3 x NIE #14 | Kosmetyki, których nie polubiłam i nie kupię ponownie

napisała AGU
Witam w kolejnej odsłonie cyklu 3 x NIE, w którym opowiadam o kosmetykach, które mnie w jakimś sensie zawiodły i nie wrócę do nich w przyszłości. Tym razem na tapecie makijaż. Miało być pięknie, ale nie wyszło. Jeżeli jesteście ciekawe, co mi w dzisiejszej trójcy nie pasuje, zapraszam do czytania dalej. :)

BOURJOIS ROUGE EDITION VELVET, ODCIEŃ 08 GRAND CRU

Wiecie, że pomadki Bourjois kocham miłością absolutną, ale nie mogę przeboleć, że odcień z numerkiem 09 jest tak nieudany jakościowo. Nie mam pojęcia co poszło tu nie tak, ale odbiega on mocno od pozostałych kolorów w gamie. A szkoda, bo jest śliczną, nasyconą, głęboką, winną czerwienią. Na ustach rozprowadza się bardzo nierównomiernie, tworzy prześwity i głównie przy łączeniu warg, wygląda po prostu brzydko i nieestetycznie. Aby uzyskać zadowalający mnie efekt, muszę pobawić się z nałożeniem naprawdę cienkiej warstwy, następnie odbijaniem nadmiaru w chusteczkę i dokładaniem kolejnej. A przecież nie o to tu codzi. Bourjois Rouge Edition Velvet cenię głównie za łatwość w aplikacji, piękne krycie i trwałość. W przypadku Grand Cru tego brakuje niestety. Mam nadzieję, że kiedyś zostanie to poprawione, bo kolor jest obłędny. 

WIBO, MILLION DOLLAR LIPS
Według producenta to matowa pomadka do ust z długotrwałą formułą i z tym się zgodzę, bo miałam problem ze zmyciem jej nawet płynem dwufazowym. Kolor również jest piękny, ale mimo całej sympatii do szminek marki, do tej nie mogę się przekonać. Na moich ustach nie wygląda ciekawie i ja się w niej również niekomfortowo czuję. Po pierwsze, włazi we wszystkie możliwe załamania. Generalnie nie mam z wargami teraz problemu  – są nawilżone, nie mają suchych skórek, a ona sprawia, że wyglądają tak brzydko i sucho, jakby nigdy w życiu nie widziały pomadki ochronnej. Poza tym, w trakcie aplikacji jest dość aksamitna, ale gdy zastygnie to bardzo ściąga usta i jest na nich mocno wyczuwalna. Wspominałam już o niej TUTAJ w poście o nowościach Wibo i to ona z całej gromadki jest dla mnie największym rozczarowaniem. Szkoda, bo myślałam, że jednak się polubimy.

ASTOR, PERFECT STAY 24H, ODCIEŃ 001 IVORY

Miał być fajnym korektorem, który delikatnie rozjaśni i rozświetli okolice oczu oraz przykryje cienie. Kolor ma naprawdę bardzo jasny, więc to niezła opcja dla bladziochów. Jednak właściwościami mi nie podpasował. Choć za pierwszym razem, gdy go nałożyłam, pomyślałam sobie, że się polubimy, ale na myśleniu się skończyło. ;) Niestety zauważyłam, że mimo przypudrowania, korektor znika w ciągu dnia, wybijając cienie na pierwszy plan. Kiepsko też kryje, mam wrażenie, że wklepuję warstwę za warstwą a efektu brak. Na mojej skórze jest również dość widoczny. No nie wiem, miałam do niego parę podejść i czuję się mocno zniechęcona. Teraz jest dla mnie już za jasny i myślę, że skończy się po prostu na rozjaśnianiu nim za ciemnych kosmetyków. Szkoda, bo naprawdę pokładałam w nim spore nadzieje.
I to na tyle. :) Naprawdę jestem niepocieszona, że kosmetyki, na które liczyłam nie zdały egzaminu. Tym bardziej, że kolory mają śliczne, zobaczcie same. No, ale co zrobić, gdyby wszystko było super i sprawdzało się u każdego, byłoby nudno, prawda? ;)

Dajcie znać co u Was w ostatnim czasie się nie sprawdziło. Może macie doświadczenia z bohaterami dzisiejszego wpisu?



Zobaczcie także pozostałe wpisy z serii 3 x NIE KLIK :)) Przez cały ten czas, nazbierało się ich trochę. Mam nadzieję, że Wy czujecie się zawiedzione znacznie rzadziej. :)

*Post dodany automatycznie. Pozdrowienia z Krakowa! :)

facebook

instagram

bloglovin

google

35 komentarzy
0

Zobacz także

35
Dodaj komentarz

avatar
35 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
martyna koterMaggie_volleyAdrianna KowalczykViirogaczki Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na szczęście nie miałam nic z tej trójki :)

Aneferu
Gość

O proszę, a Pani w Rossmannie polecała mi ten korektor. Dobrze, że go nie wzięłam :)

Madame Lipstick
Gość

Ja też mam pomadkę BOURJOIS , ale różowy kolorek. Kocham ją <3
Jak dla mnie to ideał! :)

wakeup makeup
Gość

ten korektor to rzeczywiście pomyłka :( mam i nie wiem już co [z] nim robić…

Marta Elfu
Gość

Widziałam u jednej youtuberki ze bardzo go zachwalała. Zasada jednak się sprawdza, co u się sprawdza u mnie niekonicznie sprawdzi się u ciebie. Lepiej zostać przy Wibo :D

Marta Ostr - pielęgnacja zawsze spoko!
Gość

Dobrze wiedzieć, że ten odcień Bourjois jest takim bublem…

ekstrawagancja ekstrawaganckiej
Gość

Korektor już jakoś skutecznie odstraszył mnie w drogerii i na szczęście sięgnęłam po Affinitone :) Ale kurcze, ta pomadka Wibo troszkę mnie jednak kusi :D Ostatnio sporo napracowałam się przy nałożeniu tego lakieru do ust, ale po 10 minutach tak mi przypadł do gustu kolorek, że teraz chcę go częściej nosić…

Za to bardzo, ale bardzo rozczarowałam się dziwnym wynalazkiem Sephory – coś jak tint, ale tego nie zmył ani płyn micelarny, ale olej kokosowy ani nawet mydło. Musiałam zrobić dokładny peeling ust, by pozbyć się resztek :C

Dre Panididae
Gość

ja mam ten korektor i bardzo sobie chwalę, trzyma się naprawdę długo i ani razu mi się nie zdarzyło żeby w ciągu dnia zaczął prześwitywać!

Klaudia Jaroszewska
Gość

czasem musza się chyba zdarzyć takie porażki… niestety

gosia gosiaczek
Gość

Też mam te same odczucia co do tego odcienia Bourjois velvet

Natala Blog ;)
Gość

Nie miałam jeszcze żadnego z tych kosmetyków :)

Kosmetyczne Pudełko
Gość

Mam ten korektor od dawna i też nie lubię….

zrelaksowana
Gość

Kolor pomadki z Bourjois naprawdę obłędny

Anastazja K.
Gość

nic nie mialam z tej trojki i przygladalam sie pomadce z Wibo. I bardzo dobrze ze w ostatniej chwili odlozylam go z powrotem na polke!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja mam błyszczyk z wibo i jestem z niego zadowolona, u mnie się sprawdza, za kwotę 11 zł dostajemy fajny produkt :))

Iwona
Gość

Na szczęście nie miałam styczności z tymi produktami.

Sylwia Białecka
Gość

kupiłam ten korektor Astor właśnie na tej promocji w Rossmann i na razie używałam go tyko kilka razy ale raczej byłam z niego zadowolona i mam nadzieję że nic tej naszej relacji nie zepsuje ;)
natomiast nad pomadką z Wibo mocno zastanawiałam się, ale ostatecznie jej nie wzięłam, jak widać dobrze zrobiłam :D
a na Grand Cru narzekała chyba też Maxineczka, więc coś z tym kolorem musieli zepsuć ;)

Paulina Sienia
Gość

Na szczęście nie miałam styczności z gwiazdami tego postu :D Chyba ostatnio buble omijają mnie szerokim łukiem :p

Ada Wi
Gość

ja jestem bardzo zadowolona z tego korektora, moim zdaniem jest dużo lepszy niż collection, który się u mnie w ogóle nie sprawdził. :)

Karolina W
Gość

A zastanawiałam się nad tym odcieniem Bourjois, dobrze, że ostatecznie wybrałam inny :)

Bambi
Gość

Nigdy nie miałam tych produktów. Szkoda, że się nie sprawdziły. :/

Messy lynx
Gość

Po wielu dobrych recenzjach Rouge Velvet, również skusiłam się na tą pomadkę i u mnie także niewypał roku

Yasminella
Gość

A mi się ten korektor sprawdza świetnie. Jeżeli nałożę go zbyt dużo wtedy faktycznie dzieje się to o czym pisałaś.

Polinska
Gość

Nie mam żadnego z tych produktów, szkoda,że Cię zawiodły

kleopatre
Gość

Ale dziwnie z tą czerwienią Rouge Velvet, nie spodziewałabym się że jeden odcień tak będzie odstawał od reszty!

Aleksandreta K.
Gość

Z tym korektorem również się nie polubiłam. :(

Madzia Piórkowska
Gość

O tych produktach słyszałam, jednak nigdy jeszcze u mnie nie zawitały ;) może i dobrze ;)

Cassidy
Gość

Bourjois ma naprawdę przepiękny kolor, szkoda że tak źle się spisuje. Ze wszystkich pomadek z tej serii ten kolor najbardziej do mnie przemawia, ale teraz już po niego nie sięgnę.

Kamyczek
Gość

Uff na szczęście niczego nie miałam :)

Cassia B
Gość

Dziwi mnie w tej grupie korektor, ja kończę własnie drugie opakowanie i trzecie już czeka w szufladzie…

rogaczki
Gość

Nie miałam powyższej trójki, z czego bardzo się cieszę :) Szkoda, że ten kolor pomadki Bourjois tak słabo wypada, bo w opakowaniu wygląda pięknie.
pozdrawiam, A

Vii
Gość

Niby post o bublach kosmetycznych a pomadka z Wibo zaciekawiła mnie na tyle,że przy najbliższej okazji bardzo chętnie ją wypróbuje pozostały kosmetyków nie testowałam i będę pamiętać,żeby omijać je na pułkach w drogerii

Adrianna Kowalczyk
Gość

Żałuję tylko że nie pokazałaś ich na ustach:)

Maggie_volley
Gość

A u mnie ten korektor spisuje się fajnie. Przede wszystkim ma świetny odcień, bo wszystkie inne korektory są dla mnie za ciemne, kryje przyzwoicie, trzyma się dość długo (dłużej niż Maybelline Affinitone) i nie ciemnieje w ciągu dnia, co u mnie Affinitone także robił.

martyna koter
Gość

Ja mam ten korektor z Astor, tylko w odcieniu 02.. u mnie się sprawdził, dobrze kryje i trzyma sie do zmycia makijażu i przyjemnie się go naklada, jest dobry także w roli bazy pod cienie i nie przesusza skóry pod oczami :-)