AGU BLOG | blog kosmetyczny | blog o kosmetykach
  • makijaż
    • makijaż twarzy
    • makijaż oczu
    • makijaż ust
    • akcesoria
  • pielęgnacja
    • pielęgnacja ciała
    • pielęgnacja twarzy
    • pielęgnacja włosów
  • lifestyle
  • koty
  • WSPÓŁPRACA
  • KONTAKT

AGU BLOG | blog kosmetyczny | blog o kosmetykach

  • makijaż
    • makijaż twarzy
    • makijaż oczu
    • makijaż ust
    • akcesoria
  • pielęgnacja
    • pielęgnacja ciała
    • pielęgnacja twarzy
    • pielęgnacja włosów
  • lifestyle
  • koty
  • WSPÓŁPRACA
  • KONTAKT
agublogmakijażmakijaż ust

Matowe pomadki LASplash

napisała AGU wrzesień 26, 2016
napisała AGU wrzesień 26, 2016
Matowe pomadki cieszą się niesłabnącą popularnością. Sama przepadłam na punkcie tych formuł. Szczerze mówiąc, coraz rzadziej sięgam po bardziej kremowe wykończenia, maty królują u mnie na co dzień i od święta. Najpierw wyjątkowo mocno polubiłam Bourjois Rouge Edition Velvet, ale to pewnie wiecie, bo trąbię o nich od dawna. Później zapoznałam się z propozycjami Golden Rose i uważam, że kredki Matte Lipstick Crayon oraz Long Stay Liquid Matte Lipstick to mistrzostwo świata. A obecnie, od paru tygodni testuję pomadki LASplash, które stają się coraz bardziej popularne i podbijają serca coraz większej rzeszy kobiet. Co w nich takiego wyjątkowego? Jak prezentują się na ustach, czy ich nie wysuszają i czy naprawdę są wodoodporne dowiecie się w dalszej części wpisu. Zapraszam do czytania!
Posiadam pięć odcieni w trzech różnych formułach, które moim zdaniem będą idealne na obecny oraz kolejny sezon. Jesienne oraz zimowe miesiące, są dla nich wprost stworzone. Przyznam szczerze, że ja do niektórych kolorów wciąż się przekonuję, bo nie w każdym czuję się tak samo komfortowo, ale uważam, że wszystkie są bardzo kobiece i seksowne. 

W roli głównej wystąpią dziś:
→Velvet Matte Liquid Lipstick w odcieniu Fantasy 
→Velvet Matte Liquid Lipstick w odcieniu Seductress 
→LipCouture Liquid Lipstick Latte Confession 
→LipCouture Liquid Lipstick Poison Apple 
→Smitten Liptint Mousse Gigi 


Zanim opowiem Wam o konkretnych odcieniach i formułach, zacznę może od cech wspólnych wszystkich szminek. Po pierwsze, w każdym przypadku lepiej nakładać ich mniej niż więcej. Pigmentacja jest naprawdę oszałamiająca i jedna cienka warstwa zapewnia pełne krycie, dlatego kolejne są zbędne. Duża ilość produktu na wargach nie jest już tak komfortowa w noszeniu, może tworzyć prześwity i nieestetycznie się łuszczyć, bo po prostu nie zaschnie tak dobrze jak powinna ze względu na swą grubość. Po drugie, gdy po wielu godzinach pomadki zaczynają się ścierać i zaczynają gorzej wyglądać, lepiej zmyć usta całkiem i pomalować na nowo niż dokładać kolejną warstwę. Świeża w połączeniu ze „starą” już zaschniętą, nie wygląda tak ładnie jak jednolicie nałożona w całości. Po trzecie, szminki LASplash są faktycznie wodoodporne i nie zostawiają żadnych śladów na naczyniach, czy ciele – gdy zastygną na ustach nie ma opcji, by odcisnąć ślad warg na dłoni. Po czwarte, podczas aplikacji pomadki mają kremowe, lekko mokre wykończenie, ale w mig zastygają na mat i to taki przez duże M. Obawiam się, że dla niektórych będą nawet zbyt tępe. Są aksamitne w swej formule, owszem, ale w efekcie końcowym nie jest to w żaden sposób widoczne. Po piąte zaś, podczas zasychania są delikatnie lepkie, a później nie kleją i nie rozmazują się kompletnie za co duży plus. Przedostatnią zaś ich cechą wspólną jest fakt, że w trakcie noszenia są wyczuwalne na ustach bardziej niż na przykład Golden Rose, czy Boujrois, a najbardziej ma to miejsce w przypadku Smitten Liptint Mouse. Nie jest to dla mnie dyskomfort, ani nic w tym stylu, tylko po prostu cały czas mam świadomość, że na wargach „coś” jest. Na sam koniec jeszcze kwestia pielęgnacji i przesuszania ust. Pomadki najlepiej prezentują się na nawilżonych, gładkich wargach. Warto jednak pamiętać, że nim przystąpimy do malowania, muszą być one całkowicie suche i nienatłuszczone, aby kolor się nie rozmazywał i zastygł odpowiednio. Gdy sięgam po LASplash kilka dni z rzędu, muszę mieć pod ręką dobry balsam do ust, bo stają się lekko spierzchnięte, ale Carmex czy Nuxe nałożony na noc ratuje sytuację i wszystko jest ok. Nie odnotowałam pęknięć, czy suchych skórek. Obawiam się jednak, że jeśli Wasze usta są z natury suche, to nie są kosmetyki dla Was.
Ach, prawie zapomniałabym o samych opakowaniach i aplikatorze. Mi osobiście design LASplash podoba się bardzo – róż i złoto to ostatnio moje klimaty, więc jestem na tak. Aplikator natomiast jest wygodny i ułatwia precyzyjne rozłożenie koloru na ustach – ścięty skośnie, miękki, puchaty i zarazem odpowiednio sprężysty. Jest naprawdę fajny.

Velvet Matte Liquid Lipstick
Velvet Matte Liquid Lipstick to formuła, która przypadła mi do gustu najbardziej. Pomadki łatwo się aplikują, są wyczuwalne, ale lekkie w trakcie noszenia, mają najbardziej aksamitne wykończenie, nie wylewają się poza kontur ust i przez większość dnia są nie do zdarcia. Zarówno odcień Fantasy jak i Seductress nałożony cienką warstwą trzyma się warg niezależnie od spożytych posiłków. Nie łuszczy się, nie schodzi od środka i rozpuszcza się dopiero w połączeniu z płynem dwufazowym. Oba kolory do najdelikatniejszych nie należą. Są głębokie, doskonale napigmentowane i dodające pazura zwykłemu makijażowi wykonanemu na szybko. Osobiście chętniej sięgam po Fantasy, bo Seductress jest dla mnie odrobinę za chłodny i zbyt siny – średnio mi pasuje. Jeśli zamierzacie przetestować pomadki LASplash, polecam zacząć swą przygodę z nimi właśnie od Velvet Matte Liquid Lipstick. 
LipCouture Liquid Lipstick
Najtrudniejsze do usunięcia z całej piątki. Jak zastygną, to na amen! Trudno je usunąć nawet płynem dwufazowym. Trzeba dłuższą chwilę przytrzymać płatek kosmetyczny, by nie trzeć zbyt mocno ust. Sposród dwóch odcieni, które posiadam w tej formule, Latte Conffesion jest na pewno bardziej dzienny i łatwiejszy w obsłudze. Gładko rozkłada się na wargach bez prześwitów, nie wylewa się poza kontur ust, estetycznie schodzi i generalnie nie sprawia większych problemów. Niestety Poisson Apple wymaga precyzji i wprawy, a jeszcze bardziej konturówki, gdyż tak mocne czerwienie nie wybaczają jakichkolwiek niedociągnięć. Aby rozłożyć odcień równomiernie, trzeba pewną ręką nałożyć cienką warstwę, gdyż ciągłe poprawianie i dokładanie koloru zafunduje nam niestety smugi i sprawi, że na łączeniu ust powstanie nieestetyczny pasek. Jednak gdy uporamy się z trudnościami, otrzymamy usta wobec których nie sposób przejść obojętnie. To ciemna, głęboka czerwień z tych, które zarezerwowane są na większe, wieczorowe wyjścia. Tylko dla odważnych. :-)
Smitten Liptint Mousse 
Smitten Liptint Mousse Gigi to pomadka, która ma lekko musową konsystencję. Najpierw połyskuje jak pozostałe, by po chwili momentalnie zastygnąć. Spośród wszystkich pięciu jest najbardziej wyczuwalna na ustach. Nie wylewa się poza kontur ust, nie rozmazuje się i łatwo się ją aplikuje. Po raz kolejny przypomnę jednak, że cienka warstwa jest kluczem do sukcesu. Wytrzymuje w nienaruszonym stanie naprawdę bardzo długo – płynne śniadanie wraz z kawą nie ruszyło jej ani odrobinę. Dopiero po drugim posiłku, czyli po jakichś 8 godzinach od nałożenia, delikatnie starła się od środka, ale nie było to bardzo widoczne. LASplash to naprawdę najtrwalsze pomadki jakie poznałam do tej pory. Odcień Gigi to nowość w mojej toaletce – do tej pory unikałam tego typu brązowo – pomarańczowych, ciepłych tonów. Wciąż go jednak oswajam i coraz bardziej mi się podoba, no bo ile można nosić zgaszone róże? ;-) Czasem warto poeksperymentować! 
Nie rozpisując się bardziej, słowem podsumowania, sądzę, że każda szminkomaniaczka powinna wrzucić na swą listę pomadki LASplash. Jeśli lubicie matowe wykończenia, warto sprawdzić, czy formuły marki przypadną Wam do gustu, bo to, że spośród gamy modnych ostatnio kolorów wybierzecie idealny dla siebie jest więcej niż pewne. :-) Od siebie polecam najbardziej formułę Velvet Matte. 
Wszystkie zaprezentowane dziś pomadki kupicie w cenie 54,90zł za sztukę na ekobieca.pl. 
Na koniec swatche na ustach wszystkich odcieni. Tak chyba będzie najlepiej zobrazować ich wykończenie. Wybaczcie mi proszę pewne niedociągnięcia – malowanie ust jednym kolorem za drugim, noszenie a potem zmywanie, to było dla nich wyzwanie. ;-) 

To już chyba wszystko na dziś. Jestem ciekawa co sądzicie o matowych pomadkach i czy miałyście do czynienia już z LASplash. Dajcie znać! :-) 
kolorówkaLASplashmatowe pomadkipomadki
33 komentarze
Oceń ten artykuł

Ocen: Matowe pomadki LASplash

Oceń

AGU

Rocznik '88. Miłośniczka kosmetyków, kotów, kawy i bujania w obłokach. W wolnych chwilach pochłania seriale i spotyka się z przyjaciółmi. W międzyczasie ćwiczy makijażowe triki i testuje kolejne produkty pielęgnacyjne. Nieustannie poszukuje kosmetycznych ideałów.

poprzedni post

3 zabiegi, które zamierzam wykonać w najbliższym czasie

następny post

Co kupić w Rossmannie na promocji? – 49% na kosmetyki do makijażu twarzy, oczu i ust

Zobacz także

3 jesienne hity w pielęgnacji z Harmony Store

listopad 29, 2025

Kosmetyczne odkrycia ostatnich tygodni

październik 15, 2023

rozświetlające podkłady z drogerii – top 4

wrzesień 6, 2023

Jak pokochałam lato

lipiec 12, 2023

5 kosmetyków pielęgnacyjnych poniżej 20zł, które musisz poznać!

czerwiec 26, 2023

10 urodowych rad, które dałabym młodszej sobie :)

czerwiec 20, 2023

3 zdrowe nawyki, które wprowadziłam do swojego życia

maj 31, 2023

Kremy z filtrem SPF50 idealne na lato! 8...

maj 30, 2023

Kosmetyczna wishlista – wiosna 2023

maj 17, 2023

10 planów i celów na najbliższy kwartał

kwiecień 18, 2023
Subscribe
Powiadom o
guest
guest
33 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
View all comments
aGwer
aGwer
9 lat temu

Muszę przyznać, że kolory bardzo trafiają w moje gusta! Niestety z pomadkami LASplash nie miałam jeszcze do czynienia. Może pora to zmienić :)

Odpowiedz
Emilia Wrembel
Emilia Wrembel
9 lat temu

Najbardziej urzekł mnie kolor z ostatniego zdjęcia. Jestem wielką fanką REV, choć ostatnio bardzo polubiłam Golden Rose.

Odpowiedz
Agnieszka bloguje
Agnieszka bloguje
9 lat temu

O nie, dlaczego zobaczyłam ten wpis.. Te kolory są genialne, a skoro fajna formuła idzie w parze z pigmentacją to już w ogóle! W każdym odcieniu Ci do twarzy, ale Fantasy to mój faworyt! Mam wrażenie, że nieco przypomina mi odcień Mehr z Mac :) Na pewno kiedyś się na nie skuszę!

Odpowiedz
Yasniiable
Yasniiable
9 lat temu

Gigi rewelacja :)!

Odpowiedz
Evelinn
Evelinn
9 lat temu

Ostatnio podczas zakupów zastanawiałam się między pomadkami Milani i LASplash i ostatecznie zdecydowałam się na te pierwsze. Są genialne, więc nie żałuję, ale może następnym razem skuszę się na coś od LASplash :)

Odpowiedz
Ala MaKota
Ala MaKota
9 lat temu

Ja się koło nich kręcę. Bardzo mi się podobają. A że z pomadkami mam problem, to już wszyscy wiemy ;)

Odpowiedz
Agata Wójcik
Agata Wójcik
9 lat temu

Wydaje mi sie, ze z kolorkiem Gigi zaprzyjaznilabym sie :D

Odpowiedz
wyznania-holiczki blog
wyznania-holiczki blog
9 lat temu

Gigi to mój kolor! :)

Odpowiedz
Różowa Szminka
Różowa Szminka
9 lat temu

Kolory po prostu zachwycają :)

Odpowiedz
xajka blog
xajka blog
9 lat temu

Poison Apple wygląda przepięknie, uwielbiam tego typu kolory! Z pozostałych najbardziej to gustu przypadł mi Latte Confession, może w przyszłości skuszę się na któryś z nich :)

Odpowiedz
Wiedźminka Ciri
Wiedźminka Ciri
9 lat temu

Ale ta Fantasy jest śliczna, choć odrobinę drogie ;)

Odpowiedz
LaBonny blog
LaBonny blog
9 lat temu

Uwielbiam matowe wykończenia pomadek :)

Odpowiedz
Anna ANTJE
Anna ANTJE
9 lat temu

Fantastyczne kolorki :) Uwielbiam matowe pomadki :)

Odpowiedz
Marthe Tischendorf
Marthe Tischendorf
9 lat temu

Gigi i Latte Confession – pięknotki !

Odpowiedz
Karolina W
Karolina W
9 lat temu

Jakie piękne kolory. Opakowania nie do końca w moim guście, ale przecież liczy się wnętrze :D

Odpowiedz
Dominika Katarzyna
Dominika Katarzyna
9 lat temu

Pomadki śliczne, ale nie lubię takich aplikatorów.

Odpowiedz
zoila
zoila
9 lat temu

Fantasy i Latte <3

Odpowiedz
Enestelia
Enestelia
9 lat temu

Nie znam tych pomadek, ale Fantasy i COnfession są genialne! :)

Odpowiedz
Natalia Strokosz
Natalia Strokosz
9 lat temu

Moim zdaniem pięknie wyglądasz w kolorze Poison Apple. Mega!?

Odpowiedz
Małgorzata Bardadyn
Małgorzata Bardadyn
9 lat temu

Fakt, że nie zostawiają śladów na naczyniach to duży plus takich produktów. Mimo wszystko dla mnie raczej na wieczór, z uwagi na efekt przesuszenia jaki fundują ustom. Pozdrawiam

Odpowiedz
Czajma
Czajma
9 lat temu

Szkoda, że takie drogie- póki co zostanę przy GR :)

Odpowiedz
zmieniony rytm
zmieniony rytm
9 lat temu

Istny mat! :)

Odpowiedz
BERY
BERY
9 lat temu

o jejku ale cuda! a Twe zdj jeszcze bardziej zachęcają !

Odpowiedz
Joanna
Joanna
9 lat temu

Kusisz, kusisz ;) Wszystkie odcienie bardzo mi się podobają na Tobie, ale Poison Apple… Wyglądasz w niej jak milion dolców :) Mój drugi faworyt to Gigi.
Ja dopiero zaczynam przygodę z płynnymi matowymi pomadkami, nie jestem jeszcze pewna czy mi przypasują tak bardzo jak np. Tobie, więc kręcę się wokół tańszych firm ;) Mam Paese 705 i Golden Rose 06 (kusi mnie więcej kolorów oczywiście :D), a w Rossmannowej promocji chcę upolować Wibo nr 1 ;)

Odpowiedz
Inga Nowicka
Inga Nowicka
9 lat temu

Zatrute jabłuszko jest cudowne

Odpowiedz
Daria Graś
Daria Graś
9 lat temu

Kolory prezentują się "przebosko" <3

Odpowiedz
Arnell
Arnell
9 lat temu

Po twojej recenzji mam ogromną ochotę JE wypróbować, zwłaszcza te mocno zastygajace, :)

Odpowiedz
julialoveslife pl
julialoveslife pl
9 lat temu

Również przypadłam, jeśli chodzi o matowe formuły pomadek. Czaję się na Melted Matte od Too Faced, a także LASplash. Nie potrafię zdecydować, w którym kolorze jest Ci najlepiej :)we wszystkich wyglądasz doskonale, ale chyba najbardziej intrygujący jest Poison Apple :)

Odpowiedz
Laura Witkowska
Laura Witkowska
9 lat temu

Każdy kolor jest przepiękny! Na co się zdecydować? :C

Odpowiedz
Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

A jak wypadają te kolory na żywo względem zdjęć na stronie producenta? Bo zastanawiałam sie nad poison Apple ale na stronie jest czerwień a u Ciebie trochę wpada w róż

Odpowiedz
Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

kupiłam je własnie na Mintishop bo naczytalam sie opini i albo jestem jakas lewa albo cos z nimi nie tak bo aplikacja ich to jakas tragedia chyba ze ma znaczenie to ze aplukuje je na usta pedzelkiem gdyz kupilam je do salonu dla klientek, sa geste i zasygaja w sekunde na ustach robia sie grudki nie da sie ich ladnie nalozyc na usta….:(

Odpowiedz
Gabriela Gabinska
Gabriela Gabinska
8 lat temu

Nie polecam tej marki,kosztują ponad 60 zł a wiecie co sie robi po 5 minutach po nałożeniu tego na usta ? Wygląda to strasznie! ponieważ po 5 minutach nasze usta sa cale w skrupie od tej szminkibłyszczyku serio wygląda to obrzydliwie . Na pewno nie polecam i nie kupie wiecej tych produktów i tak sie pokusiłam na dwie i to wyszlo 120 zl za to ze po 5 minutach musze ja zetrzec bo nie moge na to patzrec. Jakosc strasznie kiepska. Nie ogarniam Pan ktore pisza że są wspaniałe. Owszem kolory cudne ale co z tego jak wczesniej pisalam ze… Czytaj więcej »

Odpowiedz
Sandra Marek
Sandra Marek
8 lat temu

Ja również rozczarowalam się pomadka, aplikacja masakra… Może zmienili formułę, skoro jeszcze rok temu tyle zachwytów. U mnie plamy, przesuszenie, jakbym miesiąc czasu spedzila na pustyni. Znalazlam jednak rozwiazanie. Dokonale rozklada się z "lano-mascia" ziaji. Traci co prawda na trwalosci ale wyglada na ustach rewelacyjnie. I komfort noszenia znacznie wyższy. Polecam sprobowac.

Odpowiedz

Popularne posty

  • 1

    Hity z apteki, które musisz poznać!

  • 2

    Najlepsze podkłady z Rossmanna

  • 3

    Co kupić w Rossmannie? – Najlepsze kosmetyki z drogerii

  • 4

    Jak się pozbyć zaskórników i oczyścić pory? Mam sprawdzony sposób!

  • 5

    Trądzik po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych

O mnie

O mnie

Cześć!

Mam na imię Agata i witam Cię na moim blogu! Uwielbiam makijaż, kocham pielęgnację. Obecnie walczę z trądzikiem za pomocą izotretynoiny. Na blogu znajdziesz całą masę pielęgnacyjnych perełek do twarzy, ciała i włosów, moje makijażowe hity oraz sprawdzone triki na trwały, codzienny makijaż. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej i będziesz towarzyszyć mi w moim urodomaniactwie!

ZOBACZ WIĘCEJ

ARCHIWUM

Posty, które warto zobaczyć:

5 kosmetyków dla cery tłustej i problematycznej

Trądzik na plecach

7 kosmetyków, za które nie lubię przepłacać

Dołącz do mnie:

Odgracanie mieszkania daje ogromną satysfakcję i Odgracanie mieszkania daje ogromną satysfakcję i wraz z porządkami w szufladach i szafkach porządki robią się także w głowie. 🥰

Najtrudniej jest zacząć, wiem, bo też to przerabiałam. Byłam ogromnie przywiązana do posiadanych rzeczy. Dużo kupowałam, często pod wpływem impulsu. Długo dojrzewałam do zmian. 😊

Co może pomóc na starcie i pozwoli nabrać rozpędu? Co zadziałało u mnie?

✔️Zacznij od małych kroków.
Mieszkanie nie zagraciło się w jeden dzień, więc daj sobie czas na jego uporządkowanie. To PROCES, czasem długotrwały. Zacznij od jednej szuflady, przejrzyj kosmetyki i wyrzuć przeterminowane, poukładaj bieliznę, albo szafkę z kubkami. Wytypuj na początek tylko te rzeczy, które są popsute/zniszczone i z którymi naprawdę łatwo Ci się będzie rozstać. 

✔️Przygotuj pudło na przeczekanie
Czegoś nie używasz od długiego czasu, a masz poczucie, że szkoda oddać/wyrzucić, bo może się jeszcze przydać? Spakuj takie rzeczy w oddzielny karton i schowaj głęboko do szafy/piwnicy/garażu i daj sobie kilka miesięcy. Zobaczysz, czy za tym tęsknisz, czy realnie Ci tego brakuje. Jeśli nie - wiesz co robić. ;)

✔️Odpowiedz sobie na pytanie co tak naprawdę lubisz.
Jakie przedmioty realnie sprawiają Ci radość? Poprawiają nastrój? Ja miałam masę pięknych kubków, po które nie sięgałam, bo miały nie taką rączkę, pojemność, czy kształt. Podobnie było ubraniami, co z tego, że sweter jest piękny, ma dobry skład, ale gryzie, czy ciśnie pod szyją? Zostawiłam te ulubione, wygodne, dopasowane do moich potrzeb. 

Powiem Wam, że z czasem jest dużo łatwiej, bo mniej rzeczy, to mniej decyzji do podjęcia, mniejszy bałagan i mniej sprzątania oraz upychania czegoś po kątach. 

Ps. Sweter z filmu wymaga golenia - wiem, ale popsuła mi się golarka i jeszcze nie zdążyłam kupić nowej. 😉 Gdy to zrobię będzie jak nowy.

Ps2.Wiem, że ta tematyka bardzo Was interesuje (mnie także), że też zabrałyście się za porządki, więc chętnie będę się dzielić zmianami jakie u mnie zachodzą i przemyśleniami, których mam mnóstwo! ❤️
W nadchodzącym roku życzę Wam szczęścia i spo W nadchodzącym roku życzę Wam szczęścia i spokoju - w głowie oraz sercu, a także dużo zdrowia i siły! ❤️ 

Ja 2022 kończę z poczuciem ogromnej wdzięczności i wiary w to, że 2023 będzie super! ❤️ 

Było różnie, ale doceniam szczególnie ostatni kwartał, który był dla mnie niezłym przebudzeniem, odkrywaniem siebie i zapoczątkował proces sporych zmian w mojej głowie. ❤️

Z całego serca dziękuję też Wam za obecność tutaj - za setki wiadomości i dyskusji w wiadomościach prywatnych, za wsparcie i dobre słowo! ❤️ Powtarzam się, ale naprawdę bardzo to doceniam. 🥹

Ściskam Was mocno! 
Agata

Ps. Jakie plany macie na dziś? Ja bez cekinów, na luzie, z przyjaciółmi, ale chcę mieć tu to zdjęcie na pamiątkę. 😊

Ps.2 Zamiast puszczać kasę z dymem zachęcam do puszczenia blika na potrzebującego zwierzaka. ❤️
34! 🥳 Dziś są moje urodziny i naprawdę nie 34! 🥳

Dziś są moje urodziny i naprawdę nie wiem kiedy ten czas zleciał, ale zdecydowanie za szybko! 😅🙈

Życzę sobie z tej okazji przede wszystkim zdrowia, bo gdy z nim wszystko ok, to czuję, że mogę wszystko! ☺️❤️ A resztę  zostawiam w mojej głowie i na głos nie wypowiem😉🤫 

Niech się spełnia!💪🔥❤️
Od kilku miesięcy jestem na dawce podtrzymującej Od kilku miesięcy jestem na dawce podtrzymującej Izoteku, a kilka tygodni temu wspominałam Wam, że dostałam od mojego lekarza prowadzącego zielone światło na włączenie do pielęgnacji retinoidów oraz kwasów - od czego zaczęłam i dlaczego? 

Zapraszam Was na bloga, bo właśnie pojawił się nowy post, w którym krok po kroku opisuję jak w mojej pielęgnacji pojawił się retinal, jak go stosuję i po jakie kosmetyki sięgam poza nim. 💦

Przy okazji daję też znać, że w sklepie @basiclabdermocosmetics trwa obecnie BLACK WEEK i rabaty sięgają aż do 35%!! 🥳

A w najbliższym czasie spodziewajcie się tutaj większej ilości treści o izotretynoinie, bo po waszych wiadomościach widzę zapotrzebowanie i chcę uporządkować moje doświadczenia z leczeniem, byście miały wszystko w jednym miejscu opisane od A do Z. 🥰

#materialsponsorowany #współpracapłatna #basiclab #basiclabdermocosmetics #BasicLovers #swiadomapielegnacja #skoratradzikowa #pielegnacjaskory #pielegnacjatwarzy#pielęgnacjatwarzy #trądzik #zdrowaskora
#zdrowaskóra #izotretynoina #blogerkakosmetyczna #blogerkaurodowa #acneproblems #acneskincare #retinol #retinal #acnecommunity #acneskin #agublog #agatabieleckapl
Cipcia przejmuje Instagrama 🤣 Nie mogłam sobie Cipcia przejmuje Instagrama 🤣 Nie mogłam sobie odmówić tej rolki #mnieśmieszy 😅😂 
Ps. Coraz częściej myślę nad założeniem konta dziewczynom, bo kociego contentu mam na najbliższe miesiące, a biorąc pod uwagę ich osobowość to same wiecie - będzie się działo😅🤣 #maklowicz #kotyrządzą #kotek #kotki #reelspolska #catreelstagram
Follow on Instagram
This error message is only visible to WordPress admins
  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest
  • Bloglovin

Najczęściej przeglądane

  • Jak pokochałam lato
  • NeoNail Mystic Nature – manicure w odcieniach jesieni
  • Odkrycie stycznia: róże Bourjois – 16, 32, 33, 34, 54

@2020 Wszelkie prawa zastrzeżone. | Mapa strony


Do góry
Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że zgadzasz się na to, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz.Akceptuje Odrzuć
Privacy & Cookies Policy
wpDiscuz