Wakacyjne małe cele

napisała AGU
Pod koniec każdego miesiąca rozpisuję sobie działania na kolejne tygodnie, ale nie zawsze wychodzi tak jak powinno. Publiczne deklaracje zawsze bywają bardziej motywujące, więc dziś dzielę się z Wami moimi małymi celami i to nie lipcowymi, a wakacyjnymi. Zaczynamy z przytupem, a co!

Choć niezbyt fajnie pisze się o porażkach, to cóż, w ostatnich miesiącach strasznie się zaniedbałam. I wizualnie, i fizycznie i psychicznie. Stres utrzymujący się na najwyższym poziomie w pewnym momencie lekko mną pozamiatał, ale jak to mówią: co nas nie zabije, to nas wzmocni. Zakasałam więc rękawy, wzięłam się w garść i działam. ;-) Muszę zadbać przede wszystkim o swoje zdrowie, bo to ono jest moim priorytetem w tej chwili. Chcę mieć energię i siłę, a nie formę staruszki. :-) 


W wakacje, czyli w lipcu i sierpniu stawiam zatem na:

✓ Aktywność fizyczną minimum trzy razy w tygodniu. Świeżutka karta Multisport już w mym portfelu. Kupiłam ją asekuracyjnie do końca roku, abym nie mogła się wycofać. Siłownio nadchodzę!
✓ Regularne i zdrowe odżywianie. Śniadanio-obiad-kolacja o godzinie 15 jako jedyny posiłek w ciągu dnia, to nie jest dobry wybór. A pożeranie połowy pudełka lodów wieczorem by się odstresować tym bardziej. W tym temacie nawet nie próbuję działać sama, więc po raz kolejny skorzystałam z pomocy specjalisty. Jadłospis rozpisany, a ja już działam.
✓ Masaże od dwóch do czterech razy w miesiącu. Tutaj za bardzo nie mam nic do powiedzenia, bo to zalecenie lekarza. ;-) Moje pospinane plecy wołają o pomstę do nieba, więc najwyższa pora coś z tym zrobić, tym bardziej, że ból towarzyszył mi coraz częściej. Pierwszy już za mną i zdradzę Wam, że bolało, zarówno w trakcie jak i dwa dni po. Jutro kolejny, mam nadzieję, że będzie lepiej. :-)
 Kupno roweru. To planowany zakup na lipiec i mam nadzieję, że uda się wykreślić zadanie z listy jak najszybciej. Obym tylko nie wybiła sobie zębów po tak długiej przerwie. 

Co jeszcze?

✓ Bardziej regularne i długofalowe planowanie w moim BuJo. Wciąż uczę się ogarniać ten system, ale czasem jeszcze się gubię i nie notuję wcale, a gdy nie mam listy zadań na papierze, to jest pewne, że mój dzień będzie totalnie nieogarnięty. Dzięki Kasi z bloga worqshop.pl odkryłam ostatnio świetny sposób na planowanie tygodnia i póki co sprawdza się on u mnie idealnie! A ja chyba coraz bardziej się wkręcam. Kupiłam sobie nawet pastelowe zakreślacze!
✓ Opracuję nowy rytm pracy. Zatarłam granicę obowiązków i odpoczywania, i chcę to zmienić. Choć elastyczność w pracy freelancera jest fajna, to jednak bardziej lubię uporać się z zadaniami do konkretnej godziny, a resztę dnia spędzić poza komputerem, na luzie, bez presji, że mam coś jeszcze do zrobienia.
✓ Przeczytam co najmniej 5 książek. Stosik rośnie, a ja wciąż nie czytam tyle, ile bym chciała. Obecnie pochłaniam książkę “Jak zostać panią swojego czasu? Zarządzanie czasem dla kobiet” Oli Budzyńskiej (jest super!), w kolejce czekają kolejne tomy Tess Gerritsen.
Kupię obiektyw. Body wymieniłam jakiś czas temu, teraz pora na lepsze szkło, bo moja wysłużona 50mm przestaje mnie już zadowalać. Wciąż szukam, czytam i myślę na co postawić. Może polecicie mi coś jasnego i dość uniwersalnego?
✓ Zaliczę co najmniej jeden weekendowy wyjazd. W tym roku raczej nie znajdę czasu na dłuższy urlop, ale w planie jest nasze ukochane morze, które na szczęście mamy blisko plus być może kilka innych miejscówek idealnych do odwiedzenia w weekend. 
✓ Chcę pisać więcej, nie tylko o kosmetykach. Zarówno tutaj na blogu, dla Was, jak i poza nim, być może wyłącznie dla siebie. Nie wszystko pewnie nada się do publikacji, ale im częściej tworzę teksty, tym szybciej i sprawniej mi to idzie, a poza tym jeden pomysł rodzi drugi i to jest genialne!
Ogarnę swoją szafę, bo ostatnio zaczęła żyć własnym życiem. ;-) Muszę przebrać ciuchy, posegregować je i część z nich puścić dalej w świat.
Wywołam ulubione zdjęcia i stworzę album. Dość magazynowania wszystkich fotografii na dysku.

I to już wszystkie moje małe cele. :-) Nie będę ukrywać, że ostatnio zaliczyłam spory kryzys energii, zdrowia i ogólnie mówiąc – bywało lepiej niż w poprzednich miesiącach, ale naładowana pozytywną energią, zainspirowana i zmotywowana biorę się do działania. Zmiany zawsze zaczyna się od zmian, prawda? A nowe półrocze jest doskonałą okazją do świeżego startu! ;-)


Koniecznie dajcie znać jakie macie plany na najbliższe dwa miesiące – stawiacie na relaks? Odpoczywacie, czy może latem planujecie popracować nad sobą? :-) Co tam u Was słychać? :-) 

28 komentarzy
0

Zobacz także

28
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
MagdalenaPatrycja Brzozowskaka. kropkaPaulina FokusowniaAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Różowa Szminka
Gość

też koniecznie muszę wywołać zdjęcia :)

Agu Blog
Gość

Powodzenia zatem!

Mags WKD
Gość

Powodzenia ! ;) ja też planuję zrobić porządek ze zdjęciami na dysku, stawiam i na relaks i na prace nad sobą ;)

Agu Blog
Gość

Dzięki i wzajemnie, trzymam za Ciebie kciuki!

Lejdi Luna
Gość

Dużo mi się pokrywa z moimi "planami"
Najlepsze jest "Wywołam ulubione zdjęcia i stworzę album. Dość magazynowania wszystkich fotografii na dysku." – pierwszy etap za mną mam dokładnie 497 zdjęć do wywołania – teraz pozostała mi kwestia:gdzie wywołać ;-)

Agu Blog
Gość

Hehe, ja jeszcze muszę wybrać i przygotować je do wywowałania, także już masz bliżej. :-D

Marzena T
Gość

Sporo tych postanowień :) Życzę aby się udały ! Na masaże sama bym chodziła, coś wiem o bólu pleców niestety :(

Agu Blog
Gość

Dzięki. :-) Masaże polecam, początkowo strasznie boli, ale warto, ja już po pierwszym odczułam ogromną rożnicę.

Chocolade
Gość

Zwiększona aktywność fizyczna jest również moim celem ;) W końcu to lato :D

Agu Blog
Gość

Powodzenia zatem! :-)

Marta K
Gość

U mnie aktywność fizyczna to zawsze po wakacjach jak zobaczę te wszystkie szczupłe osoby na plaży :)

Agu Blog
Gość

Ja nie mam kiedy być na plaży hehe ;-)

Madziak k
Gość

Trzymam mocno kciuki za wszystkie cele i postanowienia :) u mnie niestety wszystko się rypło i jestem uziemiona. 6-8tyg leżenia i całe lato z głowy :(

Agu Blog
Gość

Ojej, co się stało? Zdrówka!

Wiedźminka Ciri
Gość

Super, ja też mam plan "wziąć sie za siebie". Powodzenia :))

Agu Blog
Gość

Wzajemnie kochana!

Yasniiable
Gość

Lubię mieć tak dobrze sprecyzowane plany :) łatwiej się żyje!:)

Agu Blog
Gość

Zdecydowanie! :-)

wakeup makeup
Gość

super cele :) jaka urocza filiżanka! :)

Agu Blog
Gość

Dzięki :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ajej, mam taką samą filiżankę z kotkiem o nieco krzywym pyszczku! I takie same złote washi tapes c:

Agu Blog
Gość

Czyli mamy podobny gust ;-)

Paulina Fokusownia
Gość

hej :) super postanowienia. Zaciekawiłaś mnie tą kartą multisport. Masz ją z miejsca pracy? Kiedyś korzystałam bo mieliśmy taką możliwość w firmie. Niestety nie trwało to długo a bardzo chętnie wróciłabym do niej jeżeli jest gdzieś taka możliwość.

Agu Blog
Gość

Mam z miejsca pracy przyjaciółki. Popytaj znajomych, w większości przypadków można dobrać drugą kartę dla partnera/osoby towarzyszącej. ;-)

ka. kropka
Gość

Chyba podkradnę Ci kilka punktów z listy i sama spróbuję zrealizować. Zakończyłam ważny i bardzo absorbujący okres w życiu, odkrywam i uczę się co znaczą wolne popołudnia. Nagle czasu jest sporo, ale pomysłów jeszcze więcej. Czas nad tym zapanować, póki pora- bo niebawem znów nieco moje życie się zmieni. :)

Patrycja Brzozowska
Gość

ojej, wpadłam tu przypadkiem, szukając recenzji o theBalm Appétit. Jak tu pięknie!

Magdalena
Gość

Moje postanowienia to być bardziej zorganizowaną. Tworzę sobie takie plany od dawna a i tak nie umiem ich zrealizować, przychodzę z pracy i całe popołudnie marnuję nie robiąc nic pożytecznego, np. zdjęcia do wywołania już od roku czekają, muszę również zabrać się znów za regularne bieganie, zawsze latem miałam mnóstwo energii na sporty, w tym roku zaczęłam pracę i zamiast być bardziej zorganizowana, to jestem jakby jeszcze bardziej rozleniwiona (mam nudną pracę biurową pewnie to dlatego). Można wiedzieć czym się zajmujesz? Jaką masz pracę skoro masz możliwość pracować w domu?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Można wiedzieć jaką masz pracę, że możesz pracować w domu? Ja bym chyba nie umiała się zmobilizować, chociaż uwielbiam być w domu i na pewno dużo przyjemniej się pracuje. Ja na początku roku zaczęłam pracę i zamiast być bardziej zorganizowana to jestem jeszcze bardziej rozleniwiona (pewnie przez nudną pracę biurową), dlatego moje cele już dawno wyznaczone od dawna czekają na realizację, a ja zamiast po pracy się za nie zabrać to marnuję każde popołudnie. Muszę koniecznie popracować nad sobą, tak jak Tobie mi też brakuje ostatnio energii.