AGU BLOG | blog kosmetyczny | blog o kosmetykach
  • makijaż
    • makijaż twarzy
    • makijaż oczu
    • makijaż ust
    • akcesoria
  • pielęgnacja
    • pielęgnacja ciała
    • pielęgnacja twarzy
    • pielęgnacja włosów
  • lifestyle
  • koty
  • WSPÓŁPRACA
  • KONTAKT

AGU BLOG | blog kosmetyczny | blog o kosmetykach

  • makijaż
    • makijaż twarzy
    • makijaż oczu
    • makijaż ust
    • akcesoria
  • pielęgnacja
    • pielęgnacja ciała
    • pielęgnacja twarzy
    • pielęgnacja włosów
  • lifestyle
  • koty
  • WSPÓŁPRACA
  • KONTAKT
agublogmakijażmakijaż oczu

Piątka na piątkę #2 – dobre bazy pod cienie: Lumene, Artdeco, Joko, Miyo, Lily Lolo

napisała AGU marzec 15, 2015
napisała AGU marzec 15, 2015
O istnieniu bazy pod cienie dowiedziałam się stosunkowo późno. Pamiętam, że moją pierwszą była ta z Inglota, w czarnym słoiczku, którą wspominam dość kiepsko. Wcześniej cienie aplikowałam na powiekę solo i jak można się domyślać, nie było to najlepsze posunięcie. ;) Teraz bez bazy nie wyobrażam sobie makijażu oka. Choć moje powieki nie są już tak bardzo przetłuszczające się jak kiedyś, to nigdy z niej nie rezygnuję. Uważam, że jest podstawą, niezależnie od tego, czy aplikuję jeden kolor, czy kombinuję z cieniowaniem. Przetestowałam wiele baz, jedne były lepsze, drugie gorsze (na szczęście tych pierwszych było więcej). Na rynku mamy obecnie tak ogromny wybór, że z pewnością każda z nas, znajdzie coś dla siebie. Często jednak nie możemy zdecydować się na jeden konkretny produkt, dlatego mam nadzieję, że post z bazami, które bardzo lubię i uważam za dobre oraz godne polecenia, ułatwi Wam wybór. Zapraszam do dalszego czytania!

DLACZEGO WARTO UŻYWAĆ BAZY POD CIENIE I DLA KOGO JEST ODPOWIEDNIA?


Zanim przejdziemy do opisu poszczególnych baz, jeszcze kilka zdań, słowem wstępu. Utarło się, że po baze powinny sięgać przede wszystkim osoby z opadającą lub przetłuszczającą się powieką. Prawda jest natomiast taka, że baza przyda się każdej kobiecie i należy po nią sięgnąć, niezależnie od rodzaju wykonywanego makijażu, kształtu oka, czy rodzaju powieki. Baza bowiem nie tylko przedłuża trwałość makijażu. Owszem, zapewnia nam nieskazitelny wygląd cieni od rana do wieczora. Gwarantuje, że będą na swoim miejscu i nie zafundują nam prześwitów, czy nieestetycznego zbierania się w naturalnym załamaniu bądź zmarszczkach. Często zapominamy jednak, że ponadto, baza genialnie podbija kolor każdego kosmetyku aplikowanego na powiekę, nawet tego gorszej jakości, wzmacnia jego przyczepność, ułatwia rozcieranie cieni i łączenie ich ze sobą, usprawnia pracę z formułami sypkimi – pigmentami, czy też brokatami oraz ujednolica koloryt powieki. Jeżeli borykacie się z zasinieniami, czy widocznymi żyłkami, ładnie wszystko ukryje i przygotuje skórę na nałożenie koloru. Nie warto więc z niej rezygnować. 
Osobiście, z racji tego, że mam dość głęboko osadzone oczy i opadającą powiekę, nigdy z bazy nie rezygnuję. Bez niej, tam gdzie skóra naturalnie się załamuje, pod koniec dnia, zawsze mam zrolowany cień. Większość kolorów nałożona na nagą skórę, po prostu też blaknie, bądź się osypuje, bo nie ma się do czego przykleić i na czym utrzymać. Baza gwarantuje mi, że mój makijaż przetrwa cały dzień, albo i dłużej. 
JAK APLIKOWAĆ BAZĘ POD CIENIE?
Aplikacja jest oczywiście prosta. Ja zazwsze odrobinę nabieram na palec i delikatnie wklepuję, przy okazji rozcierając Warto jednak wziąć sobie do serca dwie wskazówki i o nich pamiętać,by uniknąć najczęściej popełnianych błędów, które sprawiają, że w efekcie końcowym baza nie chce z nami współpracować – cienie rolują się i nierównomiernie rozkładają. Po pierwsze, bazę najlepiej nakładać na nagą powiekę, bez podkładu, korektora i miliona innych kosmetyków. Swoją drogą, korektor sam w sobie potrafi także cienie utrzymać, więc albo jedno, albo drugie. Po drugie, bazę aplikujemy cienką warstwą, starając się nałożyć jej jak najmniejszą ilość. W tym przypadku więcej, nie znaczy lepiej. 

LUMENE, BEAUTY BASE, EYESHADOW PRIMER

Moja ukochana baza, która zbiera niestety skrajne opinie. U mnie spisuje się wyśmienicie. Wygodna, higieniczna tubka ułatwia aplikację. Konsystencja jest kremowo-musowa i z biegiem czasu absolutnie się nie zmienia – nie gęstnieje, nie grudkuje. Bardzo łatwo rozłożyć ją równomiernie na powiece. Kolor ma jasny, cielisty, ale na powiece właściwie niewidoczny, nie ujednolici jej więc, ani nie zakryje zasinień. Przepięknie podbija pigment każdego cienia, fantastycznie się na niej rozciera, a makijaż utrzymuje się perfekcyjnie przez cały dzień. Testowałam ją w ekstremalnych warunkach, maksymalnie przez 17 godzin i nawet wtedy nic nie spłynęło,  nie wyblakło, ani się nie zrolowało. Pochwalę ją także za wydajność. Jedną tubkę mam od roku i nadal jest jej w opakowaniu całkiem sporo, mimo iż sięgam po nią często. Poświęciłam jej oddzielny post, który znajdziecie TUTAJ. Cena: 32,99zł/5g. Do kupienia TUTAJ. 
ARTDECO, EYESHADOW BASE

Bazę zamknięto w małym słoiczku, co w przypadku długich paznokci może stanowić problem. Mi to nie przeszkadza, bo moje zazwyczaj są bardzo krótkie. ;) Lubię ją przede wszystkim za bardzo kremową, wręcz masełkowatą konsystencję i fakt, że rewelacyjnie intesyfikuje pigmentację każdego cienia. Czytałam, że z biegiem czasu lubi twardnieć, ale z moją, póki co, nic takiego się nie dzieje, a używam jej od ładnych paru miesięcy. Nałożona na powiekę nie daje widocznego koloru i nie ujednolica jej, funduje jedynie efekt satynowej poświaty (zawiera w sobie mikro drobinki), która delikatnie neutralizuje zaczerwienienia. Każdy cień rewelacyjnie się do niej przykleja, znacznie maleje ryzyko jakiegokolwiek osypywania, czy rolowania się w ciągu dnia. Całość bez zarzutu trzyma się do samego demakijażu. Co do blendowania, tutaj jest różnie, niektóre cienie naprawdę fajnie się rozcierają, inne trzymają się tak mocno, że trzeba pędzelkiem trochę pomachać. Problem na szczęście rozwiązuje cielisty cień nałożony bezpośrednio na bazę, a tuż po nim aplikacja kolejnych kolorów. Artdeco jest też szalenie wydajna, co zresztą widać na zdjęciach. Mam wrażenie, że nigdy mi się nie skończy i pewnie nie dam rady zużyć jej do końca. Cena: 29,99zł/5g. Do kupienia TUTAJ. 

JOKO, EXCLUSIVE EYE SHADOWS BASE

Wspominałam o niej już wiele razy. To naprawdę dobra baza, dlatego zużywam już drugi słoiczek. Pamiętam, że była moją pierwszą, która tak fantastycznie podbijała kolor nawet najsłabiej napigmentowanego cienia! Ma kremową konsystencję, która nieco gęstnieje pod koniec opakowania, ale wystarczy ją delikatnie rozgrzać, pocierając palcem. Ma jasny odcień i choć nie kryje jakoś mocno, to fajnie rozjaśnia powiekę i delikatnie neutralizuje wszelkie przebarwienia oraz widoczne żyłki. Na moich powiekach trzyma makijaż cały dzień. Przy demakijażu kolory są tak samo intensywne jak rano, tuż po nałożeniu. Ponadto przyjemnie się na bazie rozcierają, nie tworzą smug, ani prześwitów. Jestem z niej bardzo zadowolona. Pisałam o niej TUTAJ. Cena: 23zł/5g. Do kupienia w małych, niesieciowych drogeriach. 

MIYO, EYE DO! SHADOW BASE

Nie znam lepszej bazy w tej cenie. Miyo kosztuje grosze, a jest naprawdę rewelacyjna. Super podbija kolory – nawet z najgorszego cienia potrafi wykrzesać niezły pigment, przedłuża trwałość makijażu, lekko ujednolica koloryt powieki, bo ma fajny cielisty odcień i zdecydowanie uprzyjemnia wykonywanie makijażu. Jedyne zastrzeżenie jakie do niej mam, to fakt, że nałożona nawet w niewielkim nadmiarze, może rozkładać się nierównomiernie na powiece i powodować rolowanie cieni. Warto ją przed aplikacją dobrze rozgrzać, pocierając opuszkami palców, wtedy robi się kremowa niczym masełko i sprawdza się świetnie. Cena: 7,99zł/7g. Do kupienia TUTAJ.

LILY LOLO, PRIME FOCUS EYELID PRIMER 

To naturalna baza pod cienie lecz sprawdzi się nie tylko u wegan. Składa się z dwóch kolorów – cielistego oraz zółtego, które fantastycznie ujednolicają powiekę, tuszują wszystkie żyłki oraz zaczerwienienia, ale także mogą służyć jako korektor – ładnie rozświetlają okolicę pod oczami i kryją cienie, a ich przyjemny skład, przy okazji dba o naszą skórę. Można je nakładać solo lub mieszać ze sobą, by uzyskać idealny odcień. Ponadto baza ma bardzo kremową konsystencję i z łatwością rozkłada się na powiece oraz stapia ze skórą. Świetnie spisuje się w przypadku każdego cienia, zarówno prasowanego, jak i sypkiego. Pokuszę się o stwierdzenie, że w przypadku pigmentów jest najlepsza z dzisiejszej piątki. Ryzyko osypywania się cieni maleje praktycznie do zera. Nic się również  nie roluje i nie zbiera w załamaniu w ciągu dnia. Kolor jest doskonale przyklejony do powieki i naprawdę ciężko tu coś zepsuć w trakcie noszenia. Efekt wieczorem nie różni się od tego o poranku. Ponadto na bazie z łatwością rozciera się cienie, aż chce się machać pędzelkiem bo nie mamy żadnych, plam, smug, czy grudek. Jeżeli chodzi o intensyfikowanie pigmentacji, bazie nie można nic zarzucić. Wzmacnia kolor nawet najgorszej jakości cienia i sprawia, że zamienia się on w nowy kosmetyk. :) Cena: 45,99zł/ 4g. Do kupienia TUTAJ.

Zapewne ciekawi Was jaki efekt bazy dają na skórze. Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć jak prezentują się nałożone w troszkę większej ilości i nieroztarte. Inaczej nic nie byłoby widać. ;) Nie może zabraknąć także zdjęcia, na którym zobaczycie jaki wypada cień w połączeniu z bazą. Niżej zdjęcie ze swatchem brązowego cienia solo oraz na każdej bazie.


Podsumowując, każdą bazę mogę Wam polecić, bo wszystkie zdają u mnie egzamin na piątkę z plusem. Korzystam z nich zamiennie, w zależności od tego, którą mam najbliżej pod ręką. Myślę jednak, że niedługo którąś, mimo sympatii podaruję mamie i przyjaciółce, bo zdaję sobie sprawę z tego, że mimo codziennego sięgania po nie, nie jestem ich w stanie zużyć przed końcem terminu ważności. :)
Mam nadzieję, że dzisiejszy post choć trochę ułatwi Wam podjęcie decyzji i pomoże w zakupie dobrej bazy, która sprawdzi się w każdych warunkach. Wszystko zależy oczywiście od Waszych osobistych preferencji – nie każdy lubi opakowanie w formie słoiczków, niektóre dziewczyny szukają bardziej kryjących baz.

Cztery z pięciu baz pochodzą z zaprzyjaźnionej drogerii ekobieca.pl

Jestem ciekawa jakiej bazy używacie i na którą byście postawiły, gdybyście miały wybierać pośród dzisiejszej piątki. :) A może doskonale znacie powyższą gromadkę? Jaki jest Wasz numer jeden pośród baz? 
 facebook

instagram

bloglovin

google

Artdecobaza pod cieniejokokolorówkaLily LoloLumeneMiyo
38 komentarzy
Oceń ten artykuł

Ocen: Piątka na piątkę #2 – dobre bazy pod cienie: Lumene, Artdeco, Joko, Miyo, Lily Lolo

Oceń

AGU

Rocznik '88. Miłośniczka kosmetyków, kotów, kawy i bujania w obłokach. W wolnych chwilach pochłania seriale i spotyka się z przyjaciółmi. W międzyczasie ćwiczy makijażowe triki i testuje kolejne produkty pielęgnacyjne. Nieustannie poszukuje kosmetycznych ideałów.

poprzedni post

Denko #1 / Alverde, Bioderma, Isana, La Roche Posay, Lirene, Nivea, Stieprox

następny post

3 x NIE #12 | kosmetyki, których nie polubiłam i nie kupię ponownie

Zobacz także

3 jesienne hity w pielęgnacji z Harmony Store

listopad 29, 2025

Kosmetyczne odkrycia ostatnich tygodni

październik 15, 2023

rozświetlające podkłady z drogerii – top 4

wrzesień 6, 2023

Jak pokochałam lato

lipiec 12, 2023

5 kosmetyków pielęgnacyjnych poniżej 20zł, które musisz poznać!

czerwiec 26, 2023

10 urodowych rad, które dałabym młodszej sobie :)

czerwiec 20, 2023

3 zdrowe nawyki, które wprowadziłam do swojego życia

maj 31, 2023

Kremy z filtrem SPF50 idealne na lato! 8...

maj 30, 2023

Kosmetyczna wishlista – wiosna 2023

maj 17, 2023

10 planów i celów na najbliższy kwartał

kwiecień 18, 2023
Subscribe
Powiadom o
guest
guest
38 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
View all comments
Paulina
Paulina
10 lat temu

ja mam tę z MIYO i faktycznie jest super, ale denerwują mnie te minidrobinki, bo zazwyczaj stawiam na maty, a nie błyszczące cienie :)

Odpowiedz
Inu.N
Inu.N
10 lat temu

zachęciłaś mnie do tej MIYO , ja w rosmanie dostałam tylko wibo i jest beznadziejna, co prawda trzyma mi cienie caly dzień ale nakładanie to koszmar

Odpowiedz
Patrycja Kłos
Patrycja Kłos
10 lat temu

Ja używam bazy z Zoeva i jestem z niej bardzo zadowolona :) Chętnie wypróbuje tej z MIYO jak tylko skończę swoją.

Odpowiedz
recenzjemarteła
recenzjemarteła
10 lat temu

Ja mam nie dosc ze tlusta to jeszcze opadajaca powieke i jedyna baza jaka dziala to Zoeva :) chociaz i tak cienie metaliczne, perlowe, ogolnie z polyskiem trzymaja sie u mnie o wiele lepiej niz maty… na maty nie ma rady :(

Odpowiedz
Southgirl
Southgirl
10 lat temu

Ja uzywam bazy Paese i jest super, mialam tez Art Deco ale wyschla :(

Odpowiedz
Anonimowy
Anonimowy
10 lat temu
Reply to  Southgirl

U mnie stało się to samo z baza Art Deco. Czy jest jakiś sposób aby przywrócić ja do "zycia"?

Odpowiedz
Evelinn
Evelinn
10 lat temu

Rzadko używam cieni do powiek, ale zawsze wtedy sięgam po bazę. Najczęściej używam e.l.f. i Avon i obydwie są bardzo w porządku. Miałam też Essence I love stage i ta się nie sprawdziła.

Odpowiedz
Science Woman
Science Woman
10 lat temu

ja używam teraz bazy paese – bardzo jestem z niej zadowolona:)

Odpowiedz
Monga
Monga
10 lat temu

Ja aktualnie używam bazy z Bell i też jestem z niej bardzo zadowolona. Joko czeka na otwarcie – mam nadzieję, że również się sprawdzi :)

Odpowiedz
Aga Tta
Aga Tta
10 lat temu

mam tylko bazę z Miyo i moim zdaniem jest na prawdę warta uwagi. tak jak wspomniałaś w poście za grosze do kupienia. przydatny i fajny post! ;)

Odpowiedz
JuicyBeige
JuicyBeige
10 lat temu

W tej chwili mam bazę z Urban Decay, jestem póki co szalenie zadowolona, wcześniej używałam bazy sporadycznie, miałam tą z Artdeco i dość dobrze ją wspominam:)

Odpowiedz
Ewelina K
Ewelina K
10 lat temu

Dobra robota z tym porównaniem, naprawdę :) Mnie najbardziej zainteresowała ta ostatnia tylko ta cena :/ Obecnie mam bazę z Catrice i jest ok tylko, że ciężko ją dobrze rozgrzać, tak żeby po nałożeniu była dobrze roztarta

Odpowiedz
Pati Be
Pati Be
10 lat temu

W myślach mi czytasz umieszczając tego posta, akurat od kilku dni przemierzam internety w celu wyboru nowej bazy – a wymogi są spore, bo niestety żyłki dają o sobie znać na kilometr :/ Lily jest kusząca, aczkolwiek cena troszkę hamuje… No chyba że pokonwersuję z wielkanocnym zającem :P

Odpowiedz
Aleksandra Urban
Aleksandra Urban
10 lat temu

Tej Miyo używam od dawna i jestem z niej bardzo zadowolona :) Więc póki co nie szukam innej :)

Odpowiedz
K. Kasieńka
K. Kasieńka
10 lat temu

U mnie najlepiej spisuje się Lumene. Miałam też Art Deco, ale od początku była tępa, twarda, gumowata i bardzo nierówno się rozprowadzała- może trafiłam na jakiś felerny egzemplarz… ;)

Odpowiedz
Wiedźminka
Wiedźminka
10 lat temu

ja kupiłam ingrid, ale jeszcze nie używałam…

Odpowiedz
lacquer-maniacs
lacquer-maniacs
10 lat temu

Mam bazę Artdeco, ale jeszcze nie zdążyłam jej użyć z uwagi na to, że cieni używam bardzo rzadko. Co prawda miałam taki okres, kiedy codziennie nakładałam cienie, ale w użyciu była jeszcze baza Hean. Niestety po pewnym czasie stała się twarda, miała dziwny zapach i pozostawiała biały na lot na powiekach. Wylądowała więc w koszu :)

Odpowiedz
KARO BEAUTY
KARO BEAUTY
10 lat temu

Ja postawiłabym na Joko :)

Odpowiedz
gosia gosiaczek
gosia gosiaczek
10 lat temu

Jeszcze chciałabym wypróbować lumene. Ostatnio testuję i sobie chwalę bazę z Kiko, do moich ulubionych należy oczywiście artdeco, zoeva matt oraz gosh waterproof

Odpowiedz
Black Raspberry
Black Raspberry
10 lat temu

Ja obecnie używam bazy Put a Lid On It od The Balm i jestem z niej bardzo zadowolona, póki co nie szukam innej ;)

Odpowiedz
elmirkaxp
elmirkaxp
10 lat temu

Poprzednio miałam bazę Virtual i miała u mnie solidną 4, ale ostatnio kupiłam MIYO i się zachwyciłam :) Moje cienie nabrały nowych kolorów:)

Odpowiedz
Blondie World
Blondie World
10 lat temu

Zaciekawiła mnie baza z Lumene – kiedyś miałam puder tej marki i naprawdę dobrze mi służył. :)
Aktualnie ulubioną bazą jest UD!!

Odpowiedz
Magda D.
Magda D.
10 lat temu

Miałam bazę Lumene,ale rolowała nałożone cienie i przetłuszczała powiekę…

Odpowiedz
Madame Oleosa
Madame Oleosa
10 lat temu

Niestety obawiam się, że bardzo wiele zależy od świeżości bazy. W swoim życiu zużyłam kilka słoiczków bazy ArtDeco (to była moja pierwsza baza) i na początku był zachwyt, kolejne opakowania bywały zaś różne – baza zaczynała się ciągnąć i pozostawiała nieestetyczne smugi na powiece, aż w końcu się z nią pożegnałam. Miałam też żółtą bazę w słoiczku Zoevy i bardzo słabo się sprawdziła. W końcu trafiłam na bazę HD z NYX i to jest mój faworyt. Lumene kupiłam dosyć niedawno, niestety widzę to samo, co zdarzało się w bazie ArtDeco – konsystencja jest taka "plastelinowata", wystarczy nałożyć kapkę za dużo,… Czytaj więcej »

Odpowiedz
Karolina Paszek-Piątek
Karolina Paszek-Piątek
10 lat temu

Ja ze swej strony mogę polecić bazę z trochę niższej półki cenowej, a mianowicie HEAN. Świetne porównanie baz, pozdrawiam:)

Odpowiedz
Agnieszka Celińska
Agnieszka Celińska
10 lat temu

co to za piękne pędzle? :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
10 lat temu
Reply to  Agnieszka Celińska

Zoeva Rose Golden :)

Odpowiedz
Ginger Lady
Ginger Lady
10 lat temu

Zazwyczaj nie uzywam baz pod cienie, bo bardzo dobrze sprawdza mi sie rozslawiony korektor Collection 2000 jako baza. Ale wczesniej mialam Artdeco. bardzo fajna baza. Z tego posta podejrzalam baze MIYO, zdecydowanie najpiekniej prezentuje sie na niej ten cien. :) Musze sie za nia rozejrzec .:)

Odpowiedz
Enka
Enka
10 lat temu

Z wymienionych przez Ciebie miałam bazy Joko, LL i Lumene, wszystkie spisywały się nieźle, jednak nie idealnie. Mam bardzo tłuste powieki, więc już traciłam nadzieję, że cokolwiek jest w stanie je poskromić, wybawieniem okazała się baza UD, radzi sobie rewelacyjnie :)

Odpowiedz
Anonimowy
Anonimowy
10 lat temu

Szkoda ze w zestawieniu nie znalazła się baza MUR, z tego co kojarzę kiedyś czytałam tu krótką, aczkolwiek pochlebna opinie na jej temat. Jak ma się jakościowo do ww konkurentów?

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
10 lat temu
Reply to  Anonimowy

Chodzi Ci o tę fioletową w tubce? :) Podkradła mi ją mama, dlatego jej nie ma. :) Nadal uważam, że jest bardzo fajna i jak najbardziej ją polecam. Jakościowo porównałabym ją do tej z Miyo, tyle, że ma wygodniejsze opakowanie, bo tubki zawsze moim zdaniem są lepsze od słoiczków. :)

Odpowiedz
Anonimowy
Anonimowy
10 lat temu
Reply to  Anonimowy

Akurat chodzi mi o czarne opakowanie, przypomina tusz do rzęs (FOCUS&FIX) :-) czy mówimy o tym samym w innej wersji opakowania?

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
10 lat temu
Reply to  Anonimowy

Nie, troszkę się różnią, ale to niezbyt znaczące różnice, polecam obie. ;)

Odpowiedz
GumaDoZuciax3
GumaDoZuciax3
10 lat temu

Mam tą baze z MIYO i lubię ją :))

Odpowiedz
Marta Pasjonatka
Marta Pasjonatka
10 lat temu

ja mam bazy z Kobo i MUR sprawdzaja sie dobrze, ale zawsze ciekawila mnie ta z Artdeco i Joko takze musze kiedys sprobowac :)

Odpowiedz
Alexa Buley
Alexa Buley
10 lat temu

Chyba się skuszę na tą z MIYO :)

Odpowiedz
Mags WKD
Mags WKD
9 lat temu

Bardzo pomocne potrzebuje jakiejś bazy, bo miałam z Wibo i niestety się nie sprawdziła ;)

Odpowiedz
Beata
Beata
5 lat temu

Zgadzam się z Tobą tez uwielbiam ta bazę z Miyo, mój absolutny numer jeden który można dostać za grosze ;) Stosuje ja często na zmianę z baza matujaca Pierre Rene, tez mi bardzo przypadła do gustu, efekty podobne – pięknie wygładzona powieka, idealnie nakładające się cienie, które wytrzymują w stanie nienaruszonym calutki dzień. To są zdecydowanie moi ulubieńcy ;)

Odpowiedz

Popularne posty

  • 1

    Hity z apteki, które musisz poznać!

  • 2

    Najlepsze podkłady z Rossmanna

  • 3

    Co kupić w Rossmannie? – Najlepsze kosmetyki z drogerii

  • 4

    Jak się pozbyć zaskórników i oczyścić pory? Mam sprawdzony sposób!

  • 5

    Trądzik po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych

O mnie

O mnie

Cześć!

Mam na imię Agata i witam Cię na moim blogu! Uwielbiam makijaż, kocham pielęgnację. Obecnie walczę z trądzikiem za pomocą izotretynoiny. Na blogu znajdziesz całą masę pielęgnacyjnych perełek do twarzy, ciała i włosów, moje makijażowe hity oraz sprawdzone triki na trwały, codzienny makijaż. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej i będziesz towarzyszyć mi w moim urodomaniactwie!

ZOBACZ WIĘCEJ

ARCHIWUM

Posty, które warto zobaczyć:

5 kosmetyków dla cery tłustej i problematycznej

Trądzik na plecach

7 kosmetyków, za które nie lubię przepłacać

Dołącz do mnie:

Odgracanie mieszkania daje ogromną satysfakcję i Odgracanie mieszkania daje ogromną satysfakcję i wraz z porządkami w szufladach i szafkach porządki robią się także w głowie. 🥰

Najtrudniej jest zacząć, wiem, bo też to przerabiałam. Byłam ogromnie przywiązana do posiadanych rzeczy. Dużo kupowałam, często pod wpływem impulsu. Długo dojrzewałam do zmian. 😊

Co może pomóc na starcie i pozwoli nabrać rozpędu? Co zadziałało u mnie?

✔️Zacznij od małych kroków.
Mieszkanie nie zagraciło się w jeden dzień, więc daj sobie czas na jego uporządkowanie. To PROCES, czasem długotrwały. Zacznij od jednej szuflady, przejrzyj kosmetyki i wyrzuć przeterminowane, poukładaj bieliznę, albo szafkę z kubkami. Wytypuj na początek tylko te rzeczy, które są popsute/zniszczone i z którymi naprawdę łatwo Ci się będzie rozstać. 

✔️Przygotuj pudło na przeczekanie
Czegoś nie używasz od długiego czasu, a masz poczucie, że szkoda oddać/wyrzucić, bo może się jeszcze przydać? Spakuj takie rzeczy w oddzielny karton i schowaj głęboko do szafy/piwnicy/garażu i daj sobie kilka miesięcy. Zobaczysz, czy za tym tęsknisz, czy realnie Ci tego brakuje. Jeśli nie - wiesz co robić. ;)

✔️Odpowiedz sobie na pytanie co tak naprawdę lubisz.
Jakie przedmioty realnie sprawiają Ci radość? Poprawiają nastrój? Ja miałam masę pięknych kubków, po które nie sięgałam, bo miały nie taką rączkę, pojemność, czy kształt. Podobnie było ubraniami, co z tego, że sweter jest piękny, ma dobry skład, ale gryzie, czy ciśnie pod szyją? Zostawiłam te ulubione, wygodne, dopasowane do moich potrzeb. 

Powiem Wam, że z czasem jest dużo łatwiej, bo mniej rzeczy, to mniej decyzji do podjęcia, mniejszy bałagan i mniej sprzątania oraz upychania czegoś po kątach. 

Ps. Sweter z filmu wymaga golenia - wiem, ale popsuła mi się golarka i jeszcze nie zdążyłam kupić nowej. 😉 Gdy to zrobię będzie jak nowy.

Ps2.Wiem, że ta tematyka bardzo Was interesuje (mnie także), że też zabrałyście się za porządki, więc chętnie będę się dzielić zmianami jakie u mnie zachodzą i przemyśleniami, których mam mnóstwo! ❤️
W nadchodzącym roku życzę Wam szczęścia i spo W nadchodzącym roku życzę Wam szczęścia i spokoju - w głowie oraz sercu, a także dużo zdrowia i siły! ❤️ 

Ja 2022 kończę z poczuciem ogromnej wdzięczności i wiary w to, że 2023 będzie super! ❤️ 

Było różnie, ale doceniam szczególnie ostatni kwartał, który był dla mnie niezłym przebudzeniem, odkrywaniem siebie i zapoczątkował proces sporych zmian w mojej głowie. ❤️

Z całego serca dziękuję też Wam za obecność tutaj - za setki wiadomości i dyskusji w wiadomościach prywatnych, za wsparcie i dobre słowo! ❤️ Powtarzam się, ale naprawdę bardzo to doceniam. 🥹

Ściskam Was mocno! 
Agata

Ps. Jakie plany macie na dziś? Ja bez cekinów, na luzie, z przyjaciółmi, ale chcę mieć tu to zdjęcie na pamiątkę. 😊

Ps.2 Zamiast puszczać kasę z dymem zachęcam do puszczenia blika na potrzebującego zwierzaka. ❤️
34! 🥳 Dziś są moje urodziny i naprawdę nie 34! 🥳

Dziś są moje urodziny i naprawdę nie wiem kiedy ten czas zleciał, ale zdecydowanie za szybko! 😅🙈

Życzę sobie z tej okazji przede wszystkim zdrowia, bo gdy z nim wszystko ok, to czuję, że mogę wszystko! ☺️❤️ A resztę  zostawiam w mojej głowie i na głos nie wypowiem😉🤫 

Niech się spełnia!💪🔥❤️
Od kilku miesięcy jestem na dawce podtrzymującej Od kilku miesięcy jestem na dawce podtrzymującej Izoteku, a kilka tygodni temu wspominałam Wam, że dostałam od mojego lekarza prowadzącego zielone światło na włączenie do pielęgnacji retinoidów oraz kwasów - od czego zaczęłam i dlaczego? 

Zapraszam Was na bloga, bo właśnie pojawił się nowy post, w którym krok po kroku opisuję jak w mojej pielęgnacji pojawił się retinal, jak go stosuję i po jakie kosmetyki sięgam poza nim. 💦

Przy okazji daję też znać, że w sklepie @basiclabdermocosmetics trwa obecnie BLACK WEEK i rabaty sięgają aż do 35%!! 🥳

A w najbliższym czasie spodziewajcie się tutaj większej ilości treści o izotretynoinie, bo po waszych wiadomościach widzę zapotrzebowanie i chcę uporządkować moje doświadczenia z leczeniem, byście miały wszystko w jednym miejscu opisane od A do Z. 🥰

#materialsponsorowany #współpracapłatna #basiclab #basiclabdermocosmetics #BasicLovers #swiadomapielegnacja #skoratradzikowa #pielegnacjaskory #pielegnacjatwarzy#pielęgnacjatwarzy #trądzik #zdrowaskora
#zdrowaskóra #izotretynoina #blogerkakosmetyczna #blogerkaurodowa #acneproblems #acneskincare #retinol #retinal #acnecommunity #acneskin #agublog #agatabieleckapl
Cipcia przejmuje Instagrama 🤣 Nie mogłam sobie Cipcia przejmuje Instagrama 🤣 Nie mogłam sobie odmówić tej rolki #mnieśmieszy 😅😂 
Ps. Coraz częściej myślę nad założeniem konta dziewczynom, bo kociego contentu mam na najbliższe miesiące, a biorąc pod uwagę ich osobowość to same wiecie - będzie się działo😅🤣 #maklowicz #kotyrządzą #kotek #kotki #reelspolska #catreelstagram
Follow on Instagram
This error message is only visible to WordPress admins
  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest
  • Bloglovin

Najczęściej przeglądane

  • Jak się zmotywować do aktywności fizycznej? Co sprawia, że ćwiczę regularnie?
  • Maria Nila Heal – delikatna i skuteczna pielęgnacja problematycznej skóry głowy
  • Izotek skutki uboczne – jakie zaobserwowałam u siebie?

@2020 Wszelkie prawa zastrzeżone. | Mapa strony


Do góry
Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że zgadzasz się na to, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz.Akceptuje Odrzuć
Privacy & Cookies Policy
wpDiscuz