AGU BLOG | blog kosmetyczny | blog o kosmetykach
  • makijaż
    • makijaż twarzy
    • makijaż oczu
    • makijaż ust
    • akcesoria
  • pielęgnacja
    • pielęgnacja ciała
    • pielęgnacja twarzy
    • pielęgnacja włosów
  • lifestyle
  • koty
  • WSPÓŁPRACA
  • KONTAKT

AGU BLOG | blog kosmetyczny | blog o kosmetykach

  • makijaż
    • makijaż twarzy
    • makijaż oczu
    • makijaż ust
    • akcesoria
  • pielęgnacja
    • pielęgnacja ciała
    • pielęgnacja twarzy
    • pielęgnacja włosów
  • lifestyle
  • koty
  • WSPÓŁPRACA
  • KONTAKT
agublogmakijażmakijaż twarzy

rozświetlające siostrzane trio od theBalm: Mary-Lou, Betty-Lou, Cindy-Lou Manizer

napisała AGU grudzień 12, 2014
napisała AGU grudzień 12, 2014
O kultowej Mary od theBalm słyszała już chyba każda wielbicielka makijażu. Od dawna jest o niej głośno, bo to jeden z najpiękniejszych kosmetyków rozświetlających na rynku. No, ale ta ślicznotka ma jeszcze dwie siostry, które ‘żyją’ w jej cieniu. Czemu tak jest? Dlaczego Mary świeci najjaśniej? O tym w dzisiejszym poście prezentującym wszystkie trzy ślicznotki. :) Wiem, że często pojawiają się pytania, którą z nich najlepiej wybrać, więc mam nadzieję, że rozwieję wasze wątpliwości i pomogę podjąć właściwą decyzję. Zapraszam do dalszego czytania.

Oczywiście Mary, Cindy i Betty łączą cechy wspólne, takie jak chociażby przepiękne opakowania dopracowane w każdym szczególe. Wszystkie utrzymane są w retro klimacie, do którego marka zdążyła nas przyzwyczaić. Są solidnie wykonane, lekkie i przede wszystkim trwałe, a dodatkowo wyposażono je w lusterka. Ponadto musicie wiedzieć, że rozświetlacze theBalm są wyjątkowe i nie do podrobienia. Jasne, znajdziecie na rynku produkty (tańsze i droższe), które zapewniają równie fajny efekt, ale żaden nie da nam tak jednolitej, gładkiej tafli, bez jakichkolwiek drobin brokatu. Każda z dziewczyn jest drobniutko zmielona, dobrze sprasowana i posiada aksamitną, nieco wilgotną konsystencję, która bezbłędnie się rozciera. Zachwycają też pigmentacją i trwałością. :) Nie zdażyło mi się także, by któraś mnie zapchała, czy podrażniła.
MARY-LOU MANIZER
Mój must have. Przepiękny rozświetlacz w złotej tonacji [recenzja klik], który genialnie wygląda zarówno na szczytach kości policzkowych, jak i na powiekach, czy dekolcie. Czasem ląduje też w centralnej części twarzy, gdzie również robi niezłą robotę – nad górną wargą i na grzbiecie nosa. Efekt jaki zapewnia to cudna złota tafla, która wygląda dobrze w każdych warunkach. I na żywo, i na zdjęciach. Oczywiście poziom rozświetlenia można stopniować. Mary jest bardzo dobrze napigmentowana, więc nawet delikatne muśnięcie pędzlem zapewnia nam widoczny kolor. Gdy zaś mocniej przyciśniemy będziemy mieć złoty pasek, ale spokojnie, nadmiar można bez problemu rozetrzeć. Uważam, mogą po ten produkt sięgnąć wszystkie dziewczyny. Wygląda dobrze na każdej karnacji oraz odcieniu skóry. Jeśli macie cerę tłustą, także się nie bójcie. Wiem, że w takich przypadkach mat jest pożądany, ale odrobina błysku znacznie odmładza, odświeża i dodaje lekkości naszemu makijażowi. Poza tym, jeśli się jednak do rozświetlania nie przekonacie, zawsze możecie Mary używać jako rozświetlający cień, bo na powiekach jak już wspomniałam wyżej, prezentuje się obłędnie. Do kupienia TUTAJ.

CINDY-LOU MANIZER

Tu sprawa wygląda już nieco inaczej bo Cindy jest połączeniem różu z rozświetlaczem. Początkowo patrząc na zdjęcia w sieci, myślałam, że okaże się chłodnym różem. Okazuje się jednak, że jest w niej troszkę brzoskwini i tonację ma zdecydowanie ciepłą. To kolor wyjątkowy i niespotykany. Osobiście nie widziałam nigdzie, niczego podobnego. U mnie niestety na szczytach kości policzkowych nie wygląda najlepiej, gdy nałożę jej ciut więcej. Muszę się starać, aby aplikować niezbędne minimum i delikatnie rozcierać, bo w przeciwnym wypadku odznacza się. Jestem po prostu za blada. Genialnie za to wygląda na policzkach, w postaci tradycyjnego różu. Ma troszkę mniej błysku niż Mary. Nie daje mocnego koloru, za to przepięknie ożywia makijaż i sprawia, że nasza twarz wygląda na wypoczętą, świeżą i odmłodzoną. ;) Efekt jest subtelny, nienachalny i uwielbiam nosić Cindy-Lou w ten sposób. Ślicznie prezentuje się też na powiekach. Jeśli macie bardzo jasną karnację i szukacie rozświetlającego różu, polecam. :) Gdy zaś wasza skóra ma ciemniejszy odcień, śmiało możecie używać jej w roli klasycznego rozświetlacza. Nad zakupem radziłabym się zastanowić jedynie dziewczynom o bardzo chłodnym kolorze skóry. No i oczywiście zmagającym się z trądzikiem, czy większymi problemami skórnymi. Niestety tego typu produkty podkreślają każdą nierówność i niedoskonałość, więc lepiej ich wtedy unikać. Do kupienia TUTAJ. 
 
BETTY-LOU MANIZER
To najwięsze zaskoczenie z całej trójki. Kiedy zobaczyłam kolor na żywo byłam przerażona – ciepły, złotawy, błyszczący bronzer. Nie wróżyłam nam długiej znajomości. Okazało się jednak, że nawet ba bladej skórze może wyglądać ładnie. Ogólnie widzę ją u śniadych, opalonych dziewczyn w celu podkreślenia opalenizny. Do typowego konturowania moim zdaniem kompletnie się nie nadaje, no bo jak? Latem, gdy byłam troszkę przybrązowiona, nakładałam Betty na policzki w celu pogłębienia tego efektu. Teraz zaś, od czasu do czasu, łączę ją z bronzerem, jedynie delikatnie muskając skórę. Rezygnuję wtedy całkowicie z różu. Betty często też ląduje na moich powiekach, gdy nie mam żadnych innych cieni pod ręką. Przepięknie podkreśla kolor mojej tęczówki i pogłębia spojrzenie. Polecam ją dziewczynom o ciepłej, ciemnej karnacji, inaczej możecie poczuć się rozczarowane, mimo iż piękna nie można jej odmówić. Określiłabym ją jako kosmetyk sezonowy – w przeciwieństwie do pozostałych sióstr, które nadają się do stosowania przez cały rok, Betty w okresie letnim jest idealna, zimą już niekoniecznie. :) Do kupienia TUTAJ.

Wszystkie trzy siostrzyczki mają pojemność 8,5g, co przy ich wysokiej wydajności oznacza tylko jedno – wystarczą na lata! Cena (ok.65zł) początkowo może wydawać się wysoka, ale biorąc pod uwagę wielofunkcyjność, jakość i pojemność, uważam, że nie można się do niej przyczepić. 

Podsumowując, każda z sióstr jest godna polecenia, ale jeśli szukacie typowego rozświetlacza, to moją faworytką pozostaje oczywiście Mary. :) Ona pasuje chyba każdemu, ja przynajmniej nie znam żadnej osoby, na której źle by się prezentowała, dlatego jest moim zdaniem najbardziej uniwersalna. 

Jestem ciekawa, czy miałyście styczność z tym kobiecym trio? Na którą siostrę postawiłyście, bądź zamierzacie postawić? :)

 Photobucket
Photobucket
PhotobucketPhotobucket
Betty-Lou ManizerCindy-Lou ManizerkolorówkaMary-Lou Manizerrozświetlaczrozświetlenie twarzytheBalm
49 komentarzy
Oceń ten artykuł

Ocen: rozświetlające siostrzane trio od theBalm: Mary-Lou, Betty-Lou, Cindy-Lou Manizer

Oceń

AGU

Rocznik '88. Miłośniczka kosmetyków, kotów, kawy i bujania w obłokach. W wolnych chwilach pochłania seriale i spotyka się z przyjaciółmi. W międzyczasie ćwiczy makijażowe triki i testuje kolejne produkty pielęgnacyjne. Nieustannie poszukuje kosmetycznych ideałów.

poprzedni post

Kilka nowości I Heart Makeup: matowe szminki w kredce WOW STICK, paleta cieni #SELFIE + baza, matowa baza pod cienie

następny post

6 rzeczy, które wkurzają mnie przed Świętami

Zobacz także

3 jesienne hity w pielęgnacji z Harmony Store

listopad 29, 2025

Kosmetyczne odkrycia ostatnich tygodni

październik 15, 2023

rozświetlające podkłady z drogerii – top 4

wrzesień 6, 2023

Jak pokochałam lato

lipiec 12, 2023

5 kosmetyków pielęgnacyjnych poniżej 20zł, które musisz poznać!

czerwiec 26, 2023

10 urodowych rad, które dałabym młodszej sobie :)

czerwiec 20, 2023

3 zdrowe nawyki, które wprowadziłam do swojego życia

maj 31, 2023

Kremy z filtrem SPF50 idealne na lato! 8...

maj 30, 2023

Kosmetyczna wishlista – wiosna 2023

maj 17, 2023

10 planów i celów na najbliższy kwartał

kwiecień 18, 2023
Subscribe
Powiadom o
guest
guest
49 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
View all comments
Candy Killer
Candy Killer
11 lat temu

jaaaaaaaaaaaaaaaa musze je miec wszystkie :D:D

Odpowiedz
Mademoiselle Magdalene
Mademoiselle Magdalene
11 lat temu

Mam Mary-Lou od niedawna i zakochałam się od pierwszego użycia. Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś. Jakość tego kosmetyku jest nieprawdopodobna. Jej siostry jakoś mnie jednak nie przekonują ;)

Odpowiedz
Southgirl
Southgirl
11 lat temu

Czaje sie na Cindy od zeszlego roku :D Mary na razie goruje nad reszta siostr :D

Odpowiedz
Anya
Anya
11 lat temu

Mary i Cindy <3 ale najpierw chcę Mary!

Odpowiedz
Ewelina K
Ewelina K
11 lat temu

Brakuje mi tylko Betty:) przypomniałas mi ze musze kupić:D

Odpowiedz
Anna / Kosmetykoholizm
Anna / Kosmetykoholizm
11 lat temu

Mam tylko MaryLou
Na pozostałe siostrzyczki mam niemałą ochotę ale się hamuję

Odpowiedz
Agnieszka M.
Agnieszka M.
11 lat temu

Zgodzę się z Tobą = Mary wygląda dobrze na każdej cerze :) Wszystkie trzy widziałam na żywo, ale w mojej kosmetyczce jest tylko właśnie ONA :) MARY: genialna, klasyczna, obłędnie rozświetlająca każdy fragment ciała, który chcemy poddać takiemu zabiegowi i … uniwersalna – posiada wiele zastosowań :)
Super porównanie :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
11 lat temu
Reply to  Agnieszka M.

otóż to :)

Odpowiedz
healthfashbeauty by Klaudia Fryzowicz
healthfashbeauty by Klaudia Fryzowicz
11 lat temu

Chyba zdecydowałabym się na Mary-Lou, ale Betty też jest ciekawa i na pewno przydałaby się w wykończeniu makijażu ; ))

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
11 lat temu
Reply to  healthfashbeauty by Klaudia Fryzowicz

Mary to klasyka :-)

Odpowiedz
Ania
Ania
11 lat temu

Wszystkie są przepiękne, ale w mojej kosmetyczce jako pierwsza zawitała Mary-Lou i od razu przekonała mnie do codziennego rozświetlania twarzy. Bardzo mile zaskoczyła mnie jej wydajność – używam Mary od kilku miesięcy i nie widzę dużego ubytku. Czaję się na Cindy, chociaż trochę się obawiam tych ciepłych tonów, bo mam cerę bladą i naczyniową. Jak mi się w lecie uda porządnie opalić to na pewno zainwestuję w Betty :-)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
11 lat temu
Reply to  Ania

Bo Mary jest najlepsza :-) u mnie też ubytku nie widać, a cały czas mam pierwsze opakowanie! :-)

Odpowiedz
forbiddenparadise
forbiddenparadise
11 lat temu

Mam Mary i zgadzam się ze wszystkim co napisałas – jest cudna! Ale mam chęć też na Cindy, jeszcze żaden kosmetyk TheBalm mnie nie zawiódł więc pewnie zawita wkrótce do mnie wraz z cieniami Meet Matt(e) Nude :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
11 lat temu
Reply to  forbiddenparadise

cieszę się! Ja też uwielbiam theBalm i wciąż poszerzam zbiory, matów nie mam (jeszcze;)), ale chcę mieć bo są piękne <3

Odpowiedz
Eliza P.
Eliza P.
11 lat temu

Mary-Lou i Cindy- Lou mi się marzą :)
Betty raczej by mi nie pasowała :/

Odpowiedz
Joanna K
Joanna K
11 lat temu

Muszę w końcu zdobyć Mary :)

Odpowiedz
Violet Bell
Violet Bell
11 lat temu

Podobają mi się wszystkie, ale najbardziej do gustu przypadła mi Cindy :)

Odpowiedz
isi rici
isi rici
11 lat temu

Mam je wszystkie ale moje serce skradła Betty. Z początku byłam sceptycznie nastawiona ale po kilkunastu próbach bardzo polubiłyśmy się z Betty.

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
11 lat temu
Reply to  isi rici

Podejrzewam, że musisz mieć ciemniejszą karnację. :-) Używasz jej w roli roświetlacza, tradycyjnie? czy jako bronzera?

Odpowiedz
żaneta serocka
żaneta serocka
11 lat temu

kiedyś kupię sobie CINDY, świetne porównanie. kiedyś myślałam, że rozświetlacz jest mi zupełnie zbędny, teraz nie wyobrażam sobie bez niego makijażu

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
11 lat temu
Reply to  żaneta serocka

dzięki :-) z rozświetlaniem mam to samo! :-) kiedyś bałam się jak ognia, teraz nie wychodzę z domu bez niego ;-)

Odpowiedz
Iva G
Iva G
11 lat temu

Mary najpiękniejsza :) muszę ją mieć ;).

Odpowiedz
Karola
Karola
11 lat temu

Mam Mary, ale zaczęłaś mnie kusić Cindy :)

Odpowiedz
Wdowa Po Stalinie
Wdowa Po Stalinie
11 lat temu

no cóż, nie ukrywam, że chciałabym mieć je wszystkie :D

Odpowiedz
Klaudia She-wolf
Klaudia She-wolf
11 lat temu

Mam Mary i Cindy i obie uwielbiam ;) Betty na razie mnie nie kusi ;)

Odpowiedz
Rarity
Rarity
11 lat temu

O mary marze i chyba tylko o niej, bo reszta jest taka… Sobie

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
11 lat temu
Reply to  Rarity

wszystkie trzy są piękne, tylko całkowicie inne :-)

Odpowiedz
Karolina W
Karolina W
11 lat temu

Mary-Lou marzy mi się bardzo bardzo :)

Odpowiedz
Nena
Nena
11 lat temu

Uwielbiam Mary-Lou <3

Odpowiedz
Monika Kosmetyka
Monika Kosmetyka
11 lat temu

JA chce je wszystkie :D

Odpowiedz
*Natalia*
*Natalia*
11 lat temu

Jeśli pojawi się czwarta siostra, to też ją kupię! Uwielbiam The Balm :-)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
11 lat temu
Reply to  *Natalia*

polać jej :D

Odpowiedz
Rarroika Blog
Rarroika Blog
11 lat temu

do tej pory z tej trójki chciałam jedynie rozświetlacz, ale jak zobaczyłam powyższe zdjęcia to chętnie bym przygarnęła wszystko :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
11 lat temu
Reply to  Rarroika Blog

ja ogólnie wszystko z oferty TB bym chciała :-) kocham! <3

Odpowiedz
wakeup makeup
wakeup makeup
11 lat temu

Urocze opakowania! Nie mam żadnego z ich choć jak dla mnie to rozświetlacz to tylko ten pierwszy, drugi rzeczywiście może służyć za róż, a trzeci i drugi za cień do powiek

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
11 lat temu
Reply to  wakeup makeup

dokładnie :-)

Odpowiedz
BERY
BERY
11 lat temu

uwieolbiam Twoje zdj .. uwielbiam thebalm !!

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
11 lat temu
Reply to  BERY

dzięki ;-))

Odpowiedz
Anna O.
Anna O.
11 lat temu

lubię tą firmę, ma fajne kosmetyki. ja bym chyba te kolory mieszała w różnych kombinacjach :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
11 lat temu
Reply to  Anna O.

to też jest myśl :-)

Odpowiedz
Marzena Cz
Marzena Cz
11 lat temu

Mam Mary Lou, już od bardzo dawna i nawet nie znać, że była używana :)) Nie tylko wydajność, ale jak wspomniałaś efekt jest powalający. Warto odżałować trochę więcej grosza i ją kupić. Cindy kusi, może kiedyś. Ja używam jeszcze Mary w zewn.kącikach oczu do lekkiego rozjaśnienia spojrzenia. Ogólnie kosmetyk na szóstkę!!

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
11 lat temu
Reply to  Marzena Cz

Ja też, nie wspominałam o tym, bo pisałam o całej powiece. :-) Fajny efekt jest jak mam Mary na policzkach i w kącikach. :-)

Odpowiedz
Arnell
Arnell
11 lat temu

Chociaż to Mary podoba mi się najbardziej to jednak gdybym tylko miała nadmiar gotówki kupiłabym je wszystkie! Chociaż pewnie Betty nie sprawdziła by się na mojej bladej twarzy.

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
11 lat temu
Reply to  Arnell

też jestem blada :-)

Odpowiedz
Rarroika Blog
Rarroika Blog
11 lat temu

właśnie jutro lecę kupić sobie Mary Lou, w końcu się zdecydowałam :) a masz może bronzer bahama mama? tzn. gdzieś jego recenzję? bo też chcę go jutro kupić, a ciekawa jestem co o nim myślisz :)

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
11 lat temu
Reply to  Rarroika Blog

Mam i bardzo lubię. Tu recenzja:

https://www.agatabielecka.pl/2014/07/bronzer-idealny-thebalm-bahama-mama.html :)

Ps. Tak na przyszłość, po prawej stronie strony, w pasku bocznym masz wyszukiwarkę. Wystarczy, że wpiszesz interesujące Cię słowo kluczowe i pojawią Ci się ewentualne posty na dany temat opublikowane na blogu. ;)

Odpowiedz
Inu.N
Inu.N
11 lat temu

Marzy mi się mary lou ale brak funduszy nie pozwala :(

Odpowiedz
Kaelssi
Kaelssi
10 lat temu

Kochana, nie trafiłaś przypadkiem na podróbkę? :(

http://www.behindgreeneyes.com/2015/05/how-to-spot-fake-mary-lou-manizer-by.html

Odpowiedz
Agu Blog
Agu Blog
10 lat temu
Reply to  Kaelssi

Nie, wszystkie 3 pochodzą z pewnego źródła. ;)

Odpowiedz

Popularne posty

  • 1

    Hity z apteki, które musisz poznać!

  • 2

    Najlepsze podkłady z Rossmanna

  • 3

    Co kupić w Rossmannie? – Najlepsze kosmetyki z drogerii

  • 4

    Jak się pozbyć zaskórników i oczyścić pory? Mam sprawdzony sposób!

  • 5

    Trądzik po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych

O mnie

O mnie

Cześć!

Mam na imię Agata i witam Cię na moim blogu! Uwielbiam makijaż, kocham pielęgnację. Obecnie walczę z trądzikiem za pomocą izotretynoiny. Na blogu znajdziesz całą masę pielęgnacyjnych perełek do twarzy, ciała i włosów, moje makijażowe hity oraz sprawdzone triki na trwały, codzienny makijaż. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej i będziesz towarzyszyć mi w moim urodomaniactwie!

ZOBACZ WIĘCEJ

ARCHIWUM

Posty, które warto zobaczyć:

5 kosmetyków dla cery tłustej i problematycznej

Trądzik na plecach

7 kosmetyków, za które nie lubię przepłacać

Dołącz do mnie:

Odgracanie mieszkania daje ogromną satysfakcję i Odgracanie mieszkania daje ogromną satysfakcję i wraz z porządkami w szufladach i szafkach porządki robią się także w głowie. 🥰

Najtrudniej jest zacząć, wiem, bo też to przerabiałam. Byłam ogromnie przywiązana do posiadanych rzeczy. Dużo kupowałam, często pod wpływem impulsu. Długo dojrzewałam do zmian. 😊

Co może pomóc na starcie i pozwoli nabrać rozpędu? Co zadziałało u mnie?

✔️Zacznij od małych kroków.
Mieszkanie nie zagraciło się w jeden dzień, więc daj sobie czas na jego uporządkowanie. To PROCES, czasem długotrwały. Zacznij od jednej szuflady, przejrzyj kosmetyki i wyrzuć przeterminowane, poukładaj bieliznę, albo szafkę z kubkami. Wytypuj na początek tylko te rzeczy, które są popsute/zniszczone i z którymi naprawdę łatwo Ci się będzie rozstać. 

✔️Przygotuj pudło na przeczekanie
Czegoś nie używasz od długiego czasu, a masz poczucie, że szkoda oddać/wyrzucić, bo może się jeszcze przydać? Spakuj takie rzeczy w oddzielny karton i schowaj głęboko do szafy/piwnicy/garażu i daj sobie kilka miesięcy. Zobaczysz, czy za tym tęsknisz, czy realnie Ci tego brakuje. Jeśli nie - wiesz co robić. ;)

✔️Odpowiedz sobie na pytanie co tak naprawdę lubisz.
Jakie przedmioty realnie sprawiają Ci radość? Poprawiają nastrój? Ja miałam masę pięknych kubków, po które nie sięgałam, bo miały nie taką rączkę, pojemność, czy kształt. Podobnie było ubraniami, co z tego, że sweter jest piękny, ma dobry skład, ale gryzie, czy ciśnie pod szyją? Zostawiłam te ulubione, wygodne, dopasowane do moich potrzeb. 

Powiem Wam, że z czasem jest dużo łatwiej, bo mniej rzeczy, to mniej decyzji do podjęcia, mniejszy bałagan i mniej sprzątania oraz upychania czegoś po kątach. 

Ps. Sweter z filmu wymaga golenia - wiem, ale popsuła mi się golarka i jeszcze nie zdążyłam kupić nowej. 😉 Gdy to zrobię będzie jak nowy.

Ps2.Wiem, że ta tematyka bardzo Was interesuje (mnie także), że też zabrałyście się za porządki, więc chętnie będę się dzielić zmianami jakie u mnie zachodzą i przemyśleniami, których mam mnóstwo! ❤️
W nadchodzącym roku życzę Wam szczęścia i spo W nadchodzącym roku życzę Wam szczęścia i spokoju - w głowie oraz sercu, a także dużo zdrowia i siły! ❤️ 

Ja 2022 kończę z poczuciem ogromnej wdzięczności i wiary w to, że 2023 będzie super! ❤️ 

Było różnie, ale doceniam szczególnie ostatni kwartał, który był dla mnie niezłym przebudzeniem, odkrywaniem siebie i zapoczątkował proces sporych zmian w mojej głowie. ❤️

Z całego serca dziękuję też Wam za obecność tutaj - za setki wiadomości i dyskusji w wiadomościach prywatnych, za wsparcie i dobre słowo! ❤️ Powtarzam się, ale naprawdę bardzo to doceniam. 🥹

Ściskam Was mocno! 
Agata

Ps. Jakie plany macie na dziś? Ja bez cekinów, na luzie, z przyjaciółmi, ale chcę mieć tu to zdjęcie na pamiątkę. 😊

Ps.2 Zamiast puszczać kasę z dymem zachęcam do puszczenia blika na potrzebującego zwierzaka. ❤️
34! 🥳 Dziś są moje urodziny i naprawdę nie 34! 🥳

Dziś są moje urodziny i naprawdę nie wiem kiedy ten czas zleciał, ale zdecydowanie za szybko! 😅🙈

Życzę sobie z tej okazji przede wszystkim zdrowia, bo gdy z nim wszystko ok, to czuję, że mogę wszystko! ☺️❤️ A resztę  zostawiam w mojej głowie i na głos nie wypowiem😉🤫 

Niech się spełnia!💪🔥❤️
Od kilku miesięcy jestem na dawce podtrzymującej Od kilku miesięcy jestem na dawce podtrzymującej Izoteku, a kilka tygodni temu wspominałam Wam, że dostałam od mojego lekarza prowadzącego zielone światło na włączenie do pielęgnacji retinoidów oraz kwasów - od czego zaczęłam i dlaczego? 

Zapraszam Was na bloga, bo właśnie pojawił się nowy post, w którym krok po kroku opisuję jak w mojej pielęgnacji pojawił się retinal, jak go stosuję i po jakie kosmetyki sięgam poza nim. 💦

Przy okazji daję też znać, że w sklepie @basiclabdermocosmetics trwa obecnie BLACK WEEK i rabaty sięgają aż do 35%!! 🥳

A w najbliższym czasie spodziewajcie się tutaj większej ilości treści o izotretynoinie, bo po waszych wiadomościach widzę zapotrzebowanie i chcę uporządkować moje doświadczenia z leczeniem, byście miały wszystko w jednym miejscu opisane od A do Z. 🥰

#materialsponsorowany #współpracapłatna #basiclab #basiclabdermocosmetics #BasicLovers #swiadomapielegnacja #skoratradzikowa #pielegnacjaskory #pielegnacjatwarzy#pielęgnacjatwarzy #trądzik #zdrowaskora
#zdrowaskóra #izotretynoina #blogerkakosmetyczna #blogerkaurodowa #acneproblems #acneskincare #retinol #retinal #acnecommunity #acneskin #agublog #agatabieleckapl
Cipcia przejmuje Instagrama 🤣 Nie mogłam sobie Cipcia przejmuje Instagrama 🤣 Nie mogłam sobie odmówić tej rolki #mnieśmieszy 😅😂 
Ps. Coraz częściej myślę nad założeniem konta dziewczynom, bo kociego contentu mam na najbliższe miesiące, a biorąc pod uwagę ich osobowość to same wiecie - będzie się działo😅🤣 #maklowicz #kotyrządzą #kotek #kotki #reelspolska #catreelstagram
Follow on Instagram
This error message is only visible to WordPress admins
  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest
  • Bloglovin

Najczęściej przeglądane

  • Odgracanie mieszkania – 3 rady na start
  • Rossmann – promocja 2+2 na cztery różne produkty do włosów – co kupić?
  • Olej CBD – czy warto? jak się u mnie sprawdził?

@2020 Wszelkie prawa zastrzeżone. | Mapa strony


Do góry
Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że zgadzasz się na to, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz.Akceptuje Odrzuć
Privacy & Cookies Policy
wpDiscuz