u mnoe trz go bardzo dlugo nie bylo, ale wrocil u przychodzi regularnie:)

Victoria
Gość

Moja siostra go sobie chwali :)
Sama jak raz go użyłam, tez byłam zadowolona. Chyba kończę z kupowaniem
kolorowych pudrów, i przechodzę do tego. Dodatkowo używałam go latem, i muszę
powiedzieć że po używaniu jego wydawało mi się że moje wągry zostały wygładzone…
Tylko jak puder może coś takiego dać?
W każdym razie fajny mat, dodatkowo ładnie wygładza skórę i wydaje się ona być bardzo świetlista i zdrowa (nie świecąca się).

Karo
Gość

Ja od jakiegoś pół roku używam pudru z BU, który mi odpowiada :) choć też nie jestem maniaczką składową :)

Kasiunia K-P
Gość

Zmiażdżył mnie ten skład, sama esencja tego co najgorsze. Ja używam sypkiego Clinique, bardzo go lubię.

Kaczmarta
Gość

Zgadzam się, ilość parabenów mnie rozwaliła. Ja jako zwykłego pudru transparentnego używam zasypki z Babydream. Niestety jej głównym składem jest talk, ale wszystkie pudry jakich do tej pory używałam miały właśnie ten składnik na czele, więc nie marudzę, a działa naprawdę dobrze, choć na przyszłość będę szukać czegoś bez talku o ile w rozsądnej cenie to w ogóle możliwe :)

2 beauties blog
Gość

ja obecnie matuję buźkę…mąką zimniaczaną ha ha :D
I.

Inaccessible
Gość

Nie miałam go. I jakoś ciężko przekonać mi się do sypańców. Wolę prasowane pudry ;]

Chabrowa
Gość

Nie wiem czy wypróbuję. Chciałabym sięgnąć po ten z Marizy

Szuszu
Gość

A ja przed zakupem nie czytałam nic o nim i byłam zachwycona / nadal jestem i na pewno do niego wróce ale własnie mi się skonczył. W tej chwili uzywam Rimmel stay matte ale ten z essence jest moim zdaniem na prawde dobry.

QueenIris
Gość

Skład jest straszny, ale jeżeli chodzi o działanie, to wszystkie kobiety chwalą ten puder. Zdecydowanie lubię sypkie pudry:)

Obserwuję i serdecznie zapraszam do obserwowania mojej strony dotyczącej naturalnych kosmetyków:)

alessa
Gość

Też o nim myślałam, wiele blogerek pisze że jest rewelacyjny.:)
Ale skład ma paskudny…

Meraja
Gość

skład boli od patrzenia… ja raczej wolę te w kamieniu – według mnie są łatwiejsze w użyciu, zwłaszcza, gdy czas rano goni :)

Carolina
Gość

skład nie ciekawy, ale puder jest rewelacyjny:)

maus
Gość

uwielbiam sypance :) prasowanych w sumie nie kupuje… chyba, ze konczy mi sie taki torebkowy do poprawek :)

Anonimowo
Gość

Mam dokladnie to samo;)

Justek
Gość

Ja sobie kupiłam takiego sypańca z Marizy i sama muszę koniecznie sprawdzić jego skład, nieźle mnie tym zaciekawiłaś, a taki Twój przegląd, myślę, że niejednej z nas by się przydał :)
Mam też do Ciebie Aguuu pytanie i pozwolę sobie je zadać tu – niedawno zmieniałaś adres u siebie, ja zmieniłam dzisiaj swój i nie wiem czy dobrze zrobiłam… możesz mi podpowiedzieć ze swojego doświadczenia czy nadal będę widoczna na listach czytelniczych moich obserwatorów, pytam Ciebie, również dlatego, że należysz do grona moich drogich czytelników :))

Anonimowo
Gość

Odpisalam u Ciebie;)
Co do Marizy ona na pierwszym miejscu ma talc, ktory moze platac figle, ale ja ja lubie;)

basket of kisses
Gość

Kupiłam właśnie kilka dni temu ten puder. Moim zdaniem działa rewelacyjnie! Niedługo zrecenzuje go na moim blogu. A składu czasem lepiej po prostu nie znać :P

Marie
Gość

slyszalam ze swietnie matuje ale ze jest dosc "silny", nawet za!
kupilam ostatnio puder matujacy w Kolorowce. ma przyjazniejszy sklad i mam nadzieje ze swietne dzialanie

Małgorzata Podrzycka
Gość

Mnie sama biel tego pudru nie przekonuje osobiście jestem zadowolona i używam z my secret pudru sypkiego transparentnego który ma bardziej naturalny odcień :) a cena porównywalna w skład się nie zagłębiałam :P