najlepsze drogeryjne podkłady – top 10

napisała AGU
Pytanie “jaki podkład z drogerii polecam” pojawia się bardzo często. Postanowiłam więc stworzyć ranking i przedstawić Wam swoją ulubioną dziesiątkę na tę chwilę. Takie małe podsumowanie, bo o każdym już wielokrotnie w postach wspominałam, także zostawię Wam linki. Wszystkie kupicie w drogeriach, w przystępnych cenach. Bez zbędnego przedłużania, zapraszam do lektury. :)

CZEGO OCZEKUJĘ OD POKŁADU I JAKA JEST MOJA SKÓRA?

Kiedyś kupowałam wyłącznie ciężkie, mocno kryjące, matujące podkłady, których używałam codziennie. Na szczęście zrozumiałam, że nie jest to najlepsze wyjście dla mojej skóry. Z natury jest ona mieszana, lubi się przetłuszczać w strefie T i przesuszać na policzkach. Często raczy mnie suchymi skórkami, czasem się rumieni i bywa, że jest podrażniona. Nigdy nie borykałam się z typowym trądzikiem. Moim problemem są przede wszystkim rozszerzone pory i milion zaskórników, z którymi walczę. Regularnie też borykam się z podskórnymi mini krostkami, czyli charakterystyczną kaszką. Większe wypryski pojawiają się sporadycznie i raczej są to pojedyncze egzemplarze na brodzie. Raz moja cera prezentuje się lepiej, raz gorzej, ale generalnie nauczyłam się z nią żyć i nie narzekam. ;) Na co dzień wybieram teraz lżejsze formuły, o średnim kryciu. Przestało mi również zależeć na całkowitym macie. Uważam, że kontrolowany błysk sprawia, że wyglądamy zdrowiej i bardziej promiennie. Jedynie na większe wyjścia decyduję się na podkłady typowo kryjące, o przedłużonej trwałości, które faktycznie matują i są moimi imprezowymi pewniakami. Krem CC raczej nie wytrzyma całej nocy na parkiecie, w zatłoczonym klubie. 
Dodam także, że zawsze celuję w kolory bardzo jasne i beż różowych tonów. Wszystkie poniższe podkłady, głównie posiadałam w odcieniach pierwszych w gamie. Niestety, nie mogłam przygotować swatchy wszystkich, ponieważ części w tym momencie nie posiadam, ale każdy na blogu już pokazywałam, więc linki przeniosą Was do starszych publikacji, w których znajdziecie próbki kolorów.
BOURJOIS HEALTHY MIX
Mój niekwestionowany numer jeden. Zawsze mocno odczuwam jego brak, więc systematycznie kupuję nową buteleczkę. Dla mnie jest pewniakiem – gdy nie wiem jakiego podkładu użyć, sięgam po niego. Nigdy mnie nie zawiódł, ani nie rozczarował. Na mojej skórze zawsze wygląda dobrze, niezależnie od jej stanu. Do jego głównych zalet mogę zaliczyć lekkość, średnie krycie oraz zdrowe, lekko świetliste wykończenie. Ponadto długo się utrzymuje, nie ściera się w ciągu dnia i nie brudzi ubrań, czy ekranu telefonu (przypudrowany oczywiście). Plusuje również ładną gamą kolorystyczną – najjaśniejszy odcień 51 jest niezwykle trafiony. Pięknie wygląda na każdej cerze, także  tejdojrzałej, więc jeśli szukacie czegoś dla swoich mam na przykład, będzie to świetny wybór. Pełną jego recenzję znajdziecie TUTAJ

BELL HYPOALLERGENIC CC CREAM

Kolejny faworyt. Przyznam się Wam po cichu, że dziś złamałam się i kupiłam kolejną tubkę w promocji. Miał być zakupowy ban, ale nic nie poradzę, że uwielbiam ten krem! Jest leciutki, ale przy tym naprawdę nieźle kryje i ujednolica koloryt cery. Bardzo dobrze stapia się ze skórą, ma jasny odcień i niesamowicie komfortowo się go nosi. Nie obciąża i w zasadzie go nie czuć na twarzy. Ponadto, ma bardzo ładny odcień – 011 Porcelain to jasny beż, bez różowych tonów. Jeżeli szukacie na co dzień czegoś delikatnego i prezentującego się super naturalnie, bo nie macie sporych zmian do zakrycia, gorąco polecam. Na mojej mieszanej cerze naprawdę długo się utrzymuje, równomiernie się ściera i na tę chwilę śmiało mogę nazwać go ulubionym, drogeryjnym kremem CC. :) W dodatku kosztuje niecałe 20zł! Recenzja TUTAJ.
CATRICE EVEN SKIN TONE

Obecnie zużywam pierwszą buteleczkę, ale z całą pewnością mogę zaliczyć podkład do swoich ulubieńców. Ma jasny kolor, przyjemne krycie i ładne wykończenie. Nie funduje maski, świetnie się nakłada i posiada gęstą, kremową konsystencję. Nie oksyduje i zagruntowany nie ściera się w ciągu dnia oraz dobrze trzyma strefę T w ryzach. Jest od niedawna w szafach Catrice i uważam, że to naprawdę udana nowość, która zostanie ze mną na dłużej. Najjaśniejszy kolor w gamie ma naprawdę przyjemny odcień, bez różowych tonów i nie utlenia się w trakcie noszenia. Myślę, że na pochwalę zasługuje również szklana, wygodna buteleczka z pompką i brak podkreślania suchych skórek. Wspominałam o nim w poprzednim wpisie i wiem, że wiele z Was skusiło się na zakupy. Więcej na jego temat znajdziecie TUTAJ.
RIMMEL LASTING FINISH 25HR NUDE
To podkład, którego bardzo lubię za właściwości, jednak mam lekki problem z właściwym odcieniem. Najjaśniejszy jest bowiem za różowy, a 100 ivory będący neutralnym beżem, w tym momencie już za ciemny. Chyba czas wyciągnąć balsam brązujący. ;) Tak czy inaczej, z Lasting Finish bardzo się polubiłam. Doceniam go głównie za średnie krycie, brak efektu maski i aksamitne wykończenie. Skóra wygląda na maksymalnie wygładzoną i w połączeniu z pudrem jest bardzo przyjemna w dotyku. U mnie bez zarzutu utrzymuje się do 10 godzin. Ostrzec jednak muszę, że podkład ma dość lejącą konsystencję, trzeba więc uważać, by nie ubrudzić się w trakcie aplikacji. Poza tym, nie sprawdzi się przy suchych skórkach, bo mocno je uwydatnia. Najładniej prezentuje się na nawilżonej buzi, ale to w zasadzie standard. Recenzja TUTAJ.
BOURJOIS, 123 PERFECT, CC CREAM
Kolejny krem CC, do którego chętnie wracam. Niestety, tak jak w większości drogeryjnych propozycji, najjaśniejszy odcień jest dla mnie w tym momencie za ciemny. Pogodziłam się z tym i tak jak wspominałam, dodaję sobie koloru balsamami brązującymi, bo inaczej stałabym się przezroczysta. ;) A wierzcie mi, to nie wygląda dobrze w moim przypadku. Wracając jednak do Bourjois, dla mnie to fajny, lekki podkład na co dzień. Ujednolica cerę, maskuje pory, wygładza, ale nie zakryje większych zmian. Do nich potrzebny będzie korektor. Ma kremową konsystencję, a na skórze robi się troszkę matowy, nie ma tak wilgotnego wykończenia jak pozostałe fluidy. Na mojej skórze utrzymuje się przez jakieś 6 godzin bez poprawek. Wiem jednak, że zbiera skrajne recenzje, więc koniecznie sprawdźcie tester przed zakupem. Recenzja TUTAJ.
BOURJOIS 123 PERFECT
Podkład, na który muszę mieć dzień. Wygląda ładnie na nawilżonej cerze, bez suchych skórek, dlatego nie używam go codziennie. Sięgam po niego wtedy, gdy zależy mi na większym macie i średnim kryciu. Ma bowiem bardziej pudrowe wykończenie niż HM i funduje bardziej matowy efekt. Kolory w gamie są ładne i daleko im do różu, ale uwaga, podkład lubi oksydować. Zwróćcie na to uwagę przy zakupie. Generalnie polecam go najbardziej posiadaczkom cer tłustych i mieszanych. Przesuszone miejsca niestety podkreśli i wydobędzie na pierwszy plan. Jest w nim jednak coś, co sprawia, że chętnie do niego wracam, mimo iż nie jest kosmetykiem bez wad. Porównywałam go dość obszernie do Healthy Mix i mam nadzieję, że ten wpis pomoże Wam podjąć decyzję w wyborze odpowiedniego fluidu Bourjois dla siebie. Recenzję macie TUTAJ
REVLON COLORSTAY
Kultowy podkład, który jest ze mną od lat. Wiem, że niektóre z Was narzekają na zmiany, jakie w nim zaszły, ale ja nie widzę większej różnicy w jego właściwościach. Może jest minimalnie bardziej gęsty, jednak tak samo dobrze kryje oraz matuje, bez efektu maski. Niestety nie mogę używać go codziennie, bo na dłuższą metę bywa zapychający. Mnie jakoś specjalnie nie przesusza, ale warto pamiętać o solidnym nawilżeniu twarzy przy jego systematycznym stosowaniu. W towarzystwie suchych skórek wygląda bardzo brzydko i wszystkie podkreśla. Taki urok jego formuły. Na większe wyjścia jest jednak niezastąpiony! Przetrwa każdą imprezę.  Przez cały rok mam w szufladzie dwa kolory – 150 buff i 180 sand beige (latem), oczywiście do cery tłustej i mieszanej. Tej drugiej wersji, nigdy nie miałam okazji używać. Pełną recenzję znajdziecie TUTAJ
DR IRENA ERIS PROVOKE MATT FLUID
Letni ulubieniec na wszystkie większe wyjścia. Pięknie matuje i niesamowicie długo się utrzymuje. Niestraszne mu największe upały. Jestem nim wciąż zachwycona, bo ujednolica, świetnie kryje i optycznie wygładza skórę. Ma jednak zasadniczy minus – ubogą gamę kolorystyczną. Teraz jest dla mnie za ciemny i to sporo. O bladziochach nie pomyślano :(. Bardzo żałuję, bo nie wysusza, nie zapycha oraz nie podrażnia i z ogromną chęcią sięgałabym po niego częściej, gdybym tylko mogła. Uwielbiam jego zapach i kremową konsystencję. Ponadto, na upartego, można by było zrezygnować z jego pudrowania, bo jego wykończenie to aksamitny mat. Ja jestem na tak, jednak po opiniach zauważyłam, że ten podkład, albo się kocha, albo nienawidzi. Tak czy inaczej, warto na niego zwrócić uwagę, szczególnie w promocji. Recenzja TUTAJ.

RIMMEL WAKE ME UP
Kiedyś żyłam w przekonaniu, że typowo rozświetlający podkład, na mojej skórze nie ma prawa wyglądać ładnie. Grubo się myliłam. Rimmel funduje nam zdrowy, promienny wygląd i delikatne, nienachalne rozświetlenie. Twarz wygląda na świeżą, wypoczętą oraz pełną energii. Podkład zawiera w sobie mikro drobinki, które na twarzy nie są specjalnie widoczne, więc bez obaw. Daleko mu do efektu dyskotekowej kuli. ;) Krycie określiłabym jako średnie, na większe zmiany przyda się korektor. Aplikacja jest bezproblemowa, a najjaśniejszy kolor (100), dość ładnie stapia się z cerą, mimo, że nie należy do super jasnych. Jeśli Wasza cera jest poszarzała i wygląda na zmęczoną, warto przyjrzeć mu się bliżej.  Niestety lubi się ścierać, choć zauważyłam, że na mojej skórze teraz utrzymuje się znacznie lepiej niż kiedyś. Recenzja TUTAJ.

REVLON NEARLY NAKED

Zaliczyłabym go do tych lekkich podkładów. Fajnie wygląda na skórze, ładnie ujednolica jej koloryt i maskuje pory, a przy tym nie obciąża. Nie ma spektakularnego krycia, więc nie polecam go posiadaczkom cer problemowych, czy przesuszonych. Docenią go dziewczyny, które nie mają większych zmian i szukają kosmetyku “upiększającego”. Revlon wygląda bardzo naturalnie i może udawać naszą drugą skórę, pod warunkiem, że nie macie suchych skórek. Na cerze mieszanej trzyma się dość ładnie, choć lubi wycierać się przy skrzydełkach nosa.  Odcień 120 Vanilla, jest ładnym beżem bez różowych tonów, jednak nie należy do tych najjaśniejszych. Wypada na pewno ciemniej niż Revlon CS 150 buff. Na szczęście dobrze się ze skórą stapia i nie oksyduje w trakcie noszenia. Ma dość rzadką konsystencję, wspominałam o nim TUTAJ


Jestem ciekawa, jak prezentuje się Wasza lista najlepszych drogeryjnych podkładów. Może polecicie mi coś ciekawego? Pomimo pewniaków, z chęcią przetestowałabym coś nowego. :-)

Jeśli jeszcze nie wiecie co kupić w promocji -49%, polecam jeszcze mój stary wpis. Kliknięcie w zdjęcie, przeniesie Was do niego. :)

Serdecznie też zapraszam na INSTA KLIK :)
 facebook

instagram

bloglovin

google

120 komentarzy
0

Zobacz także

120
Dodaj komentarz

avatar
57 Comment threads
63 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
malwinakyliekiKinga GorzelaAnna Polańska MakeUpmadzik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Chochlik
Gość

Bardzo lubiłam healthy mix, w dodatku starczyl mi na ponad rok używania ;) revlon cs zaczal mnie po XX buteleczkach uczulać, a catrice i nearly naked czekają w kolejce. CC krem natomiast dobrze sprawdzał sie latem, gdy sie opalilam ;)

Agu Blog
Gość

Cieszę się, że tak spodobał Ci się HM. :-) Ja go uwielbiam, ;-)

Paulina
Gość
Paulina

Właśnie dzięki Tobie skusiłam się na krem CC z Bell również w tym samym odcieniu. Jestem po pierwszym użyciu i coś czuje, że też się polubimy. A korzystając z okazji promocji wzięłam też puder i korektor z tej samej serii Hypoallergenic ;)

Agu Blog
Gość

Daj znać, jak się sprawdzą, bo z pudrem, ani korektorem nie miałam do czynienia. :-)

Weronika
Gość

Puder jest super ale nie dogaduje sie z.matem przy kazdym podkladzie:( a korektor u mnie szału nie zrobił, praktycznie nic nie krył

Agu Blog
Gość

Weronika, dzięki za info :-)

Natala Blog ;)
Gość

Podkłady Revlonu jak najbardziej na tak ! :)

Agu Blog
Gość

To już klasyka. ;-)

Merrydolll.blogspot.com
Gość

Fajny post bardzo pożyteczny :)

Agu Blog
Gość

Cieszę się. :-)

Unlike
Gość

Bardzo lubię podkładu z Rimmela, chyba jeszcze nie spotkałam u nich takiego, który by mi nie pasował :) Moja mama wierna jest Revlonowi i muszę przyznać, że podkradam jej go czasem na wielkie wyjścia, bo ma przepiękne krycie i drobinki rozświetlające. Sporo kobiet ma problem z doborem podkładu, a moim zdaniem u większości z nich nie tyle wadzi sam podkład, co koszmarnie dobrany kolor :/

Agu Blog
Gość

Dużo w tym prawdy niestety… :-(

Kaśka Górska
Gość

Myslalam, ze w tym poscie przeczytam tez o true match, jakie masz o nim zdanie?

Agu Blog
Gość

Kaśka, kiedyś byłam jego wierną fanką, powrót po wielu latach okazał się tragedią, o czym wspominałam TUTAJ :-) Natomiast z nową wersją, nie miałam jeszcze do czynienia, jak przetestuję, na pewno dam znać. :-)

Kaśka Górska
Gość

Wlasnie kupilam nowa wersje na promocjinw rossmannie i wyprobuje:) niestety starej nie uzywalam wiec nie bede miec porownania. Ale czekam na Twoj post w takim razie:)

Agu Blog
Gość

To daj znać jak u Ciebie się sprawdza i czy w ogóle warto, abym się za nią rozglądała. :-)

gosia gosiaczek
Gość

Zapomniałaś o Max Factor Lasting Performance ;)

Agu Blog
Gość

Kochana, u mnie MF nie należy do grona ulubieńców, ze względu na mocno nietrafioną kolorystykę. :-(

Magdalena Majda
Gość

Ja teraz przeszłam z drogeryjnych podkładów na mineralne. Ale zanim to zrobiłam używałam na zmianę 3 podkładów, które są na tej liście , a są nimi revlon, rimmel wake me up oraz rimmel lasting finish. Dlatego w 100% zgadzam się z tytułem dzisiejszego posta. Pozdrawiam

Agu Blog
Gość

Cieszę się i również pozdrawiam. :-)

netkakretka
Gość

Bardzo przydatny wpis :) Jestem właśnie w trakcie poszukiwań "idealnego" podkładu i skusiłam się na fluid rozświetlający Bell HypoAllergenic w kol.2. Zależało mi na żółtym odcieniu, ciekawa jestem jak się sprawdzi. Swoją drogą ta seria kosmetyków firmy Bell bardzo przypadła mi do gustu ostatnimi czasy. Pozdrawiam :)

Agu Blog
Gość

Mam nadzieję, że się sprawdzi. :-) Bell się fajnie rozwija, trzeba im to przyznać. :-)

Dominika Sacha
Gość

CC Cream z z Bell i Revlon CS uwielbiam <3 jednak najbardziej zakochana jestem w podkładzie z L'Oreal Inffalible 24H Matte. Najlepszy podkład jaki miałam, ale niestety jak nie jestem opalona nie mogę go używać bo najjaśniejszy kolor jest dla mnie za ciemny ;(

Agu Blog
Gość

Niestety, marki często zapominają o posiadaczkach jasnych karnacji.:-(

Natalia - juicy raspberry
Gość

Revlon to mój numer 1 i jestem mu wierna od lat. Mam ostatnio ochotę wypróbować healthy Mix, bo ciekawa jestem jak sprawdziłby się u mnie, a sporo dobrych opinii na jego temat czytałam :)) Rimmel Lasting Finish też lubię.

Agu Blog
Gość

Teraz jest idealna okazja, aby upolować go taniej. :-)

Zzielona
Gość

Zaintrygowałaś mnie tym kremem CC z Bell. Kiedyś będę musiała mu się bliżej przyjrzeć.

Generalnie mam podobne problemy skórne co Ty, więc ta notka na pewno mi posłuży :). Dodam jeszcze, że w aktualnej promocji Rossmanna kupiłam nowy podkład z Astora "Skin Match Protect" i zobaczę jak się u mnie sprawdzi i czy jest coś wart. Dodam jeszcze, że najjaśniejszy kolor wygląda na bardzo trafiony ;).

Agu Blog
Gość

Astor ma dla mnie za ciemne kolory. :-(

Katekoz
Gość

Ja zakupiłam na promce w rossmannie loreal infallible matte 24h (w tubce) i po pierwszym jestem zadowolona :) trzymał mi się dziś cały dzień, po ok 6-6 godz musiałam go przypudrować 2 raz, bo mam cerę mieszaną. Mam tylko wrażenie że troche wysusza przez to, ze tak dlugo sie nie sciera, choc z drugiej strony moze to byc zasluga kwasow, bo jestem w trakcie kuracji :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dla mnie ten podkład jest KWC. Nie podkreśla suchych skórek(z którymi mam ogromny problem), bardzo komfortowo się aplikuje i cały dzień wspaniale trzyma się na mojej twarzy :)

Agu Blog
Gość

A ja go nie używałam jeszcze. :-) Zerknę, choć podejrzewam, że odcienia dla mnie nie będzie. ;-)

Micha lina
Gość

Ostanio pytałam, jaki mi polecasz podkład i szczerze poleciłas HM i go kupiłam. :) Powiem tak -moja nowa miłość 😍

Agu Blog
Gość

Super, bardzo się cieszę. :-)

Beata Wróbel
Gość

bardzo lubie healthy mix :)

Agu Blog
Gość

to piątka! :-)

Iwona
Gość

Mam oba podkłady Rimmela, ale tylko wersja Lasting Finish daje u mnie radę.

Agu Blog
Gość

Dlaczego? :-) Wake Me Up Za bardzo rozświetla?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja ze swojej strony bardzo polecam bouriois flower perfection. Moim zdaniem idealny odpowiednik Mac pro longwear WATERPROOF. Nałożyłam oba na twarz, każdy na inną stronę. Jak się dobierze odcień to nie wiadomo który jest który ani ze są dwa różne. Super odpowiednik. Jestem zadowolona acz kolwiek jak nie ma promocji to za dużej różnicy w cenie tez nie ma. Nie sprawdził się u mnie HM ani Rimmel.
Pozdrawiam Monika

Agu Blog
Gość

Kochana Flower Perfection został wycofany z szaf, na rzecz Air Mat, z tego co się orientuję. :-) U mnie niestety kompletnie się ten podkład nie sprawdził. :-)

Ulka Koniak
Gość

O nie! Naprawdę Flower Perfection wycofali? Jak w końcu znalazłam podkład, który mi odpowiada to go wycofują :(
Czy to potwierdzona wiadomość?

Agu Blog
Gość

Widziałam ją na fanpage Bourjois. :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja kupiłam go w swoim rossmannie właśnie.
Pozdrawiam Monika

Agu Blog
Gość

Nie wiem jak z nim do końca jest, może jeszcze wszędzie nie weszły zmiany, ale to oficjalne info od Bourjois, z fanpage. :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Szkoda, bo naprawdę mi podpasował. I to moje może 'ostatnie odkrycie '.
Na stronie bouriois tez go jeszcze mają.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Masz racje… Wycofali…

Kosmetyczne Pudełko
Gość

Ostatnio najbardziej lubię właśnie healthy mix, 123 używałam kiedyś non stop, ale niestety oksyduje i uwydatnia suche skórki. Lubię teź catrice all matt plus, całkiem fajny był też Rimmel z czerwoną zakrętką. Teraz testuję nową wersję L'oreal true match i zapowiada się fajnie ;)

Agu Blog
Gość

Mnie właśnie niesamowicie ciekawi ta nowa wersja! :-)

Veronica B.
Gość

Obecnie używam podkładu z YSL, ale niektóre drogeryjne tez sobie cenię…

Agu Blog
Gość

Które? :-) Na drogeryjnych półkach można znaleźć wiele perełek. :-)

Justyna Wiśniewska
Gość

Bradzo lubię ten Wake Me Up ;)

Agu Blog
Gość

Super! :-)

Sylwia
Gość

Moj faworyt to Rimmel Lasting Finish :) Podkład idealny i ten odcień – 100 Ivory :)

Agu Blog
Gość

Dla mnie już troszkę za ciemny, ale sam w sobie jest bardzo ładny. :-)

Azime
Gość

Bardzo szybko porzuciłam drogeryjne podkłady na rzecz mineralnych i nie wyobrażam sobie powrotu do fluidów płynnych :)

Agu Blog
Gość

A ja używam minerałów zamiennie z drogeryjnymi. :-)

wyznania-holiczki
Gość

Uwielbiam HM. Dziś w Rossmannie kupiłam CC z Bell i Bourjois, zobaczę jak się u mnie sprawdzają. Chciałam jeszcze 123 ale już wykupiono.

Agu Blog
Gość

Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z zakupu. :-)

Agnieszka Wawrzen
Gość

Revlon uwielbiam !! <3,
Słyszałam właśnie wiele dobrego o healthy mix i myślę czy się w końcu na niego nie skuszę :)

Agu Blog
Gość

Polecam gorąco! :-)

natu
Gość

hej! widziałam, że masz szczotę Tangle Teezer w tej wersji Gold i z tym zwiazane jest moje (nieco dziwne) pytanie. Mianowicie- zauważyłaś by po dłuższym czasie noszenia jej w torebce ta cała złota częśc stała się brzydka,porysowana,nieestetyczna? Chcę sobie ją kupić i zaczęło mnie to zastanawiać :P Pozdrawiam,Natalia

Agu Blog
Gość

Hej, nic się z nią nie dzieje. Nadal wygląda spoko, a w torebce noszę naprawdę sporo różnych rzeczy. Choć klucze mam zawsze w osobnej kieszonce. :-)

natu
Gość

ok,chyba się na niego zdecyduję, bo wygląda naprawdę fajnie :D dzieki wielkie za odpowiedź <3

Agu Blog
Gość

Myślę, że będziesz zadowolona! ;-)

Kinga B.
Gość

Moim hitem też jest Bourjois. Na kilka lat zrezygnowałam z podkładów w płynie na rzecz minerałów, bo po prostu nie mogłam dobrać właściwego koloru, HM był dla mnie odkryciem. Wreszcie coś co pasuje! Oba podkłady Rimmel są za ciemne, Bell na mnie ciemnieje o ton. Colorstay przetestowałam kiedyś na policzku i uznałam, że to zupełnie nie to. Do czasu zmycia ciągle czułam go na twarzy. Okropne uczucie (zwłaszcza dla osoby przyzwyczajonej o minerałów :p) Moim niedawnym odkryciem jest BB under20. Jestem już over30, ale ten kosmetyk wyjątkowo mi służy. Jasny kolor jest naprawdę jasny (jaśniejszy od HM51) i ciepły, krem… Czytaj więcej »

Agu Blog
Gość

Kochana, a o którym BB dokładnie piszesz? Ja miałam starą wersję, którą bardzo lubiłam, o tę tutaj a niedawno dostałam nowe pudełeczko, ale oddałam kuzynce, bo stwierdziłam, że lepiej jej się sprawdzi… I teraz chyba żałuję! ;-P

Not too serious blog
Gość

Wolę kremy BB niż podkłady.

Agu Blog
Gość

No to super. ;-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chętnie znalazłabym coś innego niż Estee Lauder którego używam od lat i nigdy czy lato czy zima mnie nie zawiódł. Mam dwa ulubione odcienie ale jak można się domyślać promocje sie nie zdarzają często. Czy któryś z tych podkładów wyżej jest choć trochę do niego podobny?

Agu Blog
Gość

Nie miałam za dużo do czynienia z EL DW, bo nie przepadam za nim. :-) Jednak z tych podkładów, które wymieniłam, jedyne, które choć troszeczkę mogą go przypominać właściwościami, to Revlon i Eris. :-)

Angelika K.
Gość

Nie znam żadnego z nich. Ale na Bourjois HM mam ochotę od dawna. Puder w kamieniu był rewelacyjny, więc i po podkład muszę w końu sięgnąć…

Agu Blog
Gość

O, a ja pudru nie miałam. :-)

Aleksandra Urban
Gość

Dodałabym do tej listy jeszcze Lirene City Matt. Jak dla mnie jest to ideał na co dzień, dla osób o cerze tłustej czy mieszanej. Uwielbiam tą jego lekkość. Jak dla mnie niezawodny :) Jeśli nie próbowałaś, to wypróbuj koniecznie :)

Agu Blog
Gość

A miałam, miałam. :-) To był chyba jeden z moich pierwszych podkładów i w sumie zapomniałam o jego istnieniu. Długo go nie używałam i w sumie chętnie sprawdzę jak wypada teraz, o ile dorwę odpowiedni kolor. :-)

Anszpi- Droga do perfekcyjnych włosów
Gość

REVLON COLORSTAY To mój ulubieniec :)

Agu Blog
Gość

Dużo dziewczyn go lubi. :-)

Magdalena Półtorak
Gość

Ja używam Healthy Mix i od czasu do czasu niekończącego się Nearly Naked :) jednak w tej chwili oba są już dla mnie za ciemne. Nie stosuję ich samodzielnie, ale zdarza mi się je mieszać z moim ulubionym Missha Perfect Cover w odcieniu 13 :)

Agu Blog
Gość

Kusisz mnie tą Misshą :-)

kinga naturalnie
Gość

Ja odchodzę od podkładów drogeryjnych, zresztą nigdy nie znalazłam takiego który by mi pasował.

Agu Blog
Gość

Kinga, używasz minerałów?

Beat The Boredom
Gość

Nasze buźki mają zupełnie inne preferencje. :( Ja nie cierpię Healty Mix, bo mnie zapycha, błyszczę się po 2 godzinach i ściera mi się z twarzy po 4, brudząc wszystko dookoła. :( Podobnie z Bell. Obiecuję sobie zawsze, że oleję te drogeryjne podkłady, bo wszystkie mnie zapychają (teraz mam Astor i też mnie zapycha…) i pójdę w stronę minerałów czy azjatyckich BB. No i nic – przyszła promocja i znów bez sensu zgłupiałam. :D

Agu Blog
Gość

Azjatyckie BB też mogą zapychać. ;-) Spróbuj minerałów, jeżeli masz takie problemy. Ja gorąco polecam Annabelle Minerals. :-)

Paulina Gandecka
Gość

Chciałabym Cię zapytać jaki podkład z wyżej wymienionych polecasz do cery mieszanej z przebarwieniami potrądzikowymi i czasem pojawiającymi się wypryskami. Rozważałam bourjois albo nowość od Catrice.
Co do revlon color stay, okej, ale nie codzień, bo strasznie mnie wysuszał. :) Liczę na Twoją pomoc. :)

Agu Blog
Gość

Hmmm, kochana,gdybym miała Ci polecić jeden, który zastąpi Revlon CS, to chyba Eris… albo Bourjois, ale HM bo 123 będzie Ci podkreślał wszystkie suche miejsca po wypryskach. :-(

Paulina Gandecka
Gość

Spróbowałam dzisiaj 123 Bourjois. Na twarzy miałam jedną warstwę tego podkładu i przyznam, że jak na początku byłam bardzo zadowolona z wyglądu jego na twarzy, tak po ok 4h zauważyłam, że wszystkie moje niedoskonałości mimo pokrycia ich także korektorem były bardzo widoczne. Ale zaobserwowałam to we wszystkich podkładach jakie miałam do tej pory poza Revlon właśnie. :)

Yuki.
Gość

Dla mnie najlepszy okazał się Bourjois 123 CC Cream!

Agu Blog
Gość

Cieszę się. :-)

kleopatre
Gość

Ja też bardzo lubię Colortsaya i ten w tubce LF z Rimmel :)

Agu Blog
Gość

To dwa fajne podkłady. :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kochana a dlaczego nie wymieniłaś w tym rankingu LUMENE CC ?

Agu Blog
Gość

Kochana, dlatego, że nie ma go w drogeriach. :-) A przynajmniej ja go nigdzie nie widziałam. :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja go znalazłam w Superpharm

Agu Blog
Gość

Ja go u siebie w SP nie widziałam, nie kojarzę nawet szafy Lumene stacjonarnie. :-) Dlatego skupiłam się na dostępności głównie w Rossmannach i Naturach. ;-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tydzień temu miałam go w ręce ale 70zł to bardzo dużo.Szafa SP jest w Krakowie w Galerii Kazimierz.Czytam Twój blog i wiem że Ci się spodobał.

LESS IS MORE
Gość

Aga, kolorówka Lumene powoli wchodzi do Superpharm. Nie wiem czy zagości wszędzie, bo niektóre sklepy mają dość mało miejsca, ale u nas we Wrocławskiej magnolii mamy od pewnego czasu Lumene i Pupę :)

Agu Blog
Gość

Ja mam SP w centrum miasta, a dość rzadko tam bywam, więc się nie orientuję. Niedługo będę, to zerknę, dzięki dziewczyny za info. :-)

Natalia Lipińska
Gość

Bardzo lubię healthy mix ale różnie jest z jego trwałością Też mam skórę mieszaną. Jak jest bardziej tłusta to szybko mi się ściera. Lubię też catrice Mam ten matujący ale do mającego mu daleko. Jest lekki idealny na co dzień Używam warm beige. Teraz jestem na etapie revlon ale mi zgestniał i walczę zwydobywaniem. Jest mega trwały i pięknie wygląda na twarzy. Teraz używam 220 ale mógłby być ton jaśniejszy. Dorzuciłabym jeszcze pierre rene. Porównywalny dla mnie jest do healthy mix

Agu Blog
Gość

Który PR? Bo jesli chodzi o Skin Balance, to bym porownala go bardziej do Revlonu ;-)

Natalia Lipińska
Gość

U mnie skin balance daje efekt jak healthy mix :-) ale nie wiem czy czegoś nie zmienili w składzie bo zaczęły mi wypryski wychodzić po nim :-(a tak go uwielbiałam

Klaudia Jaroszewska
Gość

mam ten róż ze zdjęcia ;) fajny jest ;)

LESS IS MORE
Gość

Bardzo ciekawe zestawienie, chociaż dodałabym coś z L'oreala – nowy True Match fajnie się u mnie sprawdza, ale ja mam cerę normalną w stronę suchej na ten moment.

Agu Blog
Gość

ja jeszcze nie używałam nowej wersji TM, a ze starą się nie polubiłam, gdy wóciłam do niej po latach :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam wielki problem z tymi podkladami… Moja cera jest tlusta i swiece sie jak lustro w strefie T a na dodatek mam bardzo czesto suche skorki na nosie czasami na brodzie i czole wiec nie moge uzyc podkladu rozswietlajacego za mocno i takiego ktory podkresla suche skoey tez nie nie wiem co wybrac co polecisz :(

Agu Blog
Gość

Hmm, spróbuj tego z Eris może? :-)

Madź.
Gość

HM uwielbiam, też mam najjaśniejszy kolor, choć mógłby być jeszcze odrobinkę jaśniejszy – wtedy to byłby ideał. A co do Rimmela Lasting Finish 25H nude to dla mnie to był najgorszy podkład, odbijał mi się na wszystkim, nawet jeśli był przypudrowany na maksa. Mam skórę suchą i to może dlatego, ale nawet jeśli miałam zrobiony peeling, nałożyłam dobry krem i moja skóra była naprawdę dobrze nawilżona i wygładzona, to ten podkład w jakiś dziwny sposób podkreślał suche placki, których nie było bez podkładu. + jeszcze ten świnkowy kolor, nie było najgorzej, ale to nie to co mi się podoba. Na… Czytaj więcej »

Agu Blog
Gość

Madź, przydały się 50 w gamie HM to fakt. :-) Co do Rimmela, on ma tendencję do podkreślania suchych skórek, a najjaśniejszy odcień jest różowy niestety. :-( Dlatego wzięłam 100 ivory. :-)

Czekoladowa
Gość

Zdecydowanie Revlon najlepszym podkładem na świecie. Nie wiem czy kiedykolwiek znajdę lepszy ;D

GumaDoZuciax3
Gość

Kupiłam ostatnio Revlona i nie mogę się doczekać, aż zacznę go testowac :)

zrelaksowana
Gość

Kupiłam dzisiaj podkład Rimmel Wake me up i chyba to będzie to :)

Anna Ka
Gość

A jak się ma Rimmel Lasting Finish 25 HR do Rimmel Stay Matte? Masz porównanie?

I jeszcze pytanie o CC Cream Bourjois i Bell; traktujesz je jak kremy cc (czyli bez kremu pod nie) czy jak podkład? Bo wiele osób pisze o nich w kontekście podkładu i jestem zdezorientowana ;).

Ela Kołodziej
Gość

Cześć ! Super post ! :) Gdy czytałam wstęp czułam się jakbyś opisywała moją cerę. Mam zatem pytanie, jakiego używasz kremu na dzień/noc? Pozdrawiam

LESS IS MORE
Gość

Podkłady AA polecam wypróbować jeszcze z drogeryjnych :)