Kosmetyki kolorowe, których używam najczęściej

napisała AGU
Zakładam, że każda z Was, pośród szerokiej gamy kosmetyków, ma garstkę swoich absolutnych faworytów. To produkty, za którymi tęsknimy, gdy się kończą, więc kupujemy je ponownie. Takie pewniaki, przyjemne w użyciu oraz sprawdzające się niezależnie od okazji i pory roku. Choć mamy inne, równie dobre, to nie chciałybyśmy, aby kiedykolwiek je wycofano. Ja także posiadam taką “bazę”, o której Wam dziś opowiem. Poznajcie najlepszych z najlepszych!

Jeżeli odwiedzacie mnie regularnie wiecie, że do znudzenia zachwalam dwa podkłady. Choć testuję ich sporo i znam naprawdę kilka fajnych, to moimi ulubieńcami wciąż pozostają: Bourjois Healthy Mix oraz Bell HYPOAllergenic CC Cream. Pierwszy lubię za ładne krycie, delikatne właściwości nawilżające, trwałość i naturalny wygląd. Drugi natomiast za lekkość, ujednolicenie kolorytu i idealne stapianie się z cerą. W zasadzie oba zachowują się na mojej skórze bardzo podobnie, z tym, że Bourjois lepiej kamufluje niedoskonałości. Na co dzień więcej nie wymagam. Sprawdzają mi od dłuższego czasu, więc zawsze mam je w zapasie. 

W kwestii korektorów króluje marka Catrice, zarówno kamuflaż w słoiczku, jak i ten w płynie, są moimi hitami i choć czasem używam czegoś innego, zawsze do nich wracam. Wersja kremowa świetnie kryje wszelkie niespodzianki, nawet te większego kalibru, a płynna idealnie ukrywa cienie pod oczami, ładnie rozjaśnia i nie obciąża cienkiej skóry w tym obszarze. Wiem, że niektóre z Was skarżą się na to, że kosmetyki oskydują bądź zapychają, ale u mnie nic takiego nie ma miejsca.

Krycie na 102! / Catrice Camouflage Cream
Nowe kamuflaże Catrice – wersja w płynie!

Żelazny zestaw do podkreślania policzków i modelowania twarzy, to trio od theBalm. Ulubiony bronzer Bahama Mama sprawdza się u mnie niezależnie od pory roku – ma odpowiedni odcień, nie robi plam, ani smug i nigdy nie wygląda sztucznie. Długo się utrzymuje, nie zapycha i współgra z każdym makijażem. Hot Mama to piękny róż, który długo traktowałam po macoszemu, a teraz się z nim nie rozstaję. Rozświetla skórę, zapewnia jej zdrowy blask i odświeża wygląd. Myślę, że dodaje uroku nawet najzwyklejszemu lookowi, wykonanemu w 5 minut. Rożswietlacz to natomiast niezawodna Mary-Lou Manizer. Owszem, jest wiele fajnych i tanich propozycji na rynku, które bardzo lubię, ale do Mary mam jakiś sentyment i wciąż zachwycam się efektem jaki daje na mojej skórze – to piękna, gładka tafla, która równomiernie odbija światło. Prezentuje się fenomenalnie zarówno w dzień, jak i wieczorem. Na zdjęciach widzicie nowiuśki egzemplarz, bo poprzedni roztrzaskałam na płytkach w łazience. :(

Bronzer idealny – theBalm Bahama Mama
Rozświetlająca ślicznotka – Mary-Lou Manizer
Rozświetlające trio od theBalm: Mary, Cindy, Betty
Ulubione róże do policzków: top 8

Numerem jeden, jeśli o pudry matujące chodzi, od wielu, wielu miesięcy jest marka Paese. Używam zamiennie dwóch – ryżowego i bambusowego. W zasadzie nie wiem, który lubię bardziej. Wydaje mi się, że ryżowy matuje nieco lepiej, a bambusowy jest lżejszy. Oba są drobno zmielone, idealnie gładkie w konsystencji i trzymają moją strefę T w ryzach przez długie godziny. Nie powodują przy tym wysuszenia skóry, a moja ma do tego tendencje. Poza tym też nie bielą, idealnie stapiają się z cerą i są na twarzy całkowicie niewidoczne. Zero efektu maski, czy zapychania. W międzyczasie testuję inne pudry, ale do nich zawsze z ogromną przyjemnością wracam – mam wrażenie, że nigdy się nie skończą!

Teraz słów kilka o bazie pod cienie. Od dłuższego już czasu uwielbiam theBalm Put A Lid On It. Jest przezroczysta (jeśli macie zasinienia na powiekach, to niestety ich nie ukryje) i spełnia swoje zadanie w stu procentach. Podbija kolory cieni, utrzymuje je na powiekach cały dzień w nienaruszonym stanie i sprawdza się z kosmetykami każdej marki. Do tego dochodzi naprawdę niesamowita wydajność i łatwość w obsłudze – baza ma wygodną tubkę, szybko się wchłania na skórze i nie roluje się. 

Maskarą, którą na ten moment lubię najbardziej i regularnie do niej wracam jest L’Oreal Volume Million Lashes So Couture. To fioletowa wersja, która na poniższym zdjęciu wypadła bardziej granatowo. ;-) Uwielbiam ją za gumową, bardzo precyzyjną i wygodną szczoteczkę oraz za efekt jaki daje na moich rzęsach. Spektakularnie wydłuża, delikatnie pogrubia, ładnie podkręca, a przede wszystkim, doskonale rozdziela i nie osypuje się w ciągu dnia. 

→ Jestem na tak! LOreal Volume Million Lashes So Couture

Za swoimi brwiami nie przepadam i wciąż szukam najlepszej metody ich uzupełnienia. Przerobiłam wiele kosmetyków, ale już od kilku miesięcy najbardziej odpowiada mi cień do brwi Golden Rose w odcieniu 104. Pozwala mi uzyskać nierzucający się w oczy, w miarę naturalny efekt.Ma ładny, chłodny odcień, odpowiednią konsystencję, dzięki której mogę zachować precyzję. Poza tym jest trwały i nie rozmazuje się w ciągu dnia.

Na koniec usta. Chyba żadnej z Was nie zaskoczę, gdy napiszę, że wciąż najlepszymi pomadkami według mnie są te matowe od Bourjois, a dokładniej Rouge Edition Velvet. Wyjątkowo mocno je lubię – na moich ustach utrzymują się wiele godzin oraz są odporne na jedzenie i picie. Nie podkreślają naturalnych załamań warg, nie wylewają się poza ich kontur, nie przesuszają. Nie sprawiają mi również żadnych problemów podczas aplikacji. 

Bourjois Rouge Edition Velvet, czyli mat w najlepszym wydaniu 

Bourjois Rouge Edition Velvet, nowe odcienie nude

Równie mocno polubiłam matowe pomadki w kredce Golden Rose Matte Lipstick Crayon, które nie są już tak trwałe jak Bourjois, ale na pewno równie komfortowe w noszeniu. Nie przesuszają ust, tak jak REV mają wykończenie aksamitnego matu i naprawdę pięknie wyglądają na ustach. Jedynym ich minusem jest dla mnie fakt, że wymagają ostrzenia – gdyby były wykręcane, nie miałabym się do czego przyczepić. Tak czy inaczej, to rewelacyjne szminki w stosunkowo niskiej cenie, o szerokiej gamie kolorystycznej i wielu ciekawych odcieniach.
I to już cała moja gromadka. Nie pokazałam Wam jedynie palety cieni, bo akurat w tej kategorii za dużo mam faworytek. ;-) Wszystkie kosmetyki, poza kremem CC Bell znajdziecie w drogerii ekobieca.pl.
Dajcie znać jak przedstawia się Wasza kolorowa baza i jakie kosmetyki lubicie najbardziej :-)
__________________________________________
Przy okazji zapraszam też na instagram. Tam jestem codziennie i publikuję różne nowości, a także dzielę się tym co obecnie u mnie słychać. ;-) 

PS. Dziewczyny, dzięki Wam, udało nam się zebrać 2281,74zł dla kociaków 😻😻😻 W imieniu wszystkich futerek, drogerii ekobieca.pl, szczecińskiego oddziału Fundacji Viva oraz moim, bardzo dziękuję za wszystkie złożone zamówienia, za udostępnienia informacji i nagłaśnianie tej akcji! Jesteście najlepsze!!!! 💛💛💛

62 komentarze
0

Zobacz także

62
Dodaj komentarz

avatar
34 Comment threads
28 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
GumaDoZuciax3Jagoda o włosachDaria GraśbloGosiasandraxblog Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Alicja Siemieniecka
Gość

korektory z catrice, dokładnie ten tusz z loreal to moi must have :D ale szminki zarówno te z GR jak i bourjois bardzo lubię :D

Agu Blog
Gość

Super, że sprawdzają się również u Ciebie :-)

Monga
Gość

Ja też bardzo polubiłam Bourjois, choć czaję się też żeby wypróbować Golden Rose (u mnie nie ma wyspy, a jedyna drogeria która ma ich asortyment świeci takimi pustkami, że boję się tam kupować kosmetyki). Wracając to tych pierwszych mam pytanko, bo miałaś chyba wszystkie (albo prawie wszystkie kolory). Mam między innymi 07 i bardzo ją lubię, ale chciałabym odrobinę ciemniejszą, choć nadal w podobnym tonie. Która Twoim zdaniem byłaby najlepsza?

Agu Blog
Gość

Przychodzi mi na myśl jedynie 12, choć ona i tak różni się od 07. ale jutro jeszcze dokładnie zerknę na kolory. :-)

marta_v
Gość

Hot mama jest super, zwłaszcza teraz – idealnie łączy się z bronzerem i wygląda pięknie na twarzy :)

Agu Blog
Gość

Dokładnie :-) choć zimą też ładnie wygląda :-)

Kosmetyczne Pudełko
Gość

Kamuflaż Catrice w słoiczku i cień do brwi z GR mam stale w swojej kosmetyczce. Znam też healthy mix i tusz L'oreal. Nad zakupem kremu CC Bell ciągle się zastanawiam. ;)

Agu Blog
Gość

Polecam wypróbować, tym bardziej, że nie kosztuje dużo :-)

Kosmetyczna strona życia/fotografka
Gość

Super zestaw !
Ja czaję się na kamuflaż z Catrice (w słoiczku lub w płynie) w najjaśniejszym kolorze, ale w mojej drogerii jest stale wyprzedany :(

Agu Blog
Gość

Sprawdź online :-)

Maria Smolarek-Wilińska
Gość

Ciekawe kosmetyki
Znam z nich tylko mary lou i też ją uwielbiam
oraz pudry paese
reszcie muszę przyjrzeć się bliżej
pozdrawiam MARCELKA♥

Agu Blog
Gość

Pozdrawiam także ;-)

www.kassiiaa.blogspot. com
Gość

Uwielbiam kamuflaż z Catrice :)

Agu Blog
Gość

Jest świetny więc się nie dziwię :-)

Ewelina K
Gość

Ja lubię tusze L'Oreal, ale o dziwo fioletowej wersji jeszcze nie miałam;) moim ulubionym jest Wings Sculpt ;) korektory Catrice są fajne tylko ten w płynie (ciemniejszy) totalnie dla mnie za jasny :(

Agu Blog
Gość

A mi się WS, z tego co pamiętam, nie sprawdził. :-)

kargawr.
Gość

tusz znam i uwielbiam:) róż hot mama strasznie mi się podoba!:)

Agu Blog
Gość

Polecam Hot Mamę lub jego tańszy odpowiednik ze Sleeka :-)

Łukasz Bier
Gość

sporo osob zachwala te kosmetyki bell musze się skusić na jakiś :)

Agu Blog
Gość

Fajne są :-) polecam krem CC i rozświetlacz :-)

Kamila Konarska
Gość

Z Twoich ulubieńców znam jedynie pomadki z GR-mam nr 08 i 10 i oba bardzo lubię, chociaż chyba ósemkę bardziej:)

Agu Blog
Gość

U mnie ostatnio 10 króluje :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Moimi przyjaciółmi są: baza poreprofesional z Benefit, Shiseido synchro skin, Prime and poreless puder too faced, coralista róż, paleta cieni tartelette Amazonian Clay Matte, Natural Matte z Too Faced i tusz Too Faced Better than Sex, a szminki to Mac Mehr, i Mac Men love Mystery. Baza pod Cienie Ud anti anging.
Pozdrawiam serdecznie
Monika

Agu Blog
Gość

Poza bazą, żadnego ego kosmetyku nie używałam :-D

Kolorowa Radość
Gość

Ja też cały czas uwielbiam Brev :D

Agu Blog
Gość

No i piątka :-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Proszę, nie bądź zła, uwielbiam Twoje posty i czytam je zawsze z przyjemnością, ale wydaje mi się, że często poruszasz podobne tematy i mam wrażenie ze czytam ten sam post o tych samych kosmetykach już kolejny raz (szminki Bourjois, Healthy Mix, CC Bell, The Balm)…

Agu Blog
Gość

Nie jestem zła, ale nie wiem co miał na celu Twój komentarz. :-) Piszę o wielu kosmetykach, testuję nowości, ale mam grono swoich ulubieńców, których używam cały czas. To, że regularnie wspominam o nich na blogu, oznacza tylko jedno – naprawdę lubię te kosmetyki i polecam, bo sprawdzają się u mnie niezależnie od okazji, więc zasługują na uwagę. Nie będę na siłę ściemniać, że nagle podkład, który mam od tygodnia jest moim ulubieńcem, byleby tylko napisać o czymś nowym, bo chyba nie w tym rzecz.:-) A jeżeli komus to nie odpowiada, to już nic na to nie poradzę. :-)

theCieniu nail art
Gość

Ja też uwielbiam tą mascarę So Couture :) Teraz dałam sobie przerwę na testowanie innych rzeczy, ale za 3 miesiące na pewno wrócę do tej. Od dawna poluję na płynny kamuflarz Catrice, ale wciąż nie mogę go dostać :( Znika z półek błyskawicznie!Szukam też fajnej bazy pod cienie i chyba skuszę się właśnie na tą od theBalm. Ostatnio się nad nią zastanawiałam, ale ostatecznie zrezygnowałam, jednak teraz po Twoim poleceniu dodałam spowrotem do wishlisty :) Jestem ciekawa, jak się sprawdziDo brwi wolę kredkę maybelline brow satin z cieniem – super szybko się jej uzywa – kredką "uzupełniam włoski", a gdy… Czytaj więcej »

Agu Blog
Gość

Bazę polecam, albo theBalm, albo Lumene – moje dwie top of the top. :-) A z minerałów większą sympatią pałam do Annabelle Minarals, podkład matujący i rozświetlający, wygląda pięknie. :-)

Yasniiable
Gość

pomadki w kredce mnie kuszą:)

Agu Blog
Gość

są świetne. ;-)

Chocolade
Gość

Healthy Mix uwielbiam i ja :) A do tego Rimmel Wake Me Up w okresie wakacyjnym – bardzo fajnie się "mieszają" razem :)

Agu Blog
Gość

Miło wspominam Wake Me Up. :-) Moja mama często do niego wraca.

Agness makeup
Gość

Moje pewniaki w większości pokrywają się z Twoimi. Pudry Paese, pomadki Bourjois i te w kredce GR są świetne i zawsze mogę na nie liczyć. Z pudrem od GR w tym samym odcieniu nie rozstaję się już od ponad roku. :)

Agu Blog
Gość

Świetne i w większości też niedrogie, co bardzo sobie cenię. :-)

wakeup makeup
Gość

miałam tusz do rzęs i byłam całkiem zadowolona (ale kiedy już nieco przysechł), używam też do twarzy kamuflażu w słoiczku, a ten płynny jest dla mnie za ciężki pod oczy, będzie do twarzy zimą…

Agu Blog
Gość

O widzisz, a dla mnie pod oczy sprawdza się super. :-)

Cammy
Gość

Puder Paese bardzo lubię :)

Agu Blog
Gość

Faaajne są :-)

Jolanta Flower
Gość

Uwielbiam pomadki matowe Rouge Edition. Ostatnio kupiłam matową czerwień z Douglasa i też jest ok, ale zachwycona byłam najbardziej odcieniem Amethyst z NYXa. Cudo *.* i jak na nieszczęście skończyła mi się i nie dowożą nowych dostaw jeszcze do Douglasa :(

Agu Blog
Gość

Swego czasu kusily mnie maty z NYXa, a potem jakoś odpuściłam. :-)

Moje Imponderabilia
Gość

Fajne kompendium wiedzy o wartych uwagi kosmetykach :) Miło się czyta takie posty!

Agu Blog
Gość

Dziękuję! ;-)

Agnieszka bloguje
Gość

Agata, dzięki Tobie pokochałam krem CC z Bell! Uwielbiam jaki pozostawia efekt :) So Couture też uwielbiam i powracam do niego nieprzerwanie od kilku lat!

Agu Blog
Gość

Cieszę się bardzo! <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam :)

Czytałam ostatnio 50 faktów o Tobie.
Jakie studia ukończyłaś?
Widziałam, że kilka kierunków :) Ładnie

Agu Blog
Gość

Zdrowie publiczne, ekonomię, edukację wczesnoszkolną i wychowanie przedszkolne. ;-)

Joannaa Lifestyle
Gość

Też uwielbiam te kosmetyki z theBalm – co prawda nie trio a duo, bo bronzer i rozświetlacz – moi Mistrzowie ;-)!

Agu Blog
Gość

Nie dziwię się, że je lubisz. :-)

Kosmetyczny nerd
Gość

Niestety ten płynny korektor ma być wycofany z powodu zimowej kolekcji:( nie fajnie:(

Daria Graś
Gość

Coooo? :( Ale smutek!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A stosował może ktoś olejek z Loreal z bodajże profesjonalnej lini Mythic Oil? Ten nawilżający albo inny z tej serii;)

Agu Blog
Gość

To serum silikonowe – do zabezpieczania włosów jest świetne, ale jeśli zależy Ci na nawilżeniu, polecałabym oleje. :-)

Ola
Gość

Kilka z tych kosmetyków goszczą na stałe w mojej kosmetyczce :)

Agu Blog
Gość

Cieszę się, że i u Ciebie się sprawdzają. :-)

sandraxblog
Gość

Niedawno odkryłam swój ulubiony podkład – Bourjois healthy mix serum.. dopóki będą go produkować to ja prawdopodobnie będę go kupować. Pierwszy o idealnym dla mnie odcieniu, lekkości.. zarówno zimą jak i latem jest po prostu idealny :)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kochana, w drugim akapicie,literówka w słowie oksyduje 😊 :)

bloGosia
Gość

Widzę kilku moich ulubieńców :-)

Daria Graś
Gość

Ja kiedyś bardzo lubiłam Healthy Mix, ale przerzuciłam się w okresie letnim na L'oreal Infallible 24 Matte, ponieważ jest bardziej trwały, niż ten z Bourjois, który schodził bardzo szybko z nosa i z czoła. :( A korektor z Catrice uwielbiam <3

Jagoda o włosach
Gość

Tez lubię tą maskarę a ten krem CC Bell muszę wypróbować :)

GumaDoZuciax3
Gość

Lubię ten krem CC i kupiłam go z Twojego polecenia <3