rumieńce na policzkach / Giordani Gold Bronzing Pearls Oriflame

napisała

Do słynnych kuleczek Giordani Gold marki Oriflame mam ogromny sentyment. Pamiętam jak dawno temu używała ich starej wersji moja mama, a ja oczywiście malowałam się, gdy ona nie widziała. ;) Kiedy więc mogłam wybrać kilka kosmetyków Oriflame do wypróbowania, od razu wiedziałam na co się skuszę. 
Puder w perełkach (bo taka jest jego właściwa nazwa występuje w czterech odcieniach – Natural Radiance, Natural Bronze, Dark Bronze oraz Natural Peach, na którym dziś się skupimy. :) Produkt przychodzi do nas zapakowany w kartonik, w charakterystycznym dla linii Giordani Gold, złotym kolorze. Same kuleczki zamknięte są w opakowaniu o tym samym kolorze co kartonik. Jest ono wykonane z solidnego plastiku i wyposażone w lusterko. Dodatkowo dołączono gąbeczkę zabezpieczającą kulki. Na pierwszy rzut oka wygląda bardzo solidnie, ale już po krótkim czasie użytkowania zauważyłam, że zawiasy ciężko chodzą i czuję, że niedługo opakowanie będzie stanowiło dwie osobne części. 

Zawartość to mnóstwo drobnych kulek, w ciepłych odcieniach różowo-brzoskwiniowych. Niektóre z nich mają delikatny połysk, ale jest on na tyle delikatny i prawie niewidoczny, że na twarzy daje efekt subtelnego rozświetlenia. Zero brokatowych drobinek i efektu dyskotekowej kuli. W Natural Peach nie ma brązu i świadomie ten odcień wybrałam, gdyż chciałam go używać jako typowego różu do policzków. I w tej roli spisuje się świetnie. Nie wyobrażam sobie nałożyć na całą twarz, a i takie historie czytałam. ;)

Perełki są dość mocno napigmentowane, wystarczy, że dotknę je lekko pędzlem, a na policzkach zostaje wyraźny kolor. Osoby rozpoczynające przygodę z makijażem, na początku mogą przesadzić, więc radzę uważać. Bardzo podoba mi się efekt jaki dają. Dobrze komponują się z moją bladą skórą, a ciepły, brzoskwiniowy odcień ożywia ją i dodaje świeżości. Jeśli chodzi o trwałość to na pewno nie wytrzymują całego dnia. Delikatnie się ścierają, ale ja ogólnie mam okropny nawyk, który skraca żywotność każdego kosmetyku. W ciągu pracy podpieram prawą stronę twarzy dłonią i już nie jeden raz w lustrze dziwiłam się czemu na jednym policzku mam róż, a na drugim nie. ;) Teraz, gdy jestem tego świadoma, staram się to kontrolować.

Wydajność oczywiście jest zachwycająca, nie mam pojęcia kiedy ten kosmetyk zużyję. Tylko to przemawia do mnie by zrozumieć regularną cenę 79zł/25g, która mimo wszystko jest ciut za wysoka i polecam polować na promocje, które zdarzają się często. Na koniec zaś prezentuję produkt na swym licu, nałożony na policzek nieco mocniej by cokolwiek było widać (aparat lubi zjadać kolory). 
SKŁAD: TALC, MICA, OCTYLDODECYL STEAROYL STEARATE, ISOSTEARYL NEOPENTANOATE, SORBITOL, AQUA, PHENOXYETHANOL, TOCOPHERYL ACETATE, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, TIN OXIDE, SODIUM DEHYDROACETATE, BHT

Dajcie znać czy używałyście, któregoś z odcieni kuleczek i jak się u Was sprawdziły! :)

PS. Kosmetyk dostałam w ramach współpracy z Anią z bloga kosmetyczny biznes (KLIK). Fakt ten nie wpłynął na moją ocenę produktów.Jeśli chcecie nabyć ten lub inny kosmetyk marki Oriflame– możecie to zrobić zgłaszając się do konsultantki, natomiast jeśli jesteście zainteresowane niższą ceną produktów możecie zarejestrować się do klubu Oriflame TUTAJ.

32 komentarze
0

Zobacz także

32
Dodaj komentarz

avatar
29 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Kornelia Myśliwieckaro940417Zauroczona-kosmetykamiOptymistyczna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
M.
Gość

Pierwsze zdjęcie jest śliczne! :)
Nie miałąm styczności z tymi kuleczkami, jakoś róże wolę w kamieniu :)

ThisJuss
Gość

Róże/bronzery w kulkach mają to do siebie, że nigdy się nie kończą :P

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam rozświetlające perełki z Giordani Gold i baaardzo lubię :) Kasetka mi nie szwankuje póki co.

Monika Kosmetyka
Gość

Miałam je i byłam bardzo mocno zadowolona:):)

Enka
Gość

Także pamiętam, gdy tych kuleczek używała moja mama. To było moje dziecięce marzenie – mieć takie kuleczki na własność ;)

Kosmetykoholizm
Gość

Tego koloru jeszcze nie miałam, ale lubię kuleczki z Ori :)
Śliczny kolor, pięknie do Ciebie pasuje!

Farizah (Kobieta z Filiżanką kawy...)
Gość

uwielbiam te kuleczki mam dwa opakowania!

Marniaczek
Gość

Mój kolor :)

rudaczerwień
Gość

Dawno nie miałam Giordani, świetne są

aleksa
Gość

bardzo ładny kolor, ja jednak wolę róże w kamieniu. Nie mam pojęcia jak można wpaść na pomysł, aby je zaaplikować na całą twarz:)

Lina
Gość

Prezentuje się genialnie :)

Karotka
Gość

Mialam kiedyś wersję brązującą i bardzo ją lubiłam :)

Marteczka Ka
Gość

Jak dla mnie nieco za różowo…

alessa
Gość

Kiedyś miałam i bardzo lubiłam:)

wizażownia
Gość

świetnie wygląda na policzkach, mimo że nie przepadam za różami ;)

Angel Kubicka
Gość

Ja właśnie nabyłam kule rozświetlające :)

Aneta Starosta
Gość

Moje pierwszy kosmetyk w kulkach był właśnie z Oriflame.
Tylko, że ja wybrałam wersję brązującą :)

JuicyBeige
Gość

Nie znam zupełnie tych kuleczek, ale na buzi wyglądają ładnie:)

Marie
Gość

Nie wiem dlaczego w notce o ksiazce Kominka nie moge dodac komentarza wiec odpowiem tutaj:
absolutnie nie uwazam ze zarabianie na swojej pasji jest złe. Ale po prostu od Kominka az bije fakt, ze pieniadze maja w tym wszystkim zdecydowane pierwszenstwo.

kreska
Gość

To mój ulubiony róż a najlepsze w nim jest to, że wystarcza na dłuuugi długi czas:)

KasiaS1980
Gość

Ładny kolor. Niestety ten kosmetyk jest dość drogi :(

Anonimowo
Gość

Regularna cena jest wysoka,ale od czego są promocje? :)

Kosmetyczny biznes
Gość

Z tymi kulkami mam teorie ze wczesniej sie przeterminują niz zużyją:)))

Chabrowa
Gość

Piękne są

southgirl
Gość

Wyglada przepieknie!

lacquer-maniacs
Gość

Nie używałam. Generalnie nie miałam dużo doświadczeń z Oriflame lub Avonem. Aczkolwiek kuleczki wyglądają zachęcająco i już Ciebie sobie w nich wyobrażam :)

Optymistyczna
Gość

Przede wszystkim piękne zdjęcia! :)
Zawsze marzyłam o tych kuleczkach z Avonu :P Mam nadzieję, że wreszcie się na nie skuszę jak będą w katalogu i w przystępnej cenie ;)

Anonimowo
Gość

dzięki :)

Zauroczona-kosmetykami
Gość

Muszę koniecznie wypróbować !

karo940417
Gość

Też je mam w kolorze jakiegoś brązu, ale nie pamiętam którego i jestem zachwycona. Super się znimi pracuje. Zostają na twarzy cały dzień. A do tego są tak wydajne, że nie wiem czy kiedyś się skończą. Swoje mam prawie 2 lata, używam bardzo często a prawie nic nie ubyło.

Anonimowo
Gość

wydajność jest oszałamiająca!

Kornelia Myśliwiec
Gość

ale mają piękny kolor ;)